ziemiomorze
10.06.05, 21:59
OK, to sie robi tak: troche bezczelnosci, i firmowo nieszczery usmiech, dobry
jest tez trzepot rzes, nie oburzaj sie, kiedy ci zajrza w dekolt, pamietaj o
ich naukowym tytule, mow duzo i szybko - koniecznie cyfry, facetow kus i
uwodz, kobietom subtelnie schlebiaj - bo sprzedajemy.
Nie mow 'ku..' ani 'ch..', ani Twojego ulubionego 'ojajebie'; stroj schludny
raczej, w kazdym razie zadnych ekstrawagancji, zero opowiesci o tym, co
robiles ubieglej nocy, bo przeciez by od tego umarli. Nie opowiadaj dowcipow,
ktore Cie smiesza, nie wyciagaj z kieszeni tego, co normalnie palisz, nie
mow, z kim sie spotykasz - bo znowu: trupy na miejscu; w koncu to niedzielny
obiad rodzinny.
...