czekając na...

15.06.05, 22:50
...na co???
Czekam wciaz na COS czy na KOGOS,sama nie wiem,moze na jakies widmo,ktore
odmieni moje zycie jednym chuchnieciem..
Moja jedyna aktywnoscia jest wyczekiwanie.Wierze,ze jak To nadejdzie,bedzie
lepiej,milej,jasniej, z wiekszym sensem.
Cholera,chyba gram w bierki z czasem.
Nie potrafie sie wziasc za siebie JUZ TERAZ.Moze mam jakies sklonnosci
warzywne do wegetacji.
I na Co czekam?
Moze ktos bedzie wiedzial,bo ja chyba nigdy sama nie dojde...
    • krtysia Re: czekając na... 16.06.05, 08:46
      rozgwiazda1 napisała:

      > ...na co???
      > Czekam wciaz na COS czy na KOGOS,sama nie wiem,moze na jakies widmo,ktore
      > odmieni moje zycie jednym chuchnieciem..
      > Moja jedyna aktywnoscia jest wyczekiwanie.Wierze,ze jak To nadejdzie,bedzie
      > lepiej,milej,jasniej, z wiekszym sensem.
      > Cholera,chyba gram w bierki z czasem.
      > Nie potrafie sie wziasc za siebie JUZ TERAZ.Moze mam jakies sklonnosci
      > warzywne do wegetacji.
      > I na Co czekam?
      > Moze ktos bedzie wiedzial,bo ja chyba nigdy sama nie dojde...
      >
      -na lepszy pogode ;)))
      -czekasz pewnie:)
      -ale to przyjdzie;)
      • psychopata.z.borderline Re: czekając na... 16.06.05, 09:18
        też czekam, aż mi sie rozgwieździ...

        a tu dzisiaj znowu telefon o zapachu old-spice, szlag mnie trafi
    • red_one Re: czekając na... 16.06.05, 09:30
      bierz sie za zycie rozgwiazda :o)
      znam takie co czekaly 40 lat i nikt do nich nie zapukal. dopiero teraz doszly
      do wniosku, ze jak doopy nie rusza, to i nic sie nie zmieni. a ciezko sie im
      wyrwac z takiego wieloletniego zasiedzenia.

      no, moze ty masz gorzej, bo nie jestes pewna czy czekasz na cos czy na kogos...
    • lizzan Re: czekając na... 16.06.05, 10:44
      na co czekasz ? - na SZCZESCIE :) (niezaleznie pod jaka postacia)

      trzeba przestac czekac....trzeba zaczac dzialac....
      niestety (albo stety) czlowiek nie mlodnieje ;)
      Trzeba sie wziac w tzw. garsc...otworzyc na swiat...
      szczescie samo nie zapuka do drzwi....trzeba je zachecic, poszukac....

      pozdrawiam,
      lizzan
Inne wątki na temat:
Pełna wersja