jak to jest w waszych związkach ?

28.05.05, 19:30
chodzi mi o takie kilkuletnie związki,czy bedąc z kims tyle czasu nadal sa
jakies rzeczy, czy cechy partnera które was smucą lub denerwuja?
czy nalezy jeszcze starac sie to w tej osobie cos zmieniac czy tez
zaakceptowac ja taka jaka jest ?
bo moj kochany jakos nie przepada za przytulaniem, kiedy ja znowu bardzo tego
potrzebuje...
przewaznie to ja musze mo mówic aby mnie przytulił bo on jakos rzadko sobie o
tym przypomni, wiem ze to głupi problem ale jakos dla mnie ta czułosc jest
bardzo wazna...
    • facio60 Re: jak to jest w waszych związkach ? 28.05.05, 19:47
      W b.wielu zwiazkach jest tak jak piszesz.I dopiero na skutek jakis trzesien
      ziemi partner zaczyna rozumiec co moze stracic.Inna sprawa to, to, czy warto
      jest zmieniac kogos na sile, jesli w sumie pozytywy przewazaja i mozna
      powiedziec, ze cos przeszkadza, ale przeciez nasz partner ma tyle innych
      zalet....Wydaje mi sie, ze trzeba duzo rozmawiac i mowic o swoich potrzebach,
      ale trzeba wybrac po temu dobry moment.Np.wczasy lub dni wolne sa dobrym
      momentem.Na pewno nie pozny wieczor lub wtedy gdy partner ma problemy
      np.pracowe.Bedzie to traktowal jak atak,lub pomysli, ze on ma tyle powaznych
      spraw na glowie, a Ty mu wyskakujesz z czyms takim.Faceci sa inni.
      Ale mozna ich podejsc.Zdecydowanie odradzam Ci natomiast, proby znalezienia
      czegos zastepczego, ot tak zeby sie troche dowartosciowac.Zwiazek moze tego nie
      wytrzymac i stoczysz sie w jeszcze wieksze problemy niz to nieszczesne
      przytulanie.
    • baszi Re: jak to jest w waszych związkach ? 29.05.05, 08:12
      do końca życia będzie cię coś denerwowało a na starość to może i więcej bo
      ludzie stają się zgryźliwi:D, i nie chodzi o to , żeby zmieniaćpartnera na
      swoja modłę - nikogo nie zmienisz i to najgorsze co możesz robić. sama pewnie
      byś nie chciała żeby cię ktoś zmieniał. tu jest kwestia naszych potrzeb i
      oczekiwań wobec partnera. jedyne co możesz zrobić to otwarcie mówić czego
      potrzebujesz, czego ci brakuje, co jest nie tak, co nie daje ci satysfakcji, co
      cię boli, smuci. nie zapomnij też mówic o dobrych i miłych rzeczach i od tych
      powinnaś zacząć tą rozmowę. potem czekaj na rezultaty, jesli będą chwilowe to
      rozmawiaj dalej, jeśli ich nie będzie to albo się pogódź albo poszukaj partnera
      który da ci ciepło i uczucie kórego potrzebujesz, jeśli chodzi o pryztulanie
      możesz sama zacząć siędo niego pryztulac wtedy kiedy odczówasz taką potrzebę
      może sam zrozumie, może sam zapyta. przecież nie musisz za kazdym razem czekać
      aż on sie domyśli że chcesz sięprzytulić a o zgodę też chyba nie musisz pytać
Pełna wersja