Lubie Cie lubie......;)

17.06.05, 17:44
-lubiliscie kogos, kogo zaledwie znacie?
    • moofka Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 17:46
      a pewnie, ze tak
      to jakas trudnosc? :)
      • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 17:56
        moofka napisała:

        > a pewnie, ze tak
        > to jakas trudnosc? :)


        -sprawdzam tylko stan mojego umyslu;))))))
        • hieroglif1 Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:00
          Prosze, wyciaganie bylo ponoc wzbraniane, a tu prosze, sprawdza sie, ze jednak
          nie. Ile rzeczy trzeba napisac, by przekonac się o stanie faktycznym i dlaczego
          trzeba w ten sposób traktowac innych ludzi, by dowiedzieć się jacy oni w
          rzeczywistości są i jakie są motywacje ich postępowania i dlaczego robią tak a
          ni inaczej. Nie uśmiechaj się, ja się wewnętrznie nie śmieję.
        • moofka Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:03
          krtysia napisała:

          > -sprawdzam tylko stan mojego umyslu;))))))
          >
          ______________________________
          skoro stac Cie na takie lubienie ledwo znanych ludzi
          tzn, ze stan jak najbardziej dobry, w szerokim słowa znaczeniu :)
          to znaczy tez ze w kazdym - nawet malo znanym dostrzezesz cos ladnego czy
          milego co lubic warto
          to cenne
          i mile
          i trzecie, co mi sie nasuwa, ze lubi siebie, ktos kto potrafi lubic innych
          bo odwrotnie to nie dziala :)
          • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:09
            moofka napisała:

            > krtysia napisała:
            >
            > > -sprawdzam tylko stan mojego umyslu;))))))
            > >
            > ______________________________
            > skoro stac Cie na takie lubienie ledwo znanych ludzi
            > tzn, ze stan jak najbardziej dobry, w szerokim słowa znaczeniu :)
            > to znaczy tez ze w kazdym - nawet malo znanym dostrzezesz cos ladnego czy
            > milego co lubic warto
            > to cenne
            > i mile
            > i trzecie, co mi sie nasuwa, ze lubi siebie, ktos kto potrafi lubic innych
            > bo odwrotnie to nie dziala :)
            >

            -dzieki;)
            -ale taka wspaniala to ja nie jestem,sa osoby ktorych nie lubie....
            -i tez nie wiem dlaczego.
            -uczucie "lubienia" jednak bardziej polecam,jest przyjemniejsze.
            • moofka Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:17
              krtysia napisała:


              > -ale taka wspaniala to ja nie jestem,sa osoby ktorych nie lubie....
              > -i tez nie wiem dlaczego.
              > -uczucie "lubienia" jednak bardziej polecam,jest przyjemniejsze.
              _________________________________
              ja tez wielu nie lubie
              ale nie uwazam bynajmniej, ze to w jakis sposób szkodzi mojej wspanialosci :))
              nie wymagam tego od siebie
              kto lubi wszystkich - nie lubi nikogo
              • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:31
                > ja tez wielu nie lubie
                > ale nie uwazam bynajmniej, ze to w jakis sposób szkodzi mojej wspanialosci :))
                > nie wymagam tego od siebie
                > kto lubi wszystkich - nie lubi nikogo

                -czyli wszystko ze mna dobrze..;)
                -pocieszylas mnie;)
                -ale pociesze tych ktorych nie lubie...
                -meza wlasnego tez nie lubilam;)
    • hieroglif1 Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 17:47
      obawiałam sie, że wątek będzie puściutki, a tu prosze, mój wpis;).
      krtysiu, miałabym pytanko jedno- nie za długo przebywam na tym forum, ale pisać
      zaczełam na nim chyba nieco wcześniej od Ciebie.. chociaż spierac się nie będę,
      ale mam pytanie, chociaż możliwe, że nie zadam go, ale tylko zapytam, bo
      zauwazyłam, że każdą swoją kwestię zaczynasz od myślnika. Dlaczego?
      • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 17:59
        hieroglif1 napisała:

        > obawiałam sie, że wątek będzie puściutki, a tu prosze, mój wpis;).
        > krtysiu, miałabym pytanko jedno- nie za długo przebywam na tym forum, ale
        pisać
        >
        > zaczełam na nim chyba nieco wcześniej od Ciebie.. chociaż spierac się nie
        będę,
        >
        > ale mam pytanie, chociaż możliwe, że nie zadam go, ale tylko zapytam, bo
        > zauwazyłam, że każdą swoją kwestię zaczynasz od myślnika.

        Dlaczego?-dla dobra spolecznego;)
        - a ty precyzuj dokladniej swoje wypowiedzi ,w niektorych watkach,bo faldy
        -w mozgu sie poruszaja ,jak sie w tym sens chcialoby znalezc;(
        Ciebie nie lubie;(
        • hieroglif1 Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:03
          ja nie mam powodu, żeby Ciebie nie lubic, jeszcze, a skoro Twoje fałdy w mózgu
          przy myśleniu jeszcze poruszają się, znaczy to, że sa niedostatecznie
          pofałdowane i dlatego mogą nie wpasowywać się w siebie, to oczywiscie tylko
          przytyk do poruszających się fałd, niczego innego.
          Ale cieszę się, że czytasz mnie w niektórych wątkach, że czytasz mnie w ogóle i
          że w ogóle zauwazyłaś w wątkach moje wpisy, których przecież nie musisz czytać.
    • caprissa Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 17:55
      Tak:)
      I jak widac dusza dusze ciagnie:))))))))))))))))))))))))))
      • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:01
        caprissa napisała:

        > Tak:)
        > I jak widac dusza dusze ciagnie:))))))))))))))))))))))))))

        -tak myslisz ;)
        -cos w tym musi byc;)
        -dziwna ale przyjemna sprawa ...prawda?
        • caprissa Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:05
          krtysia napisała:

          > caprissa napisała:
          >
          > > Tak:)
          > > I jak widac dusza dusze ciagnie:))))))))))))))))))))))))))
          >
          > -tak myslisz ;)
          > -cos w tym musi byc;)
          W tym Cos jest:)
          Ale dla nielicznych:):)
          > -dziwna ale przyjemna sprawa ...prawda?
          dziwna dla osob trzecich postronnych, dla innych nie jest dziwna. Dusza ma sowj
          magnetyzm i aure:)
          Bardzo pryzjemna:)
    • hieroglif1 Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 17:57
      Chodzi pewnie o to, czy kilka osób moglibyśmy polubić tak samo jak jedną? Chyba
      tak. Najfajniejsze jest w tym wszystkim, w tym całym lubieniu osoby, którą się
      zna ledwo ledwo to, że lubi się ją i właściwie nie wie, dlaczego, ale czy do
      lubienia potzrebny jest jakiś powód? Lubi się bezinteresownie. I jeżeli w ogóle
      lubi się kogokolwiek- jest dobrze. Lepiej, kiedy lubi się więcej osób, których
      zna sie ledwo ledwo, a jeszcze lepiej, kiedy czuje sie do nich sympatie.
      Najbardziej nie lubie osób, które wciąż wracają się i właściwie wracają się
      tylko do swoich osobowości, do tych, które siedziały w nich jakiś czas lub
      jakiś dłuższy czas temu. Takie osoby nie potrafią polubić samych siebie, i nie
      potrafią dostrzec tego, ile mogłyby zrobić dla siebie, nie wracając się do tego
      co było. Bo najwiecej nieporozumień wynika właśnie wtedy, kiedy taka osoba ma
      styczność z tą osobą, ktorej pozbyła się ze swojego wnętrza jakiś czas temu i
      do której powrotu nie chce dopuścić. Nie mówię o osobach cielesnych, tylko o
      tych, między którymi czasami więzimy się i które powoduja w nas sprzeczne
      uczucia i wywołują poczucie zagubienia.
      • caprissa Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:02
        > Chodzi pewnie o to, czy kilka osób moglibyśmy polubić tak samo jak jedną?
        Jesli ta jend ajest bardzo wyjatkowa to bedzie problem. Nikt jej nie zastapi,
        sle warto sporbowac
        Najfajniejsze jest w tym wszystkim, w tym całym lubieniu osoby, którą się
        > zna ledwo ledwo to, że lubi się ją i właściwie nie wie, dlaczego, ale czy do
        > lubienia potzrebny jest jakiś powód? Lubi się bezinte
        Lubimy za aure, klimat, faktycznie bezinteresownie:)

        > lubi się kogokolwiek- jest dobrze. Lepiej, kiedy lubi się więcej osób,
        których
        > zna sie ledwo ledwo, a jeszcze lepiej, kiedy czuje sie do nich sympatie.
        > Najbardziej nie lubie osób, które wciąż wracają się i właściwie wracają się
        > tylko do swoich osobowości, do tych, które siedziały w nich jakiś czas lub
        > jakiś dłuższy czas temu. Takie osoby nie potrafią polubić samych siebie, i
        nie
        > potrafią dostrzec tego, ile mogłyby zrobić dla siebie, nie wracając się do
        tego
        >
        > co było. Bo najwiecej nieporozumień wynika właśnie wtedy, kiedy taka osoba ma
        > styczność z tą osobą, ktorej pozbyła się ze swojego wnętrza jakiś czas temu i
        > do której powrotu nie chce dopuścić. Nie mówię o osobach cielesnych, tylko o
        > tych, między którymi czasami więzimy się i które powoduja w nas sprzeczne
        > uczucia i wywołują poczucie zagubienia.

        to tez trudne, ale ciekawe.
        jelsi była to pani, ktora od nas odeszła, ale my nadal ja kchalismy, to
        potrzeba czasu. Jak czas minie nalezy dac sznase koljenym i zobaczyc na zywo
        czy ta nowa osoba stanie sie kims waznym. Tak waznym, ze juz w trakcie relanego
        bycia ze soba, nie wracamy do osob poprzednich.
        jesli wracamy tzn ze jak narzie ta osoba była tak charakterystyczna ze trudna
        ja przebic
        Ale warto dac sobie szanse:)
        • hieroglif1 Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 20:51
          Caprisso, to interesujące, że piszesz na przykładzie pani,która od nas odeszła,
          chociaż sama jesteś kobieta- ale skoro piszesz na przykładzie pani, to pewnie
          próżność przez przykład przemawia i przykładna próżność taki przykład
          podyktowała.
          Ciekawe jest to, że pisząc o tych sprawach, o których pisałam wyżej nie miałam
          o nich wczęsniej pojęcia,że w ten sposób można prościej dociec problemu, a
          pisałam nie na przykładzie pani, tylko na przykładzie osoby, która czasem staje
          obok nas i która stara się byc nami. Na dobrą sprawę, każdy czasem zastanawia
          się, o ile dobre ziarno złego zostało posiane, czy to co robi jest rzeczywiscie
          tym, co robić chciałby-wątpliwości są rzeczą naturalną i dyktowane są przez tę
          osobę wewnątrz nas, która podszeptuje wątpliwości i wzbudza w nas
          nieuzasadnione obawy. Wolałabym takiej osoby pozbyc się ze swojego wnętrza, aby
          niepotrzebnych wątpliwości nie było, co jednak wtedy, kiedy taka osoba z
          naszego środka dawno została pożegnana, a wątpliwości nadal zostały?
          • caprissa Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 21:42
            hieroglif1 napisała:

            > Caprisso, to interesujące, że piszesz na przykładzie pani,która od nas
            odeszła,
            >
            > chociaż sama jesteś kobieta-
            tak jestem kobieta, ale jak pisze o czyms to strama sie mowic jak było czyli
            jestem narratorem i nie ma znaczenia czy ja kobieta czy pan:)
            > Caprisso, to interesujące, że piszesz na przykładzie pani,która od nas
            odeszła,
            >
            > chociaż sama jesteś kobieta- ale skoro piszesz na przykładzie pani, to pewnie
            > próżność przez przykład przemawia i przykładna próżność taki przykład
            > podyktowała.
            A wiesz ze ja tego nie rozumiem?
            Proznosc? Ale to przez mnie przemawia? Ale dlaczego? Wyjanisj mi prosze:)

            > Ciekawe jest to, że pisząc o tych sprawach, o których pisałam wyżej nie
            miałam
            > o nich wczęsniej pojęcia,że w ten sposób można prościej dociec problemu, a
            > pisałam nie na przykładzie pani, tylko na przykładzie osoby, która czasem
            staje
            >
            > obok nas i która stara się byc nami.
            Mowisz o osobie, ktora nas naslaaduje? Ktora stara sie byc taka jak my? Tak
            spotkałam sie z tym zjawiskiem:)Nie tylko ubior nasladuje, ale i zachowanie,
            sposob mowienia i patrzenia na swiat.

            Na dobrą sprawę, każdy czasem zastanawia
            > się, o ile dobre ziarno złego zostało posiane, czy to co robi jest
            rzeczywiscie
            >
            > tym, co robić chciałby-wątpliwości są rzeczą naturalną i dyktowane są przez

            > osobę wewnątrz nas,
            Zgodze sie. Jedni mowia ze to sueminie, inni serce, trzeci ze to nasze ja. Tak
            watpliwosci ma kazdy.

            wątpliwości są rzeczą naturalną i dyktowane są przez tę
            > osobę wewnątrz nas, która podszeptuje wątpliwości i wzbudza w nas
            > nieuzasadnione obawy. Wolałabym takiej osoby pozbyc się ze swojego wnętrza,
            aby
            >
            > niepotrzebnych wątpliwości nie było, co jednak wtedy, kiedy taka osoba z
            > naszego środka dawno została pożegnana, a wątpliwości nadal zostały?

            Ale jak zyje to wiem jedno: kazd nowa sprawa budiz watpliwosci, budz taki niby
            lek. To naturalne, ludzkie. I nie nalezy myslec na tym, tylko po blizszym
            wejsicu w sprawe zobaczyc jak myslimy, jak to odbieramy itp To dotyzy np nowej
            pracy, zmiany studipw itd ale tez osob, nowopoznnaych czy poznnaych nietypowo.
            To wiem nie tylko po sobie, ale i z cyia, z reacji innych osob.
            trzeba wejsc i zobaczyc a dopiero potem pomowic ze swoim ja. Zobaczyc czy
            watpliwosci sa, jakie one sa itd.
        • hieroglif1 Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 20:55
          Poza tym, faktycznie, nie da się lubić bezinteresownie. Lubi się za aurę,
          klimat, które to rzeczy są dla mnie zupełnie naturalne i oczywiste i których z
          powodu ich naturalności i oczywistości nie nazywam tak jak nazywać wypadałoby,
          czyli aurą i klimatem. To znaczy, nazywać nazywam je owszem, w obliczu
          potrzeby,w jakim znajduję się, na przykład- teraz. Ale ogólnie, to łapie sie
          innych okresleń na zdefiniowanie aur i klimatów niż okreslenie ich aurami i
          klimatami;)
          • caprissa Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 21:32
            hieroglif1 napisała:

            > Poza tym, faktycznie, nie da się lubić bezinteresownie. Lubi się za aurę,
            > klimat, które to rzeczy są dla mnie zupełnie naturalne i oczywiste i których
            z
            > powodu ich naturalności i oczywistości nie nazywam tak jak nazywać
            wypadałoby,
            > czyli aurą i klimatem. To znaczy, nazywać nazywam je owszem, w obliczu
            > potrzeby,w jakim znajduję się, na przykład- teraz. Ale ogólnie, to łapie sie
            > innych okresleń na zdefiniowanie aur i klimatów niż okreslenie ich aurami i
            > klimatami;)
            To popwiedz mi jak to nazywasz:)))
    • rybolog Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:10
      Natychmiast lubie ludzi ktorzy sa w czym dobrzy np. we wladaniu pedzlem, czy
      pisaniu piesni. Czuje sie wtedy w odpowiednim towarzystwie. Tak, tak, tacy
      ludzie sa kreatywni i to cenie :)
      • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:17
        rybolog napisał:

        > Natychmiast lubie ludzi ktorzy sa w czym dobrzy np. we wladaniu pedzlem, czy
        > pisaniu piesni. Czuje sie wtedy w odpowiednim towarzystwie. Tak, tak, tacy
        > ludzie sa kreatywni i to cenie :)


        ale to sa ludzie ktorych lubisz "za cos"..
        tu chodzi o lubienie dla samego lubienia;)
        naprzyklad powiedz,za co mnie lubisz?;))))
        • rybolog Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:22
          Za pisanie postow jak leci, czasami nawet bez zastanowienia :)))
          • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:28
            rybolog napisał:

            > Za pisanie postow jak leci, czasami nawet bez zastanowienia :)))

            popatrz poznales ,jednym slowem ,wade mojego charakteru;)
            ja czesto najpierw cos robie .........potem mysle;)
            ale staram sie opanowywac;)
            • luty10 Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:37
              krtysia napisała:

              > rybolog napisał:
              >
              > > Za pisanie postow jak leci, czasami nawet bez zastanowienia :)))
              >
              > popatrz poznales ,jednym slowem ,wade mojego charakteru;)
              > ja czesto najpierw cos robie .........potem mysle;)
              > ale staram sie opanowywac;)

              nie staraj sie opanowywac...stracisz spontanicznosc, a to cecha bezcenna...:)

              ja Ciebie lubie za wdziek i bezpretensjonalnosc, za dobre slowa, ktore masz
              dla innych, za fajne poczucie humoru i za zlosliwosc, ktora nie
              rani...:))
              • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:45
                luty10 napisał:

                > krtysia napisała:
                >
                > > rybolog napisał:
                > >
                > > > Za pisanie postow jak leci, czasami nawet bez zastanowienia :)))
                > >
                > > popatrz poznales ,jednym slowem ,wade mojego charakteru;)
                > > ja czesto najpierw cos robie .........potem mysle;)
                > > ale staram sie opanowywac;)
                >
                > nie staraj sie opanowywac...stracisz spontanicznosc, a to cecha bezcenna...:)
                >
                > ja Ciebie lubie za wdziek i bezpretensjonalnosc, za dobre slowa, ktore masz
                > dla innych, za fajne poczucie humoru i za zlosliwosc, ktora nie
                > rani...:))

                dziekuje;)
                az sie zaczerwienilam;))
                • luty10 Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 19:35
                  krtysia napisała:

                  > luty10 napisał:
                  >
                  > > krtysia napisała:
                  > >
                  > > > rybolog napisał:
                  > > >
                  > > > > Za pisanie postow jak leci, czasami nawet bez zastanowienia :
                  > )))
                  > > >
                  > > > popatrz poznales ,jednym slowem ,wade mojego charakteru;)
                  > > > ja czesto najpierw cos robie .........potem mysle;)
                  > > > ale staram sie opanowywac;)
                  > >
                  > > nie staraj sie opanowywac...stracisz spontanicznosc, a to cecha bezcenna.
                  > ..:)
                  > >
                  > > ja Ciebie lubie za wdziek i bezpretensjonalnosc, za dobre slowa, ktore ma
                  > sz
                  > > dla innych, za fajne poczucie humoru i za zlosliwosc, ktora nie
                  > > rani...:))
                  >
                  > dziekuje;)
                  > az sie zaczerwienilam;))
                  >
                  hi hi, to ja Ci dziekuje, piszac te slowa powyzej,
                  sprawilem sobie duza przyjemnosc...:)
              • rybolog Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 18:56
                i za zlosliwosc, ktora nie
                > rani...:))

                no, no, tylko bez iluzji tu prosze...tzn. aluzji...eeee, moze zaluzji...:)

                I post byl do mnie, nie do Ciebie....no.:)
        • rozgwiazda1 Re: Lubie Cie lubie......;) 19.06.05, 12:49
          krtysia napisała:

          > naprzyklad powiedz,za co mnie lubisz?;))))


          A ja Cie lubie, bo tak!;)
          • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 19.06.05, 19:35
            rozgwiazda1 napisała:

            > krtysia napisała:
            >
            > > naprzyklad powiedz,za co mnie lubisz?;))))
            >
            >
            > A ja Cie lubie, bo tak!;)


            A ja Ciebie tez lubie ....bo tak;))
    • przemkowa.b Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 20:54
      Nie raz.
      To są te fluidy...
      I nigdy się nie myliłam podobnie jak w kwestii osób, których nie znałam i nie
      lubiłam od pierwszego wejrzenia:)
    • procesor Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 22:27
      krtysia napisała:
      > -lubiliscie kogos, kogo zaledwie znacie?

      nie czytałam całości - więc nie iwem czy ktos to już napisał:

      najłatwiej lubić kogos kogo sie ledwo zna!
      bo nie znasz jego wad a zalety sobie wymyslasz.. stąd częste zakochanie od
      pierwszego wejrzenia kończące sie z momentem gdy następuje zaciesnienie
      znajomości....
      • caprissa Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 22:33
        > najłatwiej lubić kogos kogo sie ledwo zna!
        > bo nie znasz jego wad a zalety sobie wymyslasz.. stąd częste zakochanie od
        > pierwszego wejrzenia kończące sie z momentem gdy następuje zaciesnienie
        > znajomości....
        >
        Nie zgodze sie. Sa ludzie co graja 10 lat. I tez nie znasz ich pomimo tylu lat
        znania. Udaja spokojcnych, a awanturnicza maja nature. Udaja opiekunczych, a
        takimi nie sa.



        • procesor Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 23:00
          caprissa napisała:
          > Nie zgodze sie. Sa ludzie co graja 10 lat. I tez nie znasz ich pomimo tylu lat
          > znania. Udaja spokojcnych, a awanturnicza maja nature. Udaja opiekunczych, a
          > takimi nie sa.

          no popatrz
          tu ja się nie zgodze :)

          trzeba chcieć byc oszukiwanym przez 10 lat!
          da sie grać tygodnie miesiące czasem rok
          ale! decyduje częstotliwość kontaktów!

          ale to co napisałaś i tak tylko potwierdza moją teze - bo lubimy drania - bo go
          nie znamy!! nawet po 10 latach..
      • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 18.06.05, 10:20
        >
        > najłatwiej lubić kogos kogo sie ledwo zna!
        > bo nie znasz jego wad a zalety sobie wymyslasz.. stąd częste zakochanie od
        > pierwszego wejrzenia kończące sie z momentem gdy następuje zaciesnienie
        > znajomości....

        ale i przyjemniej lubic kogos i poznawac go dalej,w tym jego wady;)
        z ludzmi ktorych nie lubimy od pierwszego kontaktu,mamy trudniejsza droge ,
        nasza nieufnosc do tej osoby ogranicza nas bardzo..


        a z tym odrzucaniem ludzi po ich dokladniejszym poznaniu!?
        moze my zbyt wiele oczekujemy ?
        • procesor Re: Lubie Cie lubie......;) 18.06.05, 22:16
          krtysia napisała:
          > > najłatwiej lubić kogos kogo sie ledwo zna!
          > > bo nie znasz jego wad a zalety sobie wymyslasz.. stąd częste zakochanie od
          > > pierwszego wejrzenia kończące sie z momentem gdy następuje zaciesnienie
          > > znajomości....
          >
          > ale i przyjemniej lubic kogos i poznawac go dalej,w tym jego wady;)
          > z ludzmi ktorych nie lubimy od pierwszego kontaktu,mamy trudniejsza droge ,
          > nasza nieufnosc do tej osoby ogranicza nas bardzo..

          tak, trudniej jest jeśli kogos od pierwszego spojrzenia nie polubimy - ale sama
          przeszłam takie sytuacje w obu kierunkach:
          kolega który tak mnie wkurzał że aż raz wyszłam sobie w srodku zajęc z sali na
          spacerek bo myślałam że go czyms strzele - w potzrebie okazał sie fajnym facetem
          i ekipa z która zda się byłam zżyta - okazała sie delikatnie mówiąc niewarta
          zaufania.. :)
          dawno to było, nauczyło mnie to czegoś - i to procentuje
          dlatego gdy zawiodłam sie na kimś na forum - tylko sie uśmiechnęłam do
          wspomnień.. :)


          > a z tym odrzucaniem ludzi po ich dokladniejszym poznaniu!?
          > moze my zbyt wiele oczekujemy ?

          czasem tak
          czasem po prostu wreszcie przeglądamy na oczy
          ludzie lubia oszukiwac samych siebie co wielu oszustom ułatwia życie

          co wiesz tak naprawde o sympatycznej sąsiadce z domu naprzeciwko? ;P

          i jeszcze - są ludzie których lubie - z daleka
          czyli niby mili są ale dopóki nie musisz w jakiś sposób wejść z nimi we
          współprace - bo wtedy szlag może trafić: zapominają, nawalają, odwalają..
          i tu uśmiecham sie na myśl o pewnej konkretnej osobie z mojego otoczenia :)
          • krtysia Re: Lubie Cie lubie......;) 19.06.05, 11:24
            > co wiesz tak naprawde o sympatycznej sąsiadce z domu naprzeciwko? ;P

            tak naprawde to nic,tylko to ze wczoraj, przyniosla mi kawalek tortu ,bo sa
            urodziny jej corki...

            a ja nie dalam zadnego prezentu,jak ja mam sie zachowac?

            tak milo mnie zaskoczyla;)
    • jula09 Re: Lubie Cie lubie......;) 17.06.05, 23:32
      Lubię wszystkich,
      dopóki ktoś nie nadepnie mi na odcisk.
      Zaczynam wtedy bardzo, bardzo nielubić danej osoby.
    • psychopata.z.borderline wiem Krtysiu:))) 19.06.05, 12:53

      • psychopata.z.borderline oplułam monitor po raz kolejny 19.06.05, 12:54

      • psychopata.z.borderline ciebie chyba tez każdy chciał przelecieć:))))) 19.06.05, 12:54

        • psychopata.z.borderline ale nikt nie chciał sie z toba orzenic 19.06.05, 12:56
          zleje sie jak BOGA ckiego
    • eremittka Re: Lubie Cie lubie......;) 21.06.05, 14:38
      krtysia napisała:

      > -lubiliscie kogos, kogo zaledwie znacie?
      >
      lubiliśmy, ale już nie lubimy
      bo maska się osunęła
Inne wątki na temat:
Pełna wersja