nie potrafie sie cieszyc z sukcesow, cholera

14.06.05, 00:02
wlasnie. jak juz mi sie uda cos osiagnac to usmiech jest bardzo krotko bo
potem przychodzi od razu obawa o zdrowie...:( nie potrafie tych natretnych
mysli wywalic z glowy. pare lat temu mialem problem z plucami i lekarze nie
wiedzieli o co chodzi, bylo ze mna kiepsko, dwa razy sie prawie udusilem. w
koncu sie udalo to wyleczyc ale od tamtego czasu wlasnie mam chyba uraz :(
kilka razy dla uspokojenia sie wykonywalem rozne badania ale to nie ma chyba
sensu, prawda? wydaje mi sie ze to rozwiazanie na krotka mete, dorazne. co
robic? pomozcie
    • itsmeagain Re: nie potrafie sie cieszyc z sukcesow, cholera 14.06.05, 00:09
      przyczyna choroby byl sukces??? bo chyba nie
      znajdz prawdziwa przyczyne choroby
    • metka66 Re: nie potrafie sie cieszyc z sukcesow, cholera 14.06.05, 00:15
      poza tym chyba lepiej byc chorym człowiekiem sukcesu niz byle jakim chorym
      człowiekiem...chyba możesz bez obaw cieszyć sie sukcesami, nawet tymi
      malutkimi - ja potrafię, a kilka dni temu przelezalam 5 dni w szpitalu...
    • procesor Re: nie potrafie sie cieszyc z sukcesow, cholera 14.06.05, 11:01
      moze przyczna lezy gdzies obok - ani w pracy, ani w sukcesach?

      przebyta choroba przypomina o własnej smiertelnosci
      sukcesy - sa ale moze obok nich jest niepokój bo nie o to ci naprawde chodzi?

      a jak tam zycie uczuciowe??
      • miasto_noca1 Re: nie potrafie sie cieszyc z sukcesow, cholera 14.06.05, 16:31
        hej, dzieki za odpowiedzi. przyczyna choroby nie byl sukces. Mialem zapomniana
        chorobe co sie nazywa krztusiec, ktora po kilku miesiacach w koncu ktos
        zdiagnozowal i przepisal odpowiednie leki. Przerazala mnie moja bezradnosc
        wtedy. I teraz tez tak jest. Niby jestem zdrowy, ale w glowie ciagle wyobraznia
        podsuwa mi czarne scenariusze w ktorych jestem bezradny. Czuje ogromny lek
        przed nieuleczalna choroba. Sa to tak natretne mysli ze przeslaniaja inne male
        sukcesiki. Zycie uczuciowe wydaje sie w porzadku chociaz w codziennej gonitwie
        rzadko kiedy jest czas zeby zajac sie tylko soba. A nawet jak jest to czesto
        moje dziwne <nieuzasadnione?> leki wracaja i skutecznie potrafia mnie meczyc i
        ciagle niepokoic. Pozdrawiam i prosze o odpowiedzi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja