olang
04.06.05, 15:27
To się stało niedawno - właściwie przez przypadek. Przy pomocy internetu. Mam
29 lat. Wiem, że mój ojciec nie żyje, od kiedy skończyłam 2 lata. Nie pamiętm
go nawet. Mam jakieś może 2 zdjęca - to wszystko. Oficjalna wersja mojej
rodziny brzmi: zginął w wypadku. Zawsze byli bardzo oszczdni w słowach jeśli
chodzi o jego osobę.A ja tak badzo nie pytałam. Ostatnio przez przypadek, w
internecie natrafiłam na jego ślad.\było tam jego zdjecie sprzed wielu lat.
Znalazłam kontakt z ludźmi, którzy go znali.Wiem już teraz ,że ....moja mama
go zabila. Nie znam jeszcze dokladnie okoliczności tego, co sie stało. Czy
było to w afekcie, czy niechcący, czy to był wypadek...wiem,że dowiem się
wszystkiego.Już niedługo. Ale trochę się boję, chociaż teraz już nic mnie
nie powstrzyma,żeby się dowiedzieć. Moja mama nie wie,że wiem i mam nadzieję,
że nigdy się nie dowie. Dlaczego o tym piszę? Dlatego,że nie mogę o tym
nikomu opowiedzieć. Po prostu nie mogę. A taka wiedza ciąży.Nawet nie wiecie
jak bardzo.