nowe przyjaźnie w srednim wieku-czy to możliwe?

28.05.05, 17:33
W listopadzie zawaliła mi sie ponad 20-letnia rodzina, jestem w trakcie
rozwodu, tesciowie zamilkli, synowie prawie dorośli, wspierający, ale nie
chce ograniczac ich rozwoju swoją samotnoscią.Po pół roku od kataklizmu
zaczynam dostrzegac swiat i swoją samotność.Czy komuś z was udały sie nowe
znajomości w wieku ok.45-50? Gdzie sie odnależliście? Jestem otwarta, pracuję
dużo w wąskim środowisku,jezdżę z pracy do pracy i nie widzę szans.Słusznie?
Nie chodzi mi o romanse tylko miłe znajomości polepszające samopoczucie,
pozwalające na spędzanie czasy niw w pojedynkę.Dotychczasowi przyjaciele byli
nasi wspólni i dają mało wsparcia.
    • psychopata.z.borderline Re: nowe przyjaźnie w srednim wieku-czy to możliw 28.05.05, 17:42
      czesto "przyjaźnie" rozpadaja sie wraz z rozpadem związku, to normalne. mozesz
      czuc sie wtedy samotna, ale czasem im mniej ludzi tym lepiej.
      Ja od blisko 1,5 roku mam bardzo mało znajomych, z którymi utrzymuje kontakt. A
      ci tez maja problemy typu odejcia, mysli o rozwodzie, wiec staje sie on jeszcze
      rzadszy.
    • landrynka8 Re: nowe przyjaźnie w srednim wieku-czy to możliw 28.05.05, 17:53
      Ależ oczywiscie że jest to możliwe. To zalezy czy jesteś otwartą, sympatyczną,
      empatyczną osobą.
      Moja babcia jest w podeszłym wieku a cały czas zawiera przyjaznie. Głowa do
      góry.
      • ciotkadee Re: nowe przyjaźnie w srednim wieku-czy to możliw 28.05.05, 18:28
        Gdzie Babcia spotyka tych nowych ludzi? Mam wrażenie, że wszyscy są tak
        hermetyczni. Spaceruje z psem, jezdże na rowere, pływam...Jak się to robi?
        • landrynka8 Re: nowe przyjaźnie w srednim wieku-czy to możliw 28.05.05, 19:58
          Moja babcia wystarczy że pojdzie do sklepu a przychodzi po 3 godz.Jest
          b.kontaktowna i ma taką dobroć-ludzie to wyczuwają. Tak naprawde nie ma
          znaczenia gdzie babcia pojdzie,bo zawsze wokół niej zbierają się ludzie.

          Póżniej dzwonią, przychodzą a to z tabletkami, a to z ciastem. Czasami
          przychodzą powiedzieć do jakiego konkretnie lekarza babcia ma pojść.
          • landrynka8 Re: nowe przyjaźnie w srednim wieku-czy to możliw 28.05.05, 19:59
            oczywiście miało byc kontaktowa.
    • facio60 Re:Mozliwe, choc nielatwe:)) 28.05.05, 19:38
      No to masz problem.Rzeczywiscie,trudno jest sobie ot tak kogos
      znalezc,zwlaszcza jesli to mial by byc przyjaciel.Ja tez do rozrywkowiczow nie
      nalezalem, moje malzenstwo rozpadlo sie tak jak Twoje po prawie tylu samo
      latach.
      Jak na faceta jest mi moze latwiej, bo dziecko jest przy mnie.Czy zaczalem
      cierpiec na brak znajomych po tym fakcie?Raczej nie.Ci prawdziwi zostali i sa
      b.przyjacielscy (nawet), poznalem tez nowych, w tym kolege w podobnej sytuacji.
      Co innego natomiast nowa przyjazn z plcia odmienna.Tu juz trzeba sie "ruszyc".
      Poprzez spacery, zakupy i zamkniete srodowisko pracownicze trudno cos znalezc,
      chociaz...
      Ja troche zaczalem grzebac w "Randkach" i chyba poznalem kogos
      interesujacego.Pierwsze ploty mamy za soba.
      Jakos tak jest jednak,ze podswiadomie ta nowa osobe porownujemy z poprzednikiem
      (poprzedniczka) i to moze byc trudne.Ale trzeba odciac sie zdecydowanie od
      przeszlosci i patrzec na ta nowa osobe pozytywnie, zwlaszcza jesli ona tez
      zostala skrzywdzona przez los.I tego Tobie zycze.
      Facio
      • ciotkadee Re:Mozliwe, choc nielatwe:)) 28.05.05, 23:12
        Dzięki Facio, powiało optymizmem, chociaż wymaga przekraczania kolejnych granic
    • martyna14 Re: nowe przyjaźnie w srednim wieku-czy to możliw 29.05.05, 02:15

      Moze zapisz sie na jakijs kurs czy sama zaloz klub samopomocy dla ludzi po
      rozwodzie.
      • m.malone Psubrat! 29.05.05, 03:04
        Nie ma nikogo lepszego:)
    • lilit555 Re: nowe przyjaźnie w srednim wieku-czy to możliw 29.05.05, 11:20
      ciotkadee napisała:

      > W listopadzie zawaliła mi sie ponad 20-letnia rodzina, jestem w trakcie
      > rozwodu, tesciowie zamilkli, synowie prawie dorośli, wspierający, ale nie
      > chce ograniczac ich rozwoju swoją samotnoscią.Po pół roku od kataklizmu
      > zaczynam dostrzegac swiat i swoją samotność.Czy komuś z was udały sie nowe
      > znajomości w wieku ok.45-50? Gdzie sie odnależliście? Jestem otwarta, pracuję
      > dużo w wąskim środowisku,jezdżę z pracy do pracy i nie widzę szans.Słusznie?
      > Nie chodzi mi o romanse tylko miłe znajomości polepszające samopoczucie,
      > pozwalające na spędzanie czasy niw w pojedynkę.Dotychczasowi przyjaciele byli
      > nasi wspólni i dają mało wsparcia.



      odpowiadam : tak,to mozliwe, ale...dosc trudne
      zalezy jaka osoba jestes, czy hermetyczna z natury, która dawno temu weszła w układy, które siła rozpedu, konwencji, przyzwyczajenia...trwały przeez lata, a teraz sie rozpadły, bo nic w nich nie byo przwdziwego
      czy taz jestes osoba otwarta na ludzi i swiat, a wtedy nie powinno byc problemu
      poobserwuj siebie, zobacz jak to jest kiedy ktos do ciebie zagada, ot chocby na ulicy, jak sie z tym czujesz, czy uciekasz, czy jakos nawiazujesz wiez
      nie chodzi o to zeby zaprzyjazniac sie z kazda napotkana na ulicy czy gdzie indziej osoba, ale o to, czy w ogóle cos miedzy toba i ludzmi sie dzieje, czy jest jakas energia
      mamy rozne układy z ludzmi, i te wazne, głebokie, i krótkotrwałe, ale wszystkie sa wazne - nigdy nie wiadomo czy parominutowe spokanie z nieznajoma osoba nie bedzie kamieniem milowym w jej czy twoim zyciu...

    • hubkulik Re: nowe przyjaźnie w srednim wieku-czy to możliw 29.05.05, 11:26
      >nowe przyjaźnie w srednim wieku-czy to możliwe?

      A czemu nie?

      Pozdrawiam Hubert
Pełna wersja