gohstek
29.05.05, 17:04
Trudno nie oprzeć się i nie napisać o tym. Buractwo myślowe Polaków ma swoje
grunty w zwycięskim i tępym katolicyźmie, który sam w sobie nie zostawia już
wiele miejsca dla samodzielnego myślenia i krytyki. Poza tym, wszystko razem
podbarwione słynnym polskim drobnomieszczaństwem i dulszczyzną, czyli fałszem
i zakłamniem, daje mieszankę cięzko- strawieną dla współczesnego człowieka.
Rzygać sie chce, jak się czyta te wszyskie wasze posty!
Wiele z tego ukazuje post o ojcu szukającym agencji towarzyskich w googli.
Ludzie, czy wy napradę żyjecie w klatkach z kurczętami,że świata nie oglądacie?
Oto wycinek tekstu:"sa sprawy ktore nie
powinny interesowac rodzicow jak i dzieci....Bedziesz w ich wieku to wtedy to
zrozumiesz :-)"
Takich i podobnych tekstów jest w tym posćie wiele! Przerażające! To
katolicyzm wyprodukował bezmyślneg dorosłego w myśl przykazania: "Szanuj ojca
i matkę" Przykazanie wygodne, bo usprawiedliwiajace każdy wybryk ojca albo matki.
I jak uczyć wzajemnego szacunku, zaufania, wrażliwości, jeżeli dorośli sami
nie umieją dać odpowiedniego przykładu.
Propagujcie dalej swój fałsz i dulszczyznę panienki w swoich śmiechu wartych
"poradach" .
Acha i jeszcze jedno mężczyzna szukający burdelu w internecie, szuka to co go
interesuje. Sprawy dotyczące jednego z członków rodziny, dotyczą wszystkich.
Rodzina jest całoscią i w niej nie żyje się odrębnie.