Gość: p
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
03.08.02, 14:44
Pokłóciłem się z moim najlepszym przyjacielem. W złości wygarnąłem mu
najgorsze rzeczy , żeby się odegrać za to , że nie pomógł mi gdy tego
potrzebowałem. Teraz się do siebie w ogóle nie odzywa .Strasznie żałuję tego
co się stało.Czy jest jakieś wyjście z sytuacji. Pomóżcie!!!!