Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym?

22.06.05, 18:51
W moim życiu pojawił się poważny problem. Mieszkam z facetem, z których od
wielu miesięcy nic mnie nie łączy. Informuję go, ze wszelkie nasze relacje
dawno skończyły się, jednak on nie potrafi się z tym pogodzić. Za każdym
razem, jak mówię o odejściu, o zakończeniu czegoś, co od dawna nie istnieje,
on szantażuje mnie, że będę miała go na sumieniu, że coś sobie zrobi. Jedynym
argumentem jest dla niego czas, który razem spedziliśmy.
Nie wiem, co robić, uciekam z domu, szaleje z radości, jak tylko przytrafi
sie jakikolwiek służbowy wyjazd. Męczy mnie ta sytuacja, doprowadza wręcz do
szału. Nie potrafie sobie znaleźć miejsca, jestem nerwowa, rozkojarzona, nie
potrafie poradzic sobie z obowiązkami.

Podpowiedzcie, co zrobić, żeby pozbyć się tego balastu, bo chyba sama
zwariuje lub coś sobie zrobie. Nie wytrzymam
    • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 19:33
      Dlaczego nie pójdziesz własną drogą, a tylko mówisz, że pójdziesz?
    • ziemiomorze Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 19:42
      Zajrzyj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=529
      w archiwalnych watkach jest sporo o szantazu, jakiego doswiadczasz, jesli to
      nie wystarczy - zaloz swoj wlasny.

      I jeszcze:
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/371117
      to jest naprawde dobra ksiazka,
      • hieroglif1 Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 19:56
        Czytanie książki chyba nie wystarczy, wiedzę, którą ona zawiera trzeba jeszcze
        umieć zastosować w praktyce.. Smutna_asia znalazła sie w smutnej sytuacji. To
        przykre, że mieszka z facetem, z którym nic ją nie łączy. Dlaczego nie
        wyprowadzi się? Argument jej byłego faceta, że będzie mieć go na sumieniu,
        jeżeli odejdzie, to nie jest żaden argument. To krzyk biednego zranionego
        dziecka, który nie potrafi pogodzić się z tym, że dorosłośc wymaga czegoś
        innego by sobie radzić w kontaktach z drugą osobą,a czego nie da się osiągnąć
        drogą emocjonalnych wymuszeń. Jeżeli smutna_asia nie potrafi odsunąć od siebie
        mysli, że byłaby winna śmierci kogos, kto obarczył ją winą za to, co sam sobie
        zrobił, to faktycznie bedąc na jej miejscu zastanowiłabym się, dlaczego w ogóle
        wprowadziłam się lub tez zamieszkałam z kimś, kto nie potrafi wziąść na siebie
        odpowiedzialności za siebie i za to, co robi, co zrobił.
        • lilit555 Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 21:13
          powiedz facetowi, ze ty sobie cos zrobisz jesli zostaniesz z nim jeszcze chocby jeden dzien dłuzej
          i zobacz co on na to
          taki mały test na sprawdzenie w jakim stopniu on w ogóle zauwaza ciebie jako osobe, a nie tylko jako dodatek do własnego zycia

          a siebie zapytaj co tak naprawde trzyma cie przy nim
          bo jesli człowiek nie jest fizycznie przykuty łancuchami, to jednak zawsze odejsc moze
          czy słowa twojego faceta nie sa tylko wymówka dla twojego własnego leku o przyszosc, przed samotnoscia...moze przed czyms zupełnie innym
          zapytaj siebie dlaczego zycie innej osoby jest dla ciebie wazniejsze od własnego
          dla innych mozemy zrobic wiele, ale jednak nie zbyt wiele
          • hieroglif1 Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:53
            lilit555 napisała:
            > i zobacz co on na to

            Sama byłabym tego ciekawa, jego reakcja miałaby wiele do powiedzenia o nim
            samym i o jego reagowaniu na mnie jako osobę, którą on postrzega jako dodatek
            do siebie.
            Siebie mogłabym zapytac, co trzyma mnie przy kimś, do kogo praktycznie nic mie
            trzymać nie musi- zwłaszcza , jeśli nie są to więzy fizyczne ( co przez to
            rozumieć, związek zalegalizowany na papierku? Bo jednak więzy w sferze
            powszechnie nazwanej jako fizyczna nie musi być ograniczeniem w wypadku chęci
            odejścia, jestem pewna, że smutnej_asi nie przeszkadzałaby w odejściu
            świadomośc, że odchodzi od kogoś z kim być może łączyły ją więzi fizyczne)
            Gdyby słowa mojego potencjalnego faceta były dla mnie wymówką i
            usprawiedliwiałyby mój lęk, zaczęłabym się nad tym zastanawiać, jednak wiem, że
            nie chodziłoby o obawy dotyczące mojego lęku, tylko obawy o to, z jakiej
            przyczyny i dla akiej przyczyny z jego ust padają takie a nie inne słowa.
            Jeżeli wypowiadałby słowa, które paść by nie musiały, lub wypowiadałby je z nie
            znanych sobie przyczyn- zaczęłabym się martwic nie tylko o niego, ale o -tak
            jak piszesz- przyszłość. ponieważ w większym stopniu byłaby ona uzalezniona od
            osoby, która miałaby na nią wpływ, a takze od osoby, która nie zdawałaby sobie
            sprawy z przyczyny wypowiadania krzywdzących uwag. Czy to znaczyć by miało, że
            miałabym pozwolić komuś, aby kształtował moją przyszłość według własnego
            krzywdzącego w stosunku do mnie "widzimisie"? I mysle, że to jest własnie
            to "coś zupełnie innego", co nie jest ani lekiem przed przyszłością, ani lękiem
            przed samotnością, ale lękiem przed powierzeniem swojego życia innej osobie, z
            obawy o którą także czuje się lęk.
            Życie innej osoby może być dla mnie wazniejsze wtedy, kiedy znajde taką osobe,
            o życie której będę mogła siebie zapytać- czy jej zycie wazniejsze byłoby od
            mojego.
            Dla innych możemy zrobic tyle ile uwazamy za stosowne. Nikt nie powiedział, że
            trzeba robić cokolwiek, A już na pewno- nie przeszkadzać im, jednak co na ten
            temat miałaby do powiedzenia smutna_asia - można pozostawić to do
            rosztrzygnięcia jej samej.
    • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 21:17
      powiedz mu wprost, że jest ci tak obojetny, ze zupełnie nie interesuje cie co
      on zrobi ze swoim życiem, że masz gdzies czy sie powiesi, utopi, czy zapije na
      śmierć. wyjdź i powiedz, że jak wrócisz chciałabys juz go nie widziec, bo
      inaczej to ty mu coś zrobisz.

      jedyne skuteczne
      • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 21:35
        )))
        bardzo rozsądnie)
        • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 21:39
          jedyne rozsadne. gdyby ona była u niego, myśle ze dawno poszła by w diabły a
          tak ma wyrzuty sumienia.

          najgorsze są sytuacje myśle, kiedy kobieta nie ma dokąd i za co uciec. to musi
          być dopiero dramat.
          • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 21:48
            też tak myslę, dlatego tak wazne sa swoje własne pieniądze, one daja
            niezaleznośc
            poza tym - kobiety wciąć mają dziwne poglądy, że bez mężczyzny sa nikim
            smutne
            same siebie maja jako towar niepełnowartościowy - to i co sie dziwic

            wyrzuty sumienia - bo co? - bo zakodowane jest, ze kobieta jest odpowiedzialna
            za mezczyzne?
            • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 21:51
              tu są stereotypy mentalne, ale nie tylko.

              mamy w Polsce jednak nadal schemat średniowieczny. Jak zdecydowana większość
              postrzega ten problem? Kto tworzy tę zdecydowaną większość? O jakich poglądach
              są ci ludzie?
              • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:01
                psychopata.z.borderline napisała:

                > tu są stereotypy mentalne, ale nie tylko.
                >
                > mamy w Polsce jednak nadal schemat średniowieczny. Jak zdecydowana większość
                > postrzega ten problem? Kto tworzy tę zdecydowaną większość? O jakich
                poglądach
                > są ci ludzie?
                >
                Średniowieczny ? Chyba XIX-wieczny: mieszczański.
                Ludzie często nie odróżniaja poczucia bycia z Kimś a bycia Nie-samemu. Nie
                umieja być sami ze soba, ale tez nie umieja byc z kimć - bo maja niewiele do
                dania, raczej oczekuja brac, niz dawac.
                Moim zdaniem, żemu uczciwie można było z Kims byc, trzeba umiec przedtem byc z
                sobą na zasadzie - jak nic nie masz, nic nie możesz dac (prócz iluzji).

                Ale to kwestia samodzielności, poczucia własnej wartości itp

                Trochę głupio mi o tym pisac.



                • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:05
                  co znaczy ile kto ma do zaoferowania? to chyba zalezy od oczekiwań.
                  i tu widac skłonność do oceny. na jakiej podstawie jesteś w stanie określić co
                  kto ma do zaoferowania? co?
                  • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:07
                    nie jestem w stanie

                    z duzym trudem jestem w stanie okreslic, co ja mam do zaoferownia, nic ponadto

                    a i to nie jest łatwe
                    • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:08
                      a po co sie nad tym zastanawiasz co masz do zaoferowania?
                      • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:19
                        a tak sobie sie zastanawiam, pewnie z tych samych powodów, co Ty ))

                        co mam, to mam)

                        ale wiem, ze duzo

                        • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:20
                          to ciesz sie:)
                          • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:26
                            wiesz, to jest o tyle dar, o ile krzyż
                            • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:28
                              a co to, bo mnie zainteresowałeś:))
                            • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:28
                              a co to, bo mnie zainteresowałeś:))
                              • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:34
                                e tam, drobiazg ))

                                problem często w tym, aby był ktoś (nie ktokolwiek), kto umie, chce i może to,
                                co masz do zaoferownia - wziąć)
                                • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:57
                                  to przeciez jasne ze nie ktokolwiek:)
                                  • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:04
                                    no właśnie))

                                    bo to, co się ma - w końcu jest bezcenne)

                                    jednostkowe i indywidualne

                                    to nie supermarket (choc wielu tak mysli)

                                    Ręczna robota)

                                    • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:05
                                      dobrze, że nie jazda na ręcznym, bo czasem bywa niebezpieczna;)
                                      • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:11
                                        e tam, a co to - odwagi Ci brak?)

                                        wszystko jest dla ludzi)
                                        • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:12
                                          z wiekiem coraz mniej:)))
                                          • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:16
                                            no cos Ty)

                                            Póki My zyjemy)) Póty ... ech ... )
                                            • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:17
                                              jeszcze Polska nie zgineła:))))
                                              • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:23
                                                taaaa )))))
                                                • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:25
                                                  nie uprawiaj rasizmu intelektualnego;))
                                                  • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:29
                                                    jak nie?

                                                    alez to oczywiste)

                                                    mam sobie kłamac?)
                                                  • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:30
                                                    ja w każdym razie nie zamierzam:))
                                                  • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:33
                                                    ech, sa jednak jeszcze normalni ludzie na tym swiecie))

                                                    to budujace)
                                                  • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:36
                                                    psychopatów też nie brakuje:)
                                                  • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:42
                                                    Powaznie mówiąc - kto jest normalny?
                                                    Wygląda na to, że "normalny" jest ktoś, kogo nie boję sie nazwac konformistą,
                                                    czyli - na moja prywatną miare, tchórzem. I leniem.
                                                    Życie jest tak piękne, świat jest tak piękny, ludzie - jesli umie sie patrzec -
                                                    są tak piękni)

                                                    Poważnie mówię - to jest tak proste, że az wstydzę sie o tym pisać).
                                                  • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:45
                                                    nie wiem kto jest normalny
                                                    ja w kazdym razie nie jestem ani depresyjna, ani z pogranicza i bardzo sie z
                                                    tego ciesze
                                                  • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:47
                                                    Ja tez o sobie myślę, że jestem jak najbardziej normalna).
                                                  • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:48
                                                    to dobrze
                                    • hieroglif1 Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:17
                                      A gdzie podziała się smutna-asia, czyzby niczego nie miała do powiedzenia na
                                      swój własny temat?
                                      Psychopato, jestem pewna, że wiele kobiet potrafi znaleźć wspólny język ze
                                      swoimi nie tyle partnerami, co tzw. drugimi połówkami, a którzy dzięki
                                      wspólnemu oraz obupólnemu porozumieniu nie robią awantur o byle drobnostke, a
                                      drobnostek po prostu staraja sie nie zauwazać (tudziez, dążą do tego, by
                                      drobnostka drobnostką była i taka pozostała.)Przekonanie padające w Twoim
                                      poście jest na tyle radykalne, że az nie do przyjęcia.Chociaż zgadzam się z
                                      ogólnym stwierdzeniem, że kobieta, która nie ma za co ani nie zna sposobu
                                      ucieczki od kogoś, od którego pragnęłaby uciec jest w trudnej sytuacji i
                                      niejako "skazana" na osobe, którą pragnełaby od siebie oddalić.
                                      I piszesz o średniowiecznych pogladach, mniemam, że masz na myśli stereotypy?
                                      Sama byłabym ciekawa osób wyznających swoje zasady i wnioski na stereotypowych
                                      przekonaniach, tzn, kim są i dlaczego.
                                      • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:19
                                        gdzie tu widzisz radykalizm, bo nie rozumiem?
                                      • po_godzinach Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:25
                                        Ty tak bardziej teoretyk, czy praktyk, hieroglifie?
                                        • psychopata.z.borderline Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 23:26
                                          dla mnie tak namieszał w tym tekście, że zrobił sie niezrozumiały. hieroglifów
                                          nawstawiał
    • lisavera Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 21:20

      Ale dlaczego mieszkacie razem? Czyje jest to mieszkanie? Jego czy twoje?
      Szantażem sie nie przejmuj, napewno nic sobie nie zrobi, a jeżeli to on
      odpowiada za swoje uczucia, a nie ty za jego.
      ******
    • rozgwiazda1 Re: Jak poradzić sobie z szantażem emocjonalnym? 22.06.05, 22:04
      Pamietaj o tym,ze masz tylko jedno zycie.I to,czy chcesz je zmarnowac czy
      dobrze przezyc zalezy tylko do Ciebie..Po co sie meczyc z taka kula u
      nogi,jakim jest owy chlopak..?Pan Wygodnicki..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja