Czy majac 35 lat mozna...

23.06.05, 16:58
Czy bedac w tym wieku mozna wyleczyc sie z depresji,jesli mialo sie ja cale
zycie.Moja mama mowi,ze od najmlodszych lat bylam ciagle z czegos
niezadowolona.A mnie sie wydaje,ze poprostu bylam smutnym,nadpobudliwym
dzieckiem z"przejsciami".Ciagle awantury w domu polaczone z
rekoczynami,nikogo kto potrafilby Cie zrozumiec.Przebaczylam im
wszystkim,tylko dlaczego te smutne i przykrezdarzenia ciagle wracaja?)0Czy
szukam w nich usprawiedliwienia za swoje nieudane zycie.Dalam sie zyciu
bezmyslnie prowadzic,nie mialam planow i marzen.
Nie chce zmarnowac zycia mojemu synowi,mojej siostrze(do ktorej ciagle
dzwonie i obarczam ja moimi problemami).
Czytalam duzo o depresji i zdania na temat wyleczenia sa podzielone.Jedni
mowia,ze jest mozliwe calkowite wyleczenie,inni,ze jest jesli choroba zostala
wczesnie wykryta,jeszcze inni,ze trzeba nauczyc sie z nia zyc.Jaka jest
prawda?
    • qw5 Re: Czy majac 35 lat mozna... 23.06.05, 17:25
      Nie wiem do końca, czy to o czym piszesz to depresja.
      • minerwa33 Re: Czy majac 35 lat mozna... 23.06.05, 17:47
        Tak tez stwierdzila psycholog u ktorej sie leczylam,ale pewnosci calkowitej nie
        miala.W nastepna srode ide do psychoterapeuty.
        Jesli to nie depresja,to co?Jak myslisz?
    • angelan Re: Czy majac 35 lat mozna... 23.06.05, 17:25
      znajdź sobie dodatkowe zajęcie najlepiej męczace fizycznie (aerobik?), szukaj
      znajomych i dużo przebywaj wsród ludzi. nie poddawaj się lenistwu i nie siedź w
      domu. :) zacznij od zaraz
      • tropiacalala Re: Czy majac 35 lat mozna... 23.06.05, 17:27
        angelan napisała:

        > znajdź sobie dodatkowe zajęcie najlepiej męczace fizycznie (aerobik?), szukaj
        > znajomych i dużo przebywaj wsród ludzi. nie poddawaj się lenistwu i nie siedź
        w
        >
        > domu. :) zacznij od zaraz

        dokladnie;)
        zrob to od razu zamiast sie zamartwiac ,wyjdz i idz przed siebie.
      • minerwa33 Re: Czy majac 35 lat mozna... 23.06.05, 17:42
        Wiem,ze wysilek fizyczny pomaga.Probowalam,zapalu starczylo mi nie na dlugo.
        Jestem poprostu do niczego,najlepiej wychodzi mi spanie.
        Mieszkam za granica i ani tu,ani wkraju nie jestem tak naprawde u siebie.Czuje
        sie jak zwierzak w pulapce.Maz jest czlowiekiem nie szkodzacym nikomu,ale na
        wsparcie nie moge u niego zbytnio liczyc.
        Co do ludzi,to jak na razie chce od nich odpoczac.
        Nie poszlam do pracy,bo jej nienawidze i rzeczywiscie siedze w domu.
        Kochana angelan myslisz,ze sama nad soba sie rozczulam?
        Mozliwe.I wstyd mi z tego powodu...
    • jsolt Re: Czy majac 35 lat mozna... 23.06.05, 17:37
      minerwa33 napisała:

      > Czy bedac w tym wieku mozna wyleczyc sie z depresji,jesli mialo sie ja cale
      > zycie.Moja mama mowi,ze od najmlodszych lat bylam ciagle z czegos
      > niezadowolona.A mnie sie wydaje,ze poprostu bylam smutnym,nadpobudliwym
      > dzieckiem z"przejsciami".Ciagle awantury w domu polaczone z
      > rekoczynami,nikogo kto potrafilby Cie zrozumiec.Przebaczylam im
      > wszystkim,tylko dlaczego te smutne i przykrezdarzenia ciagle wracaja?)0Czy
      > szukam w nich usprawiedliwienia za swoje nieudane zycie.Dalam sie zyciu
      > bezmyslnie prowadzic,nie mialam planow i marzen.
      > Nie chce zmarnowac zycia mojemu synowi,mojej siostrze(do ktorej ciagle
      > dzwonie i obarczam ja moimi problemami).
      > Czytalam duzo o depresji i zdania na temat wyleczenia sa podzielone.Jedni
      > mowia,ze jest mozliwe calkowite wyleczenie,inni,ze jest jesli choroba zostala
      > wczesnie wykryta,jeszcze inni,ze trzeba nauczyc sie z nia zyc.Jaka jest
      > prawda?

      mam wrażenie, że nie jesteś osobą w depresji, tylko osobą niezadowoloną ze
      swojego życia - choroba nie ma nic do tego, marzenia można mieć zawsze, zacznij
      od dziś.
      • minerwa33 Re: Czy majac 35 lat mozna... 23.06.05, 18:01
        Dziekuje za wszystkie reakcje.To prawda jestem niezadowolona ze swojego zycia.I
        mam te swiadomosc,ze sama do tego doprowadzilam.
        Cale zycie bylam niesamowicie spieta,nerwowa,nigdy nawet na wakacjach nie
        umialam sie odprezyc.Jedynie sen mi pomagal,zawsze umialam dobrze spac.Moglabym
        przespac cale zycie.
        Nawet jesli pozornie czulam sie szczesliwa,to zadra gdzies w srodku siedziala.
        Juz jako dziecko bylam znudzona?rozczarowana?zyciem.
        W maju wrocilam z Polski.U mojej siostry nieciekawie(choc nigdy sie nie
        skarzy),ludziom zyje sie ciezko i jakos tak wokol smutno.Przyjechalam tutaj i
        tylko bym plakala i spala...
        • minerwa33 Uwazacie ze pieszcze sie ze soba? 23.06.05, 18:30
          Jeszcze niedawno czulam sie zle psychicznie wlasciwie tylko jesienia,a
          zwlaszcza zima.Teraz pora roku jest obojetna.
          Jesli moi bliscy prosza mnie,abym szukala pomocy,to albo umiem dobrze grac,albo
          cos naprawde ze mna nie tak.
          Nigdy dotad nie szukalam pomocy poniewaz balam sie,ze wykryja u mnie jakas
          chorobe psychiczna i bede tylko posmiewiskiem dla innych i ciezarem dla
          bliskich.
Pełna wersja