voda1
16.06.05, 10:53
..emocjonalnie. Wszystkim się zamartwiam i gryzę. Wszystkiego się boję. Po
śmierci zwierzątka wpadam w histerię, przestaję jeść, codziennnie wieczorem
płaczę. Głupia dyskusja przez telefon z panią w rejestracji przychodni
sprawia że trzęsą mi się ręce a serce mało nie wyskoczy z piersi. Gdy ktoś mi
proponuje dobrą pracę 'po znajomośći'wolę się wykręcić niż spróbować
własnych sił, bo paraliżuje mnie strach. Na dodatek dobrze to wszystko
maskuję. Czy można z tym wygrać i jak?