ewaga4
14.06.05, 14:14
od dwana jesteśmy przyjaciółmi,bliscy,pełni zrozumienia,serdeczni,on młodszy
ja starsza, każda minuta razme na wagę złota, ale przyjaźń, nic co nazwać
można by miłościa, jednak od kilku tygodni zabrakło nam bliskości..i stało
się całowaliśmy sie,teraz dodatkowo wieczór..piszczoty..a teraz ja nie wiem
co robić, ( jestem w stałym związku nie chce stracic parttnera, ale nie chcę
też przyjaciela..Nadziwnijesze to ze ja chce byc blisko, chce go przytulać,
całować, a przede wszytkim nie chce go odsunąć, co zrobić, czy taka przyjaźn
moze istniec, to nie miłosć, ale cos wyjatkowego, jak go nie skrzywdzić, jak
dać siebie nie zabierajc jednoczesnie .. jak nie zdradzać, jak miec czyste
sumienie,jak z nim być.. jak to rozwiążać.. pomożcie ..