back.door Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 19.06.05, 21:37 gdybym dożyła momentu, w którym cudze szczęście napawałoby mnie zawiścią... Odpowiedz Link Zgłoś
prywatnie_odludek Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 19.06.05, 21:44 back.door napisała: > gdybym dożyła momentu, w którym cudze szczęście napawałoby mnie zawiścią... a spodziewasz się, że dożycie momentu iż cudze nieszczęście napawałoby cię szczęściem jest bardziej wybaczalne? Odpowiedz Link Zgłoś
back.door Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 19.06.05, 22:13 wiesz, mialam to dopisać, ale pomyślalam potem, ze to zbyteczne, bo dopoki cieszy cie szczescie innych, nie potrafisz cieszyc sie z potknięć - cudzych.. dla mnie to idzie w parze, a dla Ciebie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
krtysia Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 19.06.05, 21:42 fleuret napisała: > nigdy > czy jest coś takiego??? jest duzo takich rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
krtysia Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 20:20 fleuret napisała: > żartujesz jak zwykle nie ! czemu ? i dlaczego jak zwykle? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 21:40 bosze, znów strzeliłam gafę... Odpowiedz Link Zgłoś
krtysia Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 22:59 fleuret napisała: > bosze, znów strzeliłam gafę... nie strzelilas....;) tylko to nie jest zart ,ze jest wiele rzeczy ktorych sobie bym niewybaczyla. np.nieumyslne spowodowanie tragedii jakiegos dziecka.. Odpowiedz Link Zgłoś
yoosh Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 19.06.05, 22:12 Cóż dobrego przynosi niewybaczanie sobie? Sobie wybaczam wszystko,ponieważ żadne moje dzialanie nie jest podyktowane moją zlą intencją.Jeśli wynik mojego dzialania okaże się niekorzystny dla mnie lub innych/może to wyniknąc z mojej niewiedzy,ale nie ze zlej woli/,zmieniam sposób dzialania.Wybaczam innym i sobie,przepraszam osoby "zainteresowane" i żyję dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 20:14 tzn. zawsze kierujesz się dobrą wolą? Odpowiedz Link Zgłoś
yoosh Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 21:27 Claro :) oczywiście nie bylo tak zawsze/pomijam okres dziecięco-cielęcy/. Nie kierują mną zle intencje,co nie znaczy,że lubię cierpiętnictwo i poświęcanie się,zaspokojenie cudzych kaprysów.zawsze da się znależć jakieś optymalne wyjście:) Odpowiedz Link Zgłoś
wild_asik Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 19.06.05, 22:30 Gdybym zrobila cos przeciw swojej rodzinie no i seks z kobieta nie wchodzi w gre:( Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 19.06.05, 22:43 gdybym nieswiadomie przyczynila sie do czyjejs choroby lub smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
speer Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 19.06.05, 22:55 nigdy bym sobie nie wybaczyl, gdybym nie przeprowadzil staruszki przez jezdnie, wzglednie nie ustapil staruszce miejsca w tranwaju Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 19.06.05, 23:38 jakby zona zona przyniosla wiecej chrustu do domu niz ja :) PS. Wszystko sobie wybaczam :) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 20:11 rybolog napisał: > jakby zona zona przyniosla wiecej chrustu do domu niz ja :) czy Twoja Żona jest świadoma jaki skarb posiada? (poza chrustem, rzecz jasna) > > PS. Wszystko sobie wybaczam :) Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 09:33 By być znośnym dla ogółu wybaczyłbym sobie wszystko, żeby natomiast nie mieć sobie co wybaczać nie robię pewnych rzeczy. Czy pytasz też o beczkowanie nowonarodzonych ? Odpowiedz Link Zgłoś
alterna Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 18:45 Gdybym zostawiła swoją matkę samą na starość - bez opieki. Zasługuje na wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
lilit555 Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 21.06.05, 09:04 wszystko sobie wybaczam, a własciwie nie ma takich rzeczy, które rozpatrywałabym w kategorich: wybaczyc - nie wybaczyc nie mam takiej mocy aby wybaczac sobie lub innym moge cos jedynie zrozumiec lub nie kieruje sie dobra wola w swoich działach; zakładam, ze inni równiez jesli sie myle / co do innych/, to równiez nie mój problem, lecz ich Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 22:55 malostkowosci przywiazania do stereotypow pewnie bym wybaczyla, ale z trudem :) Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 23:25 oj gf... kazdy z nas jest malostkowy tylko w stosunku do siebie to sie inaczej nazywa przewaznie Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 23:37 wolalabym, zebys mowil za siebie, niz za 'nas' ;) z gory dziekuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 20.06.05, 23:41 racja. ja jestem malostkowy tylko w stosunku do siebie to inaczej nazywam Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 21.06.05, 11:37 hsirk napisał: > racja. ja jestem malostkowy > tylko w stosunku do siebie to inaczej nazywam ty jestes po prostu szczery facet.. Odpowiedz Link Zgłoś
e.mes Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 21.06.05, 18:24 Myślę, że seksu za pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 22.06.05, 16:09 Mysle ze trzeba sobie wybaczyc kazda rzecz ktora zrobimy nie tak. Jesli jest jedna rzecz ktorej nie umiemy sobie wybaczyc oznacza to ze nie umiemy wybaczyc sobie wcale. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 22.06.05, 19:16 do czego potrzebne jest wybaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
lilit555 Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 22.06.05, 21:16 fleuret napisała: > do czego potrzebne jest wybaczenie? do tego zeby w ogóle móc zyc a nie tylko udawac zycie Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 23.06.05, 16:13 czy jest możliwe udawanie zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 23.06.05, 16:12 Do czego jest potrzebne wybaczenie. Jego brak oznacza ze akceptujesz Swoja wine. Ta wina zamienia sie w niechec do siebie bo to poczucie winy nieustannie wraca do nas. Po pewnym czasie ta niechec zamienia sie w nienawisc i zlosc do siebie. Wtedy nie lubisz wszystkiego w sobie a kiedy nie lubisz siebie nie mozesz lubic niczego i nikogo. Pojawia sie bardzo gleboka depresja, czesto uciekasz w sen bo nie mozesz zniesc siebie i swiata, na koncu pojawiaja sie proby samobojcze. Wedlug mnie brak wybaczenia sobie i zal nad soba to dwie najwieksze slabosci czlowieka. Wybaczenia trzeba sie nauczyc, bez niego nie mozna zyc. Serdeczne pozdrowienia. Mysle ze bez wybaczenia sobie zaczyna sie proces dzialania przeciwko sobie. Musisz wybaczac sobie bo inaczej bedziesz Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 23.06.05, 16:19 wszystko zrozumiałam, oprócz pierwszego zdania... Odpowiedz Link Zgłoś
white_cashmere Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 23.06.05, 16:36 Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale jak patrzę wstecz, to wybaczyć sobie nie mogę, że grzesząc nie czerpałam z tego większej frajdy. Albo, że nie odważyłam się na rzeczony grzech :)) Obecnie nie wybaczam sobie braku odwagi, choć wiem, że nie zawsze sprawy zależą tylko ode mnie i czasem lepiej odłożyć coś na bok (moje zamiłowanie do grzeszków raczej nie popycha mnie do krzywdzenia innych). Wybiegając w przyszłość - nie wybaczyłabym sobie życia, które nie byłoby moje. Odpowiedz Link Zgłoś
qw5 Re: tego nie wybaczył(a)bym sobie 23.06.05, 16:54 > Wybiegając w przyszłość - nie wybaczyłabym sobie życia, > które nie byłoby moje. To zdanie ma w sobie coś. Odpowiedz Link Zgłoś