lukasz82
22.07.02, 14:12
Jestm mogloby sie wydawac mlodzieniaszkiem, malo jeszcze wiedzacym co to jest
zycie, ale niestety bedacy neurotykiem. Jest to choroba wspolczesnego
czlowieka, ktora dotknela nie tylko mnie ale conajniej co trzecia osoba
zamieszkujaca nasz glob. Ta choroba moze ciagnac sie bez konca, jesli ktos
sie jej nie sprzeciwi. Po przeczytaniu ksiazki pani Karen Horney podjalem
walke z ta straszna choroba. Jestem na etapie pewnego osiewcenia, ale zarowno
nie mocy, przez to ten bol staje sie coraz bardziej nie znosny. Drodzy
panstwo jesli nalezycie do osob, ktore maja podobny problem jak ja i robia
postepy w tym kierunku, czy moglibyscie sie podzielic ze mna waszym
doswiadczeniem. Mam nadzieje, ze to bylaby pomoc na wieksza skale i pomogla
nie tylko mi.