sorki...

27.06.05, 22:07
są chwile kiedy czuję się wolna, pakuję plecak jade do innego miasta, na
koncie kwota wystraczająca do przeżycuia roku/dwóch.
Usiąść na murku przy plaży poczuć wiatr na twarzy.

Zapomniany dworzec w mieścinie X i ja z tym plecakiem. Inne miejsce, inni
ludzie.
Patrzę i jestem poza.
Oddalona.
Daleko stąd.
Bliżej siebie.

Piszę tu, bo mam dołka...a nie mam z kim pogadać...sorki...
    • psychopata.z.borderline a ja widze autostrade do nikąd i... 27.06.05, 22:17
      "Come to me now
      And lay your hands over me
      Even if it's a lie
      Say it will be alright
      And I shall believe
      I'm broken in two
      And I know you're on to me
      That I only come home
      When I'm so all alone
      But I do believe

      That not everything is gonna be the way
      You think it ought to be
      It seems like every time I try to make it right
      It all comes down on me
      Please say honestly you won't give up on me
      And I shall believe
      And I shall believe

      Open the door
      And show me your face tonight
      I know it's true
      No one heals me like you
      And you hold the key

      Never again
      would I turn away from you
      I'm so heavy tonight
      But your love is alright
      And I do believe

      That not everything is gonna be the way
      You think it ought to be
      It seems like every time I try to make it right
      It all comes down on me
      Please say honestly
      You won't give up on me
      And I shall believe
      I shall believe
      And I shall believe "



      The hottest songs from Sheryl Crow
    • maureen2 Re: sorki... 27.06.05, 22:45
      to jest dobry pomysl na tydzień,na wypoczynek i nic więcej.
    • feta79 Re: sorki... 27.06.05, 23:04
      a co z tym Twoim dolkiem? jak gleboki? co sie stalo ze jest?
      • alienka2 Re: sorki... 28.06.05, 13:26
        a)znów nie mam pracy
        b)jestem sama
        c)nie mogę liczyć na wsparcie emocjonalne rodziców
        d)brat zawsze miał mnie gdzieś
        d)mam jedną przyjaciółkę, po tym jak ostatnio zasunęłam jej, że jest źle mam
        wyrzuty sum., że za bardzo ją obciążam i chciałabym od niej cudów...
        e)zaczynam się cykoriować wychodzić z domu, mieszkam sama, zresztą wychodzić z
        domu to ja się zawsze cykoriowałam, czy tu czy tam
        f)ale już nie umiem tu wysiedzieć, najgorsze są poranki
        g)kasa się kończy, znów będę musiała brać od rodziców a nie chcę ale tak się
        stanie
        h)nie szukam pracy albo mało aktywnie szukam- zatrzymuję się na pewnym etapie i
        nie umiem przez niego przebrnąć, nie umiem narzucić sobie dyscypliny.
        Mam dużo pomysłów ale bardzo szybko je zarzucam. Łatwo rezygnuję.
        Boję się ludzi więc to też nie jest czynnik sprzyjający wychodzeniu z domu i
        pukaniu do czyichśkolwiek drzwi...
        Zatrzymuję się jakby w półgeście.Głowę mam zmęczoną od myślenia.
        Nie mam z kim pogadać o swoich problemach, rozterkach, wątpliwościach...
        Nie mam wsparcia w nikim.

        chociaż i am still alive, jednak.

        • slawek73 Re: sorki... 28.06.05, 13:43
          Znajdz sobie faceta z kasą, wyjdz za mąż, urodz dziecko - nie bedziesz miała
          czasu na dołki :)
          Pozdr.
          • alienka2 Re: sorki... 28.06.05, 13:59
            no nie jestem pewna czy to było by dla m,nie dobre rozwiązanie...czy nie
            wpadłabym w ...flustrację...
    • good_morning Re: sorki... 28.06.05, 13:50
      i robisz to? rok,dwa w kazdym miescie? malo prawdopodobne...
      • alienka2 Re: sorki... 28.06.05, 13:58
        nie robię, ale może wyjazd byłby pewnym sposobem na rozwiązanie moich problemów-
        zmiana środowiska

        • good_morning Re: sorki... 28.06.05, 14:04
          bylby, gdybys faktycznie miala kase na przezycie tych dwoch lat. jesli masz, to
          na co czekasz?
          • alienka2 Re: sorki... 28.06.05, 14:20
            jeszcze nie mam
Pełna wersja