z dnia na dzień...jak odnalezc nadzieje?

25.06.05, 14:38
Witajcie
mam 21lat, studiuje,
ladna, madra, zaradna i niezalezna, podobam sie mezczyznom ale...
caly problem polega na mojej samotnosci
mam wielu znajmoych , kilku przyjaciol
nie szukam z obledem w oczach faceta
ale zaczynam sie powaznie martwic co ze mna nie tak?
moje nastroje ostatnio potwoerdzaja ze cos nie tak jest ze mna i z moja
psychika potrafie caly dzien przelezec gapiac sie w sufit badz wpadac w kilku
minutowe histerio-placze, kryjac glowe w poduszke...
Nie wiem co robic, zeby oprocz pojenynczych randek... spotkan towarzyskich,
ktorys z panow chcial ze mna stworzyc zwiazek...? jak osmielic ich
dzialanie ? czy w ogole lepiej sie pogodzic z 'singlowaniem' i wziac sie w
garsc i udawac ze nie ma problemu?
    • jula09 Re: z dnia na dzień...jak odnalezc nadzieje? 25.06.05, 18:44
      Porozmwiaj z przyjaciółmi, może mają jakieś spostrzeżenia na Twój temat.
      Poza tym masz dopiero 21 lat,
      weź się w garść i udawaj że nie ma problemu.
Pełna wersja