co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ?

13.06.05, 02:49
1. każdego dnia umierają z głodu dziesiątki tysięcy ludzi, głównie dzieci, więc zanim przeczytasz tego posta do końca, z głodu umrze kilkadziesiąt osób.

2. wg raportu ONZ (1998), koszty związane ze zorganizowaniem i utrzymaniem powszechnego dostępu do:
     - podstawowej oświaty
     - podstawowej opieki zdrowotnej
     - opieki ginekologiczno-położniczej
     - należytego wyżywienia
     - stałego zaopatrzenia w wodę i urządzenia sanitarne
dla WSZYSTKICH ludzi na naszej pięknej planecie - wyniosłyby z grubsza 40 miliardów dolarów rocznie - a jest to mniej niż 4% łącznego bogactwa 225 najbogatszych osób na świecie.

3. nie należę do tych 225, czy powininem więc czuć sie OSOBIŚCIE odpowiedzialny za śmierć tych ludzi?
    • maureen2 Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 07:15
      trzeba dbać przede wszystkim o własny interes.A biedni mogą żyć z zasiłków i
      datków.Nie uczynią ich bogatymi dyskusje na forum.
    • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 08:16
      3. nie należę do tych 225, czy powininem więc czuć sie OSOBIŚCIE odpowiedzialny
      > za śmierć tych ludzi?
      _______________
      Nie powinienes. To nie jest twoja wina. Nic nie zrobisz, aby im pomoc, tylko
      sie zdolujesz. Ci ludzie, o ktorych piszesz tez maja rozum, rece i wole. Niech
      sami sobie pomoga.
      • ziemiomorze Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 10:40
        hawronia napisała:

        > Ci ludzie, o ktorych piszesz tez maja rozum, rece i wole.
        > Niech sami sobie pomoga.

        'Nie maja chleba? Niech jedza ciastka!'
        • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 12:06
          Rozwin sens cytatu, ktory tu niezbyt trafnie przytoczylas. Autor watku nie ma
          wplywu na los owych glodujacych w takiej mierze, jak autorka tych slow na los
          swoich poddanych.
          • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 14:10
            naprawdę nie kumasz? ten cytat jest odpowiedzią na _twoją_ wypowiedź.
            ludzie zdychający z głodu, w Afryce i nie tylko, dokładnie w tym samym stopniu
            mogą "sami sobie pomóc", w jakim poddani tej damy mogli przerzucić się z chleba
            na ciastka.
            • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 15:07
              Takich tekstow nie kumam. Poddani tej damy jednak sobie pomogli. Moze by tak ci
              zdychajacy w afryce mniej kalaszy by kupowali, a wiecej chleba ?
              • ziemiomorze Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 15:14
                Poddani tej damy pomogli sobie - zrobili rewolucje francuska i obcieli jej
                glowe.
                Kalasze kupuja decydenci i oficjele, ktorzy akurat sa syci.
                Mysle, ze kiedy ci glodujacy zrobia rewolucje, powinni zaczac od sciecia glowy
                nie tylko kupujacym kalasze, ale obojetnym ciociom i wujaszkom, ktorzy wierza w
                to, ze 'chciec to moc'. Oczywiscie po to, aby udowodnic im, ze mieli racje,
                • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 15:20
                  To wyslij im paczka, ziemiomorze.
                  • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 15:21
                    albo paczke delicji.
                    • ziemiomorze Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 15:42
                      Mysle, ze specjalistka od ciastek jestes raczej Ty;
                      eot,
                      • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 15:51
                        "Większość ludzi kocha ludzkość. To sąsiada nie mogą znieść" A.de Mello
                        Tak jakos mi sie nasunelo po lekturze twoich tekstow.
                        Specjalistka od ciastek i owszem. Szczegolnie serniczki dobrze mi wychodza.
                        Ale nie zamiast chleba, ino do kawki.
                        • ziemiomorze Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 16:27
                          Widzisz, serniczku, mi sie przy lekturze Twoich tekstow nasuwa refleksja, ze z
                          przyjemnoscia jestes obojetna.
                          eot,
                          • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 16:31
                            Oswiecona, nie obojetna.
                            Nie lubie tez demagogii.
                            Krzywda dzieci. Na nia nie jestem obojetna. Ale czlowiek dorosly sam odpowiada
                            za siebie i swoje zycie.
                            Moge podeslac przepis na serniczek, ziemiomorze. Zaraz humorek sie poprawi.
                            • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 17:53
                              oświecona, haha. "czlowiek dorosly sam odpowiada za siebie i swoje zycie". czy
                              ty w ogóle zastanawiałaś się, w przerwach między pieczeniem ciasta, jak
                              funkcjonuje społeczeństwo? sama zbudowałaś sobie wodociąg i kanalizację, system
                              energetyczny, zorganizowałaś wywóz śmieci, służbę zdrowia i system oświaty? w
                              jakim sensie za swoją sytuację odpowiada afrykańska kobieta, która do
                              najbliższej studni musi iść pięć godzin na piechotę? a jej dzieci giną na
                              uleczalne choroby, bo koncernom nie opłaca się tam dostarczac leków?

                              nie wiesz kto w afryce kupuje broń? i kto ją afryce sprzedaje? nie
                              zastanawiałaś się, kto korumpuje tamtejsze elity i dlaczego?
                              • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 18:17
                                Bardzo dziekuje za cenne uwagi. Czuje sie jeszcze bardziej oswiecona:)
                              • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 18:24
                                sama zbudowałaś sobie wodociąg i kanalizację
                                ______
                                To tylko hydraulicy moga byc oswieceni, a kucharki to juz nie?:(((((
                        • jotrope Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 17:35
                          > Szczegolnie serniczki dobrze mi wychodza.

                          Ty... daj przepis...
    • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 09:14
      koncentrowanie się na nazwiskach, na konkretnych osobach, nie ma sensu. za
      drastyczne nierowności _ostatecznie_ odpowiada system - organizacja stosunków
      społeczno-gospodarczych - bo żaden pojedynczy człowiek nie jest w stanie
      zmienić mechanizmów wytwarzających i reprodukujących je. odpowiedzialne jest
      więc nie te konkretne 225 osób, tylko system, który sprawia, że tak ogromne
      bogactwo może zostać skupione w rękach takiej garstki, przy jednoczesnej nędzy
      setek milionów - chociaż te 225 osób jest jego głównymi beneficjentami. tutaj
      żadna filantropia tutaj nie pomoże, zresztą jej główny cel jest oczywiście
      inny: łechtanie ego czy łagodzenie poczucia winy burżuja - nawet jeśli doraźnie
      taka np. Bill Gates Foundation może w konkretnych sprawach zrobić coś dobrego,
      jak ostatnio w sprawie leków dla Afryki. (sam fakt, że załatwienie tak
      oczywistych spraw zależy od dobrej woli bogatych jest oskarżeniem tego
      systemu). można oczywiście rozliczać konkretne osoby - głównych beneficjentów
      tego systemu - z tego, ile ze swojego bogactwa przekazują na cele charytatywne,
      ale warto pamiętać, że to nie dotyka korzeni nierówności, podporą systemu są
      nie te osoby, ale stosunki własności.

      odpowiedzialność "osobista" dotyczy raczej tego, co robimy - czy czego nie
      robimy - oczywiście na miarę swoich możliwości, żeby niesprawiedliwy system
      zmienić.
      • zom.bi Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 19:00
        sweetnighter napisał:

        > za drastyczne nierowności _ostatecznie_ odpowiada system - organizacja
        > stosunków społeczno-gospodarczych - bo żaden pojedynczy człowiek nie jest
        > w stanie zmienić mechanizmów wytwarzających i reprodukujących je (..)

        > odpowiedzialność "osobista" dotyczy raczej tego, co robimy - czy czego nie
        > robimy - oczywiście na miarę swoich możliwości, żeby niesprawiedliwy system
        > zmienić.

        = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =
        ktoś cyniczny sarkastycznie tu napisał, że "Po tym pelnym pasji poscie zaraz przybedzie chleba w glodujacej Afryce.". sweetnighter - wyrazy szacunku, wdzięczności i podziwu za Twe pełne pasji i rzeczowe posty, ale co dalej?
        jeśli zgodzimy się, że za obecny stan rzeczy odpowiada system, i jeśli przyjmiemy osobistą odpowiedzialność za zmianę tego systemu, to co dalej?

        próbujemy zmienić system na miarę maszych możliwości, tak? a co jeśli nie widzę możliwości własnego wpływu na zmianę tego systemu? mam iść na demonstację z okrzykiem "Balcerowicz musi odejść"? a może już tylko modlić się za tych umierających z głodu nieszczęśników, bo chciałbym im ulżyć, ale przecież nie mogę, no bo "co ja mogę"?
        • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 21:14
          przyznam, ze tego typu przytykow ("Po tym pelnym pasji poscie zaraz przybedzie
          chleba w glodujacej Afryce." itp.) zupelnie nie rozumiem. kto niby twierdzi, ze
          dyskutujac na forum zmieniamy cos w realnym w swiecie? przeciez ja mowie cos
          przeciwnego. forum to forum, miejsce wymiany opinii. ktos stawia jakis problem,
          a ja wg swojej najlepszej wiedzy staram sie do niego ustosunkowac. np.jezeli
          ktos pisze, ze bieda tlumaczy sie lenistwem albo niedostatkiem woli
          zainteresowanych, to moim zdaniem sie myli, wiec chce swoja opinie wyrazic i
          tyle.
          akurat ja widze jakies drogi dzialania, i staram sie je wykorzystywac, chociaz
          nie mam raczej temperamentu dzialacza. mozliwosci dzialania przeciw status quo
          jest niemalo - jest ruch alterglobalistyczny, niektore organizacje pozarzadowe,
          anarchisci, polityczne ruchy antysystemowe, zreszta dzialac mozna rownie dobrze
          piszac artykuly itp. ale nie w tym rzecz, bo ja nie chce nikogo do niczego
          przekonywac, moje wypowiedzi na forum maja funkcje glownie ekspresyjna, nie
          perswazyjna, pisze raczej dla samego siebie, zeby sobie pewne rzeczy
          uporzadkowac. zreszta golym okiem widac, ze to forum jest ostatnim miejscem,
          gdzie mozna by sie spodziewac odzewu w takch sprawach.

          w tej i podobnych sprawach interesuje mnie tez co innego, cos z pogranicza
          psychologii spolecznej, ekonomii i socjologii: dzialanie dominujacych form
          swiadomosci, czyli to, jak mainstreamowe media, panujac nad jezykiem
          publicznego dyskursu, calkowicie odbieraja ludziom narzedzia nazywania
          problemow, stad sie bierze albo poczucie bezradnosci wobec rzekomo naturalnego
          i obiektywnego, niezmiennego charakteru praw rzadzacych polityka i gospodarka,
          albo obojetnosc, albo sprowadzanie wszystkiego do jednostkowych problemów
          psychicznych, albo uciekanie w tematy zastpcze typu nacjonalizm itp. to bardzo
          fajnie wychodzi przy podobnych tematach.
          • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 21:31
            Naprawde wzruszylam sie, czytajac twoje wypowiedzi. Wyobrazam cie, zes mlody i
            pelen zapalu.

            > akurat ja widze jakies drogi dzialania, i staram sie je wykorzystywac,
            chociaz
            > nie mam raczej temperamentu dzialacza. mozliwosci dzialania przeciw status
            quo
            > jest niemalo - jest ruch alterglobalistyczny, niektore organizacje pozarzadowe
            ______________
            Alez masz. I temperament i pasje. Nie zlosc sie. Dobrze sie bawilam. Moze i
            bylo troche cynizmu? Nie bylo to moim zamiarem, doprawdy.
            Pozdrawiam:)
            • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 22:12
              Zastanowilam sie. Nad tym cynizmem. Skad sie wzial. Chyba juz wiem. Jestem z
              ostatnich rocznikow tych, co to mieli budowac swietlana przyszlosc dla
              wszystkich pokolen i laczyc proletariuszy. Stad ta czkawka i alergia na te
              komunistyczne zagrywki.
              • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 22:33
                osobista trauma nie powinna zwalniac od myslenia, to na pewno. za twoje uirazy
                i obsesje ja nie odpowiadam.
                • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 22:38
                  Dziecko drogie. Obsesje? To nie byly obsesje. Pranie mozgu. Ale zawsze bylam na
                  to odporna. Teraz tez. Nie jest to bynajmniej cynizm. Ale jakos nie cisna mi
                  lzy z powodu wyzynajacych sie nawzajem tutsi i innych jak ich zwal. Bardziej
                  mnie oburza postepowanie zlych i glupich dziadkow, wyrzucajacych dziecku
                  ulubione maskotki na smietnik.
                  • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 22:44
                    wyprany mozg to dopiero masz teraz. to, ze obraz afryki kojarzy ci sie
                    z "wyrzynajacymi sie tutsi" i innymi "jak ich zwal" dobitnie o tym swiadczy. a
                    przeciez moglabys sie zastanowic nad tym co rzeczywiscie dzieje sie w afryce,
                    albo np. nad przyczynami fiaska realnego socjalizmu, zamiast zdawac sie na
                    medialna papke. to nie boli.
                    • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 22:46
                      przeciez moglabys sie zastanowic nad tym co rzeczywiscie dzieje sie w afryce
                      ___________
                      Moglabym. Coz, kiedy mnie to nic a nic nie obchodzi? Czuje sie zwolniona od
                      myslenia, bo rosnie nam pokolenie aktywistow. Zdaje sie na ciebie w tym
                      wzgledzie.
                      • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 23:10
                        totez ja widze z kazdej twojej wypowiedzi, ze czujesz sie zwolniona od
                        myslenia, a temat watku, w ktorym sie wypowiadasz, nic a nic cie nie obchodzi,
                        i wolalabys robic sernik. wiec po co strzepic jezyk?
                    • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 22:49
                      nad przyczynami fiaska realnego socjalizmu
                      ___________
                      Nad tym akurat nie trza sie zastanawiac. Kiedy w szkole kucharskiej uczono mnie
                      ekonomii politycznej socjalizmu, wszystko bylo czarne na bialym:)
                    • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 23:01
                      > wyprany mozg to dopiero masz teraz
                      ______________
                      Jestes agresywny. To juz mnie nie bawi. Brak ci polotu i poczucia humoru.
                      Bylbys swietnym dzialaczem ongis.
                      Co do mnie, to doprawdy nie jestes w stanie mnie urazic.
                      "Nie pomniejszysz majestatu
                      wodospadu Niagara,
                      plując na niego." A.de Mello
                • hawronia Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 22:45
                  > osobista trauma nie powinna zwalniac od myslenia, to na pewno. za twoje
                  uirazy
                  > i obsesje ja nie odpowiadam.
                  ____________
                  Postaram sie pomyslec. Powiedz tylko o czym. Tymczasem odpowiedz mi moje
                  pytanie, dlaczego kucharka nie moze byc oswiecona a hydraulik wg ciebie tak?
                  • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 23:08
                    ? wiem, ze czujesz sie zwolniona od myslenia, ale bez przesady. mowiac o
                    wodociagach i kanalizacji, sieci energetycznej, sluzbie zdrowia i systemie
                    edukacji itp. mialem na mysli podstawowa infrastrukture techniczna i socjalna,
                    ktora musi stworzyc spoleczenstwo, i jednostka nic tu sama nie poradzi, wiec
                    gadanie, ze kazdy "odpowiada za siebie" jest nonsensem.
                    • jmx nonsens 14.06.05, 00:54

                      Każdy odpowiada za siebie - W PEWNYCH GRANICACH. A te granice najczęściej
                      wyznaczają okoliczności (i współplemieńcy).
                      • sweetnighter Re: nonsens 14.06.05, 00:57
                        wlasnie o te granice chodzi, nie rozumiesz?
                        • zom.bi Re: nonsens 14.06.05, 01:03
                          sweetnighter napisał:

                          > wlasnie o te granice chodzi, nie rozumiesz?

                          no tak, czy wyznaczyć granice wokół własnej 4-sobowej rodziny i dążyć do jej dobrobytu/szczęścia, nawet kosztem sąsiada, czy może uznać za rodzinę naród, albo własną rasę, albo gatunek, albo...
                          dobranoc, jasnych snów.
                          • jmx Re: nonsens 14.06.05, 01:07

                            "myśl globalnie - działaj lokalnie" - chyba do tej pory niczego lepszego nie
                            wymyślono...

                            sweety - rozumiem :), to była konkluzja nie polemika ;)
                          • sweetnighter Re: nonsens 14.06.05, 01:11
                            jezeli na stwierdzenie, ze w afryce miliony ludzi nie maja dostepu do wody
                            pitnej, sanitariatow, umieraja na malarie, itp., odpowiedzia jest "kazdy
                            odpowiada za siebie", to jest to nonsens, bo sa to problemy spoleczne, nie
                            jednostkowe, i zaradzenie im wymaga zapewnienia podstawowej infrsruktury, co
                            jest rola panstwa czy zorganizowanego spoleczenstwa, nie jednostki. proste jak
                            drut.
                            a abstrahowac w analizie sytuacji w afryce od dziedzictwa kolonializmu i
                            niewolnctwa to nic innego jak uznac, ze ludzie w afryce sa sami sobie winni, ze
                            sa jakos genetycznie niezdolni do tego, zeby sobie poradzic w
                            zyciu, "dzikusy", "brudasy", "tustsi i jak ich tam zwal" itp. to az
                            niesamowite, ze wy tego nie dostrzegacie, ze mowicie kliszami pochodzacymi z
                            jezyka kolonizatorow.
    • psychopata.z.borderline Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 09:18
      Masz racje, mnie tez nie obchodzi.
      Niech sie martwią teraz ci, którzy straszyli demonem antykoncepcji i zakazywali
      używania prezerwatyw.
      To nie moja działka, wiec dlaczego miałabym mieć jakiekolwiek wyrzuty sumienia
      • procesor Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 09:49
        troche obok tej antykoncepcji co cię dręczy..

        czy wiesz jaki jest jest jedyny kraj afrykański w którym przyhamowano
        zachorowania na AIDS?
        Uganda

        i to wcale nie dzięki darmowym prezerwatywom od dobrego Wujka Sama
        inne kraje też je dostały a jakos nic nie pomogło..

        po prostu ten znienawidzony przez ciebie KK został poproszony przez prezydenta
        tego kraju o pomoc w zmienianiu wzorców kulturowych..
        wiek inicjacji seksualnej podniósł się o 1,5 roku, a ludzie zaczęli uznawać sens
        wierności małżeńskiej jako najlepszego środka zapobiegania AIDS

        no i popatrz - maja efekty pozytywne! :)

        a teraz sobie przeklinaj, ciskaj się, itp - a ja sobie ide stąd :D
        • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 09:59
          haha, dobre. programy panowania rodziny nie przyniosły w krajach afryki
          większego efektu ze względu na ich systematyczne sabotowanie przez kościół
          katolicki. polecam ci przestudiować np. przypadek kenii. KK ma w d.u.p.i.e
          miliony zdychających na aids, ważniejsza jest "czystość" i "wierność
          małżeńska".
          • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 09:59
            planowania rodziny oczywiście
          • psychopata.z.borderline Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 10:04
            oczywiście, że tak.
            Wspominałam kiedyś o tym, jak poszłam do fikcyjnej spowiedzi. Zahaczyłam przy
            okazji o kilka niewygodnych tematów. Skończyło sie spychologią
            • procesor Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 14.06.05, 12:59
              psychopata.z.borderline napisała:
              > oczywiście, że tak.
              > Wspominałam kiedyś o tym, jak poszłam do fikcyjnej spowiedzi. Zahaczyłam przy
              > okazji o kilka niewygodnych tematów. Skończyło sie spychologią

              primo - po co szłaś do "spowiedzi"?? porozmawaic z księdzem mozan niekoniecznie
              w konfesjonale

              secundo - jak ty tak rozmawiałąs z księdzam jak z nami na forum - to to nie
              była spychologia tylko obrzuciłas biedaka sloganami i inwektywami naraz..

              tertio - co ty sie tak katolikami przejmujesz? bo nakazy kościoła obowiązują
              wiernych tegoż - czyli nie ciebie, a ty tak walczysz o te zmiany jakby ciebie to
              osobiście dotyczyło..
        • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 10:12
          według danych własnych KK z 2002 r., kościelne placówki obsługują 25 proc.
          chorych na aids. to oznacza, że 9 milionów chorych na AIDS w Afryce jest pod
          opieką ludzi, którzy odmawiają im jakiejkolwiek rzetelnej informacji o
          antykoncepcji, nie mówiąc o udostępnianiu środków antykoncepcyjnych. nawet co
          bardziej niezależnie myślące grupy wewnątrz KK - np. organizacja Catholics for
          a Free Choice - uważa to za skandal.
          zerknij np. na :www.condoms4life.org/
    • witch-witch Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 13:36

      nie należę do tych 225, czy powininem więc czuć sie OSOBIŚCIE odpowiedzialny za
      śmierć tych ludzi?
      __________

      Tak osobiście ponosimy odpowiedzialność za to, ze ludzie giną z głodu. Jesteśmy
      pasywni, wygodni. Co mnie to obchodzi, że gdzieś w Afryce giną ludzie nie ja te
      dzieci spłodziłam itp. itp. tak długo ci są obojętni jak długo sam nie
      znajdziesz się w podobnej sytuacji, kiedy to bieda da tobie w kość i głód
      zaglądnie do oczu. Nie słyszałeś,że czym człowiek bogatszy tym bardziej skąpy.
      Tych 225 osob to mentalni degeneraci nie mający nic a nic do zaproponowania
      światu. Jedynie jak jeszcze bardziej i więcej zarobić.
      Jesteśmy odpowiedzialni za system, ktory stworzyliśmy, a który własnie ci ludzie
      stworzyli światu ku swojej własnej chwale naszymi rękoma. Bo pieniądz rzadzi
      swiatem to wiesz zapewne nie żadne polityczno ekonomiczne sytemy.
      Dlatego pośrednio i ja i ty jesteśmy odpowiedzialni za to co się dzieje bo
      przyzwalamy żeby działo się to co się dzieje. A dzieje się wiele złego ......

      • zom.bi Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 19:09
        witch-witch napisała:

        > Tak osobiście ponosimy odpowiedzialność za to, ze ludzie giną z głodu.
        > Jesteśmy pasywni, wygodni. Co mnie to obchodzi, że gdzieś w Afryce giną
        > ludzie nie ja te dzieci spłodziłam

        = = = = = = = = = = = = = = = = = =
        tego się po Tobie nie spodziewałem... czy dobrze rozumiem, że TY czujesz się osobiście odpowiedzialna za głodową śmierć 35.000 ludzi każdego dnia?

        gdy ta świadomość do Ciebie wraca, to jak sobie radzisz z tym ciężarem? czy robisz coś, by ten stan rzeczy zmienić, czy raczej myślisz wtedy o czymś innym,przyjemnymiejszym albo bardziej zajmującym?
        • psychopata.z.borderline zjadłam sobie po waszej dyskusji, poczułam 13.06.05, 19:20
          się głodna.

          Czy powinnam miec wyrzuty sumienia?
          • borewicz.porucznik Re: zjadłam sobie po waszej dyskusji, poczułam 13.06.05, 19:26
            psychopata.z.borderline napisała:

            > się głodna.
            >
            > Czy powinnam miec wyrzuty sumienia?
            >
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=592
            • psychopata.z.borderline Re: zjadłam sobie po waszej dyskusji, poczułam 13.06.05, 19:31
              nie grozi mi na razie ani jedno ani drugie
        • witch-witch Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 20:28

          --dy ta świadomość do Ciebie wraca, to jak sobie radzisz z tym ciężarem? czy
          robisz coś, by ten stan rzeczy zmienić, czy
          raczej myślisz wtedy o czymś innym,przyjemnymiejszym albo bardziej zajmującym?
          __________

          Wiesz zombie można prawdę łuskać na kilka sposobów ale i tak nic nie wyłuskasz.
          Miałam kolegę kiedyś Uciekinier z Iranu, który mówi tak na temat rasizmu w świecie:
          -To tak jak z płanącym dywanem najpierw tylko dywan się pali a później pali się
          cały dom...
          I w tym stwierdzeniu jest wiele prawdy, bieda i nędza na świecie może jutro
          dotknąć każdego z nas. Nie ma takich sytuacji które gwarantują ekonomiczną
          stabilizację gdziekolwiek na świecie. Dziś ludzie umierają tu, a jutro tam ż
          głodu i nędzy i tu nie chodzi o jakiekolwiek kondomy dla ratowania płodnej
          natury człowieka od chorób i nędzy.
          Ten system ekonomiczny, w którym żyjemy ma chore struktury i jest trudno
          wyleczyć sie ogólnie z sytemu, ktory powstał setki lat temu. Nie ma co się
          oszukiwać. Pierzemy w kółko te same brudy.

          Co może zrobić biedny nieszczęśliwy człowiek? NIC. Kompletnie nic, moze tylko
          jedynie zadrościc tym którzy umarli. Mają za sobą ten smierdzący padół. Albo życ
          każdym dniem tak jak leci...
          Wiesz mi nie jest mi wesoło gdy sobie pomyślę w jakim swiecie istnieję i zyje.
          MAM PRZEDWSZYSTKIM CUDOWNEGO PRZEMIŁEGO SYNA 21 LAT SKOŃCZYŁ. I powiem ci że
          życze sobie aby jego życie upłynęło w spokoju i bez bezsensownych wojen gdzie
          ludzie giną dla paru bogatych koncernów zagranicznych a zwłaszcza
          zbrojeniowych.....itd.... .
    • jmx Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 15:09

      Od kiedy można najeść się prezerwatywami?

      A co do głodujących - nie trzeba ich wcale szukać w Afryce....
      • rainer_calmund Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 15:11
        Mozna znalezc ich w Polsce, to prawda. Serce mnie tez peka, kiedy slysze placz
        opuszczonych, samotnych dzieci marzacych o normalnej rodzinie.
        • psychopata.z.borderline pewnie, że tak 13.06.05, 16:37
          ale jak mówię, że w rodzinach patologicznych dzieci nie powinno być to jestem
          obrzucana błotem.
          A później wam serce pęka. Może należy zacząć uświadamiać społeczeństwo zamiast
          lamentować
          • jmx Re: pewnie, że tak 13.06.05, 19:30

            Jasne, bo dla Ciebie definicja rodziny patologicznej to jest mieszkanie w małym
            mieszkaniu.
            • psychopata.z.borderline nie rozumiesz mnie 13.06.05, 19:32
              w tamtym wątku jest definicja patologii
              • procesor Re: nie rozumiesz mnie 14.06.05, 13:04
                psychopata.z.borderline napisała:
                > w tamtym wątku jest definicja patologii

                to nie była żadna definicja tylko projekcja twoich osobistych fobii
                która mozna tłumaczyc chocby informacją z wątku o babciach i ich mądrości -
                mając takie korzenie wszędzie dopatrujesz sie patologii - choć oczywiście ty
                będziesz to tłumaczyc inaczej..
      • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 15:50
        problematyka antykocepcji pojawiła się jako wątek nieco poboczny, ale naprawdę
        nie trzeba być orłem, żeby dostrzec powiązanie pomiędzy epidemią aids a liczbą
        sierot w afryce i ich szansami na przetrwanie, kiedy nie ma ich kto utrzymać.

        jasne, że głodnych nie trzeba szukać aż w afryce, tyle że tam sprawa występuje
        w formie najjaskrawszej. w tym sensie my w polsce jesteśmy szczęściarzami.
        chociaż sam wielokrotnie wspominałem o istnieniu tego problemu w tym kraju -
        np. tysiące dzieci, które mdleją w szkole z niedożywienia - ale jakoś nikt tego
        nie traktował poważnie, bo tu zawsze wszyscy wola się nadymać duma narodową,
        albo zadowalać obrazem polski utożsamionym z warunkami życia wielkomiejskiej
        elity.
        • jmx Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 16:14

          Tak, orłem być nie trzeba... Problem w tym, żeby sami zainteresowani zechcieli
          używać prezerwatyw. W kraju gdzie porywa się zakonnice i gwałci "bo są czyste"
          (zdrowe) jakoś mało prawdopodobne mi się wydaje powszechne używanie
          prezerwatyw. Inna sprawa, ze lepsza prezerwatywa niż nic, ale i ona nie jest
          lekiem na wszystko. Gdyby tak było w Polsce nie byłoby obszarów biedy i głodu -
          a są (oczywiście nie w takim stopniu jak w Afryce).
          • sweetnighter Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 16:23
            no i wracamy do punktu wyjscia. bo zeby zainteresowani zechcieli uzywac
            prezerwatyw, potrzebna jest edukacja. a jakie sa na to szanse przy gwaltownym
            sprzeciwie KK, to wiemy - i w tej sprawie tez nie trzeba siegac az do afryki.

            nikt nie twierdzi - na pewno nie ja - ze prezerwatywy to panaceum na wszystko.
            ale ze moga uratowac setki tysiecy, o ile nie miliony istnien ludzkich, to tez
            pewne.
            • hansii jest jeszcze problem rasowy 13.06.05, 16:29
              sweetnighter napisał:

              > nikt nie twierdzi - na pewno nie ja - ze prezerwatywy to panaceum na
              wszystko.
              > ale ze moga uratowac setki tysiecy, o ile nie miliony istnien ludzkich, to
              tez
              > pewne.

              Nie wiem, czy o nim zapomniales, czy go nie znasz.?

              I nie ma to ABSOLUTNIE nic wspolnego z religia. Elity murzynskie w Afryce
              twierdza tak: Wy BIALI, korzystajac z tego, ze jestesmy biedni, chcecie
              ograniczyc liczbe czarnej rasy.
              - jakby to niewiarygodnie nie brzmialo, oni tak mysla.
              • znaawca Re: jest jeszcze problem rasowy 13.06.05, 16:45
                po co było ich ściągać najpierw do Ameryki, później fdo Europy.
              • sweetnighter Re: jest jeszcze problem rasowy 13.06.05, 17:18
                podsycanie ksenofobii na tle rzeczywistych krzywd ekonomicznych to jest stary
                numer środowisk katolickich. w polsce jest to samo. jest np. niejaki marek
                czachorowski, etyk z kul-u, felietonista naszego dziennika, który pisze książki
                o "nowym imperializmie" zachodu za pomocą edukacji seksualnej i kondoma,
                powolujac sie gesto na jp2. nie wspominam o okreslaniu aborcji jako "holokaust
                na narodzie polskim".

                • hansii to nie jest ksenofobia - tylko problem rasowy 13.06.05, 17:27
                  elity murzynske mysla i mowia tak, zarowno w krajach czarnej Afryki,
                  gdzie KK jest wplywowy, jak i tam , gdzie duze wplywy ma islam.
                  • sweetnighter Re: to nie jest ksenofobia - tylko problem rasowy 13.06.05, 17:33
                    bo islam jest w tych sprawach calkowicie zgodny z KK! decyzje rzadow o imporcie
                    prezerwatyw zawsze rytualnie potepia i roztacza apokaliptyczne wizje zarowno
                    biskup jak i imam! i dr czachorowski z kul-u!
                    bardzo mi przykro stary, jedyny "problem rasowy" to masz ty.
                    • hansii Nie ze mna te numery, Brunner! 13.06.05, 17:50
                      sweetnighter napisał:

                      > bo islam jest w tych sprawach calkowicie zgodny z KK! decyzje rzadow o
                      imporcie
                      >
                      > prezerwatyw zawsze rytualnie potepia i roztacza apokaliptyczne wizje zarowno
                      > biskup jak i imam! i dr czachorowski z kul-u!
                      > bardzo mi przykro stary, jedyny "problem rasowy" to masz ty.

                      W RPA, zarowno KK, jak i islam nie maja zadnego wplywu.
                      W ogole zadna religia nie ma tam decydujacego glosu.

                      RPA stoi na czele czarnej Afryki w (DURNEJ) walce o nieuzywanie kondomow.
                      Boja sie wyginiecia rasy czarnej....
                      A ze ona wyginie przez AIDS???
                      To juz przeciez Komunisci mowili, ze AIDS - to wynalazek CIA!!!

                      Ergo: - nie masz pojecia o Czarnej Afryce.
                      • psychopata.z.borderline Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 13.06.05, 17:53
                        Twój wątpliwy obiejktywizm nie usprawiedliwia KK i muzułmanów
                      • sweetnighter Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 13.06.05, 18:18
                        to są totalne bzdury! prezydent rpa mbeki opowiada sie zdecydowanie za
                        stosowaniem przerwatyw! mowi natomiast, ze głebszą przyczyną aids jest bieda i
                        dziedzictwo kolonializmu - i ma całkowita rację!

                        w rpa jest 4 milkiony katolików, w pozostałych krajach regionu płd. afryki -
                        Botswanie, Swazilandzie, Namibii i Lesotho - kilka dalszych. nie dalej jak w
                        zeszły piątek nowy papież spotkał się z biskupami z tych krajów, gdzie wspólnie
                        podkreslili, że najlepszą i najwłasciwszą metodą walki z AIDS jest abtynencja,
                        a nie żadne prezerwatywy". to nie ma nic wspólnego z polityką rządu rpa!
                        • hawronia Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 13.06.05, 18:21
                          Po tym pelnym pasji poscie zaraz przybedzie chleba w glodujacej Afryce.
                          • sweetnighter Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 13.06.05, 18:23
                            wracaj lepiej do sernika
                        • psychopata.z.borderline Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 13.06.05, 18:22
                          fakt, oni się tam dziabią jak myszki, gdzie chca, z kim chca jak zwierzątka.

                          Jakby ich nie ruszano, nastąpiłaby selekcja natturalna.
                          Zawsze epidemia trafia się w momencie i w miejscu, gdzie jest najwyższy
                          przyrost naturalny
                          • psychopata.z.borderline miałam głównie na myśli ze robia to publicznie 13.06.05, 18:30
                            cokolwiek to znaczy...
                        • jmx Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 13.06.05, 19:36

                          Czyli stanęło na tym, że za sytuację w Afryce jest odpowiedzialny KK i islam.
                          • sweetnighter Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 13.06.05, 20:27
                            alez naturalnie, to jest wlasnie zasadniczy wniosek calej dyskusji. brawa dla
                            tej pani.
                            • procesor Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 14.06.05, 13:02
                              jmx napisała:
                              Czyli stanęło na tym, że za sytuację w Afryce jest odpowiedzialny KK i islam.
                              ****

                              sweetnighter napisał:
                              > alez naturalnie, to jest wlasnie zasadniczy wniosek calej dyskusji. brawa dla
                              > tej pani.
                              ****

                              idąc dalej tym tropem - natychmiastowe zlikwidowanie w Afryce KK i Islamu +
                              wprowadzenie prezerwatyw darmowych dla każdego = rozwiąże problem AIDS??
                              hm?
                              czy aby na pewno?
                              • sweetnighter Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 14.06.05, 21:15
                                to byla z mojej strony ironia, dziwie sie ze nie zalapalas.
                                • jmx Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 15.06.05, 01:05

                                  z mojej też...
                                • procesor Re: Nie ze mna te numery, Brunner! 15.06.05, 10:50
                                  sweetnighter napisał:
                                  > to byla z mojej strony ironia, dziwie sie ze nie zalapalas.

                                  ironia? naprawde?

                                  no popatrz - i myslisz ze ja tak powaznie zapytałam??
                                  :)
                        • hansii nie bron mi, czarna bidulo, polityki rzadu RPA 13.06.05, 22:46
                          sweetnighter napisał:

                          > to są totalne bzdury! prezydent rpa mbeki opowiada sie zdecydowanie za
                          > stosowaniem przerwatyw! mowi natomiast, ze głebszą przyczyną aids jest bieda
                          i
                          > dziedzictwo kolonializmu - i ma całkowita rację!
                          >
                          > w rpa jest 4 milkiony katolików, w pozostałych krajach regionu płd. afryki -
                          > Botswanie, Swazilandzie, Namibii i Lesotho - kilka dalszych. nie dalej jak w
                          > zeszły piątek nowy papież spotkał się z biskupami z tych krajów, gdzie
                          wspólnie
                          >
                          > podkreslili, że najlepszą i najwłasciwszą metodą walki z AIDS jest
                          abtynencja,
                          > a nie żadne prezerwatywy". to nie ma nic wspólnego z polityką rządu rpa!


                          OD KIEDY....?????

                          OWSZEM POLITYKA RZADU RPA i prezydenta MBEKI

                          mowila, ze biala rasa chce wybic czarna.
                          cos sie od roku zmienilo - moja ty czarna owieczko?


                          • sweetnighter Re: nie bron mi, czarna bidulo, polityki rzadu RP 14.06.05, 01:04
                            brednie. piszesz, ze rpa zakazuje stosowania kondomow, bo jest to "instrument
                            wytrzebienia czarnej rasy przez biala", czy cos takiego. wiec informuje cie, ze
                            jest to bzdura. polityka rpa zaklada stoswanie kodnomow, nawet aktywne
                            promowanie ich wsrod mlodziezy. natomiast mbeki mowi, ze aids i bieda w afryce
                            sa dziedzictwem kolonializmu - i ma calkoeita racje.
                            jest wiele spraw, w ktorych sie z mbekim nie zgadzam - np. przez dlugi czas nie
                            chcial publicznie przyznac skali problemu z aids, podobnie wahal sie, czy
                            importowac leki tzw. antiretrovirals - ale to nie ma nic wspolnego ze srodkami
                            antykoncepcyjnymi. za propagande antykondomowa odpowiada kosciol katlicki do
                            spolki z islamem (ten drugi jest silny np. we wschodiej afryce - vide kenia).
                            • hansii brednie - wlasnie 14.06.05, 12:37
                              sweetnighter napisał:

                              > brednie. piszesz, ze rpa zakazuje stosowania kondomow, bo jest to "instrument
                              > wytrzebienia czarnej rasy przez biala", czy cos takiego. wiec informuje cie,
                              ze
                              >
                              > jest to bzdura. polityka rpa zaklada stoswanie kodnomow, nawet aktywne
                              > promowanie ich wsrod mlodziezy. natomiast mbeki mowi, ze aids i bieda w
                              afryce
                              > sa dziedzictwem kolonializmu - i ma calkoeita racje.
                              > jest wiele spraw, w ktorych sie z mbekim nie zgadzam - np. przez dlugi czas
                              nie
                              >
                              > chcial publicznie przyznac skali problemu z aids, podobnie wahal sie, czy
                              > importowac leki tzw. antiretrovirals - ale to nie ma nic wspolnego ze
                              srodkami
                              > antykoncepcyjnymi. za propagande antykondomowa odpowiada kosciol katlicki do
                              > spolki z islamem (ten drugi jest silny np. we wschodiej afryce - vide kenia).

                              1. BREDNIE - nigdzie nie napisalem, ze czarny rzad RPA ZAKAZUJE stosowania
                              prezerwatyw. Tego by jeszcze brakowalo! - to bylby juz czysty komunizm.

                              Natomiast owszem , nie propaguje ich wystarczajaco, a czarne elity intelektulne
                              wlasnie powtarzaja, ze rasa biala chce ograniczyc populacje rasy czarnej. te
                              poglady w Czarnej Afryce sa w powszechnym obiegu, przyczyniajac sie wlasnie do
                              smierci milionow ludzi na AIDS.

                              2. Bieda w AFryce NIE JEST spuscizna kolonializmu (to komunistyczne slogany),
                              lecz po prostu efektem niskiego rozwoju tego kontynentu. Etiopia nigdy nie byla
                              kolonia i jeszcze przez wojna domowa byla tak samo biedna, jak reszta Afryki.

                              Kolonialisci nawet nieco przyspieszyli rozwoj kontynentu, budujac drogi i
                              koleje.

                              3. Problem Afryki polega na tym, ze Afrykanie sa biedni i niewykasztalceni, ale
                              wcale nie zamierzaja sluchac BIALYCH. Pomoc zagraniczna jest rozkradywana i
                              przejadana, Gdyz nie iestnieja tam NARODY, tylko klany. Nie ma wiec
                              solidarnosci narodowej.

                              Prawdopodobnie stanie sie tak, ze jeszcze wiele dziesiatkow milionow ludzi
                              umrze tam na AIDS, zanim zaczna oni sluchac BIALYCH i zgodza sie na nasze
                              warunki.
                              • sweetnighter Re: brednie - wlasnie 14.06.05, 12:48
                                buahaha, no wiedzialem, ze w koncu wyjdzie z ciebie rasista. "nie jest
                                spuscizna kolonializmu tylko efektem niskiego rozwoju". czy ty czlowieku wiesz,
                                na czym polegal kolonializm, jak sie eksploatuje gospodarke kraju
                                peryferyjnego? zachod zarobił gigantyczne fortuny na eksploracji tamtejszych
                                zasobow i wyzysku niewolnczej pracy, eksterminowal cale plemiona, a drogi i
                                porty budowal tylko po to, zeby je transportowac na swoje rynki;,za to sam do
                                dzis odmawia afrykanskim towarom rolnym dostepu do swoich rynkow. mowisz o
                                korupcji, a kto korumpuje rządy państw afrykańskich? prawda jest taka, ze
                                obecny układ jest bardzo oplacalny dla zachodu - banków, dostawców broni,
                                koncernów naftowych. juz naljepsze jest gadanie, ze w afryce jest za malo
                                demokracji - a od kiedy oni maja szanse wprowadzac demokracje i dlaczego?
                                • hansii padne ze smiechu - komunistyczne bajdurzenie 14.06.05, 12:59
                                  sweetnighter napisał:

                                  > buahaha, no wiedzialem, ze w koncu wyjdzie z ciebie rasista. "nie jest
                                  > spuscizna kolonializmu tylko efektem niskiego rozwoju". czy ty czlowieku
                                  wiesz,
                                  >
                                  > na czym polegal kolonializm, jak sie eksploatuje gospodarke kraju
                                  > peryferyjnego? zachod zarobił gigantyczne fortuny na eksploracji tamtejszych
                                  > zasobow i wyzysku niewolnczej pracy, eksterminowal cale plemiona, a drogi i
                                  > porty budowal tylko po to, zeby je transportowac na swoje rynki;,za to sam do
                                  > dzis odmawia afrykanskim towarom rolnym dostepu do swoich rynkow. mowisz o
                                  > korupcji, a kto korumpuje rządy państw afrykańskich? prawda jest taka, ze
                                  > obecny układ jest bardzo oplacalny dla zachodu - banków, dostawców broni,
                                  > koncernów naftowych. juz naljepsze jest gadanie, ze w afryce jest za malo
                                  > demokracji - a od kiedy oni maja szanse wprowadzac demokracje i dlaczego?

                                  1. Jestem ekonomista, dziecie ty moje.
                                  To co piszezsz, to stek komunistycznych bzdur.
                                  Od dobrych 15 tu lat pomoc zachodnia dla Afryki jest pod kontrola ONZ i innych
                                  miedzynarodowych organizacji. Nie idzie ona poprzez rzady zachodniewiec nie
                                  badzo kto ma ich tam korumpowac.
                                  Sytuacja zas w Afryce jest gorsza, niz byla przed 15-tu laty, wlasnie
                                  dlatego,ze jest to rozkradane.

                                  2. Powatrzasz slogany o imperializmie z 19-go wieku.

                                  Ostatni okres kolonializmu w Afryce, czyli lata 1920-60 przyczynily sie wlasnie
                                  do rozwoju tego kontynentu. Budowano drogi, koleje, szkoly.
                                  Gdyby kolonializm trwal dluzej, to rozwoj tego kontynentu stalby wyzej.
                                  Dla przykladu: Portugalczycy, ktorzy opusczali Afryke, jako ostatni (1975)
                                  pozostawili Angolena WYZSZYM poziomie rozwoju, nie kraje sasiednie.
                                  (- Co zostalo zniszczone potem przez wojne domowa)

                                  RPA jest wlasnie dlatego na najwyzszym poziomie rozwoju na kontynencie,
                                  gdyz najdluzej trwaly tam rzady bialych.

                                  PS. Gdzie ja mowilem o demokracji w Afryce? Przywidzialo Ci sie?
                                  Mowilem o braku sprawnych rzadow i braku solidarnosci narodowej.
                                  • alpha01 lykcie meskie bialko,swirki? 14.06.05, 13:01
                                    hansii napisał:

                                    > sweetnighter napisał:

                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                    bede gotowy na dawce dla was,swiry
                                  • sweetnighter Re: padne ze smiechu - komunistyczne bajdurzenie 14.06.05, 16:00
                                    w co ty walisz? rzady afryki sa korumpowane przez zachodnie korporacje, ktore
                                    robia tam krociowe interesy kosztem ludnosci. afryka jest wiec nadal pladrowana
                                    przez zachodnie korporacje wydobywcze, np. shell w ciagu 40 lat zarobil w
                                    nigerii 30 mld dol., a 70 proc. ludnosci tego kraju zyje za mniej niz dolara
                                    dziennie; nie wspominam o zanieczyszczeniach w delcie nigru, ktore pozbawily
                                    wielu rolnikow srodkow do zycia. za to za pieniadze nafciarzy eksdyktator
                                    wojskowy nigerii abacha dał zarobic szwajcarskim bankom lokujac tam swoja
                                    fortune warta cos 1-2 mld $. to sa znane sprawy. inny przyklad: koncerny
                                    zbrojeniowe wciskaja im bron za grube miliardy dolarow, osatnio usa f-16 dla
                                    tanzanii - w krajach, w ktorych brakuje sanitariatow, ludzie mra z glodu. ta
                                    sytuacja zbyt wielu korporacjom przynosi krociowe zyski, zeby miala ustac.

                                    pomoc miedzynarodowa to tez bardzo ciekawy temat - akurat te 15 lat to wlasnie
                                    totalne fiasko polityki banku światowego i mfw w afryce. ich pozyczki byly
                                    obwarowane licznymi warunkami - tzw. structural adjustment plans -
                                    sprowadzającymi się do wymogu wprowadzenia neoliberalnej polityki, czytaj:
                                    ograniczenie wydatkow socjalnych, prywatyzacja i deregulacja - wszystko w
                                    interesie zachodnich korporacji; w sierra leone doprowadzilo to nawet do kleski
                                    glodu. jeden z urzednikow banku swiatowego napisal o tym ksiazke, bardzo znana
                                    w wielkiej brytanii, jak znajde czas podesle ci linka.

                                    zreszta tak samo jest z polska i cala europa srodkowa - nasze zacofanie nie
                                    bierze sie z zadnej "komuny", ale siega 16 wieku i peryferyjnego usytuowania
                                    polski w rodzacym sie kapitalistycznym systemie swiatowym. polska wowczas stala
                                    sie spichlerzem europy, zeby wiecej produkowac przywrocono panszczyzne, co
                                    zahamowalo proces tworzenia sie rynku wenetrznego itp. tak samo jest z afryka -
                                    jej rola jako eksploatowanej kolonii jest wlasnie przyczyna historycznego
                                    zacofania
                                    • psychopata.z.borderline no i co? ja wiem o tym i co z tego 14.06.05, 16:03

                                    • hansii Re: padne ze smiechu - komunistyczne bajdurzenie 14.06.05, 16:11
                                      niestety to komunistyczne bajdurzenie, rodem z Encklopedii marsizmu-leninizmu.

                                      Zachodnie koncerny "ekspoloatuja" rowniez Azje, ale dobrobyt tam wzrasta.
                                      zacofanie Afryki ma po prostu chrakter historyczny siegajacy setek lat i niema
                                      nic wspolnego z epoka kolonializmu. Powtarzam. kolonializm nawet rozwoj Afryki
                                      troche przyspiesza.

                                      Gdyby nie zachodnie koncerny to 100 mln Afrykanczykowjuz dawno by umarlo z
                                      glodu, poniewaz sami Afrykanie nie potrafia wyprodukowac nawet LOPATY -
                                      chociaz nikt im tego nie zabrania.

                                      Tylko rzady BIALYCH trwajace jeszcze 100 lat moglyby wyprowydzic Afryke z
                                      nedzy, tak jak jedynym krajem czarnej Afryki bez wielkich obszarow nedzy jest
                                      rylko RPA.
                                      To co pisze nie jest rasizmem, jest obiektywna rzeczywistoscia.

                                      2. Polska nie zawdziecza swojego zacofania "peryferyjnosci", lecz przewadze
                                      szlachty nad Krolem i mieszczanstwem w finansowej gospodarce kraju. Rozwoj
                                      mieszczanstwa ograniczalby wladze szlachty. To egoizm stanowy doprowadzil
                                      Polske do zacofania.
                                      • sweetnighter Re: padne ze smiechu - komunistyczne bajdurzenie 14.06.05, 16:56
                                        czlowieku, i ty jestes ekonomista? a skad sie niby wziela ta przewaga szlachty?
                                        z powietrza? wlasnie z przewagi ekonomicznej zwiazanej z dominacja rolnictwa,
                                        kora sie rozwinela ze wzgledow, o ktorych napisalem. to wlasnie dlatego nie
                                        moglo rozwinac sie mieszczanstwo, czy to tak trudno pojac?

                                        przeciez azja jest wlasnie przykladem autonomicznej drogi do dobrobytu, vide
                                        japonia po rewolucji meiji, czy korea poludniowa! zachod nie mial nic do tego!

                                        czlowieku, poczytaj sobie troche o historii kolonizacji, np. o krolewskiej
                                        kompanii afrykanskiej, wchodnioindyjskiej itp. to przestaniesz bajdurzyc o tych
                                        rzekomych szkolach i szpitalach - przez setki lat nic takiego nie powstalo, nie
                                        liczac misji!

                                        serwujesz po prostu smieszna propagande kolonializmu, rodem z xix wieku, z
                                        obowiazkowym podteksem rasistowskim. szkoda slow.


                                        • hansii Zero wiedzy historycznej i ekonomicznej 14.06.05, 19:10
                                          sweetnighter napisał:

                                          > czlowieku, i ty jestes ekonomista? a skad sie niby wziela ta przewaga
                                          szlachty?
                                          >
                                          > z powietrza? wlasnie z przewagi ekonomicznej zwiazanej z dominacja rolnictwa,
                                          > kora sie rozwinela ze wzgledow, o ktorych napisalem. to wlasnie dlatego nie
                                          > moglo rozwinac sie mieszczanstwo, czy to tak trudno pojac?
                                          >
                                          > przeciez azja jest wlasnie przykladem autonomicznej drogi do dobrobytu, vide
                                          > japonia po rewolucji meiji, czy korea poludniowa! zachod nie mial nic do tego!
                                          >
                                          > czlowieku, poczytaj sobie troche o historii kolonizacji, np. o krolewskiej
                                          > kompanii afrykanskiej, wchodnioindyjskiej itp. to przestaniesz bajdurzyc o
                                          tych
                                          >
                                          > rzekomych szkolach i szpitalach - przez setki lat nic takiego nie powstalo,
                                          nie
                                          >
                                          > liczac misji!
                                          >
                                          > serwujesz po prostu smieszna propagande kolonializmu, rodem z xix wieku, z
                                          > obowiazkowym podteksem rasistowskim. szkoda slow.
                                          >
                                          >

                                          Nawet nie warto tracic czas na dyskusje z toba, gdyz reprezentujesz ZERO wiedzy
                                          historycznej i ekonomicznej.
                                          1. Przewaga szlachty istniala wszedzie w Europie do 15.wieku. Tyle tylko, ze
                                          tam SILNA wladza krolewska potrafila ukrocic przywileje szlacheckie i otworzyc
                                          droge mieszczanstwu i poczatkom kapitalizmu. W Polsce tego elementu zabraklo.

                                          2. ja pisze o nowoczesnym okresie kapitalizmu o kapitalizmie 20.go wieku!
                                          Japonia byla juz przed wojna wysoko rozwinietym krajem i nie o nia tu chodzi.
                                          Piszac Azja: powinienem moze sprecyzowac, ze chodzilo o takie kraje jak:
                                          Hongkong, Malezja, Singapur, o rozwoj kalpitalizmu w ostatnich 50 latach,
                                          dzieki ZACHODNIM koncernom i zachodniemu kapitalowi.
                                          Tylko ,ze w Azji w przeciwienstwie do Afryki, sa sprawne rzady.

                                          3. Powtarzam jeszcze raz, NIEUKU. Nie chodzi o grabiezczy kapitalizm 19.go
                                          wieku , tylko o kapitalizm nowoczesny 20.tego wieku. W 20.tym wieku
                                          imperialisci przyspieszali rozwoj kolonii, a nie opozniali!

                                          Nie powtarzaj komunistycznych sloganow, bo widze sporo sie od Che Guevary
                                          nalykales!
                                          • sweetnighter Re: Zero wiedzy historycznej i ekonomicznej 14.06.05, 19:35
                                            buahahaha, no trzymajcie mnie!
                                            sluchaj, osiolku: chodzi wlasnie o to, dlaczego tej wladzy krolewskiej
                                            zabraklo? dlaczego szlachta byla tak silna? otoz to rozejscie sie drog
                                            rozwojowych zachiodniej i wschodzniej europy w XVI wieku (granica przebiegala
                                            wzdluz laby) to byla po prostu konsekwencja polaryzacyjnej logiki gospodarki
                                            kapitalistycznej (slyszales cos o prawie przewagi komparatywnej?) z jednej
                                            strony byl kapitalizm przemyslowy z silnymi miastami, wolnych chlopstwem, silna
                                            rola panstwa (merkantylizm) i rozwjem rynku wewnetrznego, a z drugiej slabe
                                            panstwo i latyfundystyczne rolnictwo. wtedy wlasnie przywrocono na wschodzie
                                            poddanstwo i giospodarke folwarczna. a ten prawi o "egoizmie klasowym polskiej
                                            szlachty" buahahaha! a mieszczanstwo to niby czym sie kieruje, "interesem
                                            narodowym"? czy nie rozumiesz osle, ze w kapitalizmie nie kazdy moze byc
                                            kapitalista, i nie kazdy kraj mize byc zaawansowanym krajem przemyslowym, a
                                            stosunek centrum-peryferie to jest stosunek wzajemny wlasnie?

                                            dopiero teraz sie zastrzegles, ze piszesz o "dwudziestowiecnym" kapitalizmie.
                                            ale ciekawe coz to za wazna cezura, prosze oswiec mnie? jesli chodzi o
                                            kolonizacje to cezura nastepuje w latach 60. xx wieku wraz z dekolonizacja, ale
                                            w naturze kapitalizmu nic sie nie zmienilo.

                                            kapitalisci przyspieszali rozwój kolonii? kapitalisci eksploatowali surowce z
                                            kolonii na uzytek swoich rynkow baranie, i tak jest nadal!
                                            • hansii padne ze smiechu, takiego ignoranta i postkomucha 14.06.05, 19:48
                                              dawno nie widzialem!

                                              sweetnighter napisał:

                                              > buahahaha, no trzymajcie mnie!
                                              > sluchaj, osiolku: chodzi wlasnie o to, dlaczego tej wladzy krolewskiej
                                              > zabraklo? dlaczego szlachta byla tak silna? otoz to rozejscie sie drog
                                              > rozwojowych zachiodniej i wschodzniej europy w XVI wieku (granica przebiegala
                                              > wzdluz laby) to byla po prostu konsekwencja polaryzacyjnej logiki gospodarki
                                              > kapitalistycznej (slyszales cos o prawie przewagi komparatywnej?) z jednej
                                              > strony byl kapitalizm przemyslowy z silnymi miastami, wolnych chlopstwem,
                                              silna
                                              >
                                              > rola panstwa (merkantylizm) i rozwjem rynku wewnetrznego, a z drugiej slabe
                                              > panstwo i latyfundystyczne rolnictwo. wtedy wlasnie przywrocono na wschodzie
                                              > poddanstwo i giospodarke folwarczna. a ten prawi o "egoizmie klasowym
                                              polskiej
                                              > szlachty" buahahaha! a mieszczanstwo to niby czym sie kieruje, "interesem
                                              > narodowym"? czy nie rozumiesz osle, ze w kapitalizmie nie kazdy moze byc
                                              > kapitalista, i nie kazdy kraj mize byc zaawansowanym krajem przemyslowym, a
                                              > stosunek centrum-peryferie to jest stosunek wzajemny wlasnie?
                                              >
                                              > dopiero teraz sie zastrzegles, ze piszesz o "dwudziestowiecnym" kapitalizmie.
                                              > ale ciekawe coz to za wazna cezura, prosze oswiec mnie? jesli chodzi o
                                              > kolonizacje to cezura nastepuje w latach 60. xx wieku wraz z dekolonizacja,
                                              ale
                                              >
                                              > w naturze kapitalizmu nic sie nie zmienilo.
                                              >
                                              > kapitalisci przyspieszali rozwój kolonii? kapitalisci eksploatowali surowce z
                                              > kolonii na uzytek swoich rynkow baranie, i tak jest nadal!


                                              1. Sluchaj, NIEUKU, w pietnastym wieku, to kapitalizmu nigdzie nie bylo!
                                              To silne rzady otworzyly droge kapitalizmowi.
                                              U podstaw rozwoju kapitalizmu w zach. Europie lezaly decyzje polityczne i
                                              poczatek wypraw zaoceanicznych (- to bylo niejako kryterium niezalezne od
                                              nikogo).

                                              2. Slabosc panstwa w Europie wschodniej nie wynikala z tego "bo my gorsi",
                                              tylko z innego przebiegu historii, zwlaszcza w Polsce. Bylo to niejako "echo"
                                              rozbicia dzielnicowego (a na Wegrzech zagrozenie tureckie).

                                              Obiektywnie biorac, przy innym przebiegu historii, gdyby Polska nie musiala isc
                                              w kierunku "Jagiellonskim" , kapitalizm w Polsce moglby sie rozwijac podobnie
                                              jak w zachodniej Europie. Kontakty Polski z Wlochami ,czy Flandria byly w
                                              wielkach 15.tym i 16.tym b. szerokie.

                                              To idea JAGIELLONSKA, nieuku i przejecie olbrzymich ziem Litwy i Ukrainy
                                              utrwalilo przewage szlachty i zachamowalo przeksztalcenia ustrojowe.
                                              • sweetnighter Re: padne ze smiechu, takiego ignoranta i postkom 14.06.05, 21:13
                                                piszemy o wieku XVI - wzrok cie zawodzi? - a wiec wlasciwych narodzinach
                                                gospodarki kapitalistycznej.

                                                poza tym chyba nie rozumiesz do konca o czym pisze, w kazdym razie wlasnie
                                                mimochodem przyznales mi racje, co zreszta nie dziwne: przeciez to ja od
                                                poczatku pisze, ze zacofanie polskie nie ma nic wspolnego z
                                                genetyczna "gorszoscia" polski - ale z jej pozycja w systemie gospodarki
                                                kapitalistycznej, i dokladnie to samo odnosi sie do afryki, nie kumasz?

                                                chodzi przeciez wlasnie o to, ze kapitalizm dzieki odkryciom geograficznym
                                                najpierw rozwinal sie na zachodzie europy, co od razu ustawilo typ stosunkow
                                                handlowych ze wchodnia europa. rynek wewnetrzny byl szczuply, wiec handel z
                                                niderlandami stanowil glowne zrodlo dochodow gospodarki folwarcznej, to dlatego
                                                utrwalila sie monokultura zbozowo-hodowlana. i to spetryfikowalo uklad
                                                spoleczny z domunujaca szlachta i zahamowalo rozwoj kapitalizmu. gospodarka
                                                byla calkowicie uzalezniona od eksportu i stala sie typowa gospodarka
                                                peryferyjna - im bardziej intensywnie byla powiazana z zachodem, tym bardziej
                                                byla zacofana, bo oprocz miast lezacych na miedzynarodowych szlakach, interior
                                                i rzplitej przezywal calkowity regres.

                                                czy nie rozumiesz, ze dokladnie ten sam schemat odnosi sie do afryki?
                                                • hansii smecisz, dziecie... 14.06.05, 21:51
                                                  sweetnighter napisał:

                                                  > > czy nie rozumiesz, ze dokladnie ten sam schemat odnosi sie do afryki?

                                                  Szkoda czasu na NIEUKOW, poniewaz to, ze przyznales mi racje co do Polski
                                                  nie zmienia faktu, ze nie przyznajesz jej - co do Afryki.

                                                  W Afryce: Petryfikacja nie miala miejsca...
                                                  poniewaz... byla ONA TAM ZAWSZE.

                                                  Okres kolonializmu poruszyl nieco (pozytywnie!) Afryke...

                                                  Wskutek CHCIEJSTWA - uwaga(!) USA i ZSRR - wyrzucono stamtad kolonizatorow
                                                  brytyjskich i francuskich....

                                                  placa za to teraz.. wszyscy...

                                                  Afryka na przejscie od feudalizmu do post-kapitalizmu potrzebuje teraz 100 lat.
                                                  Gdyby tam byli nadal Anglicy i Francuzi - potrzebowalaby tylko 50.

                                                  Koniec wykladu.
                                                  cbdu.
                                                  i dziekuje za uwage.


                                                  • sweetnighter Re: smecisz, dziecie... 14.06.05, 22:09
                                                    haha, to ty mi przyznales racje co do polski, nie odwrotnie - ale mniejsza z
                                                    tym. zapamietaj sobie, ze szlachta dzialala po prostu w swoim interesie, jak
                                                    kazda szlachta i w ogole klasa zawsze i wszedzie, w koncu na "zlotym wieku"
                                                    skorzystala wlasnie ona, a wzrost mieszczanstwa podwazylby jej wladze.

                                                    okres kolonializmu nie "poruszyl" nic "pozytywnego" w afryce, tak jak nie
                                                    poruszyl w ameryce lacinskiej, i gdyby kolonizatorzy tam zostali, to
                                                    wygladalaby tak samo - bo chodzi o niesymetryczny model integracji z rynkiem
                                                    swiatowym. izolowane osrodki eksportowe i wszedzie indziej stosunki feudalne -
                                                    zupelnie jak do dzisiaj w brazylii, jednym z najszybciej sie rozwijajacych
                                                    rynkow wschodzacych, gdzie przemysl jest skoncentrowany na lini Rio-Sao Paulo,
                                                    a interior nadal tkwi w xix wieku.
                                      • psychopata.z.borderline dla Polski to i tak dobrze że "król" nie miał 14.06.05, 18:10
                                        władzy absolutnej...
                                        • hansii Re: dla Polski to i tak dobrze że "król" nie miał 14.06.05, 19:12
                                          psychopata.z.borderline napisała:

                                          > władzy absolutnej...

                                          nie dobrze. wlasnie przez samowole szlachty kraj sie rozpadl.
                                          szlachta nie placila podatkow i hamowala rozwoj miast i kapitalizmu.
                                          • psychopata.z.borderline wiesz o czym mówie, wiec po co mydlisz oczy 14.06.05, 19:15

                                          • sweetnighter Re: dla Polski to i tak dobrze że "król" nie miał 14.06.05, 19:38
                                            no polac sie ze smiechu mozna. szlachta w kazdym kraju hamuje rozwoj
                                            kapitalizmu, pytanie, dlaczego w polsce byla na tyle silna, ze mogla to robic
                                            skutecznie?
                                            • hansii Re: dla Polski to i tak dobrze że "król" nie miał 14.06.05, 19:50
                                              sweetnighter napisał:

                                              > no polac sie ze smiechu mozna. szlachta w kazdym kraju hamuje rozwoj
                                              > kapitalizmu, pytanie, dlaczego w polsce byla na tyle silna, ze mogla to robic
                                              > skutecznie?

                                              1. bo slaba byla wladza krolewska!
                                              (po rozbiciu dzielnicowym - odsylam do postu powyzej)
                                              2. Bo przejeto litwe i Ukraine, co sile szlachty umacnialo
    • psychopata.z.borderline Wy tu sie przejmujecie 225 13.06.05, 18:04
      a spójrzcie bliżej. Wasza sympatyczna psychopatyczna kolezanka, kochana,
      inteligentna i w ogóle siedzi na dupie przed komputerem, bo nie ma nic lepszego.

      Tymbardziej, że ja nie prosze Was o ściepę na jedzenie dla mnie, tylko o
      pomysły.
      A niektórzy potrafia tylko powiedziec, ze powinna mi zajrzec bieda w okna to
      sie zmobilizuje.

      Czy tonącego zepchnelibyście na dół, żeby sam sie odbił od dna i nie utopił?
      • itsmeagain Re: Wy tu sie przejmujecie 225 13.06.05, 20:01
        > siedzi na dupie przed komputerem, bo nie ma nic lepszego
        > Tymbardziej, że ja nie prosze Was o ściepę na jedzenie dla mnie, tylko o
        > pomysły

        chcesz kolejny pomysl? poczytaj sobie jakas ksiazke ;)
    • call_of_beauty Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 13.06.05, 19:38
      Prawda jest taka, że zaczynamy coś robić dla innych (obcych nam ludzi) dopiero
      wtedy, kiedy my i ci, których kochamy mają wszystko (w naszym mniemaniu
      wszystko).

      A ci, ktorzy głośno manifestują swój lament z powodu biedy w Afryce są tak
      naprawde niedowartościowani. Chcą krzykiem zademonstrować swój fałszywy altruizm
      • istna Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 14.06.05, 01:02
        Hę?
        Pierwsza część wypowiedzi = jakże się nie zgadzam! Co za nonsens!
    • psychopata.z.borderline czcijcie Mandele jak Wojtyłe 13.06.05, 22:51
      jak Wałęsę i innych, wynoście na ołtarze
    • psychopata.z.borderline czy będzie sie chcialo sie szukac 13.06.05, 23:04
      wg najnowszego, czy nie:)))
    • zalozylam_nowe Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 14.06.05, 12:39
      Nie wiesz, ze kto uratuje jednego, uratowal caly swiat?
    • psychopata.z.borderline ide właśnie na kolacje, papa:)) 14.06.05, 19:37

    • psychopata.z.borderline znowu zgłodniałam świntuchy 17.06.05, 12:13
      a ja przeciez sie odchudzam
    • hieroglif1 Re: co mnie obchodzi czyjaś BIEDA ? 17.06.05, 12:54
      Nigdzie nie ma mowy o odpowiedzialności, jaką trzeba brać na siebie za to, że
      nie jest się w stanie pomóc osobie wycieńczonej i głodującej, i umierającej z
      głodu na kontynencie połozonym setki milionów kilometrów od miejsca Twojego
      zamieszkania. Poza tym słowo "bieda" a słowo "głodujący" według Ciebie powinny
      się uzupełniać- według tematu wątku i według treści Twojego postu, który
      przypomina treść raportu sporządzonego na którymś z posiedzeń organizaji
      dobroczynnych. Ludzie głodujący żyją w skrajnej nędzy- bieda pozwala na
      korzystanie przynajmniej z połowy warunków, które podałeś:

      zechnego dostępu do:
      > - podstawowej oświaty
      > - podstawowej opieki zdrowotnej
      > - opieki ginekologiczno-położniczej
      > - należytego wyżywienia
      > - stałego zaopatrzenia w wodę i urządzenia sanitarne

      -na połowę- bo zwyczajnie i w porządku wszystko wygląda na papierze protokołu
      sporządzonego przez ONZ. Woda w krajach, w których jest wiele osób głodujących
      jest zanieczyszczona do tego stopnia, że chcąc skrócic sobie cierpienie
      poczucia głodu wypija się ją, chociaż wcale nie pragnie. Należyte wyżywienie,
      to kolejna mrzonka, w którą wierzą bojówkarze z formacji- najbradziej potrzebne
      i najbardziej niezbędne jest jakiekolwiek pożywienie potrzebującym i
      głodującym, a zwłaszcza w tych krajach, w których w ciągu minuty umiera
      kilkanaście osób. Warto zauważyć, że nie wszytskie osoby umierają z głodu i
      wycieńczenia głodem- czasem umierają dlatego, że brakuje na ich odratowanie
      podstawowej opieki zdrowotnej, a kiedy podstawowa opieka zdrowotna jest
      zapewniona, btakuje leków, ponieważ za dużo jest osób, które umierają w wyniku
      powikłań chorobowych, wynikajacych z osłabienia organizmu okresem przymusowego
      postu i wyniszczenia organizmu głodem. Poza tym, osoby, które umierają z głodu
      znajdują się w krajach oddalonych od naszego o spore odległości- chyba, że Ty
      znajdujesz się blisko nich i stan materialny Twojego posiadania jest bliski
      stanowi posiadania tych osób, które umierają z głodu- skoro dla Ciebie nazwanie
      nędzy w której żyją i w której umierają jest po prostu biedą.
Pełna wersja