paco_lopez
15.06.05, 11:10
Kiedy nastąpił ten moment, że jak już poczułem sie brany do odpowiedzi, tak
czuje sie do dzisiaj. W szkole ? Czy ja koofa na jakiejś płaszczyźnie zycia
jestem niestety taki, ze powinienem występować sam?
Kim tak na prawde i w jakim zakresie należy sie opiekowac, by nie zrobic z
niego księcia kaleki.
Czy to normalne, że nie posiadam podzielnej uwagi, szczególnie kiedy robie
coś nowego, coś nie schematycznego, coś czego właściwego wykonania nie jestem
pewien. Czy to aroganckie i egoistyczne, że nie kiedy pozwalam sobie na nie
słuchanie co ktoś do mnie mówi w szczególności od momentu, kiedy nie mówi do
mnie niczego ważnego jak na moje potrzeby aktualne. Czy ja nie za czesto
schodze do siebie? Czy we własciwy sposób ? O co w tym chodzi ?