dlaczego chce zdradzic meza-powrot do tematu

10.06.05, 12:19
Zalozylam podobny watek przed tygodniem i dostalam chyba ok. 50 odpowiedzi.
Za wszystkie serdecznie dziekuje. Wiele z Waszych wypowiedzi dalo mi duzo do
myslenia. Przede wszystkim - chyba rzeczywiscie go NIE kocham.Sama to juz od
dawna podejrzewalam, ale nie chcialam sie do tego sama przed soba przyznac.
Rozwod nie wchodzi w gre z przyczyn praktycznych, albo bylby bardzo
skomplikowany.Chce go zdradzic, zeby miec troche radosci w
zyciu.Temat "dlaczego chce zdradzic w gruncie rzeczy porzadnego chlopa"
rozwine niebawem w osobnym watku.
    • paco_lopez Re: dlaczego chce zdradzic meza-powrot do tematu 10.06.05, 12:29
      Dlaczego musi być to zdrada. Opracuj plan wyjaśnienia mu w czym rzecz. W tej
      chwili oszukujesz go juz bardziej niz dzieciaka. Zastanów sie czy w dzisiejszym
      swiecie musisz sie rozwodzic by po prostu od niego odejść. Sama twierdzisz, że
      chłop jest ok. Jeśli chodzi ci o sam seks, to nie jestem dokładnie
      zorientowany, ale zdaje sie, ze kobiety tez moga dzisiaj skoczyc dyskretnie na
      dziwki.
    • maureen2 Re: dlaczego chce zdradzic meza-powrot do tematu 10.06.05, 12:30
      nie ma takiej potrzeby rozwijania wątku,bo te wątpliwości i jałowe rozwazania
      nikogo nieinteresują.Są rownie ciekawe jak dylemat Hamleta : mam parcie na mocz,
      czy wstać i iśc do ubikacji,czy jeszcze trochę poczekać,a jeżeli tak,to po co.
      • facettt Niestety, nie jest to prawda, Dobra Kobieto. 10.06.05, 12:35
        Jezeli zas problem Cie nie interesuje, zalecam wstrzymynie sie z zabieraniem
        glosu.
      • nana_34 Re: dlaczego chce zdradzic meza-powrot do tematu 13.06.05, 14:30
        Wiesz. Mureen, masz chyba jakas niezdrowa obsesje na punkcie wyprozniania sie,
        jesli nawet temat mojego watku z tym Ci sie kojarzy.
        Jestem natomiast bardzo wdzieczna za wszystkie wypowiedzi na temat, nawet jeli
        niekoniecznie sa dla mnie pochlebne.Nie obrazam sie.
        Serdecznie pozdrawiam.
    • facettt To nie jest zdrada - w tym wypadku 10.06.05, 12:34
      Ladnie zaczelas i widze wyrazna poprawe stylu.

      Ale przejdzmy do rzeczy: zdradzic mozna tylko kogos, kogo sie kocha i miluje.
      Jezeli jestes z mezem tylko ze "wzgledow praktycznych" - to jak najbardziej
      masz prawo do wlasnych radosci. Zalecam jednak czynienie tego dyskretnie,
      by nie naruszac jego poczucia osobistej wartosci, gdy informacje o "skokach
      w bok" - nawet gdy partnerzy sie nie kochaja , sa jednak bolesne.
      • jsolt Re: To nie jest zdrada - w tym wypadku 10.06.05, 12:45
        facettt napisał:

        > Ladnie zaczelas i widze wyrazna poprawe stylu.
        >
        > Ale przejdzmy do rzeczy: zdradzic mozna tylko kogos, kogo sie kocha i miluje.

        tak? a ja jestem zdania, że zdradza się kogoś z kim po prostu jest się
        związanym
        jeżeli z kolei nie kocha się tego kogoś, i nie chce się z nim dalej iść przez
        życie, to wypadałoby może najpierw się rozstać a dopiero potem zacząć latać po
        krzakach...


        > Jezeli jestes z mezem tylko ze "wzgledow praktycznych" - to jak najbardziej
        > masz prawo do wlasnych radosci. Zalecam jednak czynienie tego dyskretnie,
        > by nie naruszac jego poczucia osobistej wartosci, gdy informacje o "skokach
        > w bok" - nawet gdy partnerzy sie nie kochaja , sa jednak bolesne.
        • facettt Re: To nie jest zdrada - w tym wypadku 10.06.05, 12:49
          jsolt napisała:
          >
          > tak? a ja jestem zdania, że zdradza się kogoś z kim po prostu jest się
          > związanym
          > jeżeli z kolei nie kocha się tego kogoś, i nie chce się z nim dalej iść przez
          > życie, to wypadałoby może najpierw się rozstać a dopiero potem zacząć latać <

          To jest oczywiscie Twoje dobre prawo - tak uwazac.
          Ale autorka watku wyraznie napisala, ze jest z kims ze "wzgledow praktycznych".

          Nie pytajmy, jakie to wzgledy. Moze wspolny dom, moze wspolna firma,
          lub tez obawa przed odrzuceniem przez otoczenie w malym miasteczku?
          >
      • eary Re: To nie jest zdrada - w tym wypadku 10.06.05, 17:03
        Dobijasz mnie wiesz?
        Masz przyjacioł? Zdrada to okłamanie, złudne traktowanie itd. nie musisz ich
        kochać. To kwestia bycia fair.
        Jesteś przerysowanym Kut..em któremu się wydaje ze poza jego spermą nie ma nic
        ciekawszego.
        Zlituj sie z tymi prawie-mesko prawie-szowinistyczno prawie-inteligantnymi
        wypowiedzialmi bo serce mi sie kraja. ALMOST doesen't count! . Idz przeleciec
        jakas panienka (buhahaha) albo ulzyc sobie w lazience.

        Rozwod to nie tragedia. Nie kochasz go, nie masz juz ochoty z nim byc i
        rozwazasz po raz ktorys zdrade na forum? zlituj sie nad tym co mieliscie i
        rozstancie sie. Nawet nie chodzi o formalne rozwiazanie malzenstwa. popros o
        miesiac przerwy i zdecyduj.
        Akcja- reakcja. badz odpowiadzialna za swe czyny.
        • facettt Re: To nie jest zdrada - w tym wypadku 10.06.05, 17:27
          eary napisał(a):

          > Dobijasz mnie wiesz?
          > Masz przyjacioł? Zdrada to okłamanie, złudne traktowanie itd. nie musisz ich
          > kochać. To kwestia bycia fair.
          > Jesteś przerysowanym Kut..em któremu się wydaje ze poza jego spermą nie ma
          nic
          > ciekawszego.
          > Zlituj sie z tymi prawie-mesko prawie-szowinistyczno prawie-inteligantnymi
          > wypowiedzialmi bo serce mi sie kraja. ALMOST doesen't count! . Idz przeleciec
          > jakas panienka (buhahaha) albo ulzyc sobie w lazience.
          >
          > Rozwod to nie tragedia. Nie kochasz go, nie masz juz ochoty z nim byc i
          > rozwazasz po raz ktorys zdrade na forum? zlituj sie nad tym co mieliscie i
          > rozstancie sie. Nawet nie chodzi o formalne rozwiazanie malzenstwa. popros o
          > miesiac przerwy i zdecyduj.
          > Akcja- reakcja. badz odpowiadzialna za swe czyny.

          Panie Bron. Czym Ona Cie dobija? Mlotka nigdy nie bierze do reki.
          A od wbijania gwozdzi w sciane ma meza. I moze o to jej chodzi?

          Pozwolmy jej zyc po swojemu, skoro jej tak dobrze?
          W czym Ci to przeszkadza?
          • eary Re: To nie jest zdrada - w tym wypadku 13.06.05, 16:55
            zaskocze cię- to było do ciebie.
            Ale może masz racje.
            Żyj podług swojej miary.
            • facettt Re: To nie jest zdrada - w tym wypadku 13.06.05, 17:13
              eary napisał(a):

              > zaskocze cię- to było do ciebie.
              > Ale może masz racje.
              > Żyj podług swojej miary.

              No faktycznie , gdyby nie ta Twoja uwaga, to bym sie nigdy nie domyslil.
              Ale moze masz cos do nany jeszcze?

              Ja, naturalnie zyje (jak kazdy indywidualista) na swoja miare.
              - Co w tym szczegolnie dziwnego?
    • maureen2 Re: dlaczego chce zdradzic meza-powrot do tematu 10.06.05, 12:41
      znowu amatorzy kwaśnych jablek z wilgotnymi ustami.
      • duza_genia Re: dlaczego chce zdradzic meza-powrot do tematu 10.06.05, 12:45
        maureen2 napisała:

        > znowu amatorzy kwaśnych jablek z wilgotnymi ustami.

        A gdzie tam, kwasnych cytryn z cukrem.
    • krtysia Re: dlaczego chce zdradzic meza-powrot do tematu 10.06.05, 13:32
      >a masz juz amatora na swoje wdzieki?
      • roman.nowy Dziewczyno, przedstaw wymiary! 10.06.05, 13:54
        krtysia napisała:

        > >a masz juz amatora na swoje wdzieki?<

        To jest dobra uwaga. Ze tez nikt o tym wczesniej nie pomyslal w zapale
        polemicznym. Niech bedzie wiadomo, czy jest o co kruszyc kopie.

    • maureen2 Re: dlaczego chce zdradzic meza-powrot do tematu 10.06.05, 14:08
      oddanie moczu też sprawia radość i daje ulgę, chociaż w póżniejszm wieku nieco
      mniejszą.
      • facettt Polecam jakies forum medyczne. 10.06.05, 15:35
        maureen2 napisała:

        > oddanie moczu też sprawia radość i daje ulgę, chociaż w póżniejszm wieku
        nieco mniejszą.<

        Niekiedy nawet potrafi byc bolesne, zgadzam sie.
        Ale rozwin ten temat moze na jakims forum medycznym.

        Tu rozmawiamy o tym, kiedy "skoki w bok" sa zdrada, a kiedy nie sa.
        Kiedy sa dobre, a kiedy zle.
        Kiedy niosa ze soba same radosci, a kiedy moga przyniesc klopoty.


        • eary Re: Polecam jakies forum medyczne. 10.06.05, 17:05
          Ach.. no tak.. zdrada niesie same radości!
          :)
          No a jakże!
          Oszukuje- nikt mnie na tym nie lapie.. taki ze mnie przebiegly lisek.. i
          jeszcze umoralniam ze zdrada jest ok..
          litosci.. idz do spowiedzi jak sie chcesz lepiej poczuc ale nie probuj sobie tu
          sumienia odkazic.

          • facettt Re: Polecam jakies forum medyczne. 10.06.05, 17:30
            eary napisał(a):

            > Ach.. no tak.. zdrada niesie same radości!
            > :)
            > No a jakże!
            > Oszukuje- nikt mnie na tym nie lapie.. taki ze mnie przebiegly lisek.. i
            > jeszcze umoralniam ze zdrada jest ok..
            > litosci.. idz do spowiedzi jak sie chcesz lepiej poczuc ale nie probuj sobie
            tu
            >
            > sumienia odkazic.

            Alez czegos nie rozumiem. Forum KK, jest gdzies obok. Jak lubisz sie spowiadac,
            to sama tam idz. Dlöaczego nie dajesz innym zyc po swojemu, tylko probujesz
            narzucic innym Twoje wzorce? moze ona lubi swojego meza i nie dlatego nie chce
            sie z nim rozstac? A tylko np. seks jej nie gra? W koncu zyjemy w systemie
            wolnosciowym, a zdrada nie jest przestepstwem? - Zwlaszcza, gdy jej nie ma,
            gdyz nie ma milosci.
            • sweetnighter Re: Polecam jakies forum medyczne. 10.06.05, 18:09
              to jest w ogóle jakiś niesamowicie zmistyfikowany problem. "zdrada" jest wtedy,
              kiedy łamiemy lojalność wobec partnera. więc każda zdrada - bo każda
              nielojalność - jest zła, ale też to, czy jakiś czyn uznamy za zdradę, zależy od
              konkretnych zasad i warunków lojalności, jakie wspólnie przyjęliśmy. więc jeśli
              autorka łamie te wspólne zasady - zdradza - to wg mnie postępuje nieuczciwie,
              tak jak jej partner kiedy postępuje tak samo. czy więc nie lepiej - skoro
              widać wyraźnie, że trzymają ją w tym związku praktyczne korzyści -wspólnie z
              partnerem zrewidować - "uelastycznić" - zasady wspólnego życia, tak żeby mogło
              być i uczciwie, i przyjemnie, i wygodnie?
            • eary Re: Polecam jakies forum medyczne. 13.06.05, 16:54
              Zdrada jest względna. zależna od sumienia każdego z osobna. Nie spowiadam się-
              nie jestem wierząca. To co piszesz wieje mi chęcią dominowania mimo braku
              umiejętności. Swieć swoim marnym przykładem wyzwolenia i tolerancji.
              Miłego z tym życia
              • facettt Polecam jakies forum spirytualistyczne. 13.06.05, 17:17
                eary napisał(a):

                > Zdrada jest względna. zależna od sumienia każdego z osobna.
                Nie spowiadam się - nie jestem wierząca.

                To co piszesz wieje mi chęcią dominowania mimo braku
                > umiejętności. Swieć swoim marnym przykładem wyzwolenia i tolerancji.
                > Miłego z tym życia

                1. Punkt pierwszy, pelna zgoda
                2. Punkt drugi. Dominowania? nad kim, nad Toba?
                po co?
                3. A dlaczego marnym? Mielismy tu kiedys dyskusje o poligamii.
                W czym jest ona moralnie od monogamii gorsza?
                sama piszesz, ze wszystko jest wzgledne.
                - to juz krok do postepu.
    • lisavera Re: Widzisz kotku... 10.06.05, 16:17
      niejaka witch-witch dobrze cię rozgryzła nie dała się oszukać twoim zapewnieniom
      o miłości do męża:))))))). Szkoda,że babeczka zniknęła z tego forum. No cóż
      skoro mówisz teraz, prawdę to moze i ja ci szczerze służę odpowiedzią. Jeżeli
      masz amatora twoich wdzięków to nie marnuj czasu.... podziel się z nim.
      • maly.jasio Re: Widzisz kotku... 10.06.05, 16:53
        lisavera napisała:

        > niejaka witch-witch dobrze cię rozgryzła nie dała się oszukać twoim
        zapewnienio
        > m
        > o miłości do męża:))))))). Szkoda,że babeczka zniknęła z tego forum. No cóż
        > skoro mówisz teraz, prawdę to moze i ja ci szczerze służę odpowiedzią. Jeżeli
        > masz amatora twoich wdzięków to nie marnuj czasu.... podziel się z nim.

        Niestety, nie jet prawda, ze witch-witch zniknela.
        Zmienila tylko sukienke. Sam jej zreszta zmienialem.
        • lisavera Re: Widzisz kotku... 10.06.05, 18:03
          Jasiu, ale od kiedy emancypantki chodzą w sukienkach? A zwłaszcza wiedźmy. One
          tylko pióropusz zakładają w miejsca wstydliwe,czyż nie?
    • psychopata.z.borderline a co nas obchodzi czemu chcesz meza zdradzic 10.06.05, 18:05

      • lisavera Re: a co nas obchodzi czemu chcesz meza zdradzic 10.06.05, 18:08
        Bo to z serca wynika, kto zrozumie? jak to jest być w małżeństwie gdzie pieniądz
        decyduje o tym czy się z kimś jest.
        • mulinka Re: a co nas obchodzi czemu chcesz meza zdradzic 10.06.05, 18:10
          "nana" - czy ten nik ma nam cos sugerowac?
          • nana_34 Re: a co nas obchodzi czemu chcesz meza zdradzic 13.06.05, 14:36
            NANA ( powiesc Emila Zoli pod tym samym tytulem ) to jedna z moich ulubionych
            bohaterek literackich.
    • lisavera Re: dlaczego chce zdradzic meza-powrot do tematu 10.06.05, 18:19
      Jeszcze raz skuszę się i napiszę, choć w sumie i tak dla ciebie nie ma to
      znaczenia. Jak piszesz jestś w takiej oto sytuacji:"Rozwod nie wchodzi w gre z
      przyczyn praktycznych, albo bylby bardzo
      skomplikowany.Chce go zdradzic, zeby miec troche radosci w
      zyciu."
      Myślę,że masz sporo w głowie na koszone. Jesteś z mężczyzną z powodów czysto
      praktycznych, jak sama to podajesz, czyli od samego początku nie jesteś wobec
      niego uczciwa i go zdradzasz. Takie zachowanie to też zdrada. Takie postępowanie
      to nic innego jak prostytucja. Ale nawet takie mają potrzebę normalnej miłosci.
    • mskaiq Re: dlaczego chce zdradzic meza-powrot do tematu 13.06.05, 16:49
      Jesli chcesz go zdradzic aby w ten sposob znalesc troche radosci to nie
      znajdziesz jej w taki sposob. Znajdziesz wyrzuty sumienia.
      Na tym forum bylo kilka listow od osob ktore zdradzily, w kazdym z listow
      pojawia sie opis wyrzutow sumienia.
      Wyrzuty sumienia prowadza do tego ze zaczynamy nienawidziec Siebie, pojawia sie
      depresja.
      Byc moze musisz to zrobic aby sie przekonac ale byloby lepiej dla Ciebie gdybys
      zrezygnowala z poznania tego, przyniesie Ci to pieklo.
      Jesli nie kochasz Meza, rozwiedz sie, wierz mi ze jest to znacznie lepsze
      rozwiazanie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • facettt Zero wiedzy z socjologii 13.06.05, 17:20
        mskaiq napisał:

        > Jesli chcesz go zdradzic aby w ten sposob znalesc troche radosci to nie
        > znajdziesz jej w taki sposob. Znajdziesz wyrzuty sumienia.
        > Na tym forum bylo kilka listow od osob ktore zdradzily, w kazdym z listow
        > pojawia sie opis wyrzutow sumienia.
        > Wyrzuty sumienia prowadza do tego ze zaczynamy nienawidziec Siebie, pojawia
        sie depresja.

        1. Ci ktorzy nie maja wyrzutow sumienia - swoje zdrady opisuja na forum
        mezczyzna, lub towarzyskie. Wpadnij tam. Ciekawa lektura.
        • krtysia Re: Zero wiedzy z socjologii 13.06.05, 19:41
          facettt napisał:

          > mskaiq napisał:
          >
          > > Jesli chcesz go zdradzic aby w ten sposob znalesc troche radosci to nie
          > > znajdziesz jej w taki sposob. Znajdziesz wyrzuty sumienia.
          > > Na tym forum bylo kilka listow od osob ktore zdradzily, w kazdym z listow
          >
          > > pojawia sie opis wyrzutow sumienia.
          > > Wyrzuty sumienia prowadza do tego ze zaczynamy nienawidziec Siebie, pojaw
          > ia
          > sie depresja.
          >
          > 1. Ci ktorzy nie maja wyrzutow sumienia - swoje zdrady opisuja na forum
          > mezczyzna, lub towarzyskie. Wpadnij tam. Ciekawa lektura.


          i tam facett spedza dnie i noce;)))
    • call_of_beauty biedaki 13.06.05, 19:43
Inne wątki na temat:
Pełna wersja