speer
05.06.05, 21:26
Co sadzicie o romansie izolowanym. To znaczy, chodzi o sytuacje, gdy spotykacie sie z kims glownie dla sexu. Dostajecie od tej osoby to co najlepsze, sami tez to dajecie,sex, wspolna noc, sniadanie i do widzenia za tydzien.
Odpada wtedy obarczanie partnera problemami dnia codziennego, odpada cala ta otoczka, ktora niszczy, nie ma zazdrosci, klotni...
Czy to nie idealne rozwiazanie?