granice swobody?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 15:37
"Zważywszy twój charakter, zostawiając ci swobodę, zamykam cię w granicach ciasniejszych niz te,
które ja mógłbym ci zakreslic."

M. de Lafayette "Księżna de Cleves"

Zastanawiam się...czasami własny charkter stanowi kule u nogi, ironia, prawda?
Czy mozna chciec dwoch rzeczy jednoczesnie? Czy czesto zdarza sie, ze tracimy cos w imie trzymania
sie przekonan, ktore istnieja tylko sila rozpedu, bo juz dawno przestalismy w nie wierzyc? Jak czesto
slepo tkwimy przy regulach gry, ktore dawno juz powinnismy zmienic? Jak czesto cierpimy z powodu
swoich wyborow, wiedzac,ze byly sluszne (na dluzsza mete) ale bolesne (w tej chwili). Duzo watkow
mi sie nasuwa w zwiazku z tym cytatem, tylko jakos nie moge ich ogarnac w tej chwili ; ) Ale temat
rzucam. mniej lub bardziej sprecyzowany : )

cytat pochodzi z romansu XVIIwiecznego, ale nie tylko o milosci mysle w tej chwili.
    • kicior99 Re: granice swobody? 05.08.02, 15:42
      Nie, raczej zgrabne okreslenie tolerasncji - przynajmniej tak to rozumiem
    • Gość: xxxxxxxxxxx Re: granice swobody? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.08.02, 19:41
      Gość portalu: Sol napisał(a):

      > "Zważywszy twój charakter, zostawiając ci swobodę, zamykam cię w granicach cias
      > niejszych niz te,
      > które ja mógłbym ci zakreslic."
      >
      > M. de Lafayette "Księżna de Cleves"
      >
      > Zastanawiam się...czasami własny charkter stanowi kule u nogi, ironia, prawda?
      > Czy mozna chciec dwoch rzeczy jednoczesnie? Czy czesto zdarza sie, ze tracimy c
      > os w imie trzymania
      > sie przekonan, ktore istnieja tylko sila rozpedu, bo juz dawno przestalismy w n
      > ie wierzyc? Jak czesto
      > slepo tkwimy przy regulach gry, ktore dawno juz powinnismy zmienic? Jak czesto
      > cierpimy z powodu
      > swoich wyborow, wiedzac,ze byly sluszne (na dluzsza mete) ale bolesne (w tej ch
      > wili). Duzo watkow
      > mi sie nasuwa w zwiazku z tym cytatem, tylko jakos nie moge ich ogarnac w tej c
      > hwili ; ) Ale temat
      > rzucam. mniej lub bardziej sprecyzowany : )
      >
      > cytat pochodzi z romansu XVIIwiecznego, ale nie tylko o milosci mysle w tej chw
      > ili.
    • Gość: Nell Re: granice swobody? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 21:19
      Gość portalu: Sol napisał(a):

      > "Zważywszy twój charakter, zostawiając ci swobodę, zamykam cię w granicach cias
      > niejszych niz te,
      > które ja mógłbym ci zakreslic."
      >
      > M. de Lafayette "Księżna de Cleves"
      >
      > Zastanawiam się...czasami własny charkter stanowi kule u nogi, ironia, prawda?
      > Czy mozna chciec dwoch rzeczy jednoczesnie? Czy czesto zdarza sie, ze tracimy c
      > os w imie trzymania
      > sie przekonan, ktore istnieja tylko sila rozpedu, bo juz dawno przestalismy w n
      > ie wierzyc? Jak czesto
      > slepo tkwimy przy regulach gry, ktore dawno juz powinnismy zmienic? Jak czesto
      > cierpimy z powodu
      > swoich wyborow, wiedzac,ze byly sluszne (na dluzsza mete) ale bolesne (w tej ch
      > wili). Duzo watkow
      > mi sie nasuwa w zwiazku z tym cytatem, tylko jakos nie moge ich ogarnac w tej c
      > hwili ; ) Ale temat
      > rzucam. mniej lub bardziej sprecyzowany : )
      >
      > cytat pochodzi z romansu XVIIwiecznego, ale nie tylko o milosci mysle w tej chw
      > ili.

      To jest pierwsza powiesc psychologiczna.., ze tak powiem prekursorka gatunku...
      A wracajac do tematu, to czestokroc- konwenans, wychowanie, mentalnosc, oczekiwania spoleczne, sa
      dla nas skuteczniejszymi kajdanami, niz zamkniecie w klatce przez ukochana osobe. Łatwiej walczyc z
      inna osoba, niz ze samym soba, z zasadami, ktore wyksztalcilismy w swym zyciu i ktore zostaly nam
      wpojone....A juz najsurowszym sedzia jest nasze wlasne sumienie...
      • Gość: Sol Re: granice swobody? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.08.02, 22:06
        slusznosc Twa calkowita Nell, nie dosc, ze prekursorka gatunku to jeszcze
        kobieca reka pisana, co w tamtych czasach...o ho ho
    • kajzerka_z_maslem Re: granice swobody? 07.08.02, 23:58
      mam dosyc tych kanalow, chce do sierotki!
    • Gość: Renka Re: granice swobody? IP: *.home.cgocable.net 14.08.02, 05:11
      To fakt, niektorzy pozostawieni w nadmiarze swobody samounicestwiaja
      sie.Potrzebny jest im ciagle ktos obok,kto bezustannie podpowiada,jak i co
      zrobic, taka ciagla weryfikacja. Inaczej wolnosc ich niszczy, a moze sami
      siebie niszcza.
      • wredna2 Re: granice swobody? 17.08.02, 09:40
        Bo WOLNOSC ma tak rozne oblicza i tak roznie moze byc interpretowana , a w
        zwiazku z tym takze NADUZYWANA, ze korzystanie z niej jest sztuka nie lada! I
        jesli czlowiek nie potrafi zdefiniowac jej dla wlasnych potrzeb, kiedy nie do
        konca wie czego tak naprawde oczekuje , od zycia , od siebie... ma prawo sie
        zagubic! Wiec taki sufler na poczatku drogi do wolnosci to bardzo cenna "
        instytucje", ale sufler ktory nas zna, ktory nam ufa ,a to zaufanie jest
        obustronne.


        wredna
Pełna wersja