hieroglif1
16.06.05, 20:46
... co to właściwie oznacza?
I czy ktokolwiek ma ograniczony dostęp do tak zwanego dowolnego spędzania
czasu, z czym bezpośrednio wiążą się różne czynności, odruchy lub po prostu
dowolny sposób spędzania wolnego czasu?
Czy nalezy się tego wstydzić? Czy należy wstydzić się swoich własnych
sposobów na spędzanie wolnego czasu, swoich własnych, czyli nie dotyczących
nikogo, ktokolwiek znalazł by się w tym samym czasie i w tym samym miejscu,
czyli w czasie spędzania swojego wolnego czasu w sposób swój własny, dowolny.
Oczywiście, nie mam na myśli niczego takiego co mogłoby nie być swoim własnym
sposobem spędzenia wolnego czasu, bo mówię o własnych. Kogo to obejdzie, że
ktoś lubi lub ma zwyczaj na przykład kładzenia nóg na stole, jeżeli ten ktoś
w ten sposób lubi spędzać wolny czas, a miejsce w którym znajduje się
spędzając czas wolny na swój własny dowolny sposób dopuszcza siadania w ten
sposób, w który usiadł (takim miejscem może być na przykład dom). Kogo to
obejdzie i dlaczego miałoby?