Nikt mnie nie lubi:-(

30.06.05, 13:21
jestem już po 30-stce a nikt nie chce ze mną rozmawiać,w skrznce zero
wiadomości,na gg nikt nie zagaduje:-(w realu nie mam przyjaciół i wogóle jest
mi źle:-(spotkanie z kimś poznanym w interencie okazało się moją porażką.ta
osoba więcej nie napisała.ktoś do mnie zadzwonił i potej jednej rozmowie
więcej się nie odezwał.jestem beznadziejna,nie umiem rozmawiać z ludźmi,wciąż
myślę,jak mnie odbiorą,ocenią i spodziewam się,że ta ocena będzie zła,że
wkurzam innych,że nudzę.inni są OK,ja jestem beznadziejna,w rozmowie na żywo
nie umiem się rozluźnić,nie umiem znaleźć odpowiednich tematów choć dużo
czytam,z góry spodziewam się porażki towarzyskiej i to się spełnia.mam już
tego dość:-((((
    • kobieta_po_30tce no to ladne kwiatki!... ;) 30.06.05, 13:24
      • kwiaaatek1 Re: no to ładne kwiatki!... ;) 30.06.05, 13:29
        a ... bo ja może jakim zielskiem rosnącym na polu jestem:-(,obok którego ludzie
        przechodzą obojętnie:-(,czasem nadepną i idą dalej,wtedy jakoś się
        podnoszę.najgorzej jest,jak ktoś mnie zacznie podziwiać albo powącha a potem
        idzie dalej swoją drogą,a ja nie mogę się za nim wyrwać:-(
        • mayuwa Re: no to ładne kwiatki!... ;) 30.06.05, 13:33
          Postaraj sie o pojemnik z gazem usypiajacym. Jak taki ktos pochyli sie
          nad Toba, by Cie powachac, to Ty mu: psiuk w nos i przynajmniej przysnie
          na jakis czas przy Tobie.
          • kwiaaatek1 Re: no to ładne kwiatki!... ;) 30.06.05, 13:37
            mayuwa,nie muszę się starać o pojemnik,ludzie usypiają na mój widok:-(ja coś do
            nich nadaję,oni prześpią się i idą dalej:-(
            • kobieta_po_30tce > przespia sie i ida dalej? 30.06.05, 13:38
              to czy ty nie jestes przypadkiem puszczalska????
              • kwiaaatek1 przespią się i idą dalej? 30.06.05, 13:42
                kobieto,usypiają na mój widok,ale nie przy mnie:-(
                • kobieta_po_30tce a... to nie jestes... 30.06.05, 13:50
                  ale bys chciala...? ;)
                  • kwiaaatek1 Re: a... to nie jestes... 30.06.05, 13:57
                    chciałabym,zależy co puszczać...
                    • kobieta_po_30tce Re: a... to nie jestes... 30.06.05, 14:00
                      no wlasnie..
                      puszczasz zapachy - jako kwiatek...
                      moze rozpracuj ta strone swojej osobowosci...
                      i Twe zycie zmieni...
                      swoj zapach :)))))
                      • kwiaaatek1 Re: a... to nie jestes... 30.06.05, 14:04
                        kobieto,kupiłam sobie perfumy waniliowe yves rocher,może ktoś mnie w końcu
                        będzie chciał spróbować.
                        • kobieta_po_30tce kwiatek... 30.06.05, 14:08
                          to jest od wachania.
                          Musisz poczekac az dojrzejesz.
                          A skusisz swym soczystym owocem...
                          :)
                          Poczekaj kwiatku :)
                          • agnieszka_ka teraz ja 30.06.05, 22:15
                            "Slucham" tak tej waszej rozmowy i dochodze do wniosku ze wy dwie to akurat
                            moglybyscie sie zaprzyjaznic.
                            A teraz do rzeczy, zaciekawil mnie ten twoj temat ze nikt cie nie lubi.
                            A dokladnie to chodzi o mezczyzn czy o kobiety?
                            Bo jak o kobiety to mnie tez zadna nie lubi. Kobiety to straszne zazdrosnice,
                            jak tylko cos sie powiedzie, to od razu sie odwracaja.
                            Natomiast jesli chodzi ci o mezczyzn, to masz problem. Okrutnie jest byc
                            niekochanym.
                            Postawie ci kilka pytan, moze temat sie rozwinie: jestes pewna ze chodzi o twoj
                            charakter? A moze o wyglad (oczywiscie bez obrazy). Moze uwazasz siebie za osobe
                            nieatrakcyja?
                            Ja tez kiedys myslalam ze jestem brzydka, wiesz? Do momentu kiedy kilka
                            przypadkowych osob, nie zaleznie od siebie, daly mi do zrozumienia ze jestem
                            atrakcyjna. I doszlam do wniosku ze ja sobie tak naprawde tylko wmawialam ze
                            jestem brzydka, bo sie uczepilam kilku moich defektow (jakis tam defekt kazdy
                            ma) i myslalam ze wszyscy tylko to we mnie widza, ze mam te wady wypisane lista
                            na czole, zeby na pewno wszyscy widzieli.
                            Okazalo sie ze tak nie jest, i wystarczyla ta mala iskierka zebym zaczela
                            chodzic prosto i z podniesiona glowa, zmienilam typ makijazu, odwazniej sie
                            ubieralam, ciekawsze kolory, i plec meska zaczela sie mna masowo interesowac.
                            Czasem naprawde niewiele trzeba. A przede wszystkim trzeba wiary w siebie.
            • mayuwa Re: no to ładne kwiatki!... ;) 30.06.05, 13:39
              kwiaaatek1 napisała:

              > mayuwa,nie muszę się starać o pojemnik,ludzie usypiają na mój widok:-(ja coś
              do
              > nich nadaję,oni prześpią się i idą dalej:-(

              To moze wez sznur i przywiaz takiego delikwenta, gdy zasnie, do jakiegos slupa?
              • kwiaaatek1 Re: no to ładne kwiatki!... ;) 30.06.05, 13:44
                mayuwa,problem w tym,ze nie da rady niko przywiązać:-(za to ja się przywiązuję
                psychicznie do każdego,kto na mnie spojrzy:-(
                • mayuwa Re: no to ładne kwiatki!... ;) 30.06.05, 13:53
                  To zmien imie na: Przylepka.
                  Moze sie jaki skusi i zechce poprobowac, jak smakujesz?
                  • kwiaaatek1 Re: no to ładne kwiatki!... ;) 30.06.05, 13:55
                    mayuwa,dobry pomysł,mam jeszcze inny,może się jakich magnesów nałykam,a coś
                    przyciągnę.
    • krtysia Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 13:28
      cwiczenie czyni mistrza;))
      idz i gadaj z kazdym napotkanym czlowiekim..:)
      • kwiaaatek1 Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 13:33
        jestem bardzo nieśmiałą i zamkniętą w sobie osobą.jednak ostatnio uwierzyłam w
        swoje możliwości,zagaduję ludzie w sklepie, w poczekalni u dentysty,fryzjera
        itd.,nawet mi to wychodziło i poczułam się silna i spotkałam się z kimś z
        netu,okazało się to porażką,najpierw irytacją,że mało mówię a potem całkowitą
        obojętnością wobec mnie.nie mam siły już próbować wyjść do ludzi,nie chcę
        narażać ich na przebywanie w moim towarzystwie:-(
        • krtysia Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 13:48
          kwiaaatek1 napisała:

          > jestem bardzo nieśmiałą i zamkniętą w sobie osobą.jednak ostatnio uwierzyłam w
          > swoje możliwości,zagaduję ludzie w sklepie, w poczekalni u dentysty,fryzjera
          > itd.,nawet mi to wychodziło i poczułam się silna i spotkałam się z kimś z
          > netu,okazało się to porażką,najpierw irytacją,że mało mówię a potem całkowitą
          > obojętnością wobec mnie.nie mam siły już próbować wyjść do ludzi,nie chcę
          > narażać ich na przebywanie w moim towarzystwie:-(


          Troszke przesadzasz;)
          Ja bym tego kogos z inernetu ocenila,jako nieudacznika ktory nie umie soba
          zainteresowac innych.
          Tylko czeka na czyjes pomysly.Spotykajac sie z kimkolwiek w celu spedzenia
          czasu,obowiazek prowadzenia rozmowy maja obie strony.A juz jesli Ty jestes
          niesmiala dziewczyna a to byl mezczyzna,to zapomnij o nim.To jego porazka.
          Zakonczenie nudnego spotkania tez jest sztuka;)
          Lepiej zagaduj tych ludzi w kolejkach,bo tam najwyzazniej czujesz sie
          soba.Jesli wzbudzisz w kims zainteresowanie ,to znajomosc sama z siebie sie
          rozwinie.
          Przestan za duzo od siebie wymagac.Nie musisz bawic calego swiata,no chyba ze
          chcesz zostac komikiem;)))
          • kwiaaatek1 Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 13:54
            krtysia,o to chodzi,że on jak najbardziej był zainteresowany,ale swoim
            głosem:-(gadał jak najęty,nie zdał mi żadnego pytania,a jak coś zaczęłam
            mówić,przerywał i dalej gadał swoje,chodzący słowotok:-(a na koniec
            powiedział:''zaschło mi w gardle,bo tyle gadam'',potem spojrzał z poirytowaniem
            na mnie rzekł:''a ty nic''i odjechał:-(
            jestem zła na siebie,że nie potrafiłam być sobą,pzrerwac tego słowotoku,tylko
            jak głupia potakiwałam,choć nieraz nie miałam pojęcia o czym mowi:-(
            • mayuwa Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 13:57
              Kwiatuszku, chyba zaczynam Ci lubic. Podobaja mi sie wlasnie takie, co malo
              mowia, a duzo przytakuja.
              Pod warunkiem, ze szczere to jest. A ladna jestes i milo pachniesz?
              • kwiaaatek1 Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 13:59
                mayuwa,ale ja mam już dość:-(robię to po to,aby mnie ludzie lubili,już mnie
                szyja boli od tego przytakiwania:-(
                • mayuwa Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 14:07
                  oo, do licha, to kwiatuszek i rozki ma? A gdy zaczynasz mowic wlasne zdanie,
                  to jest jeszcze gorzej?
                  • kwiaaatek1 Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 14:15
                    mayuwa,może od dzisiaj zacząć mówić same nieprzyjemne rzeczy...,specjalnie
                    odstraszać,przynajmniej będę pewna,że nie będzie szans na przyjaźń i nie będę
                    się przynajmniej łudzić.
                    • mayuwa Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 14:25
                      To walnij mi cos nieprzyjemnego na pozegnanie, by zgasic moje kielkujace
                      uczucia do Ciebie. aaa?
                      • kobieta_po_30tce a ja moge? ;) 30.06.05, 14:40
                        • mayuwa Re: a ja moge? ;) 30.06.05, 14:43
                          No mozesz, ale ze mi jestes calkowicie obojetna, to i tak nic mnie nie ruszy.
                          • kobieta_po_30tce frutti di mare w zalewie miodowej :) 30.06.05, 14:45
                            ale walnelam! Coo???? ;))
                            • mayuwa Re: frutti di mare w zalewie miodowej :) 30.06.05, 14:47
                              Fakt. Zebralo mi sie na wymioty.

                              Gdzie diabel nie moze tam kobite wysle?
                              • kobieta_po_30tce Nie uwierzysz 30.06.05, 14:53
                                znam miejsce gdzie tak to przyrzadzaja :)))))

                                A swoja droga to moglby mnie nad morze wyslac
                                w tym roku :)
                                • mayuwa Re: Nie uwierzysz 30.06.05, 14:56
                                  kobieta_po_30tce napisała:

                                  > znam miejsce gdzie tak to przyrzadzaja :)))))
                                  >
                                  > A swoja droga to moglby mnie nad morze wyslac
                                  > w tym roku :)

                                  A maz, czy szef - to nie laska?
                                  • kobieta_po_30tce niezla jestem laska! ;) 30.06.05, 14:57
                                    • mayuwa Re: niezla jestem laska! ;) 30.06.05, 15:06
                                      Chyba zartujesz? Laska panska, to na pstrym koniu jezdzi i dlatego z niego
                                      spada. Chcesz zebym Cie znowu na tego konia wsadzil?
                                      • kobieta_po_30tce o jakim Ty koniu zaraz? 01.07.05, 10:24
            • krtysia Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 14:01
              kwiaaatek1 napisała:

              > krtysia,o to chodzi,że on jak najbardziej był zainteresowany,ale swoim
              > głosem:-(gadał jak najęty,nie zdał mi żadnego pytania,a jak coś zaczęłam
              > mówić,przerywał i dalej gadał swoje,chodzący słowotok:-(a na koniec
              > powiedział:''zaschło mi w gardle,bo tyle gadam'',potem spojrzał z
              poirytowaniem
              > na mnie rzekł:''a ty nic''i odjechał:-(
              > jestem zła na siebie,że nie potrafiłam być sobą,pzrerwac tego słowotoku,tylko
              > jak głupia potakiwałam,choć nieraz nie miałam pojęcia o czym mowi:-(


              ale sie usmialam;))))))
              od razu widac ze kulturalna z Ciebie panienka;)
              mamusia mowila/prawdaß/ze nie wolno przerywac..:)
              a ten idiota sie Ciebie wystraszyl.;)))na to wyglada:)
              pomyslal ze jestes zaladna,i nie ma szans;))))
              tez masz powod do zmartwien;))
              to musialo byc extra przezycie;)))
              ;)))az sie poplakalam ze smiechu,,,sorrki ale to naprawde smieszne...
              On !znaczy sie;))
              • kwiaaatek1 Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 14:08
                tu trzeba płakać a nie się śmiać.skoro idiota mnie nawet nie chciał,to kto mnie
                zechce...
                • mayuwa Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 14:11
                  kwiaaatek1 napisała:

                  > tu trzeba płakać a nie się śmiać.skoro idiota mnie nawet nie chciał,to kto
                  mnie
                  > zechce...


                  Wszystko przed Toba, Kwiatuszku!
                  Musisz trafic na slepego i gluchego, lub na zarozumialego.
                • krtysia Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 14:11
                  kwiaaatek1 napisała:

                  > tu trzeba płakać a nie się śmiać.skoro idiota mnie nawet nie chciał,to kto
                  mnie
                  > zechce...

                  no pewnie pojawi sie jakis znawca,ktory pozwoli dziewuszce dojsc do slowa;)
                  dlatego poczekaj ,i nie przejmuj sie nieudacznikami...

                  poprawilas mi humor:))
    • kulpamen No to koniec 30.06.05, 13:43
      Trzab kupić banany i zacząć się nimi objadać a jak zacznie ci rosnąć futro i
      zmienić się kształt kości, będziesz mogła uciec do dżungli. Tam nikogo nie
      interesuje co mówisz wystarczy skakać po drzewach, umieć iskać pchły i harcować
      a wszyscy będą cię lubić ;)
      • kwiaaatek1 Re: No to koniec 30.06.05, 13:47
        kulpmen,no...nie wiem,czy mi to na dobre wyjdzie:-(pewnie małpy też mnie wyrzucą
        ze swgo stada jako jednostkę nieprzystosowaną:-(
    • kwiaaatek1 Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 14:18
      dzięki wszystkim za rozmowę,tylko to nie tak miało być:)mieliście płakać nade
      mną,użalać się ,jaka to jestem biedna,a Wy mi humor poprawiliście,dzięki:-)
      • kwiaaatek1 Re: Nikt mnie nie lubi:-( 30.06.05, 22:32
        Agnieszko,odpowiem Ci na końcu,choć Twoja wypowiedź jest w środku.
        to nie jest kwestia wyglądu.mam ładną twarz i ciekawie się ubieram,interesują
        mnie kolory,dodatki,dbam o siebie,to nie o wygląd chodzi,a o charakter.po prostu
        jestem nieśmiała,zamknięta w sobie,w rozmowie spięta,czasem tak bardzo,że
        zapominam jak się nazywam,potem po spotkaniu myślę sobie-ale jestem głąbem.w
        towarzystwie zawsze stoję z boku,nie narzucam się,nie sprzeciwiam się nikomu,nie
        śmieję głośno,po prostu można rzec-nie ma mnie:)
    • agnieszka_ka a moze tak 30.06.05, 22:26
      Kwiaaaatku, mam dla ciebie rade.
      Na poczatku myslalam ze piszesz post bo masz zly dzien, ale widze ze
      kontynuujesz w tym tonie, wiec mozliwe ze naprawde masz zyciowy problem. Ja bym
      ci radzila delikatna analize samej siebie. Zastanow sie nad swoja osobowoscia,
      twoje wady i zalety. Zrob to dla samej siebie, nie dla innych (jak bedziesz
      wszystko robic dla innych, na pokaz, to uwierz mi, dlugo nie wytrzymasz, bo ile
      mozna udawac). A jak juz dobrze sie zapoznasz ze swoimi wadami i zaletami, to
      nauczysz sie eksponowac to co w tobie fajne, i ukrywac to co cie w tobie razi.
      Tylko, please, nie zaczynaj od "eeee tam, ja jestem zupelnie beznadziejna", bo
      takie rzeczy to gada osoba ktora ma zly humor, a nie osoby naprawde beznadziejne
      (Osoby naprawde beznadziejne to akurat najczesciej mowia o sobie "jestem ideal").
      Przemysl to, i podejdz do siebie "od nowa", odrzucajac stereotypy ktore sobie
      sama wykreowalas na swoj temat.
      • kwiaaatek1 Re: a moze tak 30.06.05, 22:38
        Agnieszko,dzięki za radę:)gdy w południe pisałam swoje posty,napradę miałam zły
        humor,do tej pory jakoś wytrzymywałam ze sobą,ale to spotkanie mnie dobiło,gdyż
        miałam wobec tego faceta oczekiwania,oczekiwania mnie wpędzą kiedyś do grobu,jak
        się ich pozbyć?
        jednak wypowiedzi forumowiczów rozbawiły mnie,potrafię się smiać z samej siebie:)
        • jz166 Re: a moze tak 30.06.05, 22:58
          Hm, w zadnym wypadku nie mozna tak szybko spisywac sie na straty i poglebiac w
          sobie ten defetyzm. To powoduje tylko desperacje w nawiazywaniu kontaktow z
          innymi, a ta bardzo moze przeszkadzac. Nie jest latwo, wiadomo, ale trzeba
          wykrzesywac z siebie radosc istnienia i wychodzic z nia do ludzi. Wszystkiego
          dobrego!
    • bibulina Re: Nikt mnie nie lubi:-( 01.07.05, 09:41
      Kwiatku, jestem podobna do Ciebie:-)
      Pozdrawiam.
    • ccccc32 Re: Nikt mnie nie lubi:-( 01.07.05, 10:02

      Witaj kwiaaatku
      nie wiem czy jesteś TYM kwiaaatkiem ?

      jeżeli tym , to wiedz o że są osoby które Cię lubią i czekaja na Ciebie .

      wiesz gdzie nas znależć


      • kobieta_po_30tce w kwiaciarni??? 01.07.05, 10:30
Inne wątki na temat:
Pełna wersja