Monolog o feminizmie

24.07.02, 20:42
"Docieralismy na najwyzsze gory - one tez
Wznieslismy sie w przestworza - one tez
Uciekalismy do Legii Cudzoziemskiej - one tez
Opuscilismy nawet Ziemie - one tez
Moze kiedys nas przescigna i nie bedziemy musieli juz uciekac..."

:")
    • Gość: Melba Re: Monolog o feminizmie IP: *.chello.pl 24.07.02, 20:45
      Cześć Kwieto :) Moje koty zniszczyły mi Twoją wizytówkę za pomocą wazonu z
      rocznicowymi kwiatkami. Dasz mi nową? Buziaki.
      • Gość: dodo Re: Monolog o feminizmie IP: 209.226.65.* 24.07.02, 20:51
        bo nie o to chodzi by zlowic kroliczka ale by gonic go...
      • kwieto Re: Monolog o feminizmie 24.07.02, 20:53
        Juz wysylam mailem namiary, ale moze by sie tak spotkac i wymienic drugi
        egzemplarz? :")
        Stanko gra w sobote na starowce, zapraszam...
        (czyzby zapowiadal sie nowy FUKS - Forum Urzytkownikow Kolejne Spotkanie?)
        • kwieto W oczy kluje 24.07.02, 20:54
          "uZytkownikow", rzecz jasna ":)
    • Gość: Sławek Re: Monolog o feminizmie IP: 213.186.93.* 24.07.02, 21:03
      Jedyne miejsce do którego za nami nie lezą to łóżko.
      :-)
      • mala.karen Re: Monolog o feminizmie 25.07.02, 09:50
        Nieprawda, czsami trzeba aż Was tam ciągnąć siłą :)))
    • ta_ oddalenie (zgubne w skutkach ?) 25.07.02, 09:46
      Gdybyśmy tak za Wami nie "lazły" to jakże daleko bylibyśmy już od siebie?
      Aż boję się mysleć o tym ;)

      nieco oddalona
      Ta_
      • otryt Re: oddalenie (zgubne w skutkach ?) 26.07.02, 14:48
        ta_ napisała:

        > Gdybyśmy tak za Wami nie "lazły" to jakże daleko bylibyśmy już od siebie?
        > Aż boję się mysleć o tym ;)
        >
        > nieco oddalona
        > Ta_

        Ja też się boję pomyśleć co moglibyśmy razem robić i o czym rozmawiać...:-(((
        Genialnie to ujęłaś, Marto !

        Pozdrawiam serdecznie
        • ta_mar_ta Re: oddalenie (zgubne w skutkach ?) 26.07.02, 21:11
          Witaj Otryt, daaaawno nie widziałam Ciebie :)
          Z jakich to oddalonych ostępów wracasz?
          Miło cię widzieć
          • otryt Re: oddalenie (zgubne w skutkach ?) 29.07.02, 11:11
            Jezioro piękne, woda krystaliczna
            Las sosnowy, brzozy po pas w wodzie
            Czubate perkozy wojownicze, nie boją się wcale
            Można podpłynąć bardzo blisko a one bawią się w berka
            Dają wtedy bardzo długiego nura i wypływają hen, hen, nie odgadniesz gdzie.

            Ludzie jacyś bliscy, podobni do nas
            Ogniska i rozmowy ciągnące się długo w noc
            Niesamowite spotkania po latach dawnych towarzyszy wędrówek
            Którzy odchowali dzieci i znów wyruszyli na szlak, pragnienie to tak silne
            Zdumiewa bardzo, że ludzie o podobnych duszach chodzą tymi samymi drogami.

            Poranne pływanie wzdłuż i wszerz
            Wycieczki rowerowe po leśnej krainie
            W wioskach coraz mniej rolników, piasek słabo rodzi
            Pierogi z własnoręcznych jagód, grzyby z porannych wędrówek i ryba z wędki
            Zapomina się o wszystkim co duszę truje - o zegarku, komputerze, o pin-kodzie i
            pilocie.



            Tak było Marto na moim urlopie. Ale to nie koniec mojego szczęścia, gdyż w
            letnie weekendy tam ciągle powracam, bo zostali tam moi bliscy.

            Pozdrawiam Ciebie oraz tych wszystkich drogich mi uczestników forum, którzy są
            już po urlopie a także tych którzy są jeszcze przed.
            Otryt
    • Gość: ela Re: Monolog o "praktycznym" feminizmie IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 25.07.02, 13:44
      "Docierałyśmy na najwyższe piętro w TESCO - oni też
      Wzniosłyśmy się na dach na promocję Colgete - oni też
      Uciekłyśmy do Działu Sprzedaży Bezpośredniej - oni też
      Opuściłyśmy się do piwnicy na prelekcję sprzętu AGD - oni też
      Może kiedyś nas prześcigną dlatego powinnyśmy mieć własny Supermarket..."

      P.S. dla Sławka
      A wieczorem tradycyjnie mówił, że nabiegał się dzisiaj za promocjami, głowa go
      boli, odwrócił się plecami i zasnął...
      • Gość: Sławek Re: Monolog o 'praktycznym' feminizmie IP: 213.186.93.* 25.07.02, 15:18
        Do łóżka nie chcą ale do hipermarketu owszem ?
        Skąd wy macie takich facetów ?
        • Gość: mala.karen Re: Monolog o 'praktycznym' feminizmie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.02, 16:25
          Skąd? Z kątowni :)))
          • Gość: Sławek Re: Monolog o 'praktycznym' feminizmie IP: 213.186.93.* 25.07.02, 16:40
            Zwracać ich. W ramach gwarancji albo rękojmi. Żądać pełnowartościowych
            egzemplarzy. W razie kłopotów dzwonić do Federacji Konsumentów.
            • Gość: ela Re: Monolog o 'praktycznym' feminizmie IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 26.07.02, 14:36
              Pełnowartościowy egzemplarz czyli jaki, bo się już pogubiłam.

              • xkropka Re: Monolog o 'praktycznym' feminizmie 26.07.02, 15:02
                nie wiesz? jest teraz taki przeboj (podobno), gdzie pani spiewa: "Znow sie
                zepsules i wiem co zrobie - zamienie ciebie na lepszy model".
                Z panami jest tak, jak z komputerami - modernizacja drogo kosztuje, ale zeby
                funkcjonowali, trzeba jej dokonywac. Nie mowie, zeby od razu zmieniac caly
                sprzet, ale jak dobrze pojdzie i przy duzym wysilku, to z modelu pierwotnego
                zostanie tylko sama obudowa :)
                pzdr
                • kwieto Re: Monolog o 'praktycznym' feminizmie 26.07.02, 20:34
                  Ufff... cale szczescie, ze jestem zwolennikiem Macintoshy, te komputery zmienia
                  sie albo w calosci, albo w ogole :"))))
    • wredna2 wiec czemu nie chcecie dialogu? 27.07.02, 16:48
      Och ta wasza dzentelmeneria... to Wasze wiecze puszczanie nas przodem...
      szczegolnie jak drzwi jakie ciezkie debowe i zlomem okute trzeba otworzyc...,
      a najbardziej uciekacie przed nami jak w domu duze pranie lub przedswiateczne
      porzadki, wtedy nikt Was nie dogoni , wtedy nawet gotowi jestescie nowe szlaki
      przecierac w dziedzinach jeszcze typowo meskimi nazywanymi:)))

      ale wredna...
      • Gość: Pom Może i wredna... IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 17:14
        ... ale fajna.:)
        • wredna2 Re: Może i wredna... 27.07.02, 21:26
          A tak sie staram...:((((




    • Gość: weronika Re: Monolog o feminizmie IP: *.kopernik.gliwice.pl 28.07.02, 13:46
      zatroskane chorym dzieckiem -oni nie ida za nami
      obarczone problemami dzwigaja je same oni są gdzies z tyłu
      dzwigają ciężar życia, oni sie nie przyłaczą i nie użyczą silnego ramienia
      może lepiej juz idzie na Marsa
    • vicca uważaj o co się modlisz... 29.07.02, 13:52
      Kwieto, bo możesz to dostać. ;)

      Pzdr ciepło
      V*
      • kwieto Re: uważaj o co się modlisz... 29.07.02, 20:02
        Alez ja sie o to nie modle, ja tylko cytuje! :")))
        • vicca Re: uważaj o co się modlisz... 31.07.02, 21:15
          W porzadku - ja i tak tego nie zobacze.

          Pozdrow wszystkich

          KW M*
    • Gość: aqq Re: Monolog o feminizmie IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 17:40
      Wiesz kwieto, uwielbiam Cie. Tak jak tylko kobieta potrafi:).
      • kwieto Re: Monolog o feminizmie 04.08.02, 18:04
        :")
        • Gość: soso Re: Monolog o feminizmie IP: *.ppp.get2net.dk 04.08.02, 19:42
          No dobra, wszystko fajnie ale o co tak naprawde biega?

          pzdrw

          soso
    • Gość: kasia28 Re: Monolog o feminizmie IP: 80.51.254.* 04.08.02, 22:38
      Tylko dlaczego uciekają? Po co? I czy rzeczywiście kobiety gonią mężczyzn? Bo
      coś mi się zdaje, iż dawno idą inną drogą, więc nie mogą ani gonić ani
      uciekać. To raczej kolejna próba wyjaśnienia sobie swojej "ciężkiej męskiej"
      sytuacji, kolejna próba wytłumaczenia sobie chęci kobiet, by być samodzielną.
      Ja tam za nikim nie gonię, lubię być kobietą, lubię "babskie zajęcia":dzieci,
      gotowanie itp. Nie mam ambicji, by dogonić czy prześcignąć facetów, by leżć
      tam gdzie idą faceci. Ale cenię sobie swoją niezależność ale jako kobieta w
      pełnym tego słowa znaczeniu, a nie "twór mężczyznopodobny". I szanuję męża za
      to, że gdyby zachciałoby mi się wleżć na jakiś szczyt albo polecieć na Marsa,
      nie powiedziałby, że znów za nim gonię. On się nie boi samodzielnych kobiet,
      które potrafią realizować swoje marzenia. Demony fenimizmu tworzą w dużej
      mierze sami mężczyźni ze strachu o swoje wpływy. A przecież kobieta, która
      realizuje swoje potrzeby jest o niebo szczęśliwsza, a gdy jest szczęśliwa to
      jest miła, uśmiechnięta, niezrzędliwa i bardziej chętna w łóżku. A przecież o
      to mężczyznom w dużej mierze chodzi?:)
      A tak a propos szczytów, wróciłam z wakacji, gdzie m.in. weszłam, a raczej
      wjechałam na drugi co do wielkości szczyt w Tatrach-Łomnicę w Słowacji(2 632
      m). Bałam się, bo od samego patrzenia jak wagonik jechał na jednej linie na
      sam szczyt słabo się robiło, ale wjechałam, zobaczyłam i jestem z siebie
      dumna. I wcale nie dlatego, że byłam równa mężczyznom:)

      Pozdrawiam Cię Kwieto i wszystkich forumowiczów:))

      Kasia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja