Oni przyszli po ciebie

16.06.05, 18:12
To może być 'zabobonny i fanatyczny' swiat islamu, moga - 'rozpasani i
perwersyjni' homoseksualisci, mogą także być 'ci, którym się w zyciu
powiodlo' (bo wszak nie 'powiodlo się', ale 'sie nakradlo'), mogą byc także
grubi i chudzi, rudzi i blondyni, pan, pani i ty - bo masz taki semicki nos.
Im bardziej jest jakies 'my' tym mocniej zaczyna funkcjonowac
zdecydowane 'oni'. Im wyrazniejsza jest granica, tym bardziej 'my' jestesmy
fajni, inteligentni i ladniej pachniemy; sila rzeczy 'oni' staja sie bardziej
odrazajacy, brudni i zli. Bo od wyznaczenia linii in-out krok tylko do
homogenizacji grupy obcej i silnego przywiązania afektu do powstającego
stereotypu, co tak fantastycznie ulatwia przetwarzanie bezrefleksyjne.

Nic w sumie nowego, konstatacje banalne az do bolu, ale jak się poczyta i
popatrzy, to jednak widac rzeczywistosc porozcinana liniami demarkacyjnymi -
czesto z zasiekami, polami minowymi a czasem (uwaga uwaga) elektrycznymi
pastuchami. I po co,
    • psychopata.z.borderline Z to istne wariatkowo:) 16.06.05, 18:15

    • pink.freud Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 18:20
      No właśnie dlaczego ludzie odgradzają się od takich np. pedofili?
      Tylko z powodu sztucznych ograniczeń wiekowych człowiek staje na drodze miłości pomiędzy nimi a swoimi dziećmi.
      • sweetnighter Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 18:30
        "większość stereotypów nie opiera się na rzetelnym doświadczeniu, lecz na
        zasłyszanych opiniach lub na obrazach spreparowanych przez środki masowego
        przekazu, lub powstaje w naszych umysłach jako sposób uzasadniania naszych
        własnych uprzedzeń i okrucieństwa. odobnie jak w wypadku "samospełniajacych sie
        proroctw" korzystnie jest dla nas myśleć o Murzynach i Latynosach jako głuich
        czy niebezpiecznych, jeśli to uzasadnia pozbawienie ich możliwości kształcenia
        lub odmowę warunkowego zwolnienia; korzystnie jest także uważać kobiety za
        predysponowane biologicznie do harówki domowej, jesli zdominowane przez
        meżczyzn społeczeństwo chce je utrzymac przy garnkach i odkurzaczu. Podobnie
        korzystne jest dla nas, by postrzegać osoby z niższej klasy społecznej jako
        mało ambitne, mniej inteligentne i skłonne do zachowań przestępczych, jesli
        chcemy im płacić jak najmniej za wykonywanie czarnej roboty lub trzymac ich z
        dala od zamieszkanych przez nas dzielnic".
        • bialy.z.kuk.lux.klanu zesikam sie:))))) 16.06.05, 18:31
          • sweetnighter Re: zesikam sie:))))) 16.06.05, 18:34
            czy nie pochlebia ci kol. pink.freud (aha: kku-klux-klan, gwoli scislosci) ze
            aronson juz cie dawno tak ladnie zdiagnozowal?
            • bialy.z.kuk.lux.klanu ja nie jestem pink.freud 16.06.05, 18:35
    • fleuret ze wstydem przyznaję 16.06.05, 18:20
      że gdy w okolicy meczetu do autobusu wsiada duza grupa ciemnych męzczyzn,
      trochę się boję i mam ochotę wysiąść
      • sweetnighter Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 18:29
        "większość stereotypów nie opiera się na rzetelnym doświadczeniu, lecz na
        zasłyszanych opiniach lub na obrazach spreparowanych przez środki masowego
        przekazu, lub powstaje w naszych umysłach jako sposób uzasadniania naszych
        własnych uprzedzeń i okrucieństwa. odobnie jak w wypadku "samospełniajacych sie
        proroctw" korzystnie jest dla nas myśleć o Murzynach i Latynosach jako głuich
        czy niebezpiecznych, jeśli to uzasadnia pozbawienie ich możliwości kształcenia
        lub odmowę warunkowego zwolnienia..."
        • fleuret Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 18:32
          ależ ja im nic nie odmawiam,
          boje sie tylko, że wylece w powietrze wraz z autobusem...
          • bialy.z.kuk.lux.klanu jak w reklamie przesmiewczej jednego auta 16.06.05, 18:34
            zleje sie:)))
          • sweetnighter Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 18:54
            coz, w pewnych specyficznych sytuacjach granica między stereotypem
            funkcjonalnym a dysfunkcjonalnym bywa cienka. mieszkasz w tel awiwie?
            • fleuret Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 19:16
              masz chęć sprawdzić jak jest w takim autobusie?
              • sweetnighter Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 19:18
                no no, jak jest w autobusie pelnym "ciemnych mezczyzn"?
                • fleuret Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 19:26
                  nic prostszego
                  sprawdź sam
                  • sweetnighter Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 19:47
                    chetnie, jak tylko bede mogl.
                    tymczzasem spytam: ile razy spotkalo cie cos zlego ze strony "grupy ciemnych
                    mezczyzn"?
                    • fleuret Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 19:54
                      alez mnie gnieciesz
                      jestem ostrozna i lekkomyslnie nie narazam sie
                      na niebezpieczenstwo
                      • sweetnighter Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 20:01
                        dobrze chociaz, ze z "murzyniatkami" sie oswoilas...
                        • psychopata.z.borderline Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 20:03
                          Murzynek Bambo w Afryce mieszka
                          Czarna ma skóre ten nasz kolezka
                          czarne ma wszystko tu nikt nie buja
                          nawet czarnego bambo ma przyjaciela
                        • fleuret Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 20:04
                          co za jad
                          Murzyniatka od razu przypadły mi do serca
          • ziemiomorze Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 19:26
            fleuret napisała:

            > ależ ja im nic nie odmawiam,
            > boje sie tylko, że wylece w powietrze wraz z autobusem...
            Dobra wiadomosc, fleur - przypominam sobie, ze dawno temu czytalam w
            Charakterach (kiedy jeszcze czytalam Charaktery) o badaniach, w ktorych
            wykazano, ze reakcja na Innego jest powiazana z fizjologia.
            Do pokoju, w ktorym siedzieli biali mezczyni (podlaczeni do aparatury) wkraczal
            ciemnoskory; okazalo sie, ze i bialym, i ciemnoskorym meczyznom w analogicznej
            sytuacji skakalo tetno na widok Innego. Jakis chyba atawizm, mysle.
            Interpretujac te wyniki mozna by zaryzykowac hipoteze, ze na widok Innego pika
            nam serce, a my interpretujemy to jako strach (troche na tej zasadzie, jak w
            tym doswiadczeniu, w ktorym mezczyzni, ktorzy przeszli po niebezpiecznym
            sznurkowym moscie oceniali urode czekajacej na drugim koncu dziewczyny jako
            bardziej pociagajaca, niz ci, ktorzy przez most nie przeszli).
            (Jasno sie wyrazic nie zdolam dzis juz)
            • bialy.z.kuk.lux.klanu Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 19:27
              "mozna by zaryzykowac hipoteze, ze na widok Innego pika
              nam serce, a my interpretujemy to jako strach"

              As pik Z
            • czarnycharakter to nie interpretacja, ziemiomorze, 16.06.05, 19:40
              tylko rzeczywiscie strach. Oczywiscie jest to "atawizm". Problem tylko w tym, ze
              w naszej - tak "wspaniale rozwinietej" - kulturze atawizm musi sie kojarzyc
              pejoratywnie. W przeciwnym wypadku popelniamy bowiem grzech smiertelny przeciw
              p o l i t i c a l c o r r e c t n e s s ...
              Dopuszczalne sa jedynie rasy psow z odrebnymi wlasciwosciami, w zadnym zas
              przypadku rasy ludzkie z - uchowaj Boze - odrebnymi wlasciwosciami.
              czch
              • ziemiomorze Re: to nie interpretacja, ziemiomorze, 16.06.05, 19:57
                Widzisz misiek - tym roznimy sie od innych stworzen bozych, ze oprocz natury
                (pikajacego na widok Innego serca) mamy tez kulture (np religie, ktora kaze nam
                kochac innego jak siebie samego, o Jasnie Oswiecony),
                • czarnycharakter fruwaj dalej, golabeczko - 16.06.05, 20:05
                  nad ziemia, nad morzem i ponad brzydkimi atawizmami...
                  j.
                  • psychopata.z.borderline a ja zdmuchne ogniem jak smok wawelski:))))) 16.06.05, 20:07
                    i zasypie ziemia:))))))))))))))))))
                    • psychopata.z.borderline Re: a ja zdmuchne ogniem jak smok wawelski:))))) 16.06.05, 20:07
                      i chuchne Passoa:)))
                  • ziemiomorze Nurzaj sie dalej radosnie 16.06.05, 20:08
                    W blotku, skoro tak Ci latwiej
                    • psychopata.z.borderline z morza martwego;)))) 16.06.05, 20:08

                    • czarnycharakter wiem, dziewico orleanska, ze TY 16.06.05, 20:16
                      unosisz sie majestatycznie ponad wszystkim, co brzydkie, niepoprawne, przyziemne
                      i niekulturalne. Ziemiomorze porusza sie jedynie w sferze s a c r u m.
                      Zastanawiam sie, czy Ty masz w ogole cialo ? Miewasz okres ? Robisz czasem
                      siusiu ? Jesli nie - kto stuka w Twoje klawisze ?!
                      czch
                      • znaawca sacrum-profanum, gdzie granica, gdzie border? 16.06.05, 20:20
                      • ziemiomorze Re: wiem, dziewico orleanska, ze TY 16.06.05, 22:21
                        Ok, ok - jestem dziewica, i co z tego?
            • fleuret Re: ze wstydem przyznaję 16.06.05, 19:51
              atawizm, mówisz..
              myślałam,że wyzbyłam się już tego bagażu z przeszłości,
              a to masz
      • bialy.z.kuk.lux.klanu jak mozesz bać sie ciemności, no jak? 16.06.05, 18:32
    • bialy.z.kuk.lux.klanu nic nowego:)) 16.06.05, 18:29
    • fleuret żeby nie wyjść na rasistke 16.06.05, 19:32
      • fleuret Re: żeby nie wyjść na rasistke 16.06.05, 19:39
        opowiem jeszcze jedną historyjkę:
        po sąsiedzku zamieszkała rodzina Murzynów.
        matka i sześcioro Murzyniątek, pięknych jak z obrazka,
        ale najpiękniejsza jest ich matka.
        wyglada jak posążek: smagła, figura lepsza niż u modelki.
        w głowie się nie mieści, że urodziła taką gromadkę,
        bo wygląda jak ich siostra.
        zrehabilitowałam się trochę, Zetko?
        • ziemiomorze Re: żeby nie wyjść na rasistke 16.06.05, 20:04
          Nie wiem, czy to jasne, ale kompletnie sie pograzylas.
          Zgroza,
          • fleuret Re: żeby nie wyjść na rasistke 16.06.05, 20:08
            gdzie sie mam schowac?
            w mysia dziure?
            • ziemiomorze Re: żeby nie wyjść na rasistke 16.06.05, 20:09
              Gdzie chcesz i przeciez nie o to chodzi.

              Ja bym na Twoim miejscu poszla do innego pokoju i przemyslala,
    • pink.freud Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 19:34
      Przyjemnie jest poteoretyzować, ale jak to jest w praktyce?
      1. Załóżmy, że masz 10 letnią córkę i że Twoim sąsiadem zostałby pedofil, właśnie zwolniony po wyroku za zgwałcenie i zamordowanie dziewczynki (to nie jest jakieś specjalnie ciężkie przestępstwo i po 7 latach można wyjść za dobre sprawowanie). Czy chciałabyś, aby powiadomiono Cię o jego przeszłości czy aby uszanowano jego prywatność? Czy nie miałabyś nic przeciwko jego sąsiedztwu?
      2. Jeśli miałabyś nastoletniego syna, czy posyłałbyś go na korepetycje do nauczyciela pedała?
      3. Czy nie przeszkadzałoby Ci, gdyby w Twoim sąsiedztwie wybudowano schronisko dla narkomanów?

      Jak to jest czy tolerancja w teorii to tylko tanie moralizatorstwo?
      • ziemiomorze Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 19:39
        Hehehe, zupelnie nie o tym pisalam - raczej o swiadomosci i tozsamosci, skoro
        juz musze duzymi literami
        • bialy.z.kuk.lux.klanu Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 19:41
          ale w przeddzień smierci załowac ze slubu nie udzielił to lekka przesada;))
        • pink.freud Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 19:44
          Nie wykręcaj kota ogonem:)))
          O tolerancji też trochę było, zresztą wiąże się ona ze świadomością i określeniem tożsamości.
          Szkoda, że nie chcesz odpowiedzieć na proste przecież pytania:)))
          • ziemiomorze Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 19:50
            Widzisz, tekst byl troche nie wprost i dlatego bardzo mnie ubawilo to, ze tak
            latwo dostrzegles w nim akurat to: 'nauczyciela-pedala', 'sasiada-pedofila' i
            schronisko dla narkomanow.

            Wlasnie dlatego, ze istnieje pedofil, mozesz sie poczuc moralny, nauczyciel
            pedal sprawia, ze czujesz sie z ulga - normalny, a schronisko dla narkomanow
            to dla Ciebie, jak sadze, cale gniazdo satysfakcji: czysty, nie uzalezniony,
            porzadny obywatel, ktory placi podatki, a nie jest darmozjadem jak niektorzy...
            Wlasnie o tym byl moj post.

            Zycze Ci, zeby Twoj syn przyprowadzil kiedys do Waszego domu swojego
            narzeczonego :-)
            • bialy.z.kuk.lux.klanu jestem hetero, o matko z córką 16.06.05, 19:52
              jak ja moge to demonstrowac, jestem biala i blada jak cholera jak sie nie opale
            • pink.freud Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 19:58
              Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że zrozumiałem co miałaś na myśli, a pytania postawiłem właśnie takie, gdyż to są najczęstsze sytuacje występujące w praktyce, w których ludzie muszą się określić i podjąć konkretną decyzję bez żadnego kręcenia i teoretyzowania.
              Być może dlatego unikasz odpowiedzi, bo boisz się, że gdybyś musiała wybrać pomiędzy dobrem bliskich a teorią, mogłaby Ci się ta decyzja nie spodobać.
              • ziemiomorze Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 20:00
                Popatrz, jak to z Toba jest: znowu zobaczyles to, co chciales, czyli brak
                odpowiedzi na Twoje pytania.
                Jezu, Mario i Swieta Koncepcjo,
                • psychopata.z.borderline Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 20:02
                  i haloo kowalskiej:)))
                • pink.freud Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 20:04
                  A co miałem zobaczyć, w końcu je zadałem. W czym problem, czy obrażają Cię one, są nie na miejscu, czy zbyt skomplikowane?
                  • ziemiomorze Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 20:07
                    Rece opadaja. Jesli tylko zdejmiesz z oczu klapki (i na nogi je, na nogi!), bo
                    moze jednak uda Ci sie je zobaczyc.
                    • pink.freud Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 20:19
                      No to jeszcze raz (z klapkami na nogach:)
                      1. Nie chodzi mi o to jak powinno być, tylko jak jest i co byś zrobiła w konkretnej sytuacji, gdyby Twoim sąsiadem został pedofil.
                      Prowadzenie rejestru ma oznaczać i informowanie sąsiadów pedofila?
                      2. Nie chodzi mi o nauczyciela w szkole, tylko o sytuację w której wiesz, że jest pedofilem i czy wysłałabyś syna na korepetycje do niego?
                      3. Czy mając dzieci, nie miałabyś nic przeciwko, aby w Twoim sąsiedztwie przebywali narkomani na głodzie?
                      Czy nie przeszkadza Ci drastyczny spadek ceny nieruchomości, na którą oszczędzałaś całe życie i brak mozliwości jej sprzedania w razie konieczności przeprowadzki?
                      • ziemiomorze Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 22:20
                        Pytanie - skad wiedzialabym, ze sasiad to pedofil? Bo baby w warzywniaku tak by
                        mowily? Pedofil poddany chemicznej kastracji i terapii nie jest grozny (takie
                        rozwiazanie stosuje sie w Niemczech ze stuprocentowym sukcesem).

                        Chwileczke - w Twoich poprzednich postach nauczyciel byl, cytuje 'pedalem' -
                        'pedalstwo' to nie to samo, co pedofilia. Jesli jednak tak uwazasz, to
                        dziekuje za jakakolwiek wymiane - wiem, ze ze sluchaczami Radyja rozmawiac nie
                        ma sensu. Zdeklaruj sie laskawie.

                        'Narkomani na glodzie' a 'narkomani podczas odwyku i terapii' to rowniez dwie
                        rozne sprawy. Nie - majac dzieci, koty, psy, kury i chomiczki nie mialabym nic
                        przeciwko osrodkowi Monaru czy czymkolwiek w tym stylu. Ty, jak rozumiem - tak,
                        bo cena nieruchomosci spadnie?
                        Obys nigdy nie doswiadczyl problemu uzaleznienia, glupku


                        I co te natretne pytania maja wspolnego z tematem watku?
                        • pink.freud Re: Oni przyszli po ciebie 17.06.05, 00:42
                          Też uważam, że kastracja chemiczna byłaby dobrym rozwiązaniem, oczywiście w pakiecie z innymi zabezpieczeniami (choć niektórzy twierdzą, że kastracja bynajmniej nie powoduje, że pedofile-sprawcy nie popełniają czynów o charakterze seksualnym wobec nieletnich, ale wręcz przeciwnie, wykastrowani stają się wobec dzieci jeszcze bardziej brutalni. Nie wiem-nie jestem ekspertem).
                          O ile mamy na temat metody zbieżne poglądy, to w Twoim wypadku wydaje się to niekonsekwencją, w końcu okaleczanie bliźnich (kastracja powoduje zanik cech męskich) nie jest oznaką tolerancji.

                          Faktycznie pomyliłem się, miało być pedałem. Zdaje sobie sprawę z różnicy. Orientacja seksualna to prywatna sprawa dorosłych ludzi, o ile ktoś jej nachalnie nie reklamuje nie przeszkadza mi. W przypadku, który opisałem chodzi jednak o podatnego na wpływy nieletniego. Nie sądzę aby np. poznańskie słowiki miały orientację homoseksualną i dziwię Ci się, że nie widzisz problemu.

                          Tak, nie chciałbym, żeby taki ośrodek powstał za moim płotem. Jeśli wydaje Ci się, że można kontrolować narkomanów uzależnionych np. od heroiny to mogę tylko pogratulować naiwności. Tak, bo m.in. cena nieruchomosci spadnie, pieniądze są dla mnie ważne bo zdobycie ich zabiera mi czas, który jest dla mnie cenny. Nie sądzę, żebyś to zrozumiała, bo być może nigdy nie musiałaś ciężko pracować, kosztem czasu, który mogłabyś poświęcić rodzinie.

                          Bardzo ładnie piszesz o świadomości i tożsamości, o podziałach, których mogłoby nie być. To miłe, że zauważasz to u innych. Szkoda tylko, że też masz swoich odrażających, brudnych, złych. Pewnie czujesz się lepsza w porównaniu ze słuchaczami radia Maryja, starszymi ludźmi, którzy boja się śmierci i nie mają innych rozrywek.
                          No cóż, ja nie uważam, zebyś była głupia, a tylko niechętnie lądujesz na ziemi, szkoda tylko, że musiałaś wylądować na mnie:)))
    • amelie.poulain BB I should have known 16.06.05, 19:56
      you are the best
    • psychopata.z.borderline please don't let me be misunderstood 16.06.05, 20:00
      santa esmeralda
    • rybolog Po Ciebie tez... 16.06.05, 21:38
      I beda przychodzic...jeszcze tego nie rozumiesz, bo sama tam lazisz, bo chyba
      musisz...Ale przyjdzie chwila, ze bedziesz musiala zrobic zasieki dookola
      siebie, wreb swoim przekonaniom...bo bedziesz miala co bronic...jak ta samica
      broniaca swoje malenstwa. I "po co" wyda Ci sie najglupszym zwrotem jaki uzylas.

      PS. Zeby mowic o granicach, to trzeba, chociaz przez pewien okres czasu, pozyc w
      "tych granicach"...Inaczej, to tylko spekulujesz, nic wiecej.

      Pozdrowienia dla Ciebie i...faceta z autobusu :)
      • xy2 Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 21:39
        Rybie jakbyś mnie zobaczył , jestem siostrą psychiatry

        zrób kupe zanim dostaniesz kulkę w łeb:)))))
        • rybolog Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 21:46
          Ty tylko o przyjemnosciach :)))
          • czarny.baca Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 21:48
            a o czym?
            • rybolog Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 21:49
              o kupie i kuli w leb...to takie piekne.
              • czarny.baca Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 21:52
                a jakie romantyczne:)

                • czarny.baca te głupie lale zesrałyby sie 16.06.05, 21:56
                  uwierzcie, mam potwora jednego, mojego i bedzie mój, jest piękny szczupły a nie
                  jak wasze chomiki,
                  kłócić sie o stara maszyne do szycia:)))
      • sweetnighter Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:01
        to jest właśnie sposób myślenia mieszczucha: im ma więcej, w im większą ilość
        przedmiotów obrasta, tym bardziej obsesyjnie się o nie trzęsie, tym bardziej
        wypatruje "obcych" u bram, dybiących na jego własność; z masochistyczną
        rozkoszą ogląda programy typu 997 i czyta doniesienia o "wrastającej fali
        przemocy", w końcu niemal całą uwagę poświęca obmyślaniu coraz doskonalszych
        sposobów ochrony tego co moje, moje... przed różnymi brudasami, bezdomnymi,
        imigrantami...
        ja to mam u siebie na osiedlu - drzwi zewnętrzne, drzwi wewnętrzne, drzwi
        korytarzowe, domofon, ogrodzenie i karty dostępowe.
        ale najlepsze, że im bardziej mieszczuch obrasta w piórka i się od "motłochu"
        ogradza, tym bardziej wzrasta frustracja the-have-nots, co z kolei znowu
        napędza strach mieszczucha i jeszcze bardziej pobudza pomysłowość w budowaniu
        zabezpieczeń...
        • czarny.baca Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:02
          ja oglądam brasilian soap operas and .....;)
        • rybolog Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:16
          Wszystko ma swoj powod. Nie doswiadczyles tego jeszcze? Nic sie nie martw,
          doswiadczysz...a wlasciwie o czym Ty piszesz? O posiadaniu wlasnosci/majatku
          czy...zycia? Widzisz tak sie dziwnie sklada, ze zazwyczaj przy napadzie,
          napadnieci traca zycie. Ich zycie, ktore do nich nich nalezy a nie do...napastnika.

          I tu nie ma strachu, to jest zwykle zabezpieczenie przed ludzmi/zwierzetami
          ktorzy nie zawsze sa "motlochem".
          • czarny.baca ..... motłoch, schizofrenia, DDA, borderline, 16.06.05, 22:20
            depresja dwubiegunowa, nerwica lękowa, charakteropatia pourazowa, i

            ch.. wie co jeszcze:)))
          • ziemiomorze Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:27
            Ty sweetnighter uwazaj, rybolog ma rentgen przyszlosci w oczach i wie, co Cie
            czeka: 'nic sie nie martw, jeszcze doswiadczysz'; jak tu dyskutowac z Pytia?

            Siedzenie na trojnogu, rybol, jest wygodne?
            • sweetnighter Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:31
              on po prostu projektuje swoje aspiracje i "sciezke kariery" na innych. wiesz,
              odkurzacz, kosiarka i szampanska zabawa w pizza hut...
              • czarny.baca Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:33
                zimna wóda pod fortem, ummm to jest dobre :))

                wspomnienia
              • rybolog Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:41
                KFC, KFC...i chivasek wieczorkiem. Prosze nie myl wiecej.
                • psychopata.z.borderline Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:44
                  rybie nie wiesz co mowisz, nie wiesz co to inteligentny piękny potwór, który
                  mówi ...
            • rybolog Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:59
              O czym i o kim Ty chcesz dyskutowac jak jestes hermetycznie zamknieta w swoim
              swiecie. W swiecie nienawisci i kompleksow. 100 nastepnych przeczytanych ksiazek
              nie pozwoli Ci zrozumiec faceta z autobusu...czy z forum.
      • ziemiomorze Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:22
        rybolog napisał:
        >...jeszcze tego nie rozumiesz,
        >...Ale przyjdzie chwila, ze bedziesz musiala zrobic zasieki dookola
        > siebie, wreb swoim przekonaniom...
        > ...I "po co" wyda Ci sie najglupszym zwrotem jaki uzylas

        Mnie to bardzo cieszy, ze masz takie niezwykle zdolnosci, ale czy to nie jest
        jednak zbyt wielki ciezar? Przewidywanie przyszlosci musi byc klopotliwe, jak
        mysle. Mozesz cos o tym powiedziec? Czy masz chwile olsnienia, czy to sie
        dzieje caly czas - widzisz kogos (wiemy juz, ze wystarczy nick) i brzdek!
        wiesz, jaki los go czeka. Przeszlosc tez zgadujesz?
        z.aciekawione nieludzko
        • hsirk Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:47
          z, no co Ci?

          krishkrzywiony
          • psychopata.z.borderline Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:49
            jak jestes Zlota Rybka to prosze zyczenie dla mojej anusi
            • hsirk Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:52
              zlota rybka to luty

              ja w cudach nie robie
              • psychopata.z.borderline Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:55
                a Ania chciała evo- luowac:)
        • rybolog Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 22:52
          A mnie bardzo cieszy jak ktos, taki jak Ty, napompowal sie literatura, bez
          alsolutnie zadnego osobistego doswiadczenia i opowiada herezje...albo cytuje. To
          cos w rodzaju "brain washing". Otworz sie dziewczyno, potrafisz?

          • ziemiomorze Re: Po Ciebie tez... 16.06.05, 23:30
            rybolog napisał:

            > .... napompowal sie literatura, bez
            > .... opowiada herezje...albo cytuje. jezu, mario i swieta...eee... jak jej
            tam...

            A wiec jednak! Przepowiadasz przeszlosc i - ojacie! terazniejszosc! Matkobosko -
            to wolontariat czy zbijasz na tym jakas kaske??

            > To
            > cos w rodzaju "brain washing". Otworz sie dziewczyno, potrafisz?

            Z ciekawosci - o jakie osobiste doswiadczenie chodzi? I - mam sie otworzyc na
            slowa Twojej madrosci? Bo nie rozumię, glupia ja,
            • rybolog Re: Po Ciebie tez... 17.06.05, 00:16
              Co Ty mi tu z tym przewidywaniem wciskasz? To co napisalem jest prosta logika,
              nie trzeba w to mieszac jezusiczka, marysi i innych swietych. Matusi i
              wolontariatu rowniez. A kasa jest kasa...kazdy wolontariat Ci to powie.

              Male sprostowanie. Chodzi o doswiadczenia, nie doswiadczenie. Z roznymi ludzmi,
              roznych ras, narodowosci, wyznan, wyksztalcenia i...prostoty.

              Tak dla zabawy (a moze nie) zrobic Ci Twoj forumowy profilek? Taki prosto z
              mostu i bez ogrodek, tu na forum. Sama wtedy wyciagniesz wnioski.
              • ziemiomorze Re: Po Ciebie tez... 17.06.05, 00:24
                'Forumowy profilek' w Twoim wykonaniu, bedzie (sorry - nie wkraczam na Twoja
                wieszczbiarska dzialke, po prostu przygladam sie Twoim postom powyzej) niewiele
                warty
                :-)
                • rybolog Re: Po Ciebie tez... 17.06.05, 00:27
                  Rozumiem ze nie chcesz, hmmm, no nic, rob dalej miny:) Dobranoc:)
                  • ziemiomorze Re: Po Ciebie tez... 17.06.05, 00:30
                    Troche tak, jakbys mnie pytal, czy masz zjesc jutro sniadanie :-)
                    Uwierz - to Twoje sniadanie :-)
                    Smacznego,
                    • rybolog Re: Po Ciebie tez... 17.06.05, 00:57
                      :) Nie jadam sniadan ale jem lunche, wiec zastosuje to do lunchu.

                      Wracajac do Twojego glownego watku, to pewnych granic nie przeszkoczysz. Ludzie
                      zawsze beda sie chcieli indentyfikowac z "kims lub czyms". Anglikow nie
                      przekonasz do Francuzow i odwrotnie. Tak samo jest z religiami itd. Luty kiedys
                      pisal o wychowaniu, tak to jest wychowanie, propaganda itd. Tylko niestety jak
                      sie tego pozbedziesz, to nagle jestes bezbronny i bezsilny...A wrog czuwa :)

                      Dobranoc:)
                      • luty10 Re: Po Ciebie tez... 17.06.05, 03:08
                        rybolog napisał:

                        > :) Nie jadam sniadan ale jem lunche, wiec zastosuje to do lunchu.
                        >
                        > Wracajac do Twojego glownego watku, to pewnych granic nie przeszkoczysz.
                        Ludzie
                        > zawsze beda sie chcieli indentyfikowac z "kims lub czyms". Anglikow nie
                        > przekonasz do Francuzow i odwrotnie. Tak samo jest z religiami itd. Luty
                        kiedys
                        > pisal o wychowaniu, tak to jest wychowanie, propaganda itd. Tylko niestety jak
                        > sie tego pozbedziesz, to nagle jestes bezbronny i bezsilny...A wrog czuwa :)
                        >
                        jak czego sie pozbedziesz? jak pozbedziesz sie checi wykreowania czlowieka na
                        swoj wlasny obraz i podobienstwo, to staniesz sie bezbronny?
                        jak uszanujesz swoje dziecko i nie bedziesz je zmuszal do widzenia swiata
                        twoimi oczami...?
                        moze pomylilo Ci sie 'wychowanie' z dyscyplina?
                        jestem za dyscyplina, bo dziecko zwyczajnie dyscypliny potrzebuje...
                        dziecko bez dysypliny jest zagubione...
                        oczywiscie mam na mysli dyscypline, ktora nie niszczy godnosci dziecka i nie
                        odbiera mu poczucia wlasnej wartosci...
                        • rybolog Re: Po Ciebie tez... 17.06.05, 11:08
                          Naprawde, wiele mnie to kosztuje Luty zeby sie z Toba zgodzic ale w przypadku
                          dyscypliny masz calkowita racje. Musi byc dyscyplina i to nie tylko w stosunku
                          do dzieci. U mnie np. przy wyjsciowych drzwiach (2 mam) wisza zegary z kartami
                          zeby rejestrowac czas wyjscia i przyjscia zony i corki. Taka karta duza ci
                          powie...po kazdym dniu, jedna i druga musi wpisac gdzie nyly poza domem. Jak np.
                          corka wyjdzie za pozno do szkoly, to wszystko jest zarejestrowane i wiem
                          dlaczego sie spoznila. A jak wyjdzie wczesnie i ciagle sie spozni do szkoly, to
                          wtedy latwiej uwierzyc ze np. autobus nie przyjezdzal. Z zona to samo. Na zakupy
                          w Tesco ma 60 min. spozni sie, to kara...a kary sa rozne, od zabrania odkurzaczy
                          (na kazdym pietrze mam jeden) i niech wtedy "kaska" macha, do zabrania kluczykow
                          do samochodu. Jak okaze skruche i przeprosi wtedy serce mi mieknie i pozwalam
                          jej zadzwonic do mamy zeby sie wyzalila...Ale to jest wszystko czescia
                          dyscypliny i dobrego wychowania, wiesz o tym, no nie?

                          PS. Znikam na dzisiaj, bo chyba bede musial wybrac sie do szpitala. Cos mi sie
                          wydaje, ze jak robilem zonie masaz szyi, to zwichnalem sobie kciuk. Spuchl i
                          boli. Poczekam moze jeszcze chwile jak zona sie obudzi, kurde, dlaczego ona tak
                          dlugo spi? Czyzby znowu babskie myslenie zaowocowalo, jeden masaz i juz mysli ze
                          jej wszystko wolno...Ide, obudze ja, dosyc tego dobrego. Jak dyscyplina to
                          dyscyplina!
                          • rybolog Re: Po Ciebie tez... 17.06.05, 11:23
                            Spi jak zabita, niech spi, szkoda mi sie jej zrobilo, moze potrzebuje snu...a ja
                            zmykam do szpitala, pa,
    • czarny.baca mój stary od dziecka mi mówił że skończe w 16.06.05, 21:47
      Kobierzynie, czytaj Hjuston
    • maureen2 Re: Oni przyszli po ciebie 16.06.05, 23:05
      coraz lepiej bawię się czytając te głębokie rozważania i merytoryczne dyskusje
      wnoszące nowe spojrzenie na istote problemu.
      • renkaforever Re: niewidzialni 17.06.05, 02:24
        Z postow wynika ze brakuje wam ludzie doswiadczenia zyciowego, dzieki ktoremu
        opinie staja sie bardziej wywazone.
        Brudas uczy sie bycia czystym poprzez kopiowanie.Byly kryminalista ujawni sie
        predzej czy pozniej bo jego zachowanie zdradzi go.Jezeli ludzie nie reaguja na
        zaklocanie spokoju i przestepstwa (np handel narkotykami..wszyscy w bloku
        wiedza gdzie, ale udaja ze strachu ze jest OK) to zlo czuje sie jeszcze
        bardziej pewne.Nic zatem dziwnego, ze w "najlepszych" dzielnicach panuje
        zwyczaj nie zglaszania przestepstw na policji.Sprawy zalatwia sie "wlasnymi"
        silami.
        A elektryczne ploty...bardzo dobre, jak sie ma spora dzialke, mozna kontrolowac
        wejscie i wyjscie, no i trenowac psa:)
        Fakt jest faktem, ze mimo elektrycznych pol (wytwarzamy je sami, a owszem
        rowniez.. czasem az mrozno sie robi ), ludzie skazani sa na siebie. Wszyscy
        pochodza z jednego zrodla i maja takie same podstawowe potrzeby.
        Jednak kazdy ma prawo do zycia w bezpiecznym i czystym srodowisku, dlatego nie
        toleruje przestepczosci,braku higieny i ingerowania w zycie prywatne.I nie ma
        to nic wspolnego z dyskryminacja, rasizmem czy nietolerancja, bo w rezultacie
        tworzy sie spoleczenstwo bardziej swiadome.
        • sweetnighter Re: niewidzialni 17.06.05, 09:10
          hehe, ty jak rozumiem jestes wlasnie przedstawicielka tej wyzszej swiadomosci
          ("Brudas uczy sie bycia czystym poprzez kopiowanie", "Byly kryminalista ujawni
          sie
          predzej czy pozniej bo jego zachowanie zdradzi go")

          "jasne, że "każdy ma prawo" do bezpieczenstwa i dobrobytu. tyle, że to się
          bardzo często przeradza w obsesję i rodzi postawy nietolerancyjne i
          dyskryminacyjne (vide: ośrodek dla narkomanow albo chorych psychicznie won, bo
          to obniża wartość nieruchomości; bezdomni i zebracy won z publicznego widoku),
          jest to spirala psychozy, której mieszczuch nie dostrzegający nic poza czubkiem
          wlasnego nosa nie zauważa: rosnące nierówności społeczne rodzą u lepiej
          sytuowanych coraz bardziej obsesyjne poczucie zagrożenia, coraz większą
          potrzebę ogradzania i stawiania zasiek, co tylko pogłębia frustrację biednych i
          sprzyja wzrostowi przestępczości, nie mówiąc o tym, że obniża jakość życia
          wszystkich, bo coraz mniej jest przestrzeni publicznej i coraz większa
          segregacja - a nowe zabezpieczenia uspokajają mieszczucha tylko na chwilę, więc
          żyje w nieustannym strachu o te wszystkie przedmioty, jakie zgromadził,
          wreszcie przemieszcza się tylko na trasie strzeżone osiedle - strzeżony
          biurowiec -strzeżony ośrodek wypoczynkowy itp.
          znamienny jest tu przykład dwóch sąsiadujących krajów - usa i kanady. w usa
          nierówności sa dużo większe, stąd dużo większa przestępczość i rozrost tzw.
          gated communities, w kanadzie jest dokładnie odwrotnie i przestrzeń publiczna
          jako samoistna wartość ważna dla jakości życia jest ceniona i ma się dobrze.
          .
Pełna wersja