Czy ja jestem wredna matka???

08.07.05, 10:15
W sumie maly problem ale mam wyrzuty sumienia ze jestem wredna. Dzisiaj w
przedszkolu mojego 3.5 letniego synka jest dzien przebierancow. Wczoraj
poszlismy razem do sklepu gdzie moj maluch sam wybral dla siebie stroj
pirata.Wstalismy 30 minut wczesniej zeby sie przygotowac.Ja wychodze z
lazienki a moj maluch zciagnal wszystkie pirackie dodatki i mowi mi ze on tak
do szkoly nie pojdzie ze teraz chce byc tygryskiem.Szlag mnie trafil. Okey
mowie skoro nie chcesz to nie, ale tylko mi nie placz jak zobaczysz inne
poprzebierane dzieci. No i oczywiscie w przedszkolu placz bo on chce do domu
i znow chce byc piratem. Zostawilam go w tym placzy i zalu bo za 15 minut
musialam byc w pracy. Matko jaka ja wredna jestem w koncu on ma tylko 3.5
roku.
    • mzimu5 Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 10:19
      Podziwiam Twoją cierpliwość, ja bym chyba zamordowała dzieciaka
    • kobieta_po_30tce dzieci maja takie prawa - byc rozkapryszone :) 08.07.05, 10:32
      ja bym wziela stroj pirata do przedszkola
      i powiedziala dziecku,
      ze to tak na wszelki wypadek...
      Jakby sie zdecydowal jednak.
      Potem zawsze sie decyduja :)
      Dzieci daja sobie wytlumaczyc :)
      Nie są głupie
      Cierpliwosci tylko Ci zycze :)
    • amiga2 Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 10:33
      Wybacz dziecku-ma prawo miec swoje kaprysy i humory,w tym wieku to
      typowe.Ty,choć jesteś"duża" też miewasz zmienne nastroje.On nie umie sobie
      jeszcze z tym radzić.
      Wybacz sobie.Zrobilas co moglas,chcialaś malemu sprawić przyjemnośc-coż nie
      udalo się,nie pierwszy i ostatni raz.

      Idz z synkiem na lody ,wytlumacz na spokojnie,że marzysz o tym ,aby być
      czarodziejką i co 15 minut wyczarować nowy stroj dla niego. Narazie nie
      posiadasz jeszcze takich umiejetności,ale może już niedlugo...kto wie? :))

    • moofka Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 11:19
      a poszedł jako tygrysek, czy w ogóle bez przebrania?
      • lavinka Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 11:22
        Wredna byś była gdybyś go zmusiła do przebrania się za pirata. Dzieci szybko
        zapominają. Jutro będzie płakał o co innego.

        lav
        • octopussy Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 12:09
          Dzieki Wam wszystkim, za slowa otuchy. Byc matka a to dopiero 3 lata !!!!!
          Poszedl bez zadnego przebrania, maialam wziasc ten stroj ze soba ale chcialam
          mu pokazac ze to ja mialam racje - wredna jestem
          • kobieta_po_30tce moze nie wredna 08.07.05, 12:16
            ale dziecko nie rozumie Twojego postepowania.
            Tylko pokazalas mu kto rzadzi
            a nie kto go rozumie i na kogo moze zawsze liczyc....
            Chyba sama juz to rozumiesz - postaw sie w jego sytuacji...
            Rano kazdy jest marudny...

            • octopussy Re: moze nie wredna 08.07.05, 12:27
              Ale nie wydaje Ci sie ze w ten sposob mozesz wychowac bardzo rozpieszczone
              dziecko, ktorego mamcia mysli o wszystkim i co najgorsze mysli za niego. Nie
              chce wychowac feceta ktory bedzie utrapieniem dla swojej kobiety.
              • moofka Re: moze nie wredna 08.07.05, 12:43
                octopussy napisała:

                > Ale nie wydaje Ci sie ze w ten sposob mozesz wychowac bardzo rozpieszczone
                > dziecko, ktorego mamcia mysli o wszystkim i co najgorsze mysli za niego.
                _______________________
                ale teraz on ma 3 latka
                a nie 30
                to okres, kiedy mamcia jeszcze powinna troszczyc sie
                i nieraz za niego pomyslec :)
                pózniej nie bede sie martwic, czy lepiej bedzie sie czul w stroju pirata czy
                tygryska
                teraz tak
                jest to dla mnie wazne
                bo dla niego jest wazne
                • octopussy Re: moze nie wredna 08.07.05, 13:32
                  Moze i masz troche racji ale powiedz w jakim wieku nalezy przestac
                  nadskakiwac,mysclec za nich bo 30 to chyba za pozno. Niestety ja od mojego 3.5
                  latka wymagam podejmowania decyzji i odrobiny wysilku umyslowego fakt wredna
                  mama jestem ale w zyciu nic latwo nie przychodzi.
                  • noie Re: moze nie wredna 08.07.05, 14:43
                    rozumiem ale w zyciu latwo nie jest i dziecko majace juz np rok powinno chodzi
                    samo do toalety , majac 3 lata powinno robic sobie jedzenie a majac 5 na nie
                    zapracowac ? zycie nie jest latwe ale moze dlatego czasem byloby lepiej
                    gdybysmy w tym wieku troche im tego oszczedzili ? jest jeszcze duzo czasu by
                    powoli uczyc go zycia . wiemze moze troche przesadzilam ale to bylo specjalnie
                    no bo....zycie takie latwe nie jest i w INNYCH krajach to dzieci majace 5 lat
                    zarabiaja juz na rodzine...dajmy im troche wiecej szczescia zanim wejda w
                    prawdziwe zycie
                    pozdrawiam
                    noie
                    • po_godzinach Re: moze nie wredna 08.07.05, 14:52
                      Życie łatwe nie jest i dlatego dziecko trzeba nauczyc to trudne zycie
                      umiejętnie przezyc.
                      • moofka Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:04
                        po_godzinach napisała:

                        > Życie łatwe nie jest i dlatego dziecko trzeba nauczyc to trudne zycie
                        > umiejętnie przezyc.
                        ______________________
                        samemu mu dokopując?
                        niepojęte dla mnie wyrachowanie
                        jedyne, co wyniesie z tej lekcji - to duzy zal, ze inne dzieci były slicznie
                        przebrane
                        a on jeden nie, bo mama nie miała cierpliwosci
                        albo pomysłu, zeby stroj zabrac ze soba
                        czego synka to nauczyło?
                        ja nie widze zadnego celu ani efektu wychowawczego
                        przykro mi
                        • po_godzinach Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:13
                          dokopując?

                          błędne wnioski

                          Twoje dziecko będzie typowym roszczeniowo nastawionym maluchem, którego trzeba
                          chronic przed okropnościami tego swiata (których i tak nie uniknie)
                          • moofka Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:19
                            po_godzinach napisała:

                            > Twoje dziecko będzie typowym roszczeniowo nastawionym maluchem, którego
                            trzeba
                            > chronic przed okropnościami tego swiata (których i tak nie uniknie)
                            ___________________________
                            odwazne wnioski
                            tyle ze zupełnie bezpodstawne
                            a chronic bede mojego malucha, bo po to mnie ma
                            jesli nabije sobie guza o okropnosci tego swiata, to bede go masowac

                            idac ty tropem mozna by uznac, ze najlepiej do zycia w tym okropnym swiecie
                            przystosowane sa porzucone dzieci z domow dziecka
                            skoro nic tak nie psuje jak opiekuncza matka
                            im ten czynnik nie grozi
                            a konsekwencje ponosza od pieluch - wlasciwie tylko konsekwencje
                            a jednak nie sa ani szczesliwe
                            ani do zycia przygotowane
                            • noie Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:21
                              moofka jestem twojego zdania :-D
                              pozdrawiam
                              noie
                              • moofka Re: moze nie wredna 08.07.05, 16:55
                                noie napisała:

                                > moofka jestem twojego zdania :-D
                                > pozdrawiam
                                > noie
                                ______________________
                                cieszę się, że nie jesteśmy odosobnione w swoich - okazuje sie niepopulanych
                                opiniach :)))
                                pozdrawiam
                            • po_godzinach Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:22
                              jesli nabije sobie guza o okropnosci tego swiata, to bede go masowac

                              tez będę
                              ale róznica między nami polega na tym, ze będe starała sie uczyc je, aby umiało
                              unikac guzów. Samo i na miare własnych mozliwości.
                              • moofka Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:29
                                po_godzinach napisała:

                                > ale róznica między nami polega na tym, ze będe starała sie uczyc je, aby
                                umiało
                                >
                                > unikac guzów. Samo i na miare własnych mozliwości.
                                ___________________________
                                ja nie wiem, gdzie dostrzegasz tę różnicę
                                nigdzie nie napisałam, ze ja tego uczę
                                • po_godzinach Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:33
                                  byc moze dlatego, ze nie napisalas, iz uczysz)

                                  pisalas tylko o ochronie i masowaniu JUZ nabitych guzow.
                                  • moofka Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:38
                                    po_godzinach napisała:

                                    > byc moze dlatego, ze nie napisalas, iz uczysz)
                                    >
                                    > pisalas tylko o ochronie i masowaniu JUZ nabitych guzow.
                                    __________________________
                                    bo to ty napisałaś, ze swiat jest pelen okropnosci, ktorych unknac sie nie da :)

                                    natomiast zastanawia mnie - w tek konkretnej opisanej przez octopussy sytuacji
                                    gdzie widzisz unikanie guza?
                                    lub nauke unikania guza?
                                    jakie wnioski trzylatek wyciągnął z opisanej lekcji?
                                    co złego by sie stało, gdyby stroj sie jednak znalazł?


                                  • noie Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:39
                                    no to ja to widze tak : diwe matki w kuchni i jedno dziecko. napiecu stoi
                                    gotujacy sie garnek , dziecko podchodzi do pieca i : jedna matka patrzac jak
                                    sie zbliza do niebezpiecznego pieca stoi i mysli :niech sprobuje i wie ze to
                                    boli jak sie dotknie goracego. druga podlatuje i tlumaczy ze tak nie wolno bo
                                    sie oparzy.jednak znamy dzieci i kiedys w chwili nieuwagi i tak sie oparzy...
                                    ale ktora matka zrobila dobrze ? ta ktora chciala nieszczesciu zapobiec czy ta
                                    ktora wiedziala ze ustrzec sie od tego nie da ?
                                    pozdrawiam
                                    noie
                                    • po_godzinach Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:41
                                      Odsyłam do postu kaniini - ona wszystko na ten temat napisała
                                      nie zrobie tego lepiej
                                    • po_godzinach Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:48
                                      Aha.
                                      Dodam: nie stawia sie garnka na piecu tak, aby dziecko mogło go sciągnąć.
                                      • noie Re: moze nie wredna 08.07.05, 15:59
                                        oczywisicie ze nie. ale masz cztery palniki, duzo do gotowania i nawet
                                        zabezpieczenie a jednak zawsze moze stac sie cos nieprzewidzianego , juz chocby
                                        dlatego powinno zwrocic sie uwage na podchodzace dziecko... badzmy bardziej
                                        realni prosze...
                                        • po_godzinach Re: moze nie wredna 08.07.05, 16:01
                                          nie no, to była tylko przenośnia))
                                          • noie Re: moze nie wredna 08.07.05, 16:06
                                            :-D
                              • hawronia Re: moze nie wredna 08.07.05, 23:22
                                po_godzinach napisała:

                                > ale róznica między nami polega na tym, ze będe starała sie uczyc je, aby
                                umiało
                                > unikac guzów
                                ______________
                                mozesz probowac, ale nic z tego. Bedzie chcial nabic wlasne guzy, niz uczyc sie
                                na mamusinych. takie jest prawo dzieci. Miec wlasnorecznie nabite guzy. I
                                kogos, kto je wymasuje.


              • kobieta_po_30tce On ma 3 lata. 08.07.05, 17:06
                o czym Ty mowisz???
                Z nim trzeba rozmawiac.
                Chcesz, zeby nie byl utrapieniem swojej kobiety?
                Ale najpierw pomysl o sobie.
                Jesli mu pokazesz, ze zycie to pokazywanie
                kto tu rzadzi - bedzie chcial rzadzic
                bedzie rosl despota.
                Juz za chwile to zobaczysz.
                A jesli mu pokazesz,
                ze mozna porozmawiac, wytlumaczyc
                ze moze zawsze na Ciebie liczyc
                dostaniesz pocieche jutro,
                troskliwego chlopaka za kilka malych lat
                i dojrzalego mezczyzne,
                na ktorego zawsze Ty bedziesz mogla liczyc.
                no i jego ta ewentualna kobieta... :)
                W wieku dorastania nie bedzie chcial Ci pokazac kto tu rzadzi
                tylko bedzie przychodzil do Ciebie porozmawiac
                o swoich problemach....
          • moofka Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 12:23
            octopussy napisała:

            > Dzieki Wam wszystkim, za slowa otuchy. Byc matka a to dopiero 3 lata !!!!!
            > Poszedl bez zadnego przebrania, maialam wziasc ten stroj ze soba ale chcialam
            > mu pokazac ze to ja mialam racje - wredna jestem
            _____________________
            jesteś wredba w takim razie
            co więcej dobrze o tym wiesz :)
            i dlatego szukasz rozgrzeszenia na forum
            troszke mi szkoda twojego malucha
            ja do dzisiaj pamietam kazde przebranie na balu z okresu przedszkolnego,
            serio :))

            troche Cie rozumiem, bo mozna stracic cierpliwosc - sama mam upierdliwego synka
            w wieku podobnym
            ale jak sie uprze i nie wie, o co mu chodzi, to idziemy na spacer z trzema
            czapeczkami, bo potrafi i o to zrobic awanture, ze nie wie która
            a tak - nie ma o co :)
            i on happy i ja mam spokój
            pewnie do przedszkola zabrałabym obydwa stroje :)
          • ivek nie wiem czy jesteś wredna ale tak się zachowałaś 08.07.05, 12:45
            >maialam wziasc ten stroj ze soba ale chcialam
            > mu pokazac ze to ja mialam racje

            piekna lekcja yhmmmhym, nie ma co. Zobacz ile się nauczył...
            O Tobie.


          • lavinka Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 17:52
            Najtrudniej przyznac się dziecku do błędu. Pogadaj z małym wytłumacz się przed
            nim. Powiedz: Twoja mama jest wredna głupia i uparta, przepraszam, ale
            nastepnym razem nie zmieniaj tak często decyzji, sam widzisz jak się przez to
            pokłóciliśmy...

            lav
    • kamea78 Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 12:13
      Nie jesteś wredna.
    • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 12:26
      Nie jesteś wredna. Tak właśnie uczy się człowieka odpowiedzialności.
      • krtysia Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 13:36
        nie jestes wredna....ten maly to tez czlowieczek z"charakterkiem"
        trzeba od czasu do czasu ,postawic na swoim ,bo Ci na glowe wejdzie...

        ;))
      • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 14:08
        moze i tak ale dziecko ma dopiero 3 i pol !!! czego wy wymagacie od takiego
        malego dziecka ? odpowiedzialnosci ??? powiem ci ze wredna matka nie
        jestes....ale matka byc tez trza sie nauczyc i ja tak jak jedna z poprzedniczek
        wzielabym poprostu kostium do przedszkola ze soba. dziecko sie przeciez musi
        nauczyc ze rodzice maja racje ( nie zawsze ale na 90 % w tym wieku)i potem
        biorac przyklad z rozdzicow nauczyc sie samemu sobie radzic. podam przyklad(
        chociaz w tym wieku dziecko jest za male by z tego sie cos nauczyc. jak inni
        podejrzewam ze szybko o tym calym zajsciu zapomni) Ty nie wzielas kostiumu
        zesoba....jesli bys wziela , zwrocilby uwage ze mialas racje co moze
        spowodowaloby ze bedac starszym tez na wszelki wypadek cos ze soba wezmie i mu
        sie przyda...nie mam pojecia czy mnie rozumiecie.Powtorze: wredna matka nie
        jestes ale on sie przecoiez od ciebie uczy i jesli mu nie pokazesz ze masz
        racje lub jak ma co robic to sie tez nie dowie. A mozecie mi wierzyc czy
        nie...dziecko odpowiedzialnosci uczy sie ladne parenascie lat i nawet
        pelnoletniemu trzeba czasem pomoc a nie zostawic i powiedziec ze jest duze i ma
        sobie radzic same...
        pozdrawiam
        noie
        • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 14:20
          3,5-letniemu normalnie rozwiniętemu dziecku spokojnie mozna wytłumaczyc, na
          czym polega odpowiedzialność. Czyli - jesli wybrałes kostium pirata i go
          kupilismy, masz prawo zmienic zdanie, ale wtedy pójdziesz bez kostiumu, bo
          innego nie ma, albo nie pójdziesz wcale. Wybór nalezy do ciebie.

          Podobnie - dopóki dziecko nie wie, jaka chce czapeczke na spacer, nie ma
          spaceru. Mozna wytłumaczyć: pójdziemy wtedy, kiedy się zdecydujesz.

          Zapewniam, że dziecko będzie wściekłe (każdy by był), ale to własnie jest nauka
          ponoszenia odpowiedzialności za własne decyzje.

          • moofka Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 14:30
            3,5-letniemu normalnie rozwiniętemu dziecku spokojnie mozna wytłumaczyc, na
            > czym polega odpowiedzialność. Czyli - jesli wybrałes kostium pirata i go
            > kupilismy, masz prawo zmienic zdanie, ale wtedy pójdziesz bez kostiumu, bo
            > innego nie ma, albo nie pójdziesz wcale. Wybór nalezy do ciebie.
            _______________________
            była jeszcze opcja tygrysek - o ile dobrze przeczytałam :))

            >Podobnie - dopóki dziecko nie wie, jaka chce czapeczke na spacer, nie ma
            > spaceru. Mozna wytłumaczyć: pójdziemy wtedy, kiedy się zdecydujesz.
            _______________________
            bardzo to wychowawcze
            a jak mi sie spieszy jak cholera? :)))


            > Zapewniam, że dziecko będzie wściekłe (każdy by był),
            ________________________
            właśnie do tego staram sie nie doprowadzac
            tez mi sie zdarza wrzucic do torby druga bluzke, bo za diabla nie moge sie
            zdecydowac, w czym mi bedzie w pracy wygodniej
            czy jestem niewychowana, czy nieodpowiedzialna? :)))


            ale to własnie jest nauka
            >
            > ponoszenia odpowiedzialności za własne decyzje.
            • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 14:49
              > była jeszcze opcja tygrysek - o ile dobrze przeczytałam :))

              Opcja tygrysek była, ale nie została zakupiona, więc jakby jej nie było).

              > właśnie do tego staram sie nie doprowadzac

              Bez sensu. Powściekanie się to normalna, zdrowa emocja).

              > czy jestem niewychowana, czy nieodpowiedzialna? :)))


              Nie ma znaczenia, bo ponosisz odpowiedzialnośc płacąc przy kasie).

          • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 14:34
            ja uwazam ze zmuszanie do jakiejkolwiek decyzji ( np o tej czapce) jest duzo za
            wczesne ( po to sa rodzice by decydowac za malych). druga sprawa jest fakt ze
            wymaganie by dziecko ponosilo konsenkwencje wyboru w tym wieku jest za duze.
            dzieckiem trzeba kierowac i pomagac. z odpowiedzialnoscia ( wedlog mnie) mozna
            smialo poczekac jeszcze pare lat. nie zabierajmy dziecku dziecinstwa....
            pozdrawiam
            noie
            • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 14:50
              Jak się łatwo domysleć, nie zgadzam sie z Tobą)
              • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:09
                to juz zauwazylam :-) powiedz mi wiec w jakim wieku jest twoje dziecko i....jak
                ciebie matka przygotowala do tego okropnego zycia ? ;-)
              • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:12
                Mam jeszcze jedno pytanie: co siadzisz i dzieciach z kluczami na szyi ?
                • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:14
                  bardzo im współczuję
                  • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:19
                    a nie jest to po twojej mysli- odpowiedzialnosc ? za siebie, za dom za to co
                    teraz robi...przeciez w pewien sposob to dziecko juz jest przygotowane do
                    zycia...musi zajac sie soba ....
                    pozdrawiam
                    • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:24
                      jest
                      ale nigdy nie wiadomo, któremu dziecku przyjdzie z powodów obiektywnych i od
                      niego niezaleznych z tym kluczem na szyi pobyc
                      więc lepiej, zeby umialo i z tym kluczem byc za siebie odpowiedzialne
                    • kobieta_po_30tce a ja nie widzialam 3,5 letniego z kluczem na szyi. 08.07.05, 17:10
    • kaniini Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:37
      Nie jesteś wredna - dzieci nie są wcale głupie, co znaczy, że zazwyczaj dobrze
      rozumieją co się dookoła dzieje. Czasami nas sprawdzają - jeśli zobaczą, ze im
      ustępujemy za każdym razem jak się rozpłaczą to potem będą w tym konsekwentne.
      Ulegająć ich wszystkim kaprysom robimy im krzywdę - ucząs się, że nie ma
      żadnych granic, mogą wszystko mieć. A gdy w końcu przychodzi czas, kiedy
      pojawiają się ograniczenia to dopiero jest cierpienie - mama mi wszystko dawała
      a w szkole nie mogę robić wszystkiego co chcę.
      Dzieci nie są głupie i od początku rozumieją prawie wszystko - Nie wiem czy
      oglądałaś filmy dokumentalne z zaklinaczką dzieci Tracy (nie pamiętam nazwiska)
      pomagając mamom rozwrzeszczanych roszczeniowych dzieci mówiła, że małe dziecko
      jest od urodzenia członkiem społeczności i od małego musi sie uczyć swojego
      miejsca - i to nie znaczy nic złego - żeby je poniżac czy dokuczać, ale żeby
      uwzględniało też innych ludzi nie tylko siebie. A chyba nie można powiedzieć,
      że Ona była wredna i chciała źle dla dzieci?
      Każdy może mieć zły humor czasami i można to zrozumieć - tym bardziej u
      malucha, ale trzeba także uczyć go radzenia sobie ze złymi nastrojami -
      Następnym razem się zastanowi za co lub kogo chce się przebrać i będzie
      wiedział, że histerią nie zmusi nikogo to skakania wokół niego na paluszkach.
      • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:39
        No właśnie)
        Tylko tyle i - az tyle.
      • kaniini Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:41
        W każdym razie ynowi należą się wyjaśnienia i długa rozmowa na ten temat - bo
        został w szkole ze swoim problemem sam - to rzeczywiście było dla niego
        niefajne. Pewno gdyby nie było takiego pośpiechu to można byłoby porozmawiać w
        domu jeszcze, co?
      • moofka Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:50
        kaniini napisała:

        > Nie jesteś wredna - dzieci nie są wcale głupie, co znaczy, że zazwyczaj
        dobrze
        > rozumieją co się dookoła dzieje. Czasami nas sprawdzają - jeśli zobaczą, ze
        im
        > ustępujemy za każdym razem jak się rozpłaczą to potem będą w tym
        konsekwentne.
        > Ulegająć ich wszystkim kaprysom robimy im krzywdę - ucząs się, że nie ma
        > żadnych granic, mogą wszystko mieć.
        ___________________________
        za wysoki stopien abstrakcji
        wszytsko, zawsze, nigdy
        a w sumie nie wiadomo, o co chodzi
        znasz taką matkę, która pozwala na wszytsko?
        ja nie
        i tez do nich nie naleze
        ograniczenia stawiam tam, gdzie zagrozone jest bezpieczenstwo mojego dziecka
        i tam, gdzie mógłby on naruszac dobro, wolnosc - cokolwiek - kogos innego
        w skrocie "nie czyn drugiemu, co tobie niemiło"
        w opisanej sytuacji nie ma ani jednego ani drugiego przypadku
        a sprawa dotyczyła tylko samego chlopczyka i jego decyzji i jego ubioru
        dlatego takie postepowanie budzi mój sprzeciw

        czy jezeli na przykład zmuszam dziecko do ubrania znienawidzonej koszuli w
        grochy
        albo zjedzenia watrobki, ktorej nie znosi
        czy czasem to ja nie jestem agresorem?
        czy wtedy ja nie ograniczam jego wolnosci?



        A gdy w końcu przychodzi czas, kiedy
        > pojawiają się ograniczenia to dopiero jest cierpienie - mama mi wszystko
        dawała
        >
        > a w szkole nie mogę robić wszystkiego co chcę.
        > Dzieci nie są głupie i od początku rozumieją prawie wszystko - Nie wiem czy
        > oglądałaś filmy dokumentalne z zaklinaczką dzieci Tracy (nie pamiętam
        nazwiska)
        >
        > pomagając mamom rozwrzeszczanych roszczeniowych dzieci mówiła, że małe
        dziecko
        > jest od urodzenia członkiem społeczności i od małego musi sie uczyć swojego
        > miejsca - i to nie znaczy nic złego - żeby je poniżac czy dokuczać, ale żeby
        > uwzględniało też innych ludzi nie tylko siebie. A chyba nie można powiedzieć,
        > że Ona była wredna i chciała źle dla dzieci?
        > Każdy może mieć zły humor czasami i można to zrozumieć - tym bardziej u
        > malucha, ale trzeba także uczyć go radzenia sobie ze złymi nastrojami -
        > Następnym razem się zastanowi za co lub kogo chce się przebrać i będzie
        > wiedział, że histerią nie zmusi nikogo to skakania wokół niego na paluszkach.
      • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:56
        kaniini napisała:

        > Nie jesteś wredna - dzieci nie są wcale głupie, co znaczy, że zazwyczaj
        dobrze
        > rozumieją co się dookoła dzieje. Czasami nas sprawdzają - jeśli zobaczą, ze
        im
        > ustępujemy za każdym razem jak się rozpłaczą to potem będą w tym konsekwentne.

        Nie mowilam ze jest wredna. I dobrze wiem ze chca dojsc do granicy -co moge a
        co nie , ale sa momenty lub tak blahe sprawy ze mozna ustapic nie tracac twarzy.

        > Ulegająć ich wszystkim kaprysom robimy im krzywdę - ucząs się, że nie ma
        > żadnych granic, mogą wszystko mieć. A gdy w końcu przychodzi czas, kiedy
        > pojawiają się ograniczenia to dopiero jest cierpienie - mama mi wszystko
        dawała
        >
        > a w szkole nie mogę robić wszystkiego co chcę.

        Nie... przeciez wszystko by bylo w porzadku gdyby matka wziela kostium ze soba
        iw srzedszkolu by mu dala. Przeciez w tym przypadku matka miala racje i
        postawila na swoim ( bo i tak ubral co kupili) a on by moze zapamietal, ze
        czasem artwo mamy sluchac . i jesli by do tego doszedl to wtedy jest latwiej
        dziecko uczyc innych rzeczy.

        > Dzieci nie są głupie i od początku rozumieją prawie wszystko - Nie wiem czy
        > oglądałaś filmy dokumentalne z zaklinaczką dzieci Tracy (nie pamiętam
        nazwiska)
        >
        > pomagając mamom rozwrzeszczanych roszczeniowych dzieci mówiła, że małe
        dziecko
        > jest od urodzenia członkiem społeczności i od małego musi sie uczyć swojego
        > miejsca - i to nie znaczy nic złego - żeby je poniżac czy dokuczać, ale żeby
        > uwzględniało też innych ludzi nie tylko siebie. A chyba nie można powiedzieć,
        > że Ona była wredna i chciała źle dla dzieci?
        > Każdy może mieć zły humor czasami i można to zrozumieć - tym bardziej u
        > malucha, ale trzeba także uczyć go radzenia sobie ze złymi nastrojami -
        > Następnym razem się zastanowi za co lub kogo chce się przebrać i będzie
        > wiedział, że histerią nie zmusi nikogo to skakania wokół niego na paluszkach.


        Nie deneruwjmy sie nawzajem. Wpadamy w dwie odmienne skrajnosci a przeciez
        zawsze najlepsza droga jest ta posrednia. Czasem warto ustapic ale miec reke na
        pulsie :-) Moge tez jedynie podejrzewac ze osboby odmiennego zdania jak moje,
        albo nie maja dzieci albo maja je na tyle male ze nie wiedza co to jest zycie
        z dzieckiem ( nie chce obrazic takie jest tylko moje odczucie) Latwo jest
        mianowicie stawiac teorie bez odbycia praktyki. Autorka glownego pytania nie
        jest pewna czy zrobila dobrze. Uwazam ze wredna nie jest. Bedzie jeszcze ale
        duzo sytuacji,gdy tak sie poczuje.Rodzicielstwa tez trzeba sie nauczyc , czasem
        robi sie bledy , czasem nie....
        • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 15:59
          Moge tez jedynie podejrzewac ze osboby odmiennego zdania jak moje,
          albo nie maja dzieci albo maja je na tyle male ze nie wiedza co to jest zycie


          Dlaczego nie wzielas pod uwage opcji, ze maja dzieci duze badz nawet bardzo
          duze?
          • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:05
            Poniewaz wydaje mi sie ze znam zycie na tyle by stwierdzic, ze jest raczej malo
            mozliwe by wlasnie w ten sposob wychowac dziecko do konca ( az wyjdzie z domu)
            bez zadnych wyjtkow, bez tracenia twarzy ... Zreszta nie wydaje mi sie ze jest
            wtedy mozliwa prawdziwa uczuciowa wiez miedzy dzieckiem a rodzicem.Gdyz by
            dziecko zrozumiec lub pokazac ze sie kocha CZASEM trzeba ustapic , nawet za
            cene stracenia twarzy....
            • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:07
              Nie rozumiem, co ma do tego "ytacenie twarzy" Powaznie.
              Uczyc dziecko od samego początku odpowiedzialności to tracenie twarzy?
              • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:10
                widze ze zaczynamy sie gubic hihih ( a moj maz sie pyta czy do polnocy
                skoncze ;-) hihih)....w kazdmy razie ja wiem o co mi chodzi ale zaczynam tracic
                sily i szczerze powiedziawszy moja szanowna czteroliterowa zaczyna mnie
                bolec ...hihihih
          • moofka Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:05
            po_godzinach napisała:

            > Moge tez jedynie podejrzewac ze osboby odmiennego zdania jak moje,
            > albo nie maja dzieci albo maja je na tyle male ze nie wiedza co to jest zycie
            >
            >
            > Dlaczego nie wzielas pod uwage opcji, ze maja dzieci duze badz nawet bardzo
            > duze?
            _________________________-
            może na tyle duże, że zapomniał
            jak na codzień wygląda zycie z dwu-trzylatkiem?
            a histerie i niezdecydowanie wynikają z prawidłowego rozwoju
            a nie porazek wychowawczych?
            • moofka Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:06
              moofka napisała:

              > może na tyle duże, że zapomniał
              > jak na codzień wygląda zycie z dwu-trzylatkiem?
              > a histerie i niezdecydowanie wynikają z prawidłowego rozwoju
              > a nie porazek wychowawczych?
              ______________________
              a za prawidłowy rozwój
              ani w ogle za rozwój - karac dziecko sie nie powinno :)
            • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:08
              tym bardiej ze na pytanie o wiek dziecka nie otrzymalam odpwiedzi :-) hihhi
            • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:09
              a histerie i niezdecydowanie wynikają z prawidłowego rozwoju
              a nie porazek wychowawczych?

              no moze nie z porazek, ale z błędów
              • moofka Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:48
                po_godzinach napisała:

                > a histerie i niezdecydowanie wynikają z prawidłowego rozwoju
                > a nie porazek wychowawczych?
                >
                > no moze nie z porazek, ale z błędów
                ______________________
                :)
                to mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że jesteś średnią doskonałym teoretykiem
                od wychowywania cudzych dzieci
                sama nie mając w tym żadnego doświadczenia
                a i wiedze marną - odsyłam do jakiejkolwiek pozycji nt psychologii rozwojowej
                albo nawet do wspomnianej juz Tracy Hogg - zwolenniczki zelaznej
                kosekwencji :))))
                • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:53
                  to mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że jesteś średnią doskonałym teoretykiem
                  od wychowywania cudzych dzieci
                  sama nie mając w tym żadnego doświadczenia


                  Mylisz się.
                  Mam całkiem sporego syna.
                  Samodzielnego, odpowiedzialnego, na którego można liczyc.


              • octopussy Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:51
                Moje kochane za 10 minut koncze odbiore malucha i pogadamy. Na szczescie jego
                wychowawczyni miala kilka zapasowych kostiumow dla "takich przypadkow" wiec
                pewnie nie bylo tak zle.
                • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:55
                  Może miała tygryska)))
                  ale by było)
                  • octopussy Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:57
                    po_godzinach napisała:

                    > Może miała tygryska)))
                    > ale by było)
                    Nie wiem co w kazdym przypadku, tygryska ja zaproponowalam w sklepie ale synek
                    wybral stroj pirata. Zapasowych strojow nie kupuje. Ma to co chcial
                    • po_godzinach Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 16:59
                      No ma)
                      Mysle, że będzie OK))

                      Za pirata może przebrać sie do kolacji w domu)
                    • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 17:32
                      No :-D teraz mozmy miec tylko nadzieje, ze jeszcze w przyszlym roku bedzie mogl
                      ubrac ten kostium :-)
                      pozdrawiam
                      noie
    • witch-witch Re: Ty jesteś oki, ale dziecko jest ........ 08.07.05, 17:15

      rozpieszczone.
      __________
    • psychopata.z.borderline nie jesteś złą matką:) 08.07.05, 17:46
      ja też tak próbowałam wymuszać na rodzicach jak byłam w wieku Twojego synka:)
      dziecko popłacze i mu przejdzie. ważne, zeby później o tym z dzieckiem
      porozmawiac
    • hawronia Re: Czy ja jestem wredna matka??? 08.07.05, 23:38
      octopussy napisała:
      Zostawilam go w tym placzy i zalu bo za 15 minut
      > musialam byc w pracy. Matko jaka ja wredna jestem w koncu on ma tylko 3.5
      > roku.
      ________________
      Przeczytaj jeszcze raz to, co napisalas. Wiesz, ze postapilas zle i przykro ci.
      Ale skoro tak sie czujesz, to znaczy, ze jestes dobra matka, ale nie dosc pewna
      siebie. Pozbadz sie poczucia walki z dzieckiem, pokazywania mu "kto tu rzadzi".
      To jest wiek przekory. Pozwol mu czasem wygrac, twoj autorytet naprawde na tym
      nie straci. Bo nie buduje sie autorytetu na przemocy i zacietrzewieniu.
      • noie Re: Czy ja jestem wredna matka??? 09.07.05, 00:42
        Amen
Inne wątki na temat:
Pełna wersja