Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności

28.06.05, 10:09
Taka refleksja naszła mnie po przeczytaniu wątku Sweetnightera "NIebo za
zasiekami"
Pojawiło sie wiele postów oceniających ludzi zamożnych, próbujących sie
odizolować od otaczajcego ich świata. Za co tak naprawde ich krytykujecie, co
oni Wam zrobili, w czym oni Wam przeszkadzają?

W wątku o mieszkaniu z rodzicami wielu autorów postów zmieszało mnie niemal z
błotem, ponieważ mój stosunek do ludzi decydujących sie na dzieci w
nieludzkich warunkach jest jaki jest i uważam, że mam rację.

Dlaczego ludzie myślący mają płacić za nieodpowiedzialność innych? Dlaczego
ma być to ich obowiązkiem?

Problem mieszkań społecznych- dlaczego rodziny patologiczne mają
resocjalizować się np. kosztem mojej koleżanki, która ma spokojny domek, male
dziecko, któremu chciałaby zapewnić bezpieczeństwo? Dlaczego nikt nie pomyśli
o ludziach "normalnych", próbujących dojąć uczciwie do czegoś w życiu.
Dlaczego wyrzutkom społecznym daje sie za darmo nowe mieszkania?

Gdzie tu sprawiedliwość
    • kobieta_po_30tce wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 10:14
      ale konkretniej
      to o co chodzi?
      • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 10:18
        Na przykład chodzi mi o to, dlaczego uczciwy czlowiek ma ponosić
        odpowiedzialność za patologicznych dzieciorobów?

        PS. Uważam, że wątek został jasno sformułowany
        • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 10:29
          psychopata.z.borderline napisała:

          > Na przykład chodzi mi o to, dlaczego uczciwy czlowiek ma ponosić
          > odpowiedzialność za patologicznych dzieciorobów?
          >
          > PS. Uważam, że wątek został jasno sformułowany


          Owszem Psycholku ,jasno !
          Ale ty i te *dziecioroby* zyjesz w kraju gdzie nie ma edukacji sexualnej,zakaz
          aborcji...
          Wstawiasz sie za ludzmi zamoznymi posiadajacymi jedno dziecko,i uwazasz ze to
          lepsze od rodzin wielodzietnych.
          To jest wygodniejsze;)
          A powiedz mi kto w przyszlosci bedzie pracowal na nasze renty ,emerytury?
          Czy nie dzisiejsze dzieci?
          Z tej strony kogo powinno sie bardziej szanowac dzisiaj,bogata rodzine ktora ma
          jedno dziecko?
          czy biednych ludzi ktorzy maja 4-ro dzieci?
          • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 10:37
            Taaaaak? to czemu ja np. wiem co robić, żeby nie mieć dzieci jak nie chce? żyję
            w kraju, gdzie nie ma edukacji seksualnej, a wyobraź sobie nigdy nie musiałam
            myśleć o aborcji.

            A co, przez to, że nawiedzonym sie uwidziało, że 4 dzieci jest OK ja mam
            urodzic kiedys 4- nigdy w zyciu. chciałabym miec kiedys 1 i to moja sprawa czy
            z wygody czy z czegoś innego.

            Wierzysz w cuda, że dzieci z rodzin patologicznych zarobia na Twoja emeryture?
            będą takie same jak rodzice i ich dzieci tez beda patologiczne w wiekszosci.

            Bogate rodziny sa ustawione, wykupują polisy i maja w nosie to, czy
            dziecioróbki będą na nich robić
            • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 10:57
              psychopata.z.borderline napisała:

              > Taaaaak? to czemu ja np. wiem co robić, żeby nie mieć dzieci jak nie chce?
              żyję
              >


              > w kraju, gdzie nie ma edukacji seksualnej, a wyobraź sobie nigdy nie musiałam
              > myśleć o aborcji.
              >

              sama personalizujesz ten watek!

              i bardzo sie ciesze ,ze Ty nie musialas o tym myslec.
              moglabym zapytac jak sie zabezpieczalas?
              mam kolezanke ktora miala zalozona spirale ,i zaszla w ciaze.

              pytanie nastepne
              -czy mieszkalas z jakims mezczyzna ?
              -bo tutaj jest ten punkt ,ktorego Ty nie rozumiesz.....;)sorrki...


              > A co, przez to, że nawiedzonym sie uwidziało, że 4 dzieci jest OK ja mam
              > urodzic kiedys 4- nigdy w zyciu. chciałabym miec kiedys 1 i to moja sprawa
              czy
              > z wygody czy z czegoś innego.
              >
              > Wierzysz w cuda, że dzieci z rodzin patologicznych zarobia na Twoja
              emeryture?

              tutaj przydalby sie Hansi .zeby wytlumaczyc Ci ze polisa to papier.
              Aby byly pieniadze w kasie,ktos na nie musi pracowac,wplacajac podatki,itd...

              > będą takie same jak rodzice i ich dzieci tez beda patologiczne w wiekszosci.
              >
              oj ! tego nie bylabym taka pewna.Znam takich ludzi ztakich rodzin,radza sobie w
              zyciu lepiej od znajomych z "dobrych domow"
              • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 11:00
                Ty mnie nie pytaj o moje ptywatne szczególy, bo to nie Twoja sprawa koleżanko
                forumowa:)))
                • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 11:23
                  psychopata.z.borderline napisała:

                  > Ty mnie nie pytaj o moje ptywatne szczególy, bo to nie Twoja sprawa koleżanko
                  > forumowa:)))
                  >

                  no przeciez bym nie zapytala,gdybys nie sprowokowala mnie do takiego pytania;)
                  bardzo siem tego wstydze....
                  Znam jednak w Polsce wiele rodzin ,i poznalam tez roznice jaka sie wytworzyla w
                  ostatnich czasach.
                  Kiedys nie bylo czegos takiego.Tak mi sie wydaje.

                  A najbardziej cierpia na tym dzieci,i dlatego mnie to wkurza jak okreslasz tych
                  ludzi dzieciorobami....

                  Skoro juz te dzieci sa powinna byc inna polityka socjalna....
                  A te tworza madrzy ludzie,z ,nieczesto dobrych rodzin.

                  podoba mi sie ta wypowiedz Hansiego:



                  "O ile wiem w Polskim systemie podatkowym zbyt male sa odpisy od podatku ,
                  gdy ma sie dzieci itd...

                  W Polsce polityka prorodzinna jest tylko w deklaracjach
                  (te 2 tys zl. sa przeciez bez znaczenia...)

                  Tak naprawde, jest to polityka antyrodzinna, "

                  A ten Twoj post to nastepna dyskryminacja takich ludzi:)
                  masz racje aby przelamac takie spoleczne nastawienie,trzeba miec silny
                  charakter...
                  nie kazde dziecko z takich rodzin bedzie w stanie to zrobic...
                  Ale to ze znowu wyladuja na ulicy to nie wina ich rodzicow to wina spolecznosci.
                  Twoja rowniez;)HawK!
                  • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 11:29
                    Krtysiu, mnie również żal tych dzieci, ale nic nie mogę na to poradzić. Uważam
                    tylko, że należy edukować te dzieci, żeby w przyszłości nie
                    byly "dzieciorobami" jak ich rodzice.

                    Przecież większość z tych dzieci została "zrobiona" w trakcie "godzenia sie" po
                    awanturze pijackiej
                    • kobieta_po_30tce nie, absolutnie nie!!! 28.06.05, 11:35
                      Kobieto!
                      w duzej czesci
                      te kobiety sa ofiarami spolecznego nastawienia,
                      nie obraz sie ale w tej grupie Ciebie tez mozna ujac :(
                      ludzi wpajajacych
                      ze one sa zle i niedobre,
                      co im nie pomaga walczyc z mezem alkoholikiem,
                      ktory np ja gwalci,
                      do czego sie nie przyzna, ze to jest powodem splodzenia nastepnego dziecka...
                      Nie swiadomie weszla w zwiazek chory,
                      a potem nie ma jak sie wyrwac,
                      nie ma sily na wygrzebanie sie spod presji meza,
                      spoleczenstwa,
                      niestety czesto tez zacofanego nastawienia ksiezy,
                      kaza jej "ratowac" malzenstwo - farse...
                      z jednej strony
                      z drugiej pograzajac ja w samoocenie
                      JESTEM ZERO!!

                      • krtysia Wlasnie to jest to... 28.06.05, 11:44
                        kobieta_po_30tce napisała:

                        > Kobieto!
                        > w duzej czesci
                        > te kobiety sa ofiarami spolecznego nastawienia,
                        > nie obraz sie ale w tej grupie Ciebie tez mozna ujac :(
                        > ludzi wpajajacych
                        > ze one sa zle i niedobre,
                        > co im nie pomaga walczyc z mezem alkoholikiem,
                        > ktory np ja gwalci,
                        > do czego sie nie przyzna, ze to jest powodem splodzenia nastepnego dziecka...
                        > Nie swiadomie weszla w zwiazek chory,
                        > a potem nie ma jak sie wyrwac,
                        > nie ma sily na wygrzebanie sie spod presji meza,
                        > spoleczenstwa,
                        > niestety czesto tez zacofanego nastawienia ksiezy,
                        > kaza jej "ratowac" malzenstwo - farse...
                        > z jednej strony
                        > z drugiej pograzajac ja w samoocenie
                        > JESTEM ZERO!!
                        >
                        • kobieta_po_30tce Edukacja moralna! 28.06.05, 11:51
                          Spoleczenstwo to nie tylko skrajne przypadki,
                          Bogatym zabrac dac biednym.
                          Wybic element.
                          Psychopata tez sie skarzyla na uzaleznienie od pieniadzodawcy.
                          A gdybys tak w tamtym momencie
                          zwiala od niego i calkowicie porzucila dumnie to uzaleznienie,
                          poznala czlowieka, ktory tez uciekl z domu...
                          zakochala sie...
                          Dopisz scenariusze...

                          • psychopata.z.borderline Re: Edukacja moralna! 28.06.05, 11:53
                            rozmarzyłam sie:)
                            • kobieta_po_30tce Nie Odpuszczaj!!!!! 28.06.05, 11:55
                              Kto bedzie walczyl z chaosem spolecznym!!! :)
                              • psychopata.z.borderline Re: Nie Odpuszczaj!!!!! 28.06.05, 11:58
                                musze najpierw sie przeszkolić, jestem za słaba, żeby walczyć. jakas sztuka
                                kung-fu i te sprawy:)
                                • kobieta_po_30tce oj... 28.06.05, 11:59
                                  czy nie wchodzisz w forme patologiii....???
                                  • psychopata.z.borderline Re: oj... 28.06.05, 12:01
                                    od kiedy sztuka samoobrony jest patologią? co
                                    • kobieta_po_30tce Re: oj... 28.06.05, 12:13
                                      a nie chcesz walczyc?
                                      Tylko sie bronic?
                                      Piescia?
                      • psychopata.z.borderline Re: nie, absolutnie nie!!! 28.06.05, 11:48
                        no no no, mądrze mówisz:)
                        • kobieta_po_30tce dzieki, 28.06.05, 11:52
                          ale do zmian potrzeba rewolucjonisty - jak Ty
                          a ja bardziej w filozofie... :(
                          • psychopata.z.borderline Re: dzieki, 28.06.05, 11:59
                            jaka ze mnie rewolucjonistka, ja jestem bardzo spokojna tak naprawde
                    • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 11:41
                      psychopata.z.borderline napisała:

                      > Krtysiu, mnie również żal tych dzieci, ale nic nie mogę na to poradzić.
                      Uważam
                      > tylko, że należy edukować te dzieci, żeby w przyszłości nie
                      > byly "dzieciorobami" jak ich rodzice.
                      >
                      > Przecież większość z tych dzieci została "zrobiona" w trakcie "godzenia sie"
                      po
                      >
                      > awanturze pijackiej
                      >


                      to moze sterylizowac "Panow pijakow"i "Panie pijace"
                      ale do tego trzeba ustawy......

                      Dlaczego ludzie nie domagaja sie takich ustaw...
                      Czemu glosowali przeciw aborcji,kim sa Ci ludzie?
                      Moze to jest Twoje powolanie zrob ulotki idz do tych nieoswieconych...
                      Niech ktos cos zacznie robic...
                      Kto jest chetny....?
                      • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 11:49
                        Krtysia, ja musze z czeoś żyć, wiesz?
                        • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 11:53
                          psychopata.z.borderline napisała:

                          > Krtysia, ja musze z czeoś żyć, wiesz?
                          >
                          >
                          tamci tez ?
                          ale oni w odroznieniu od Ciebie sa patologiczni....
                          sa zagrozrozeniem dla Ciebie i nnych ,chroncie sie poki czas;)))
                          i co zrobicie ...barykady postawicie czy ksiazki im kupicie?
                          • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 11:56
                            książki nie mają sensu, bo i tak ich nie będą czytać.

                            a ze są zagrożeniem to fakt. oni mogą miec pewnosc, że nic złego im nie zrobie,
                            ja takiej pewności nie mam.

                            dlatego omijam z daleka, bo sie boje
                            • po_godzinach Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 11:59
                              książki nie mają sensu, bo i tak ich nie będą czytać.


                              To moze im poczytaj.
                              • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:00
                                przydałoby sie coś w "skondensowanej formie":)
                            • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:02
                              psychopata.z.borderline napisała:

                              > książki nie mają sensu, bo i tak ich nie będą czytać.
                              >
                              > a ze są zagrożeniem to fakt. oni mogą miec pewnosc, że nic złego im nie
                              zrobie,
                              >
                              > ja takiej pewności nie mam.
                              >
                              > dlatego omijam z daleka, bo sie boje
                              >

                              widzisz omijasz!
                              masz racje kupisz im ksiazke a oni nawet jak przeczytaja to nie zrozumieja..
                              Potrzebny im ktos ,kto ich sie nie boi ,kto usiadzie i opowie im o ciekawej
                              ksiazce .Wzbudzi ich zainteresowanie innym swiatem....
                              Gdzie mozna znalezc wyksztalconych ludzi ,ktorzy sie nie boja?
                              A wlasciwie czego sie boisz?
                              -ze Cie okradna?
                              -nie nos przy sobie pieniedzy.
                              -ze zabija ,watpie...
                              • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:03
                                Krtysiu, ja nie mam zdolności pedagogicznych
                                • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:07
                                  psychopata.z.borderline napisała:

                                  > Krtysiu, ja nie mam zdolności pedagogicznych
                                  >

                                  ojej ...wyobrazmy sobie ze prezentujesz postawe innych ,z podobnym
                                  nastawieniem..

                                  czy uwazasz ze wsrod takich ludzi, nie znalezli sie tacy ,z pedagogicznymi
                                  zdolnosciami...?
                                  • po_godzinach Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:09
                                    czy uwazasz ze wsrod takich ludzi, nie znalezli sie tacy ,z pedagogicznymi
                                    zdolnosciami...?


                                    Oprocz zdolności konieczna jest jeszcze chęć.
                                    • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:17
                                      po_godzinach napisała:

                                      > czy uwazasz ze wsrod takich ludzi, nie znalezli sie tacy ,z pedagogicznymi
                                      > zdolnosciami...?
                                      >
                                      >
                                      > Oprocz zdolności konieczna jest jeszcze chęć.

                                      WLasnie ...
                                      chec !

                                      czyli mozna zalozyc ,ze nasza polska inteligencja,jest leniwa i krotkowzroczna?
                                      • po_godzinach Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:18
                                        Tak myślę.
                                        • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:33
                                          po_godzinach napisała:

                                          > Tak myślę.


                                          smutne to !
                                          a moglibysmy cos zrobic ,zeby pobudzic inteligencje do dzialania ,jak Ci sie
                                          wydaje?
                                          • po_godzinach Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:41
                                            Na pewno.
                                            Jest wiele stowarzyszeń, gdzie mozna cos robić.
                                            Ja na przykład (jesli o to idzie) uczę za darmo (2 godziny w tygodniu)
                                            najbiedniejsze dzieci w okolicy niemieckiego. Jak sie nauczą, to sie naucza,
                                            ale choc dotkną.
                                  • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:12
                                    znaleźliby sie napewno
                                    • po_godzinach Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:15
                                      Smutne jest, że wszystko chcesz robic cudzymi rekami.
                                      W sumie nie podejmując nawet prób naprawy sytuacji odmawiasz sobie moralnego
                                      prawa do krytyki.
                                      • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:29
                                        to nie jest tak, że ja chce sie wyręczać. uważam, że inni mogliby zrobić to
                                        lepiej. ja ich mogę znaleźć, powiedzieć co i jak, ale sama nie sprostam i o tym
                                        wiem
                                        • po_godzinach Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:42
                                          No to odnajdź i powiedz, co ja jak)))
                                          • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 13:00
                                            mam jedna dziewczyne, przez meża apodyktycznego pracuje w sklepie a chciałaby
                                            pracowac z ludzmi i studiowac zaocznie
                                    • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:19
                                      psychopata.z.borderline napisała:

                                      > znaleźliby sie napewno
                                      >
                                      to moze ich poszukajmy?
                                      zalozymy jakies ugrupowanie?
                                      ty wyszukasz tylko takich ludzi?
                                      • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:30
                                        nie ma sprawy
                                        • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:34
                                          psychopata.z.borderline napisała:

                                          > nie ma sprawy
                                          >
                                          serio?
                                          poswiecisz swoj czas ,aby wyszukac sklonne do pomocy.. osoby?
                                          • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:35
                                            a czemu nie
                                            • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:40
                                              psychopata.z.borderline napisała:

                                              > a czemu nie
                                              >

                                              zdajesz sobie sprawe ze w to trzeba troche wysilku wlozyc,
                                              trzeba wytlumaczyc potencjalnym kandydatom o co chodzi ?
                                              • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:42
                                                pewnie że wiem. jak przygotujesz ze mną jakis program to bardzo chętnie. sama
                                                nie dam rady, sama to siedze tylko na forum i nic mi sie nie chce
                                                • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:51
                                                  psychopata.z.borderline napisała:

                                                  > pewnie że wiem. jak przygotujesz ze mną jakis program to bardzo chętnie. sama
                                                  > nie dam rady, sama to siedze tylko na forum i nic mi sie nie chce
                                                  >
                                                  wlasnie dziwnie zostalasmy same;)
                                                  ale jesli to potraktujesz powaznie to ja stworze program.
                                                  pierwsze to jest znalezienie pewnych wyksztalconych osob ,sklonnych do takiego
                                                  zajecia.
                                                  Ale to musza byc osoby ,ktore nie zawioda...rozejrzyj sie i daj mi znac;)

                                                  a inni forumowicze ,co o tym sadza?
                                                  • po_godzinach Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 12:52
                                                    Ano będą cos sądzic, jak słowa w czyn sie zamienią))
                                                  • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 13:02
                                                    a czmu Ty, ja też bym chciała miec udział w programie:)
                                                    co, ja to od czarnej roboty tylko czy co
                                                  • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 13:08
                                                    psychopata.z.borderline napisała:

                                                    > a czmu Ty, ja też bym chciała miec udział w programie:)
                                                    > co, ja to od czarnej roboty tylko czy co


                                                    zaraz ;)
                                                    od zadnej czarnej;)
                                                    musimy w swoich srodowiskach znalezc osoby ,ktore beda chcialy nam pomoc..
                                                    najpierw rozpoznanie ...rynku..
                                                    Idee w zarysie juz mamy...
                                                    potem dalej
                                                  • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 13:14
                                                    musimy Krtysia poważnie porozmawiać:)
                                                  • krtysia Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 13:32
                                                    psychopata.z.borderline napisała:

                                                    > musimy Krtysia poważnie porozmawiać:)
                                                    >
                                                    moja skrzynka stoi otworem przed Toba;)))
                                                  • psychopata.z.borderline Re: wiem, ze chcialas skondensowac wypowiedz, 28.06.05, 13:40
                                                    co to za rozmowa:)
                                                    na @ mozesz mi powiedziec jak sobie to wyobrażasz a ja Ci też powiem
        • kobieta_po_30tce moze... 28.06.05, 10:38
          zeby sie nie skazywac na calkowite zabunkrowanie przed
          ta patologiczna grupa...? ;)
          • psychopata.z.borderline Re: moze... 28.06.05, 10:41
            ja sie np. nie dziwie koleżance, że nie ma ochoty na bliskość z grupą
            patologiczną.
            Też bym sobie tego nie życzyła. Skazywać dziecko na obraz pijaństwa,
            awanturnictwa, brudu, rozbojów
            • kobieta_po_30tce paradox to, 28.06.05, 10:46
              ze w dzisiejszym spoleczenstwie,
              w ktorym sie nie zna sasiadow z pietra w bloku
              porusza sie temat zamknietych osiedli.
              Jak mam uwierzyc, ze bardziej sie rozintegruje z sasiadami,
              ktorzy w windzie "dzien dobry" mi nawet nie mowia...
              tylko dlatego, ze stoi pan przy furtce, co pijaczka nie wpusci na osiedle?
              Albo, ze moja sasiadka, ktora jezdzi mercem
              bez tego szlabana przyjaznilaby sie z matka 7-rga dzieci zona pijaka
              co mieszka 3 bloki stad????
              Ktos te fakty na wzor
              swiadkow Jehowych interpretujacych PŚ
              pozbieral, zeby artykul moc napisac :))

              • psychopata.z.borderline Re: paradox to, 28.06.05, 10:49
                no właśnie, ja nie wszystkich najbliższych sąsiadów kojarze. mam ich szczerze
                mówiąc gdzieś. nie przesiaduje z kurami na ławkach i nie plotkuje
                • kobieta_po_30tce ale masz skrajne nastawienie... 28.06.05, 10:55
                  Nie widze w "dzien dobry" nic zlego,
                  wrecz przeciwnie.
                  w windzie mowie kazdemu (przynajmniej za pierwszym razem) "dzien dobry"
                  czasem obcym - widze jak debieja im twarze wtedy ;)
                  bo jestem zawsze tak zabiegana i zamyslona,
                  mam slaba pamiec do twarzy,
                  ze nie wiem kto sasiad a kto nie.





                  • psychopata.z.borderline Re: ale masz skrajne nastawienie... 28.06.05, 10:57
                    dzien dobry to ja mówie, powiedziałam tylko, że nie plotkuje z nimi i nie
                    interesują mnie oni w ogóle
                    • kobieta_po_30tce to przez to "gdzies" i "kury" 28.06.05, 11:09
                      Mam dwoje dzieci i niestety
                      nie dane byc mi kura :(
                      Posiedzialabym na lawce patrzac na zabawe moich bzdzili,
                      albo czytajac ksiazke...
                      ale czas przeminie,
                      dzieci opuszcza plac zabaw...
                      gdy ja dla chleba,
                      zeby nie stac sie patologia... ;)
                      w robocie...
                      i na forum....
                      Dobrze, ze osiedle strzezone,
                      to dzieci bezpieczne... :)


                      • psychopata.z.borderline Re: to przez to "gdzies" i "kury" 28.06.05, 11:11
                        hahaha
                        uwierz, nie miałabyś o czym z tymi gęsiami rozmawiać:) dzień dobry wystarczy w
                        zupełności:)
                        • kobieta_po_30tce ot i sedno :) 28.06.05, 11:15
                          Dzien dobry w zupelnosci wystarczy :)

                          Ale nie mi oceniac je
                          dopuki z butami w moje zycie nie wchodza.

                          I pomimo strzezonego osiedla,
                          pieknego placu zabaw
                          i pana z walki-talki
                          w moim bloku jest kilka osob,
                          ktore gdyby im tylko pieniadze odebrac
                          beda uznana piekna patologia...
                          To znaczy wtedy ktos im by sie odwazyl powiedziec moze...
                          Przemowic ich jezykiem...
                          Ko ko ko ko ko... ;)

                          • psychopata.z.borderline Re: ot i sedno :) 28.06.05, 11:18
                            z tym ko ko ko kiedyś miałam jaja, ktoś z moich znajomych uświadomił kury
    • rybolog Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 10:25
      Kogos trzeba krytykowac. Bogactwo biedote razi, stad te najazdy na tych bogatszych.

      Jednak, patrzac w przyszlosc, wazne jest zeby biedote z bidy wyciagnac. Tu juz
      nie chodzi nawet o bezpieczenstwo naszych uprzywilejowanych dzieci i wnukow
      tylko...kazdy biedny, ktoremu zacznie sie lepiej powodzic, stanie sie
      konsumentem naszych produktow, ktore produkujemy czy sprzedajemy. Wtedy
      wszystkim bedzie lepiej. Bida bedzie bogatsza i my tez :)


      PS. Splywam do roboty.
      • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 10:38
        Zmienić priorytety Rybie, wywalić księży i obalic autorytet kościoła
        katolickiego.

        ja nie jestem matka teresa.
    • yoosh Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 10:40
      Mieszkając w najbardziej luksusowym domu oddzielonym wysokim murem od slumsow
      nie będziesz tak do konca szczęścliwa,bo w glebi duszy bedziesz miala
      swiadomośc,że ktoś cierpi biede,glod,jest samotny,chory.Nie chodzi tu o
      jednostkową odpowiedzialnośc typu ty jesteś odpowiedzialna za biede xa czy
      igreka. chodzi o zmiane swiadomosci spolecznej,że wszelkie podzialy,wysokie
      mury sa tylko ucieczką nie rozwiązaniem i w gruncie rzeczy sa absurdalne i
      zatracasz poczucie bezpieczenstwa,pojawia się strach,ze strachu jeszcze wyzsze
      ploty i ....co dalej?
      • psychopata.z.borderline jaki jest w Polsce autorytet moralny? 28.06.05, 10:42
        może wypadałoby go zmienic w końcu
        • yoosh Re: jaki jest w Polsce autorytet moralny? 28.06.05, 10:46
          Nie jest potrzebny,a nawet jeśli się znajdzie,nie wszyscy beda sie z nim
          zgadzać i nastąpią nowe podzialy.Będą targi,kto ma tzw. rację,czyja ideologia
          lepsza.
          • psychopata.z.borderline Re: jaki jest w Polsce autorytet moralny? 28.06.05, 10:49
            "argumenty nie autorytety" B. Russel
            • yoosh Re: jaki jest w Polsce autorytet moralny? 28.06.05, 10:52
              Na przyklad.
              Nie teoretyzować i filozofowac,lecz patrzeć co się sprawdza w praktyce i
              zmieniać,jesli niekorzxystne.
              • psychopata.z.borderline Re: jaki jest w Polsce autorytet moralny? 28.06.05, 10:58
                tak, ale jak niektórzy wierzą w "diabła europy" to ja mam gdzies ze im ciezko.
                ostatnim grodzem wspieraja czarne radyjko to nie moja sprawa, że nie maja co
                jesć
    • po_godzinach Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 10:48
      Nie ma, oczywiście, nic złego w byciu bogatym - oby bogatych było jak najwięcej.
      Tyle, że źle jest, jeśli ci bogaci nie dostrzegają, ze obok nich zyją jeszcze
      inni. Mniej zdolni, o mniejszym szczęściu, z innym startem, czasem chorzy i
      niepełnosprawni, a jeszcze gorzej - jak nimi gardzą.
      Pomiędzy bogactwem a menelstwem istnieje ogromna większość przeciętnych.
      Jeżeli potraktujemy pańswo jako rodzinę (symbolicznie, oczywiśie), dla całości
      tej rodziny bedzie perspektywicznie lepiej, jesli ci, którym się udało
      wspierali tych, którzy mieli mnie szczęścia. Wtedy ta "rodzina" jako całość
      będzie silniejsza.
      W końcu Ty żyjesz według tej zasady - silniejsza część Twojej rodziny Ciebie
      (jako słąbszą) wspiera.
      Oczywiście rzecz w tym, aby to wsparcie nie polegało na bezmyślnym kupowaniu
      sobie czystego sumienia, tylko na pomocy w równaniu szans.
      To tak w skrócie to, o czym ja pisałam.
      • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 10:51
        edukacja przez duże E
        ale jak na razie to najumiejętniej wciskana jest ciemnota
        • po_godzinach Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 10:53
          psychopata.z.borderline napisała:

          > edukacja przez duże E
          > ale jak na razie to najumiejętniej wciskana jest ciemnota
          >

          Oczywiście. Ale Edukacja przez duze E moze polegać tylko na tym, ze edukuja ci,
          którzy juz są wyedukowani.
          • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 11:00
            Zgadza sie, tylko jak przekonac do słusznej edukacji a nie chorej propagandy?
            No jak ?
            • po_godzinach Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 11:04
              Przyznam, że nie mam pojęcia.
              • kobieta_po_30tce No oburzona jestem. Odpowiedz jest prosta! 28.06.05, 11:11
                Trzeba dawac przyklad swiom zyciem!!!
                • psychopata.z.borderline Re: No oburzona jestem. Odpowiedz jest prosta! 28.06.05, 11:16
                  powiem Ci tak. mieszkam na osiedlu, gdzie jest duzo rodzin z małymi dziećmi.
                  jako jedna z nielicznych nie chodze gremialnie do kościółka, w ogóle nie
                  chodze.
                  Tyle rzeczy, których dowiedziałam sie na mój temat, tyle spekulacji było, że
                  miałam ochote tylko śmiać im się w twarz. niecierpie komuny
                  • kobieta_po_30tce bo widzisz... - Malenka 28.06.05, 11:23
                    Ludzie sa rozni.
                    Dlatego zycie ma tyle barw :)

                    U mnie w "zamknietym osiedlu"
                    czyli, z zalozenia wsrod ludzi majetnych... :P
                    tez sa te same kwoczki tylko inne piorka nosza :)
                    ktore tworza swoista komune tego osiedla.
                    I co z tego, ze ktos zagrodzil nasz kurnik?
                    Toksyczny kurnik...?
                    Wscibstwo i zawisc sa jeszcze wieksze,
                    pole do popisu w swerze materialnej...
                    Mozna w piaskownicy o tym pogadac :)
                    ko ko ko ko ko

                    • psychopata.z.borderline Re: bo widzisz... - Malenka 28.06.05, 11:26
                      teź prawda, dlatego uważam, że najlepiej mieszkac w malym domku na odludziu.
                      musze sobie tylko poszukac inteatnego zajecia, zeby zrealizowac marzenie:)
                      • kobieta_po_30tce uwazaj z tym odludziem, 28.06.05, 11:26
                        bo ludzie od samotnego siedzenia
                        zamieniaja sie w ku ku ku kury ;))))
                        • psychopata.z.borderline Re: uwazaj z tym odludziem, 28.06.05, 11:33
                          ale co, źle myśle? jakiś mały domek na obrzeżach miasta, jak jest samochód to
                          jaki problem:)
                          ktos pisał na forum o gościu, który miał przyjaciół mieszkajac w kamienicy, a
                          jak sie przeprowadził to już nie. co to za przyjaciele, którzy przychodza sie
                          przekimać po imprezie w centrum, bo szkoda im na taksówke
                          • kobieta_po_30tce no to zalezy 28.06.05, 11:37
                            kiedy chcesz miec dzieci?
                            Bo 7-miolatek nie pojedzie samochodem do szkoly :))))
                            • psychopata.z.borderline Re: no to zalezy 28.06.05, 11:50
                              to bym go zawiozła, ja umiem jeździc i robie to nawet bardzo dobrze
                              • kobieta_po_30tce ale czy o 8-mej rano 28.06.05, 11:54
                                zawieziesz a o 11:30 przywieziesz?
                                I jaki kontakt dziecku z rowiesnikami zapewnisz?
                                Bo dla rozwoju dziecko potrzebuje takowych?
                                • psychopata.z.borderline Re: ale czy o 8-mej rano 28.06.05, 12:02
                                  a no takich, że kiedyś moje dziecko będzie w dobrym przedszkolu, z dodatkowymi
                                  zajęciami, później w dobrej szkole, gdzie kontakt z rówieśnikami będzie
                                  zapewniony
                                  • kobieta_po_30tce no tak... 28.06.05, 12:10
                                    zostaniesz z tym bogatym...
                                    • kobieta_po_30tce jesli dzisiaj narzekasz na uzaleznienie... 28.06.05, 12:12
                                      to utrzymuj z tym forum staly kontakt.
                                      Na pewno sie przyda w pozniejszych latach...
                                      • psychopata.z.borderline Re: jesli dzisiaj narzekasz na uzaleznienie... 28.06.05, 12:24
                                        mnie sie to forum bardzo podoba:)
                                        na kobiecie można sobie jaja porobić, tu jest inaczej, ale równie ciekawie,
                                        wiec w czym problem?
                                        • kobieta_po_30tce synteza...? 28.06.05, 12:29
                                          przedstawilas siebie jako kobiete,
                                          ktora ma predyspozycje do uzaleznien
                                          zdaje sobie z tego sprawe
                                          i dalej w to brnie.
                                          Robisz plany opierajac sie o wlasne nalogi...
                                          potepiajac przywary innych...
                                          Jednoczesnie domagajac sie sprawiedliwosci...
                                          A czy Ty jestes sprawiedliwa?

                                          tak... staram sie zebrac ten watek w calosc...
                                          tez to forum lubie... :)
                                          • psychopata.z.borderline Re: synteza...? 28.06.05, 12:32
                                            zbyt daleko posuniete wnioski, ale nie chce mi sie z toba rozmawiac. nei
                                            oceniaj mnie przez pryzmat swoich chorych schematów i czepiaj sie innych. ja
                                            cie nie oceniam wiec z daleka ode mnie
                                            • kobieta_po_30tce wrrrr...? 28.06.05, 12:33
                                              :)
                                    • psychopata.z.borderline Re: no tak... 28.06.05, 12:14
                                      sama musze zarobić, ja nie chce od nikogo niczego brać
                                      • kobieta_po_30tce A to czemu bierzesz....??? 28.06.05, 12:16
                                        Jak dojdziesz sama do sukcesu finansowego
                                        bez inwestycji w edukacje i kontakty?
                                        • psychopata.z.borderline Re: A to czemu bierzesz....??? 28.06.05, 12:26
                                          tego nie powiedziałam, wolałabym dzilic zycie z mądrym i odpowiedzialnym
                                          człowiekiem. Tez nie chciałabym zeby moje dziecko nie miało ojca.

                                          chodzi mi tylko o to, że nie chce byc uzależniona finansowo od meżczyzny, bo
                                          czułabym sie z tym okropnie
                                          • kobieta_po_30tce wspomnialam o jednym Twym watku... 28.06.05, 12:30
                                            jak sie uniezaleznic?
                                            A jesli Twoj ukochany okaze sie pijakiem i oszustem?
                                            Co zrobisz?
                                            • psychopata.z.borderline Re: wspomnialam o jednym Twym watku... 28.06.05, 12:32
                                              pocałuj mnie gdzieś, nie gadam z toba
                                              • kobieta_po_30tce no nie... 28.06.05, 12:34
                                                jak to tak? :)
                                                • kobieta_po_30tce no co Ty? 28.06.05, 12:37
                                                  Ja nie chcialam w czuly punkt nacisnac... :(
                                                  nie zostawiaj mnie.... ;((((((((((((
                                                  • psychopata.z.borderline spa dó wa!!!:)))) 28.06.05, 12:38

                                                  • kobieta_po_30tce odpowiedz godna patologiczki... :))) 28.06.05, 12:41
                                                • psychopata.z.borderline Re: no nie... 28.06.05, 12:37
                                                  nie mam czasu, ide po fajki a później na rozmowe o prace:)
                                                  • kobieta_po_30tce powodzenia! :) 28.06.05, 12:43
                                                    To sie zrelaksuj przed-tem... :)
                                                    Trzymam kciuki :)
                                                    za Twa przyszlosc :)
                                                  • psychopata.z.borderline Re: powodzenia! :) 28.06.05, 13:03
                                                    dziękuje, z tą przyszłościa nie wiem jak będzie, bo niecierpie firmy, do ktorej
                                                    ide, no bardziej marki:)
                                                  • psychopata.z.borderline po 30 28.06.05, 17:11
                                                    pawia puszcze po tej rozmowie, brrrr
                                                  • kobieta_po_30tce No to ulzyj sobie :) 28.06.05, 17:18
                                            • beton-stal lekko się wtrącę 28.06.05, 15:10
                                              kobieta_po_30tce napisała:

                                              > A jesli Twoj ukochany okaze sie pijakiem i oszustem?
                                              > Co zrobisz?

                                              A. Rozwiedziesz się z nim.
                                              B. Będziesz próbowała leczyć jego i ratować rodzinę.
                                              C. Zostawisz go w cholerę.

                                              Wybór należy do ciebie i nikt go za ciebie nie podejmie. Inna sprawa, że z
                                              reguły panie - żony pijaków i oszustów (a także złodziei, awanturników,
                                              damskich bokserów i łobuzów wszelkiej maści) wiedzą już przed ślubem, z kim
                                              mają do czynienia.
                                              • psychopata.z.borderline Re: lekko się wtrącę 28.06.05, 15:22
                                                widac to przecież od razu kto jest złodziejem czy damskim bokserem
                                                Poza tym nie rozumiem, dlaczego koleżanka zadała mi takie pytanie i po co
                                              • ziemiomorze Re: lekko się wtrącę 28.06.05, 15:27
                                                beton-stal napisał:

                                                > Wybór należy do ciebie i nikt go za ciebie nie podejmie. Inna sprawa, że z
                                                > reguły panie - żony pijaków i oszustów (a także złodziei, awanturników,
                                                > damskich bokserów i łobuzów wszelkiej maści) wiedzą już przed ślubem, z kim
                                                > mają do czynienia.

                                                Z reguly mezczyzni - mezowie puszczalskich dziwek wiedza juz przed slubem, z
                                                kim maja do czynienia?
                                                • psychopata.z.borderline Re: lekko się wtrącę 28.06.05, 16:57
                                                  jak próbuje z siebie zrobić świętą, to powinien mieć jasność, że kiedyś będzie
                                                  sie puszczać

                                                  sprawdzone na wielu przykładach
                                                • beton-stal Re: lekko się wtrącę 28.06.05, 17:38
                                                  ziemiomorze napisała:

                                                  > Z reguly mezczyzni - mezowie puszczalskich dziwek wiedza juz przed slubem, z
                                                  > kim maja do czynienia?

                                                  Z reguły - tak. Wiesz, bycie puszczalską czy damskim bokserem to nie jest
                                                  chwilowa niedyspozycja w rodzaju zapalenia gardła ani sezonowa przypadłość typu
                                                  katar sienny, lecz kwestia osobowości. A trudno "przeoczyć" czyjś charakter. No
                                                  chyba że mamy do czynienia z małżeństwem "wpadkowym": cztery imprezy i brzuch
                                                  (parafrazując tytuł pewnej komedii). Ale trudno takie małżeństwo nazwać
                                                  świadomą decyzją dorosłego życia, prawda?
                                                  • psychopata.z.borderline Re: lekko się wtrącę 28.06.05, 18:57
                                                    to brzmi brutalnie, ale kur.ewską, tępą gębę poznasz z kilometra. Rysy twarzy
                                                    mówią same za siebie, czy będzie sie puszczać czy nie.
                                                    Zaborcze, zazdrosne babska, głośne, podkreślające w ostentacyjny sposób swoją
                                                    niewinność zawsze będą sie puszczać. takie życie
                                              • kobieta_po_30tce Re: lekko się wtrącę 28.06.05, 15:36
                                                A - nie moze sie rozwiesc, bo jest uzalezniona finansowo
                                                B - nie moze go leczyc, bo on jej zabierze pieniadze
                                                C - patrz A
                                                :)
                                                • beton-stal Re: lekko się wtrącę 28.06.05, 17:46
                                                  kobieta_po_30tce napisała:

                                                  > A - nie moze sie rozwiesc, bo jest uzalezniona finansowo
                                                  > B - nie moze go leczyc, bo on jej zabierze pieniadze
                                                  > C - patrz A

                                                  Wiem, wiem. Dlatego 90% pań wybiera rozwiązanie D. cierpię i milczę. Po
                                                  dwudziestu-trzydziestu latach okazuje się, że koszt (finansowy i emocjonalny)
                                                  rozwiązań A, B i C podniesiony do kwadratu to tylko połowa kosztów poniesionych
                                                  (dosłownie i w przenośni) w związku z wyjściem D.
                          • po_godzinach Re: uwazaj z tym odludziem, 28.06.05, 11:41
                            Ja pisałam)

                            Ale to nie tak, że stracił przyjaciół. Po prostu - nikt juz do niego na kawę
                            tak po prostu nie wpadał, bo nie było po drodze. I chodziło nie tyle o
                            przyjaciół, a o licznych znajomych. A i on tak po prostu nie mógł iść do kina
                            apacerkiem 5 minut. Jego życie zaczęło wyglądać tak: praca - samochód - dom -
                            organizowane imprezy raz na jakiś czas. Brakło swobody i lekkości, naturalności
                            i spontaniczności. Dlatego wraca do miasta - do kamienicy.
                            Wszystko ma swoje dobre i złe strony.
                            • psychopata.z.borderline Re: uwazaj z tym odludziem, 28.06.05, 11:51
                              takich znajomych to wiesz gdzie ja bym miała (nie chce mówic brzydko bo bana
                              dostane;))
                              • po_godzinach Re: uwazaj z tym odludziem, 28.06.05, 11:56
                                A to juz twoja sprawa. Za duzo wymagasz od ludzi.
                                Jak sie podejmuje decyzje mieszkania na odludziu, trzeba zaakceptować, że
                                będzie to odludzie. Nie mozna mieszkac na odludziu i jednocześnie wśród ludzi.
                                • psychopata.z.borderline Re: uwazaj z tym odludziem, 28.06.05, 12:04
                                  ja nie potrzebuje tłumów
                                  w tłumie sie dusze
                                  • po_godzinach Re: uwazaj z tym odludziem, 28.06.05, 12:07
                                    ale ocenilas znajomych mojego kolegi

                                    ja mowie o tym, ze jak ktos wybiera odludzie, nie moze oskarzac innych, ze zyje
                                    na odludziu

                                    jak ktos wybiera zamkniecie nie moze oskarzac innych, ze jest zamkniety

                                    jak ktos wybiera biernosc, nie moze oskarzac innych, ze nic sie nie zmienia

                                    itd
                                    • psychopata.z.borderline Re: uwazaj z tym odludziem, 28.06.05, 12:27
                                      jak ludzie mają ochote sie spotkac to drobne odległosci nie robia problemu.
                                      • po_godzinach Re: uwazaj z tym odludziem, 28.06.05, 12:43
                                        Tak. Ale te drobne odległości to pół godziny jazdy samochodem. I zwyczajnie -
                                        nie będzie to często.
                                        • psychopata.z.borderline Re: uwazaj z tym odludziem, 28.06.05, 13:04
                                          że nie często to chyba dobrze
                • po_godzinach Re: No oburzona jestem. Odpowiedz jest prosta! 28.06.05, 11:17
                  Ech ))))
                  Jasne. Każdy w sumie to robi, tyle że tych modeli jest wiele - a obserwator
                  wybiera zwykle ten najłatwiejszy w realizacji, czyli roszczenia, roszczenia,
                  roszczenia. I lenistwo.
                  • psychopata.z.borderline Re: No oburzona jestem. Odpowiedz jest prosta! 28.06.05, 11:19
                    no właśnie roszczenia typu mam 4 dzieci to mi sie należy, dajcie mi, bo co wy
                    sobie myślicie]
                    • po_godzinach Re: No oburzona jestem. Odpowiedz jest prosta! 28.06.05, 11:22
                      Nie sądzisz, że byłoby lepiej dla ogółu, gdyby do tego wcześniej nie dopuścić?
                      Czyli - żeby ich wcześniej wyedukować?
                      • psychopata.z.borderline Re: No oburzona jestem. Odpowiedz jest prosta! 28.06.05, 11:26
                        Cały czas o to mi chodzi
                        Tylko jak to zrobić?
                        • po_godzinach Re: No oburzona jestem. Odpowiedz jest prosta! 28.06.05, 11:29
                          No to znaczy, że chodzi nam o to samo))

                          Jak? Trzeba popatrzec, jak zrozbiły to państwa, gdzie tego problemu nie ma (na
                          taką skalę).
                          • psychopata.z.borderline Re: No oburzona jestem. Odpowiedz jest prosta! 28.06.05, 11:30
                            Ale nie patrzmy na Afrykę czy Amerykę Południową, zaakceptujmy w końcu
                            tego "diabła europy" bo on nie taki straszny
                            • po_godzinach Re: No oburzona jestem. Odpowiedz jest prosta! 28.06.05, 11:35
                              No ja akurat akceptuję).
                              • psychopata.z.borderline Re: No oburzona jestem. Odpowiedz jest prosta! 28.06.05, 11:52
                                ja też :)
              • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 11:13
                Zmiany w mentalności są bardzo trudne do przeprowadzenia. Znam osoby,
                absolutnie nie patologiczne, wykształcone a jednak mentalnie nie odbiegające od
                wrzeszczącej większości. Przykre, ale cóż
                • po_godzinach Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 11:19
                  psychopata.z.borderline napisała:

                  > Zmiany w mentalności są bardzo trudne do przeprowadzenia. Znam osoby,
                  > absolutnie nie patologiczne, wykształcone a jednak mentalnie nie odbiegające
                  od
                  >
                  > wrzeszczącej większości. Przykre, ale cóż

                  Przykre. Tym bardziej, że mam wrażenie, że mnożą się niczym króliki.
                  • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 11:20
                    to prawda
      • katetoja Nie do końca sie zgadzam 29.06.05, 17:00
        Zauważ, że bogaci często pomagaja biednym, ale biedni i tak mają żal do
        bogatych, że ci mają pieniądze. Pokaż jednego biednego, który nie będzie
        twierdził, że bogaci sie nakradli.Wszyscy psioczą i mają roszczeniowy stosunek
        do życia. Tak tez nie można. Wszystko za darmo jest sprawiedliwie nawet jeśli
        nie ma nic. Wtedy jest idylla, bo nie ma nic, ale dla wszystkich, czyli każdemu
        po równo. Ja tak nie chcę.
        • psychopata.z.borderline Re: Nie do końca sie zgadzam 29.06.05, 17:16
          to prawda co piszesz, ale to głównie zależy od mentalności. Ja sama od pół roku
          mam jak mam i jakoś nie opluwam tych, którzy doszli do czegoś, nie zazdroszcze.
          Nie trzeba być jednak biednym, żeby być przesiąknietym jadem, o czym świadczy
          wiele wpisów na tym forum.
    • sweetnighter Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 11:52
      psycho, ochłoń - jak możesz nazywać tych ludzi mających zamieszkać na
      Ruczaju "rodzinami patologicznymi"? to są po prostu ubogie rodziny wyrzucone
      przez kamienicznikow, bo nie było ich stać na czynsz. jeszcze nie zauważyłaś,
      że w dzisiejszej rzeczywistości nie trzeba być menelem, żeby znaleźć się w
      takiej sytuacji?

      co do pytania tytulowego - mieszasz różne sprawy. w przypadku
      nieodopwiedzialnego płodzenia dzieci przyznałem ci całkowitą rację - bo akurat
      na to zainteresowani mają wpływ. na wiele innych okoliczności - nie.
      • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 12:11
        nie mówie o Ruczaju tylko o starych Klinach w krakowie
        • sweetnighter Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 12:26
          a ruczaj to niby gdzie? jakoś na początku roku była głośna sprawa - pod wpływem
          protestów okolicznych mieszkańców majchrowski zrezygnował z pomysłu budowy
          osiedla soicjalnego w tej okolicy. czy przypadkiem nie chodzi o nową
          lokalizację dla tej inwestycji, w innej części krakowa? co wiesz o ludziach,
          którzy mają tam zamieszkać? być może od sytuacji wielu z nich chroni cię
          jedynie to, że masz majętnych rodziców.
          • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 12:41
            to nie tak, jak mówisz. Na starych Klinach przy Borkowskiej, gdzie wprowadzają
            sie młodzi ludzie, często z małymi dziećmi 3 bloki zostały przeznaczone dla
            rodzin patologicznych (tych rodzin będzie ok. 100). Uważam że może to obniżyć
            poziom bezpieczeństwa na Klinach. Mieszkania dla rodzin patologicznych nie
            powinny być tak skupione. Powinno sie te rodziny ulokować po całym mieście a
            nie skupiać
            • po_godzinach Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 12:45
              Powinno sie te rodziny ulokować po całym mieście a
              nie skupiać


              To akurat jest prawda.
              • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 13:05
                o to mi chodziło przecież
                co jest z blokowiskami np. w Nowej Hucie? aż strach sie bać
                • sweetnighter Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 14:24
                  jak najbardziej sie zgadzam - koncentracja nie jest najlepszym pomyslem. tyle
                  ze, o czym oboje wiemy, lokowanie tych rodzin np. po 10 czy 20 w osobnych
                  kamienicach jest duzo bardziej kosztowne.

                  nie podoba mi sie automatyczne uzywanie w stosunku do tych ludzi
                  okreslenia "rodzina patologiczna". czy jezeli np. jakiejs rodzinie wlasciciel
                  podnosi czynsz o 400 proc., bo tyle wynosi poziom rynkowy - po uwolnieniu
                  czynszow juz sie zdarzaja takie przypadki - i nie stac jej na jego placenie, to
                  z dnia na dzien rodzina taka z normalnej przeradza sie w "patologiczna"?
                  • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 14:33
                    Koncentracja jest najgorszym rozwiązaniem z możliwych, czego przykładem jest
                    Nowa Huta.
                    Zdaje sobie sprawe, że lokowanie tych rodzin w wielu częściach miasta jest
                    bardziej kosztowne, jednak pozwoliłoby to na uniknięcie pewnych konsekwencji.
                    Koncentracja jest to tylko pozorna oszczędność, ponieważ jej koszty będą bardzo
                    wysokie. tego jestem pewna
    • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:01
      > Gdzie tu sprawiedliwość

      nie ma, nie bylo i nie bedzie
      • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:03
        szkoda:((
        • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:05
          a co? ty z tych idealistow?
          • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:07
            niestety:(
            • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:09
              tez kiedys taka bylam, ale to juz na moje szczescie przeszlosc ;)
              • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:13
                ja zawsze wolałam Judyma, szklane domy, niecierpiałam trylogii i Sienkiewicza.
                I nadal go nie znosze
                • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:15
                  a ja w ogole nie znosilam j.polskiego :)))
                  • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:18
                    j.polski bardzo lubiłam, ale nie lubiłam polonistki:)

                    za to z moją ciocia polonistka uwielbiałam spędzać czas. była tak fajnie
                    zakręcona, bardzo pozytywnie, durna rodzinka ją stłamsiła swoją obłudą, brrr
                    • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:21
                      nauczyciele faktycznie bardzo czesto odbiegaja od idealu ;)
                      • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:24
                        bardzo, dlatego uważam, że powinni być lepiej wynagradzani. Więcej osób na
                        poziomie decydowałoby sie na wykonywanie tego zawodu.
                        Często jednak decydują się na to panie (na dawne WPS), ktore są jednynie
                        Wspomaganiem Seksualnym Politechniki, nikim więcej

                        NIe generalizuje absolutnie
                        • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:31
                          Wez pod uwage jakie mamy teraz czasy i nie licz na to, ze ci "na poziomie"
                          zdolaja sie przebic. Tam tez czesto raczka raczke myje ;)
                          • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:36
                            ale dlaczego?
                            Ludzie wybierają płatne studia, bo na bezpłatnych i tak słono kosztuja prezenty
                            i egzaminy
                            • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:38
                              studia to jedno a szkoly ponizej to drugie (chociaz w sumie podobne sa tam
                              zasady gry)
                              wiec o ktorym piszesz?
                              • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:40
                                korupcja głównie na wyższych uczelniach
                                • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:44
                                  byc moze glownie ale nie jedynie
                                  • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:45
                                    możliwe, do szkoły dawno temu chodziłam:))
                                    • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:47
                                      ja tez, tylko dosyc sporo sie o niej od kogos nasluchalam :)
                      • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:34
                        Do czego to podobne, że rektor jednej z krakowskich uczelni uczestniczy w
                        telewizyjnym programie publicystycznym nawalony jak działo, nauczyciel
                        akademicki na wykładzie przewraca sie razem z tablicą, kupowanie egzaminów w
                        katedrze jednej z uczelni, której rektor jest kierownikiem?

                        Czemu nikt tym sie nie zainteresuje?
                        • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:36
                          czemu? bo nie ma kto ;)
                          • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:38
                            Ale czego oni uczą młodych ludzi?
                            Oszustwa na samym starcie
                            • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:40
                              a niby jaki jest swiat
                              obudz sie bo jeszcze cos przespisz ;)
                              • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:41
                                nie wszędzie tak jest
                                • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:42
                                  byc moze....
                                  byc moze na to "nie wszedzie" jeszcze nie trafilam...
                                  • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:43
                                    miałam na myśli Europe
                                    • itsmeagain Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:45
                                      hehe ja tez :)))
                                      • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedzialność za brak odpowiedzialności 28.06.05, 21:46
                                        :)
                                        ten diabeł europejski;)
Pełna wersja