zastanawiam sie o co ze mna chodzi....

IP: *.compower.pl / 192.168.1.* 04.08.02, 00:42
Zastanawiam sie o co ze mna chodzi...
poznałam jakis czas temu chłopaka przez internet spedzalismy ze soba duzo
czasu przegadalismy miliony godzin nie bylo dnia zebysmy nie byli ze soba na
sieci on wyznał mi ze sie we mnie zakochał choc nigdy mnie nie widział na
zywo chce byc ze mna ja rowniez czuje cos do niego zalezy mi na tym chłopaku
zaczełam juz nawet myslec o tym jak ewentualnie byłoby nam razem problem w
tym ze mimo moich uczuc nie umiem sie z nim spotkac boje sie na sama mysl o
tym przechodza mi dreszcze ten strach mnie paralizuje co mam zrobic zeby sie
uspokoic zeby bez stresu nerwow spotkac sie z nim podejsc do tego spokojnie
juz powiedziałam mu ze sie nie spotkamy nawymyslalam ze jest ktos inny w moim
zyciu ale on sie nie poddaje ja musze sie z nim spotkac jak pokonac ten lek?
    • Gość: Pola Re: zastanawiam sie o co ze mna chodzi.... IP: *.extern.kun.nl 04.08.02, 02:22
      taki lek jest normalny i calkiem fajny, te emocje :-) wyluzuj sie, spotkaj sie
      z nim, badz soba.
      Spotkaj sie z nim i skonfrontuj wirtualne wyobrazenia z rzeczywistoscia.
      Powodzenia!
      P.
      PS. Zdaj relacje, jak juz sie spotkacie :-)
    • spargeti Re: zastanawiam sie o co ze mna chodzi.... 04.08.02, 08:14
      nie boj nic. ja tez przechodzilam cos podbobnego, tylko, ze sie tak tego nie
      balam spotkania. nie wdajac sie w szczeogly, jak to bylo u mnie, gdy poraz
      pierwszy mialam sie spotkac z chlopakiem z netu, powiem tylko tyle, ze byl
      moment, kiedy nie mialam odwagi do niego podejsc, ale potem poszlo z gorki i
      bylo milo. takze glowa do gory i spotkaj sie z nim. jesli nie czujesz sie
      pewnie to na takim gruncie, gdzie czujesz sie pewnie.
      • Gość: Marlena Re: zastanawiam sie o co ze mna chodzi.... IP: *.compower.pl / 192.168.1.* 04.08.02, 08:58
        Musze sie z nim spotkac wiem ze musze to zrobic i to nie jest tylko ciekawosc
        tego chłopaka ale tez emocje czuje cos do niego myslałam ze to niemozliwe
        zakochac sie w ten sposob nie widziałam go on mnie to ryzykowne przeciez nie
        jest powiedziane ze odczucia z internetu pokryja sie z tym jak jest w
        rzeczywistosci czy sie sobie spodobamy itd itd licze sie z tym ze 90% netowych
        znajomoci jest pomyłka nie chce sie na nic nastawiac ale nie umiem do tego
        podejsc w ten sposob nie umiem zapanowac nad emocjami.
        Boje sie z nim spotkac bo boje sie rozczarowania ja wogole unikam facetow
        unikam bo nie chce ich soba rozczarowac mam problemy w kontaktach z nimi przez
        to jaka jestem zawsze sie boje , boje sie zaryzykowac sprobowac z kims cały
        czas uciekam.
        • Gość: sombre Re: zastanawiam sie o co ze mna chodzi.... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 04.08.02, 10:04
          Strach ma wielkie oczy, tym większe, im bardziej mu się poddajemy. Wiem, że to
          tak łatwo pisać, ale... tym bardziej powinniście się spotkać. Może nie podchodź
          do tego tak bezkompromisowo, nie wyobrażaj sobie Wielkiej Miłości. Powiedz
          sobie, że po prostu idziesz spędzić parę chwil z potencjalnie fajnym
          człowiekiem. I że jesteś otwarta na niespodzianki życia, że może coś z tego
          będzie? A jak nie będzie, to nic się nie stanie. A ja trzymam mocno kciuki, by
          zdarzył się ów rzadki przypadek ukryty w tych 10% :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja