Czy macie tak...

07.06.05, 13:55
...jak ja?

Czasem rozmawiam sam ze sobą na głos. Przeważnie żeby poddać siebie ostrej krytyce.

Czy to jest normalne? Pod jaką teorię z zakresu psychologii można to podciągnąć?
    • hansii Re: Czy macie tak... 07.06.05, 14:06
      seksoholik napisał:

      > ...jak ja?
      >
      > Czasem rozmawiam sam ze sobą na głos. Przeważnie żeby poddać siebie ostrej
      kryt
      > yce.
      >
      > Czy to jest normalne? Pod jaką teorię z zakresu psychologii można to
      podciągnąć
      > ?
      >
      W komunizmie do skladania samokrytyki potrzebny byl jeszcze, prokurato, ktory
      te koniecznosc dobitnie Ci sugerowal i naturalnie AKTYW, ktory Twojej
      samokrytyki z radoscia wysluchiwal.

      A Ty, tymczasem, jak to w gospodarce rynkowej, postanowiles ciac po kosztach
      i jestes "trzy w jednym".
      Psychologicznie, to ja nie wiem, hollera, jak to nazwac, ale politycznie
      biorac, stales sie chyba tym upragnionym, doskonalym free HOMOSOVIETICUS ?
      • psychopata.z.borderline Re: Czy macie tak... 07.06.05, 14:10
        Hansii, golisz jajka?
        • j-k Re: Czy macie tak... 07.06.05, 14:14
          psychopata.z.borderline napisała:

          > Hansii, golisz jajka?

          NIE. Gole tylko JEZA przed konsumpcja, a bo co?
      • seksoholik Re: Czy macie tak... 07.06.05, 14:25
        Towarzyszu pułkowniku brzmisz wiarygodnie.
        Może to rzeczywiście jakaś spuścizna po latach kowchozowego zniewolenia.
        Możiet byc.
        • tropiacalala Re: Czy macie tak... 07.06.05, 14:32
          > od czasu do czasu,nalezy z kims madrym porozmawiac.....
          >wiec i ja gadam ze soba;)))))))
    • paco_lopez Re: Czy macie tak... 07.06.05, 15:15
      Jeśli nie robisz tego zbyt głośno i nie na ławce w parku, nie w autobusie, albo
      dokładnie w środku dyskusji z innym człowiekiem, to po amatorsku nazwałbym to
      schizofrenią light na tle zachwianego poczucia niskiej wartości.
      • po_godzinach Re: Czy macie tak... 07.06.05, 15:20
        No własnie. Ja na przykład często w środku rozmowy z innym człowiekiem
        przechodzę na głośną rozmowę z samą sobą. I nie jest to, broń Boże, monolog, o
        nie. Jest to klasyczny dialog na zasadzie wymiany opinii z drugą stroną mojej
        osobowości.

        Czy to znaczy, że rozmowa w dwie osoby mi już nie wystarcza?
        • seksoholik Re: Czy macie tak... 07.06.05, 15:46
          No proszę. Czyli masz tak jak ja.)

          Znaczy prowadzisz dialog z innym "ja".
          Mi się to jednak zdarza tylko na osobności.
          • po_godzinach Re: Czy macie tak... 07.06.05, 15:49
            Bo Ty masz jeszcze schizofrenię light, a u mnie to hardcore.

            Z innym "ty"?
            Nie, z innym "ja".
            Ech.
            • seksoholik Re: Czy macie tak... 07.06.05, 15:55
              No tak. To fakt.)

              A już myślałem, że jestem wyjątkowy.
              • po_godzinach Re: Czy macie tak... 07.06.05, 16:13
                Oczywiście)
                • seksoholik Re: Czy macie tak... 07.06.05, 16:15
                  )
                  • po_godzinach Re: Czy macie tak... 07.06.05, 16:18
                    No to może wyjatkowo do pracy?)

                    (już nic nie mówię)
                    • seksoholik Re: Czy macie tak... 07.06.05, 16:19
                      Do pracy więc...)
                      • po_godzinach Re: Czy macie tak... 07.06.05, 16:23
                        ... )

                        taaaaaa
    • maureen2 Re: Czy macie tak... 07.06.05, 16:22
      to jest objaw magii i iluzji,czyli gadanie do obrazu.
    • borewicz.porucznik LUDZIE, JAK MOŻNA TAK PRZYNUDZAĆ ??? 07.06.05, 17:02
      przecież to niemoralne, dajcie spokój !!!!

Pełna wersja