jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej osoby

20.06.05, 19:36
czy to jest w ogole mozliwe...?

moj ojciec jest powaznie chory, ostatnio mu sie pogorszylo i bardzo sie boje,
tego co nieuchronne. nie umarl mi nigdy nikt bliski, a nawet daleki, mam 21
lat i chyba mnie to przerasta. Czy mozecie sie podzielic doswiadczeniami,
bylabym wdzieczna.
    • krtysia Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 20.06.05, 19:51
      ollenka1 napisała:

      > czy to jest w ogole mozliwe...?

      raczej jest to niemozliwe..
      >
      > moj ojciec jest powaznie chory, ostatnio mu sie pogorszylo i bardzo sie boje,
      > tego co nieuchronne. nie umarl mi nigdy nikt bliski, a nawet daleki, mam 21
      > lat i chyba mnie to przerasta. Czy mozecie sie podzielic doswiadczeniami,
      > bylabym wdzieczna.


      trzeba umiec przyjac to co nadejdzie i oszczedzi mu cierpien.
      wspolczuje..
    • triss_merigold6 Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 20.06.05, 21:24
      Nie można. Moja Mama zmarła w ub. roku. Nie można ani się przygotować ani
      pogodzić. Chyba tylko wierzyć, że odchodzącemu oszczędza się cierpienia
      fizycznego na ile to możliwe.
    • procesor Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 20.06.05, 21:34
      nic chyba nie przygotuje

      ale warto zrobic wszystko by potem nie żałowac że sie nei zdążyło - bo zwykle
      odkłądamy wiele spraw na potem

      bądź przy nim w miare możliwości - rozmawiaj, spytaj o to o co zawsze chcaiałś
      spytać ale zapominałaś, powiedz że kochasz, powspominajcie czas gdy byłas mała

      takie chwile to skarb

      jest książka "Rozmowy o śmierci i umieraniu"
      może zajrzyj do niej - nie wiem jak twój tata znosi tę sytuacje - może tam
      znajdziesz coś co pomoże ci lepie zrozumieć wasza sytuację
      • ollenka1 Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 20.06.05, 22:01
        dziekuje Wam bardzo za odpowiedzi.

        Mieszkam z rodzicami, wiec jestem przy nim wlasciwie caly czas, ale od kilku
        dni nie moge, bo placz mnie dusi w gardle i nawet sie nie potrafie zmusic do
        usmiechu.

        Dzis mama mi powiedziala, "ze chyba niedlugo zostaniemy same" i zaczela plakac,
        ja nie potrafie nic zrobic w takim momencie ani madrego powiedziec. To po
        prostu przybija okrutnie. Z takimi sprawami spotkalam sie tylko w literaturze,
        a teraz kiedy spadlo na mnie, to jestem jak dziecko bezradna.

        Tata sporo sie ostatnio modli, zawsze byl katolikiem, ale teraz jak moze tylko
        to odmawia rozaniec, czyta jakies ksiazki teologiczne... ja nie jestem juz
        katoliczka, wierze w Boga, ale kiedy widze na co pozwala by sie dzialo i kiedy
        tata go wzywa jak cierpi to slabo mi sie robi i czuje jakies zalazki buntu, to
        chyba normalne.

        Nigdy sie nie spodziewalam,ze utrata jednego z rodzicow nadejdzie tak szybko.

        procesor - Poszukam tej ksiazki jutro, dzieki za rade.
        • malvvina Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 20.06.05, 22:03
          placz z mama
          pozdrawiam
          • malagenia7 Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 20.06.05, 22:45
            Nie można,jedyne co można zrobic to się z tym pogodzić.To przyjdzie z czasem bo
            czas to najlepsze lekarstwo i nic innego jeszcze nie wymyślono.
            Mo ojciec umarl jak miałam 19 lat.Zginął w wypadku samochodowym.To było jak
            grom z jasnego nieba.Nawet nie zdążyłam z nim porozmawiać....i tego żałuję do
            dziś a była taka moliwość bo był przytomny.Lekarze uspokajali mnie ,że ojciec
            z tego wyjdzie i żeby go nie niepokoić..Niestety zmarł w szpitalu po kilkunastu
            godzinach po wypadku....nie mogę sobie darować,że się nie pożegnałam
        • procesor Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 20.06.05, 22:56
          jeszcze jedno

          zróbcie coś by mu odjąc cierpienia
          u nas w Polsce niektórzy lekarze zbyt mała wage przywiązują do leczenia bólu

          pacjent NIE powinien cierpieć
          zwłaszcza jeśli to jest choroba w takim stadium że juz niewiele można zrobić
          wtedy chociaz odjęcie bólu jest ogromną pomocą

          wielu pacjentów w hospicjach mówiących o eutanazji - przestaje mówic o
          pragnieniu jak najszybszej śmierci po prostu gdy sie im poda leki znoszace ból
          (lub podda odpwiednim zabiegom, czasem przetnie p prostu połączenia nerwowe..)
    • zalozylam_nowe Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 20.06.05, 22:37
      Mysle, ze mozna. Najlepsze, co mozesz zrobic teraz dla siebie, to zrobic cos
      dla niego. Na przyklad wyrazic wdziecznosc za to jaka role odegral w Twoim
      zyciu i pozwolic uwierzyc, ze byl swietnym ojcem a Ty sobie poradzisz.

      Nie boj sie, bo w dluzszej perspektywie wszystko konczy sie lepiej, niz jestes
      w stanie to sobie teraz wyobrazic... :))

    • nulka8 Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 20.06.05, 23:10
      Nie mozna. Moj Tato zmarl 3 lata temu. Przez pol roku wiedzielismy, ze stan jest
      wlasciwie beznadziejny, ale chyba do konca mielismy nadzieje. Najgorsze jest dla
      mnie to (i nie potrafie sie z tym pogodzic), ze nie bylo mnie wtedy przy nim, ze
      umieral sam w szpitalu. Nie robie sobie wyrzutów (bylam w 9 tym miesiacu ciazy,
      160 kilometrow od niego), ale zaluje, ze nie bylo mnie z nim. Dlatego radze -
      badz ze swoim tata do konca, nawet jezeli bedzie Cie to bardzo duzo kosztowalo.
      Trzymaj sie.
    • jmx Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 21.06.05, 00:47

      To nie jest możliwe... Śmierć zawsze będzie szokiem i "za szybko".
      Jedno co możesz zrobić to być przy nim, towarzyszyć w przechodzeniu na drugą
      stronę, rozmawiać jeśli może i chce, czasem wystarczy samo trzymanie za rękę...
      Jeśli jesteście wierzący - sakramenty.

      Nie napisałaś na co choruje Twój tato ale bardzo ważne jest skuteczne
      uśmierzanie bólu.

      I jeśli zechcesz - możesz napisac na gazetowy adres.
      Pozdrawiam ciepło i trzymaj się :))).
    • mskaiq Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 21.06.05, 04:14
      Kochaj Go nawet kiedy umrze. Po smierci mojej Matki czesto wracam myslami do
      Niej, sa to radosne mysli i wspomienia, Ona nie umarla we mnie.
      Czesto probujemy zabic nasza milosc kiedy ktos umiera bo smierc zdaje sie
      konczyc wszystko. Wtedy zwykle pojawia sie zal i cierpienie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • baba2005 Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 21.06.05, 10:18
      Nie mozna. Ale jest cos, o czym Ci tutaj nie napisano - Twoj ojciec pozostanie
      zawsze w Tobie :) Jestes jego kontynuacja :)
      To pociesza, kiedy kogos bliskiego tracimy.
      :)
    • vialle Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 21.06.05, 15:16
      nie wierze, ze mozna sie przygotowac.
      Moja mama umarla 30 maja tego roku, 21 dni temu. Mialam to szczescie ze bylam
      przy niej, Ty tez masz to szczescie, ze jestes blisko Taty. Teraz cenne sa
      wszystkie chwile. I jesli jego choroba jest nieuleczalna a stan jednoznaczny to
      nalezy sie skupic na jakosci jego zycia, niezaleznie ile mu go pozostalo. A to
      oznacza:
      - eliminowanie bolu
      - bliskosc rodziny.

      Zwroc uwage na to czy Tata chce rozmawiac o swoim stanie, rokowaniach, leku
      przed odejsciem, zalu i buncie ze zycie sie konczy a chcial jeszcze tyle zrobic
      i przezyc. Najgorszy rodzaj samotnosci to taka, kiedy nie mozna z najblizszymi
      porozmawiac otwarcie o wlasnym umieraniu i zwiazanymi z tym odczuciami - kiedy
      sie zostaje z tym samemu, bo krewni uciekaja od tematu lub prowadza
      gre "wszystko bedzie dobrze".
      Jesli chcesz skontaktuj sie na gazetowego priva. Jestes blisko, mozesz bardzo
      wiele dla Taty zrobic, mozesz pomoc mu uczlowieczyc jego umieranie. Naprawde
      jestes w - jak zle to nie brzmi - dobrej sytuacji.
    • megg80 Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 22.06.05, 22:48
      Współczuję Ci, nie wiem czy uda mi się napisać coś nowego, moge tylko
      potwierzić te wszystkie mądre rady.... Odchodzenie jest trudne i zawsze boli...
      Mój Tata odszedł nagle, w nocy, w swoim łóżku, ja miałam 12 lat i skończyło się
      moje dzieciństwo. Wiesz czego najbardziej załuję... ze nigdy nie powiedziałam
      mu na poważnie jak bardzo go kocham. Spędzaj ze swoim Tatą jak najwiecej czasu,
      niech nie odchodzi samotny... Mnie bardzo pomogła wiara (chociaż bunt też sie
      pojawił) i świadomość, że przecież kiedyś go zobacze. Pozdrawiam ciepło
      • monika2917 Re: jak mozna sie przygotowac na smierc bliskiej 25.06.05, 10:46
        Czy można przygotowac się do śmierci bliskiej osoby? NIE.Mój Tatuś zmarł
        12.06.2005r czyli teraz niedawno.Walczył dzielnie miał raka płuc z przerzutami.
        Chemioterapia pomogła na przerzuty guz płuc pozostał.Lekarze nie mogli dać
        więcej "chemii" bo nie wytrzymywało serce. Od lutego br stan Taty z dnia na
        dzień się pogarszał.W maju dwa razy wzywaliśmy pogotowie.Był pod opieką
        hospicjum domowego.To byłu ciężkie chwile. Gdy Tatuś był w szpitalu spaliśmy z
        nim na fotelu i krzesłach obok Jego łóżka.Potem na żądanie Taty powrót do domu.
        Nie wstawał a my nie zgodziliśmy się na cewnikowanie, więc trzeba było zmieniać
        pieluchy, codzienne kroplówki, pożniej morfina.Tata nie kładł się cały czas
        siedział(w pozycji leżącej się dusił), nogi mu puchły tak ,iż trzeba było
        przetaczać białko. Cierpienie , cierpienie i jeszcze raz cierpienie. Nigdy ,
        nigdy nie płakaliśmy przy Tacie nie pozwoliliśmy aby się smucił zawsze
        zostawialiśmy mu promyk nadziei. To On był chory to Jemu należał się uśmiech i
        ciepłe słowa , przecież nie wolno dopuścić aby to On nas pocieszał. Pozdrawiam
        Cię mocno i pamiętaj płacz ale po kątach, niech Ojciec widzi Cię zawsza
        uśmiechniętą. To mu dużo pomoże.- Monika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja