the carnival is over...?

29.06.05, 17:27
tak sobie poczytałem dzisiaj forum o wakacjach, o ciarach na plecach gdy się
słucha kochanej muzyki...i tak mi się jakoś zrobiło....tęskno...
chorwacja....
słoneczna, beztroska chorwacja...pachnąca lawendą...
kiedyś miałem prześladujący mnie sen...
do utworu the carnival is over Dead Can Dance'ów skaczę ze skały
gibraltarskiej....i lecę ...i lecę...w rytm muzyki..
to nic,że rzecz działa się w chorwacji..sen rządzi się własnymi prawami

a do chorwacji stąd dalej co dzień...

i druga strona medalu...
że co? że nie ma forsy? że samemu?
przeciez równie dobrze mogę nie jeść tu jak i nad morzem....?
przecież tak samo mogę nic nie mówić tu jak i tam...
i coraz częściej myślę sobie..pieprzę to! pakuję plecak i ruszam...na
miesiąc, dwa... na zawsze...
NIE MA MNIE!
skaczę ze skałki do gorącej od słońca,wody....
carnival is over....
Pełna wersja