lisaa1
21.06.05, 21:26
mam 23 lata, studiuje, pochodze z dobrej rodziny, nie pale, nie pije, nigdy
nie bralam narkotykow, mam stalego chlopaka, rodzice nie mieli nigdy
wiekszych problemow ze mna. Nie wiem wiec dlaczego sa ciagle ze mnie
niezadowoleni, przeciez ciagle sie czyta, slyszy, jakie dzieci moga
byc "okrutne", jakie probelmy swoim rodzicom moga stwarzac. mimo to moj
Ojciec ciagle ma do mnie pretensje, ciagle mi wyrzuca ze jestes glupia,
niedojrzala, ze ma durne dziecko. podam przyklad: postawilam torbe ze
smieciami, tata ja niechcacy kopnal i smieci sie wysypaly - i zaczal sie
wydzierac, ze ja jestem do tylu, glupia, niezorganizowana, malo inteligentna,
malo przewidujaca. Inny przyklad: kolezanka wpadla do mnie bez zapowiedzi i
tej awantura w domu, bo tata w szlafroku chodzil. i ja niby mialam to
przewidziec, ze ona moze przyjsc, i go przygotowac na ta wizyte (??). niby
drobiazgi, ale w ostatnim czasie sie nazbieralo. Albo pokazalam mu zdjecia z
moich urodzin, tata stwierdzil, ze jeden kumpel wyglada jak jakis
kryminalista, i czy ja w ogole zdaje sobie sprawe z kim ja sie zadaje -
oczywisicie nie, bo jestem za glupia na to i wyliczanka cala, co to moze mi
sie zdarzyc jak zadaje sie z nieodpowiednimi ludzmi. Jak wrocilam ostatnio z
imprezy o 3 w nocy, choc wiedzial, ze tak pozno wroce, to i tak mi dosral,
mowiac, ze o tej porze to tylko zlodzieje i kur**y chodza.a kiedys tez mi
powiedzial ze bedzie szczesliwy, jak wreszcie pojde na swoje i sie pozbedzie
mnie...
Moja mama nic sie nie odzywa. Ja na poczatku to ignorowalam ale teraz powoli
sama zyczynam wierzyc ze ze mna jest cos nie tak, ze kazdy inny jest
madrzejszy cwanszy, sprytniejszy ode mnie. do tego dochodzi, ze tata ma
jakies niespelnione ambicje wobec mnie, mam sie uczyc jeszcze 5 kolejnych
jezykow, wyjezdzac za granice tam i tam na praktyki, zrobic jeszcze 2. i 3.
fakultet itd. nie wiem moze to jego przekwitanie?
nie wiem co mam zrobic, ignorowac go, pyskowac mu i co zrobic z tym
narastajacym brakiem pewnosci siebie?
prosze bez glupich komentarzy.pozdrawiam
P.S. mam jeszcze starszego brata, ale on szybko sie ozenil i wyszedl z domu.
ale pamietam ze jemu nieraz tez truli...