test uzaleznienia od internetu;))

10.07.05, 09:23
www.psychologia.net.pl/testy/infoholizm.php


milej niedzieli ;)
    • m.malone Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 09:42
      He...lepiej powiedz ile wytrzymasz z nosem w śmietniku:PPP
      • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 09:47
        m.malone napisał:

        > He...lepiej powiedz ile wytrzymasz z nosem w śmietniku:PPP
        >
        najpierw musze wiedziec ,ile placa za to?

        za darmo.... ani sekundy;)
        • bba4 Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 09:54
          nie zrobie tego testu!!!;)))
          nie chce sie zdołować z samego rańca;)
          • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 10:00
            bba4 napisała:

            > nie zrobie tego testu!!!;)))
            > nie chce sie zdołować z samego rańca;)

            skad wiesz ,ze sobie popsujesz humor?
            • bba4 Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 10:16
              wiem i juz:)
              • m.malone Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 10:28
                bez testu wiem, że nie jestem uzależniony:)
                poza tym jest za długi. Ten "mój" był lepszy:DDD
                • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 10:45
                  m.malone napisał:

                  > bez testu wiem, że nie jestem uzależniony:)
                  > poza tym jest za długi. Ten "mój" był lepszy:DDD
                  >
                  ha ha ha...;)))
                  nie podobal mi sie;))
                • ipekakuana Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 14:51
                  Też myslałam, że jestem, ale ten test mi objawił że:
                  "Nie masz wcale lub masz niewiele objawów uzależnienia od internetu."
                  Fajnie, że "wcale" i "niewiele" wrzucone są do jednego worka...
                  • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 20:16
                    ipekakuana napisała:

                    > Też myslałam, że jestem, ale ten test mi objawił że:
                    > "Nie masz wcale lub masz niewiele objawów uzależnienia od internetu."
                    > Fajnie, że "wcale" i "niewiele" wrzucone są do jednego worka...

                    ale wychodzi na to ze,blizej.... nie masz niz masz;)
                    • ipekakuana Re: test uzaleznienia od internetu;)) 11.07.05, 11:44
                      Prawda jest taka, że ten test jest źle pomyślany.
                      Bo na przykład w pytaniu:"Czy odczuwasz potrzebę zwiększenia ilości czasu spędzanego w internecie, aby uzyskać większe zadowolenie (mieć więcej satysfakcji)?"
                      nie skłamię jesli zaznaczę "nie", a mogę "nie" zaznaczyć, bo nie stawiam sobie żadnych granic czasowych!
    • marecki997 Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 15:00
      Z całym szacunkiem, ale cóż to za głupi test, czy to jakiś żart? To tak jakby
      spytać alkoholika czy jest uzależniony od alkoholu - oczywiście odpowie że nie.
      Przecież nie można zadawać takich pytań wprost, bo wyniki testu będą
      zafałszowane. Jeśli ktoś jest świadom, że jest uzależniony od internetu, to taki
      test mu niepotrzebny, a jeśli ma naprawdę poważny problem i się podświadomie
      uzależnił, to na większość z tych pytań odpowie przecząco.
      • marecki997 Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 15:02
        Ale inne testy bardzo ciekawe, przyznać muszę.
        • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 20:17
          marecki997 napisał:

          > Ale inne testy bardzo ciekawe, przyznać muszę.

          no i to jest wazne,ze kazdy znajdzie cos dla siebie interesujacego;)
      • psychopata.z.borderline Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 15:19
        przecież to naturalne:) jak jest sie do kogo przytulic nie siedzi sie w necie:)
        ide spac, dobranoc;))
        • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 20:18
          psychopata.z.borderline napisała:

          > przecież to naturalne:) jak jest sie do kogo przytulic nie siedzi sie w
          necie:)
          > ide spac, dobranoc;))
          >
          wstalas juz;)?? dziendobry;))
          • psychopata.z.borderline Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 20:29
            dzien dobry, właśnie sącze Pysia na sniadanie:)
            • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 20:30
              psychopata.z.borderline napisała:

              > dzien dobry, właśnie sącze Pysia na sniadanie:)
              >
              Pysia???
              tez dobrze...
              wyspalas sie ?
              • psychopata.z.borderline Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 20:44
                niesteety az za długo, cieżko bedzie w nocy zasnąć:)
                • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 20:48
                  psychopata.z.borderline napisała:

                  > niesteety az za długo, cieżko bedzie w nocy zasnąć:)
                  >
                  ojoj..uprzedzilas moje nastepne pytanie...
                  chcialam spytac co bedziesz w nocy robila...;(
                  ale trudno;((
                  jaka pogoda nad naszym pieknym K...em?
                  • psychopata.z.borderline Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 20:55
                    pada deszcz, pogoda taka marzycielska:)
                    • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 20:58
                      psychopata.z.borderline napisała:

                      > pada deszcz, pogoda taka marzycielska:)
                      >
                      a o czym tak sobie marzysz ?
                      o smoku?
                      czy Szewczyku?
                      • psychopata.z.borderline Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 21:00
                        na razie pije smoczy sok:)))
                        • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 21:02
                          psychopata.z.borderline napisała:

                          > na razie pije smoczy sok:)))
                          >
                          uwazaj bo moze zawierac "ogien"
                          • psychopata.z.borderline Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 21:03
                            to mnie rozgrzeje;))
                            • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 21:05
                              psychopata.z.borderline napisała:

                              > to mnie rozgrzeje;))
                              >
                              a potem zawolasz Szewczyka Dratewke i ugasi ...
                              • psychopata.z.borderline Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 21:07
                                Krtysia, bo Betty zaraz wyrzuci nas na Towarzyskie razem ze smokiem i
                                szewczykiem dratewka:)
                                • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 10.07.05, 21:11
                                  psychopata.z.borderline napisała:

                                  > Krtysia, bo Betty zaraz wyrzuci nas na Towarzyskie razem ze smokiem i
                                  > szewczykiem dratewka:)
                                  >
                                  buuu...
                                  nie dobra Betty...
                                  a co ona dzisiaj pracuje?...biedna kobita...
                                  to sie zmywam...
    • kobieta_po_30tce zrobilam ten na depresje 11.07.05, 11:21
      wyszedl pozytywny...
      I mnie dopadlo...
      Co teraz robic?
      Potzrebuje stalej opieki fachowej....
      • krtysia Re: zrobilam ten na depresje 11.07.05, 11:23
        kobieta_po_30tce napisała:

        > wyszedl pozytywny...
        > I mnie dopadlo...
        > Co teraz robic?
        > Potzrebuje stalej opieki fachowej....

        dopadlo Cie ,po zrobieniu testu ?
        czy przed?
        • kobieta_po_30tce tak do konca to po 11.07.05, 11:28
          uswiadomilo mi to, ze nadal tkwie w tym samym punkcie...
          (Z mojego punktu widzenia...)
          • krtysia Re: tak do konca to po 11.07.05, 11:40
            kobieta_po_30tce napisała:

            > uswiadomilo mi to, ze nadal tkwie w tym samym punkcie...
            > (Z mojego punktu widzenia...)

            to zrob sobie inny test....np,na poczucie humoru;)))
            stwierdzam z cala kompetencja ,ze Pani nie ma zadnej depresji...
            • kobieta_po_30tce Re: tak do konca to po 11.07.05, 11:42
              gdzie ten test?
              • krtysia Re: tak do konca to po 11.07.05, 11:44
                kobieta_po_30tce napisała:

                > gdzie ten test?

                nie mozes sobie posukac ,sama?
                • krtysia czy masz poczucie humoru 11.07.05, 11:57
                  rozrywka.onet.pl/psychozabawy/humor,psychozabawy.html
                  szkoda mi sie Ciebie zrobilo:)))
                  • kobieta_po_30tce Zrobilam: odpowiedzial mi 11.07.05, 12:30
                    najpierw cala strona pytan... - zignorowalam...

                    A na koniec krotka wzmianka,
                    ze podobno jestem pogodna osoba...
                    i reszta sie to no niby prawie zgadza...
                    Ale czy poczucie humoru jest oznaka braku depresji?
                    Taki dajmy na to... humor wisielczy...
                    To juz tylko zespol przyzwyczajen do sposobu reakcji
                    oslona dymna przed pokazaniem prawdziewego oblicza,
                    zeby innym ludziom sie nie narazac...
                    • krtysia Re: Zrobilam: odpowiedzial mi 11.07.05, 12:46
                      kobieta_po_30tce napisała:

                      > najpierw cala strona pytan... - zignorowalam...
                      >
                      > A na koniec krotka wzmianka,
                      > ze podobno jestem pogodna osoba...
                      > i reszta sie to no niby prawie zgadza...
                      > Ale czy poczucie humoru jest oznaka braku depresji?

                      nie!nie jest!
                      dobry humor moze byc przykrywka ,naszego prawdziwego nastroju.
                      Mnie akurat nauczono ze zly humor zostawiam w domu.
                      Jak wychodze do ludzi to powinnam sie usmiechac itd.
                      Po co obarczac ludzi swoimi klopotami,oni maja wlasne.
                      Zauwaz ze ludzi ktorzy ,maja autentyczne porblemy ,zadko o nich mowia.
                      Depresja jest huz powazna choroba i mysle ze nie nalezy tym slowem szastac na
                      lewo i prawo.


                      > Taki dajmy na to... humor wisielczy...

                      to moze byc wynik zlego nastroju.

                      > To juz tylko zespol przyzwyczajen do sposobu reakcji
                      > oslona dymna przed pokazaniem prawdziewego oblicza,
                      > zeby innym ludziom sie nie narazac...

                      co rozumiesz.... "zeby sie nie narazac"?
                      • kobieta_po_30tce Re: Zrobilam: odpowiedzial mi 11.07.05, 13:03
                        > co rozumiesz.... "zeby sie nie narazac"?
                        Sama dzisiaj nie do konca wiem,
                        pewnie po trochu: i tak inni nie pomoga,
                        zaczna sie wypytywac, moze wykorzystaja,
                        po co im psuc nastroj, co to ich obchodzi,
                        lepiej samemu byc samotnym niz przy kims...( a skad to?????)

                        Najlepiej zironizowac swoje problemy...?
                        Stad wisielczy humor...?
                        Zreszta ja nie rozrozniam wisielczego od innego,
                        to ktos mi tak powiedzial, ze taki humor daje sie wyodrebnic...

                        Ja sama sie nauczylam nie obarczac innych moimi problemami.
                        Ale duszenie w sobie nie rozwiazuje problemow
                        tylko kumuluje...
                        Mam swoja piekna kolekcje.
                        Jest tak wielka, ze sama nie wiem co gdzie i kiedy polozylam...
                        (to taka przenosnia ;))

                        Tak - ludzie z powaznymi problemami o nich nie mowia...
                        bo co to zmieni, gdy sie zacznie mowic...?
                        A jak zaczynaja mowic,
                        to zazwyczaj juz kolekcja sama wychodzi z szafy przez okno na ulice...

                        Co masz na mysli mowiac:
                        > Depresja jest huz powazna choroba i mysle ze nie nalezy tym slowem szastac na
                        > lewo i prawo.
                        >
                        ??
                        • krtysia Re: Zrobilam: odpowiedzial mi 11.07.05, 14:24
                          kobieta_po_30tce napisała:

                          > > co rozumiesz.... "zeby sie nie narazac"?
                          > Sama dzisiaj nie do konca wiem,
                          > pewnie po trochu: i tak inni nie pomoga,
                          > zaczna sie wypytywac, moze wykorzystaja,
                          > po co im psuc nastroj, co to ich obchodzi,
                          > lepiej samemu byc samotnym niz przy kims...( a skad to?????)
                          >

                          a jeszcze lepiej ,swoja samotnosc po
                          lubic;))

                          > Najlepiej zironizowac swoje problemy...?

                          nie nalezy isc z nimi do p.Doktora ,jesli sa powazne..
                          a jak mniej powazne to na forum do nas tutaj. albo do kumpeli;))

                          > Stad wisielczy humor...?
                          > Zreszta ja nie rozrozniam wisielczego od innego,
                          > to ktos mi tak powiedzial, ze taki humor daje sie wyodrebnic...
                          >
                          to spytaj go co mial na mysli;))


                          > Ja sama sie nauczylam nie obarczac innych moimi problemami.
                          > Ale duszenie w sobie nie rozwiazuje problemow
                          > tylko kumuluje...
                          > Mam swoja piekna kolekcje.

                          Kazdy ma takowa:))

                          > Jest tak wielka, ze sama nie wiem co gdzie i kiedy polozylam...
                          > (to taka przenosnia ;))

                          ;)))))))))))))))))))))))))))))))

                          >
                          > Tak - ludzie z powaznymi problemami o nich nie mowia...
                          > bo co to zmieni, gdy sie zacznie mowic...?
                          > A jak zaczynaja mowic,
                          > to zazwyczaj juz kolekcja sama wychodzi z szafy przez okno na ulice...
                          >

                          no tys pro
                          wda..:)
                          > Co masz na mysli mowiac:
                          > > Depresja jest j*uz powazna choroba i mysle ze nie nalezy tym slowem szasta
                          > c na
                          > > lewo i prawo.
                          > >
                          > ??

                          trzeba rozgraniczyc .zly humor ,apatje ,od depresji...;)))

                          i usmiechnij sie ;)))
                          • kobieta_po_30tce :) - tylko tyle pozostaje... 11.07.05, 14:33

                            > trzeba rozgraniczyc .zly humor ,apatje ,od depresji...;)))

                            Musialabym sie przetestowac kolejnymi testami... ;))))))
                            A pozniej leczyc...
                            Z moja empatia to ja juz w to nie wchodze....

                            Ja to sie musze pilnowac raczej takich stronek:
                            www.dobryhumor.pl/

                            Swoja droga to na dole tej ankiety powinien byc podany numer tel. i cennik
                            psychologa/psychiatry....

                            • krtysia Re: :) - tylko tyle pozostaje... 11.07.05, 14:51
                              kobieta_po_30tce napisała:

                              >
                              > > trzeba rozgraniczyc .zly humor ,apatje ,od depresji...;)))
                              >
                              > Musialabym sie przetestowac kolejnymi testami... ;))))))
                              > A pozniej leczyc...
                              > Z moja empatia to ja juz w to nie wchodze....

                              >
                              > Ja to sie musze pilnowac raczej takich stronek:
                              > www.dobryhumor.pl/
                              >
                              > Swoja droga to na dole tej ankiety powinien byc podany numer tel. i cennik
                              > psychologa/psychiatry....
                              >
                              ale fajowa stronka;)))
                              dzieki
                              • kobieta_po_30tce nie ma tej... no.... 11.07.05, 14:54
                                co to ja chcialam....?
                              • m.malone Re: :) - tylko tyle pozostaje... 11.07.05, 21:06
                                :)))))))))))))))) Dobre!


                                www.sadurski.pl/erot/gif1.htm
      • lavinka Re: zrobilam ten na depresje 11.07.05, 12:39
        Ten test kazemu Polakowi wychodzi pozytywnie. ;-)

        lav
        • kobieta_po_30tce Tobie tez? 11.07.05, 12:45
          A komus nie?
          Czy jest ktos komu wyszedl negatywnie?
          • krtysia Re: Tobie tez? 11.07.05, 12:47
            kobieta_po_30tce napisała:

            > A komus nie?
            > Czy jest ktos komu wyszedl negatywnie?


            mnie!
            odpowiedz jeszcze raz na te pytania;)))
            • lavinka Pytania są tendencyjne... ;-)))) nt 11.07.05, 12:52

            • kobieta_po_30tce moze nie dzisiaj... 11.07.05, 13:06
              zreszta tam , z tego co pamietam,
              bylo wiele pytan dotyczacych zdarzen z ostatniego roku.
              Faktow nie zmienie.
    • lavinka Jestem 11.07.05, 12:38
      uzależniona ale z tym walczę.... ;)
    • lavinka Re: test uzaleznienia od internetu;)) 11.07.05, 12:51
      Te testy to bzura. wyszło mi że moi rodzice są alkoholikami, ja jestem
      anorektyczką i nie mam motywacji do pracy. (a jest dokładnie na odwrót-moi
      rodzice nigdy nie pili, jestem bardzo ambitna i jem za dwóch i wcale nie rzygam)

      lav
      • krtysia Re: test uzaleznienia od internetu;)) 11.07.05, 12:53
        lavinka napisała:

        > Te testy to bzura. wyszło mi że moi rodzice są alkoholikami, ja jestem
        > anorektyczką i nie mam motywacji do pracy. (a jest dokładnie na odwrót-moi
        > rodzice nigdy nie pili, jestem bardzo ambitna i jem za dwóch i wcale nie
        rzygam
        > )
        >
        > lav
        ;)))))))))))))))))))))))))))))))
        LUdzie ...prosze zostawcie te glupie testy w spokoju...
        Nie chcialam tego...
        Betty skasuj wszystko...ludzie w depresje popadna;)))
        :)
        • kobieta_po_30tce juz za pozno.... 11.07.05, 13:12
          • lavinka Testomaniacy, do dzieła! ;-) 11.07.05, 14:04
            Pytanie, czy od rozwiązywania testów też można się uzależnić?

            lav
            • lavinka Tfu: testocholicy! nt 11.07.05, 14:04

              • kobieta_po_30tce czy bedac w depresji mozna sie od czegokolwiek 11.07.05, 14:12
                uzaleznic?
                Jedynym hobby jest autodestrukcja
                oraz z nia walka w chwilach polepszenia......?
                • krtysia Re: czy bedac w depresji mozna sie od czegokolwie 11.07.05, 14:25
                  kobieta_po_30tce napisała:

                  > uzaleznic?
                  > Jedynym hobby jest autodestrukcja
                  > oraz z nia walka w chwilach polepszenia......?


                  hiba tak...
                  od lekow na przyklad...
                  • kobieta_po_30tce podobno... 11.07.05, 14:35
                    ale ja nie zauwazylam takiej zaleznosci...
          • krtysia buuuuu;)))) 11.07.05, 14:32

            • kobieta_po_30tce To empatia...? :) 11.07.05, 14:34
              • krtysia Re: To empatia...? :) z odrobina antypatii ;)))) 11.07.05, 14:54

                • kobieta_po_30tce jednak mnie lubisz....? ;) 11.07.05, 14:56
                  widzisz...?
                  Czlowiek w aefekcie jest zdolny...
                  • krtysia no niech Ci bedzie...no tak;))) 11.07.05, 15:07
                    kobieta_po_30tce napisała:

                    > widzisz...?
                    > Czlowiek w aefekcie jest zdolny...
                    • kobieta_po_30tce :) 11.07.05, 15:08
                      tak lepiej... :)
                      dzieki :)
    • eremittka Re: test uzaleznienia od internetu;)) 11.07.05, 15:07
      ciekawe
      wyszło, że jestem DDA
      a nie wychowywałam sie w rodzinie alkoholików
      ani innej dysfunkcyjnej
      :(((((((((((
      • krtysia to sa testy z przymruzonym okiem... 11.07.05, 15:08
        eremittka napisała:

        > ciekawe
        > wyszło, że jestem DDA
        > a nie wychowywałam sie w rodzinie alkoholików
        > ani innej dysfunkcyjnej
        > :(((((((((((
        nie martwiaj sie;)))
        • eremittka Re: to sa testy z przymruzonym okiem... 11.07.05, 15:12
          aaa.. no to już mi troszkę lepij ;)
      • lavinka Re: test uzaleznienia od internetu;)) 11.07.05, 15:37
        A co muffiłam wyżej? Do d... z tymi testami...

        lav
    • kobieta_po_30tce jednak sa tendencyjne te testy... 11.07.05, 15:10
      krtysia znasz tworcow?
      • eremittka Re: jednak sa tendencyjne te testy... 11.07.05, 15:13
        pewnie chcą sobie napędzić pacjentów
        • krtysia Re: jednak sa tendencyjne te testy... 11.07.05, 15:19
          eremittka napisała:

          > pewnie chcą sobie napędzić pacjentów


          a widzisz .....na to nie wpadlam ...pewnie tak musi byc;))
      • krtysia Re: jednak sa tendencyjne te testy... 11.07.05, 15:13
        kobieta_po_30tce napisała:

        > krtysia znasz tworcow?

        nie znam ...ale jak bym ich znala ,to bym ich nalomotala...
        • kobieta_po_30tce zrobmy pikiete! 11.07.05, 15:14
          Ja do nich napisze o odszkodowanie...
          mam znajomych dobrych prawnikow...
          • lavinka Re: zrobmy pikiete! 11.07.05, 15:39
            spoko, pod warunkiem,że pokryjesz wszelkie koszty ;-PP

            lav
            • kobieta_po_30tce ja o demonstracji 11.07.05, 15:57
              a nie demolacji... ;)))
              zrob test na agresje najpierw ;PP
    • lavinka A oto tekst serwowany dla absynenta 11.07.05, 16:06
      >Jeśli wypełniałeś(-aś) szczerze kwestionariusz, najprawdopodobniej nie masz
      problemów z piciem alkoholu.
      Gratulujemy!

      Pamiętaj jednak, że Twój dzisiejszy dobry wynik nie może być usprawiedliwieniem
      dla nadużywania alkoholu jutro. Staraj się nadal kontrolować swoje picie (nie
      pij codziennie, nigdy nie upijaj się, nie siadaj za kierownicę po alkoholu, ani
      nie staraj się uciekać od problemów codziennego życia przy pomocy alkoholu).
      <

      CZyli NIE JESTEŚ ALKOCHOLOKIEM,ALE BARDZO MOŻLIWE ŻE NIM ZOSTANIESZ...

      nIEŹLE ;-)
      • kobieta_po_30tce oj... to dla nas wyzwanie... 11.07.05, 16:08
        trzeba stworzyc wlasny test! :)
        • baabett Re: oj... to dla nas wyzwanie... 11.07.05, 17:43
          proponuję jedno z pytań:

          czy wstając o trzeciej rano do łazienki, sprawdzasz pocztę elektroniczną, zanim
          położysz się z powrotem do łóżka?
          • krtysia Re: oj... to dla nas wyzwanie... 11.07.05, 18:05
            baabett napisała:

            > proponuję jedno z pytań:
            >
            > czy wstając o trzeciej rano do łazienki, sprawdzasz pocztę elektroniczną,
            zanim
            >
            > położysz się z powrotem do łóżka?

            taak!
            nieraz zapomne po co wstalam;(
            • baabett Re: oj... to dla nas wyzwanie... 11.07.05, 19:31
              krtysia napisała:

              > baabett napisała:
              >
              > > proponuję jedno z pytań:
              > >
              > > czy wstając o trzeciej rano do łazienki, sprawdzasz pocztę elektroniczną,
              >
              > zanim
              > >
              > > położysz się z powrotem do łóżka?
              >
              > taak!
              > nieraz zapomne po co wstalam;(

              pozazdrościć..;))
              • krtysia Re: oj... to dla nas wyzwanie... 11.07.05, 19:33
                baabett napisała:

                > krtysia napisała:
                >
                > > baabett napisała:
                > >
                > > > proponuję jedno z pytań:
                > > >
                > > > czy wstając o trzeciej rano do łazienki, sprawdzasz pocztę elektron
                > iczną,
                > >
                > > zanim
                > > >
                > > > położysz się z powrotem do łóżka?
                > >
                > > taak!
                > > nieraz zapomne po co wstalam;(
                >
                > pozazdrościć..;))

                czego?
                • baabett Re: oj... to dla nas wyzwanie... 11.07.05, 19:34
                  krtysia napisała:

                  > baabett napisała:
                  >
                  > > krtysia napisała:
                  > >
                  > > > baabett napisała:
                  > > >
                  > > > > proponuję jedno z pytań:
                  > > > >
                  > > > > czy wstając o trzeciej rano do łazienki, sprawdzasz pocztę el
                  > ektron
                  > > iczną,
                  > > >
                  > > > zanim
                  > > > >
                  > > > > położysz się z powrotem do łóżka?
                  > > >
                  > > > taak!
                  > > > nieraz zapomne po co wstalam;(
                  > >
                  > > pozazdrościć..;))
                  >
                  > czego?

                  a czemu zapominasz..?
                  • krtysia Re: oj... to dla nas wyzwanie... 11.07.05, 19:35
                    baabett napisała:

                    > krtysia napisała:
                    >
                    > > baabett napisała:
                    > >
                    > > > krtysia napisała:
                    > > >
                    > > > > baabett napisała:
                    > > > >
                    > > > > > proponuję jedno z pytań:
                    > > > > >
                    > > > > > czy wstając o trzeciej rano do łazienki, sprawdzasz poc
                    > ztę el
                    > > ektron
                    > > > iczną,
                    > > > >
                    > > > > zanim
                    > > > > >
                    > > > > > położysz się z powrotem do łóżka?
                    > > > >
                    > > > > taak!
                    > > > > nieraz zapomne po co wstalam;(
                    > > >
                    > > > pozazdrościć..;))
                    > >
                    > > czego?
                    >
                    > a czemu zapominasz..?

                    nie pamietam;))
                • baabett Re: oj... to dla nas wyzwanie... 11.07.05, 20:38
                  krtysia napisała:

                  > baabett napisała:
                  >
                  > > krtysia napisała:
                  > >
                  > > > baabett napisała:
                  > > >
                  > > > > proponuję jedno z pytań:
                  > > > >
                  > > > > czy wstając o trzeciej rano do łazienki, sprawdzasz pocztę el
                  > ektron
                  > > iczną,
                  > > >
                  > > > zanim
                  > > > >
                  > > > > położysz się z powrotem do łóżka?
                  > > >
                  > > > taak!
                  > > > nieraz zapomne po co wstalam;(
                  > >
                  > > pozazdrościć..;))
                  >
                  > czego?

                  wytrzymałości pęcherza..:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja