psychopata.z.borderline
25.06.05, 12:52
Zadarza sie, że na towarzyskich spotkaniach siedzę, słucham muzyki, patrze w
sufit czy w niebo za oknem. Pytaja co ci jest, czemu sie nie odzywasz?
A co mam mówić o ty, że łóżko ma nogi za krótkie, że cioci wandzi dupa urosła
i jak bardzo i tak dalej i tak dalej. Po co?
Chciałabym mieć odwage koleżanki, która wprost potrafi powiedzieć, że ona "z
plebsem bawić sie nie będzie" (nie zważając na konsekwencje) i która
niezaprzeczalnie ma racje.