psychologicznie o strojach;))

17.06.05, 10:43
kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,65367,2768417.html
    • eary Re: psychologicznie o strojach;)) 17.06.05, 11:15
      O moj boże... to jest sztuka dla sztuki
    • procesor PSEUDOpsychologicznie o strojach....ntxt 17.06.05, 11:16

      • krtysia Czemu pseudo... 17.06.05, 11:24
        -przeoczylas konsultantke,,,psychlozka przeciez?
        • procesor Re: Czemu pseudo... 17.06.05, 11:48
          wiesz..
          :)
          nie przeoczyłam ale czy to że ta pani jest psycholozką
          świadczy że to co wymyśli jest NA PEWNO prawdziwe? :)

          a jak ktoś lubi raz tak sie ubrac a raz zupełnie inaczej to co? wg tej pani
          będzie to rozdwojenie jaźni?

          nie wspominając o tym że ludzi estarająisę dobrać strój do swoich warunków
          fizycznych....
          i ja np. musze iść na kompromis między tym co mi się podoba a tym co mi pasuje :)
          nie wspominając o tym że czasem zaskakuję otoczenie i zamist tego coi zwykle
          nosze wskakuje w zupełnie inne ciuszki - a dobrze sie czuję i w tym i w tym....
          tylko zalezy kiedy gdzie..
          • krtysia Re: Czemu pseudo... 17.06.05, 12:00
            procesor napisała:

            > wiesz..
            > :)
            > nie przeoczyłam ale czy to że ta pani jest psycholozką
            > świadczy że to co wymyśli jest NA PEWNO prawdziwe? :)
            >
            > a jak ktoś lubi raz tak sie ubrac a raz zupełnie inaczej to co? wg tej pani
            > będzie to rozdwojenie jaźni?
            >
            > nie wspominając o tym że ludzi estarająisę dobrać strój do swoich warunków
            > fizycznych....
            > i ja np. musze iść na kompromis między tym co mi się podoba a tym co mi
            pasuje
            > :)
            > nie wspominając o tym że czasem zaskakuję otoczenie i zamist tego coi zwykle
            > nosze wskakuje w zupełnie inne ciuszki - a dobrze sie czuję i w tym i w
            tym....
            > tylko zalezy kiedy gdzie..


            -nie twierdze ze to co jest tam napisane jest prawda...

            -wlasnie upieralabym sie przy tym ze wazne jest w czym my czujemy sie lepiej..
            -ale sa ludzie uzaleznieni od trendow mody....
            -i to chyba jest chorobowy objaw?
    • hieroglif1 Re: psychologicznie o strojach;)) 17.06.05, 11:35
      Zanim przeczytam napisze tylko, że komentarz do tego artykułu mógłby wyglądać
      następująco- to strój jest wyznacznikiem osobowości, a nie osobowość
      wyznacznikiem stroju. Ktoś może nie mieć nic przeciwko zakładaniu strojów,
      które według kogoś nie pasowalyby do osobowości tego, kto strój zakłada, a
      który według niego pasować mogłyby do jego osobowości, gdyby ktoś inny był na
      miejscu tego innego kogoś i według kogo strój pasowałby do osobowości
      zakładającego strój. Wniosek z tego jest taki, że to inni wpływają na to, co
      zakładamy na siebie, lub pod ich wpływem wybieramy strój.
      • hieroglif1 Re: psychologicznie o strojach;)) 17.06.05, 11:40
        w skrócie-osobowość a warunki, jedno wpływa na drugie. I odwrotnie.
        • krtysia Re: psychologicznie o strojach;)) 17.06.05, 11:56
          Buty o ostrych czubkach - wiele kobiet nosi je ze względu na modę. Jeśli jednak
          panie preferują takie buty niezależnie od trendów, znaczy to, że starają się
          brać sprawy w swoje ręce i kierować własnym życiem. W związku będą chciały być
          niezależne od mężczyzny, bo taki model wyniosły z domu - pewnie dorastały w
          rodzinie, w której rządziła matka.

          to pasowaloby do jednej z pan ,ktora znam...
          -ale znowu ta pani ma siostre i ona nosi inne buty.(?!)

          -jak to rozumiec?
          • hieroglif1 Re: psychologicznie o strojach;)) 17.06.05, 12:34
            krtysia napisała:

            > Buty o ostrych czubkach
            > W związku będą chciały być
            > niezależne od mężczyzny, bo taki model wyniosły z domu

            Tutaj coś nie pasuje, wyrwane z kontekstu, ale w całości tekstu jest to
            logiczne. Ciekawe, jeżeli matka kobiety, która preferuje zakłdanie butów o
            ostrych czubkach także preferuje zakładanie takich butów, to zakładanie takich
            butów nie wynika z preferencji tej kobiety, której matka nosi takie buty, tylko
            z przekonania o tym, że ona chce kierować swoim życiem i pozostać niezależna.
            Jednakże, ponieważ jej matka prawdopodobnie także preferuje buty o ostrych
            czubkach, kobieta będzie nosić takie buty, jakie wynikają z psychologii jej
            zachowania a także z psychologii zachowania, jakie matka wpoiła jej świadomie
            lub nie świadomie, ponieważ- opierając swoje wnioski na cytacie, który
            przytoczyłaś- zarówno matka jak i jej własne przekonanie o niezalezności mają
            wpływ na to, jaki model buta wybiera. A więc wpływ człowieka- matki, oraz wpływ
            zachowania, jakie zostało jej przez matkę wpojone ("pewnie dorastały w
            rodzinie, w której rządziła matka".) mają wpływ na warunki, w których
            znajdowała się i do których stara się ążyć, podświadomie wybierając taki model
            buta, jaki nieświadomie wybiera, a który świadczy o jej osobowości.


            > Buty o ostrych czubkach - wiele kobiet nosi je ze względu na modę.
            Tego nie trzeba chyba wyjaśniać. Warunki dyktują kreatorzy, a więc jest to
            wpływ człowieka na warunki, w jakich znajdują się osoby, wybierające taką rzecz
            a nie inną- ponieważ wiele kobiet nosi buty o ostrych czubkach ze względu na
            modę; ponieważ kreatorzy uznawają takie buty za modne (według mnie klasyczne- a
            klasyka nigdy nie wychodzi z mody), wiele kobiet podda się i zaufa zdaniu
            kreatorów preferując taki model, a nie inny. A więc pozwoli narzucić sobie
            model, jaki powinny nosić, by być modne- ze względu na modę.

            > to pasowaloby do jednej z pan ,ktora znam...
            > -ale znowu ta pani ma siostre i ona nosi inne buty.(?!)
            To, jaki model wybiera się, nie zależy tylko od osobowości, ale od wielu
            różnych czynników. Nie opisałaś "wszakże" tego, jaki styl życia preferuje
            siostra kobiety aktywnej i czy aktywna matka kobiety aktywnej także preferuje
            buty o ostrych czubkach, jak jej aktywna córka. Wydaje mi się, że siostra tej
            pani, która jest aktywna i która ceni sobie niezależność może cenić sobie coś
            innego, niezaleznie od tego, czy matka w domu w którym wychowywała się była
            osoba rządzącą czy nie. Wniosek z tego może być taki, że siostra kobiety
            niezaleznej może być bardziej niezależna od swojej własnej, niezależnej
            siostry, która wybiera model buta świadczący o jej niezależności. Wniosek
            następny - może siostra jest bardziej niezależna i na jej osobowość się mają
            wpływu warunki w których znajduje się, ani osoby starajace się wywrzeć na
            warunki wpływ?

            > -jak to rozumiec?
            ?
Pełna wersja