elmortee
04.07.05, 13:14
Witam,
Mam dylemat. Moje kilkuletnie małżeństwo ma się właśnie ku końcowi, żona
uznała że już mnie nie kocha, nie jestem dla niej facetem, poza tym mnie
zdradza (oczywiście twierdzi, że nie zdradza bo nie można zdradzać kogos kogo
się nie kocha). Niestety, już nic nie da się więcej zrobić - wszystkiego
próbowałem (w tym terapii małżeńskiej). Niestety, jest jeszcze nasz
czteroletni synek o którego chcę walczyć bo uważam że żona nie jest dobrą
matką i nie pozwolę zmarnować życia także jemu. Oczywiście, muszę brać pod
uwagę, że może się nie udać w naszych sądach.
Czy rozwiedziony 30-letni facet z dzieckiem ma jeszcze jakiekolwiek szanse na
szczęśliwy związek?
Dzięki,
elmortee