poludniowiec1
26.06.05, 14:26
witam, nie lubię użalać się nad sobą ale w tym przypadku mam poważny problem,
który ciągnie się za mną od dzieciństwa (teraz mam 23 lata) - nie umiem
pogadać z drugim człowiekiem, tak zwyczajnie, po ludzku, o byle czym. umiem
porozmawiać o jakichś tam poważnych sprawach. ale nie umiem prowadzić takiej
zwykłej, swobodnej, towarzyskiej pogawędki. to jest koszmarne, bo przez całe
liceum i studia zmarnowałem mnóstwo czasu, który mógłbym wykorzystać
towarzysko. a brak dobrych znajomości to problem który bardzo utrudnia życie
i prywatne i zawodowe. nie jestem zarozumiały, nie jestem głupi,uważam co
mówię , nie obrażam nikogo, po prostu zawsze gdy chcę coś powiedzieć to jest
nudne albo niezbyt "cool". to wynika m.in.z tego że mam bardzo sztywnego ojca
i z pewnych względów rodzinnych musiałem wcześniej "dojrzeć". ale jak na Boga
ja mam się zmienić ? bo już wszystkiego próbowałem i nic. moze ktoś mi coś
poradzi? mam dużo dobrej woli tylko nie wiem JAK !!!