czarny.baca
01.06.05, 12:39
Była sobie raz ksiezniczka....
jak to w bajkach bywa, piękna, z głową pełną marzeń. Niepokorne, ciekawe
świata dziecko........, w młodości historyk sztuki z zachwytem dla
niecodziennych zabytków krakowskich fortyfikacji........., popijający
Smirnoffa czując wiatr w długich złotych włosach.
"do dziś czuję w ustach smak zmrożobej wódki" wspomima księżniczka. "takich
smaków nie zapomina się". Nie zapomnina sie również pewnych obrazów.
Obraz księcia, który był odleglejszy niż chcwiazdy, choć bliższy niż żrenice.
Księżniczka poczuła, że był to szczęślwi los, który wyciągnęła z rąk
niewidomej kwiaciarki.
Pewnego dnia Król kat zabił marzenia księżniczki. Ogłosił, że odda rękę córki
temu, kto pierwszy zechce poślubić księżniczkę. Kto współcześnie chce zenić
się z księżniczkami?
Trafiła na "ksiecia Wiesia"
Przyjechał po nią książę Wiesław Pierwszy jako piwerwszy, czyli.........
Książę Wiesław z gębą mało książęcą.