Problem z dobrymi radami przez internet..

14.07.05, 09:12
i nie tylko.
Niestety już tak mam, że nie słucham dobrych rad, nawet jak są faktycznie dobre;)))
Robię to jedynie w przypadku, gdy widzę, że osoba radząca sama wprowadza je w życie, a na dodatek muszę ją jeszcze lubić:)))
    • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:18
      to dośc typowe zachowanie.

      poza tym byłbyś po prostu niemądry wprowadzając w życie bezkrytycznie jakies
      forumowe rady
      • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:23
        Krytycznie czy bezkrytycznie nie wprowadzam żadnych, bo uważam, że jestem mądrzejszy;)))
        Dopiero osoba, którą lubię i do tego jeszcze muszę ją cenić, jest w stanie mnie do czegoś przekonać.
        • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:30
          czyli się nie rozwijasz
          inteligentni uczą się nawet od wrogów
          nie widze powodu by cie do czegokolwiek przekonywac
          sam sie tym zjamij
          zadna sztuka jest zyc wg rad ukochanej mamusi :)))
          • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:33
            Niestety dobrych rad mamy też nie słuchałem:)
            No właśnie nie masz szans, bo już Cię nie lubię;)))
            • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:35
              no widzisz jaki jestes ograniczony ?:)))))
              jesli mamusia nie byla ukochana to trudno,
              teraz w gre wchodza tylko schematy ukochanych znajomych.
              to malo.
              • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:39
                Chyba będę musiał wprowadzić poprawkę do mojej wypowiedzi, musi to być osoba, którą lubię i cenię, ale nie może to być najbliższa rodzina;)))
                • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:42
                  toż nie mówie tylko o rodzinie,
                  jak ich nie lubisz to trudno :)))
                  • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:44
                    wrrrr..
                    Jeszcze nie ma przecież upału:)))
                    • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:48
                      nie warcz bo hycle cie przydybia
                      • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:56
                        To czemu mnie ciągniesz za ogon?:)))
                        • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 09:57
                          no coś ty!
                          ja głaskam
                          tylko nie wiem gdzie byl przod a gdzie tyl
                          wiec moglo to byc pod wlos ?! :)))))
                          • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:02

                            I pewnie jeszcze oczekujesz, że się odwzajemnię?;)))
                            • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:09
                              aaaaaaabsolutnie
                              nie
                              :))))
                              mam nowa fryzura, bys zburzyl, albo co
                              • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:11
                                Chyba wolałbym to albo co:)))
                                • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:11
                                  a sio !:)))
                                  • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:13
                                    Czy to dobra rada?;)))
          • kobieta_po_30tce przepraszam... ale 14.07.05, 12:02
            Dla wrogow nalezy miec szacunek...
            Co to za wrog jesli sie go nie szanuje...?
            To jakies pomiotlo tylko...

            Tak mnie to w oko zaklulo "nawet od wrogow"
            • bellima Re: przepraszam... ale 14.07.05, 12:14
              zgodze sie z Toba kolezanko
              to zbyt ogolne slowo bylo
              jak i
              generalnie
              do ludzi nalezaloby miec szacunek
              ale czasem to skomplikowana sprawa jest

              mozna tez rozwazyc znaczenie "wrog-przeciwnik" a "wrog-ktos kogo nielubimy".

              a własciwie za panią M.J. mozna zaspiewac "nie będę nigdy twoim wrogiem, moje
              życie jest za drogie"




        • pixelart Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:23
          pink.freud napisał:
          >Dopiero osoba, którą lubię i do tego jeszcze muszę ją cenić,
          >a na dodatek muszę ją jeszcze lubić

          musze_musze_musze. To zakrawa na wymuszanie. Czy rzeczywiście muisz ją lubić,
          czy może nie sprawiłoby Ci kłopotu zaakceptowanie jej takiej jakiej jest a
          przez to wykazywanie się w stosunku do niej odrobiną sympatii?
          • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:44
            Osoby, które lubię, akceptuję jakie są. Jak kogoś nie lubię to jest mi to i tak obojętne.
            • hieroglif1 Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 12:06
              <jeśli kogoś nie lubię to go nie lubię, osoby obojętne są mi obojętne>, ale
              uderzył mnie w Twoim poście przymus lubienia kogoś,.. a może to było coś innego.
    • pixelart Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:21
      To znaczy, chodzi zapewne o dawanie rad przez neta, które powinny służyć w
      jakims konkretnym przypadku i celu, czy tylko o rade typu "lepiej założyć
      zielone klapki do zielonej sukienki niż niebieskie do zielonej"?
      Niestety, dawanie rad oraz to, jakie to są rady ma bardzo duze znaczenie i
      także zależy od wielu czynników- między innymi od tego, jakiej rady oczekuje
      się i czy rzeczywiście oczekuje się jakiejś. A słuchanie rady, którą dają nam
      inni zalezy pewnie od tego, jaką wagę przywiązujemy do dawania nam przez innych
      rad, czyli na słuchaniu tego, co inni mają nam do powiedzenia. Ale i tutaj
      kryje się pewne niebezpieczeństwo, tzn. kryje się niebezpieczeństwo w słuchaniu
      innych, bo nigdy nie wiadomo, czy to co mówią jest tym co chcielibysmy
      usłyszeć. A czym innym jest słuchanie rad jak nie tym, co chcielibyśmy usłyszeć
      w rzeczywistości? To zaś, czy rady wysłuchamy czy nie, zalezeć będzie od
      tego,czy usłyszeliśmy to, co chcieliśmy usłyszeć. Czy nie jest to prawda?
      Zarówno dawanie rad jak i słuchanie ich oraz wybieranie sobie tych, które są
      nam "na rękę" to forma wygodnictwa. Tak mi się wydaje.
      • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:47
        Nie chodzi mi o rady, które chciałbym usłyszeć tylko o takie, które mi trudno zaakceptować. Od osoby którą nie lubię nie słucham ich, w ogóle się nad nimi nie zastanawiam, bo jest mi obojętne co ma ona do powiedzenia.
        • hieroglif1 Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 12:17
          a chodziło przede wszystkim o zastosowanie rad. O dostosowywaniu się do
          otrzymanej rady. Do przyjęcia jej niezależnie od tego, czy przyjęta rada
          bedzie zgodna z naszym punktem widzenia. O przyjęcie rady, która wykracza poza
          rejon naszego poznania, poza którym szukamy rady u kogoś innego, jeżeli sami
          nie potrafimy znaleźć czegos, czym można poradzić się w rozwiązywaniu jakiegoś
          problemu- bo po to szuka się i otrzymuje rady, by rozwiązać jakiś problem?
          Przyjęcie rady od kogos innego jest akceptacją jego punktu widzenia,
          przyjmujemy radę, ponieważ jego punkt widzenia, który jest inny od naszego
          pozwala spojrzeć na coś z innej strony i tym samym wynaleźć inną perspektywe
          rozwiązania, po przyjęciu rady.
    • po_godzinach Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:49
      No tak. Słuchać rad ludzi, których się nie lubi to trochę masochizm i groźba,
      że człowiek się do takowych upodobni - i przestanie samego siebie lubić. Lepiej
      nie ryzykować.
      • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:54
        Trochę niejasno się wyraziłem. Chodzi mi o to, że słucham rad ludzi, których lubię. Ci pozostali to niekoniecznie ci, których nie lubię, ale poprostu ci neutralni.
        • krtysia Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:57
          pink.freud napisał:

          > Trochę niejasno się wyraziłem. Chodzi mi o to, że słucham rad ludzi, których
          lu
          > bię. Ci pozostali to niekoniecznie ci, których nie lubię, ale poprostu ci
          neutr
          > alni.

          pewnie! ze... lubimy tylko mile slowka, slyszec od milych ludzi:)))
          • po_godzinach Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:59
            Od miłych ludzi to i słówka nie bywają niemiłe - i odwrotnie).
            • krtysia Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:01
              po_godzinach napisała:

              > Od miłych ludzi to i słówka nie bywają niemiłe - i odwrotnie).

              slusznie;)))
              ale lepiej jak mowia tylko mile slowka,i nas chwala,itd...;)))
              oprocz doradcow finansowych,ksiegowych,i przyjaciol:)))
              • po_godzinach Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:03
                No wiesz, ja wolę, gdy jednak do porządku przywołuje mnie ktoś, kogo lubię).
                • krtysia Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:10
                  po_godzinach napisała:

                  > No wiesz, ja wolę, gdy jednak do porządku przywołuje mnie ktoś, kogo lubię).

                  mnie wlasciwie wszystko jedno....
                  ludzie nie sa wcale tacy sklonni aby nam wytykac nasze bledy...
                  • po_godzinach Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:14
                    "ludzie nie sa wcale tacy sklonni aby nam wytykac nasze bledy..."

                    Chyba, że za plecami. A potem się dziwią, że ich sie nie lubi.
                    • krtysia Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:20
                      po_godzinach napisała:

                      > "ludzie nie sa wcale tacy sklonni aby nam wytykac nasze bledy..."
                      >
                      > Chyba, że za plecami. A potem się dziwią, że ich sie nie lubi.


                      O!tak za plecami to uwielbiaja;)))))))
                      sluszne uwagi;)))
                      zreszta ja zawsze jak ktos przy mnie plotkuje na inna osobe,to sama tej osobie
                      nie zaufam..uwazam ze Tak samo plotkuje o mnie do innych...
                      Sama tez swieta nie jestem...i lubie poplotkowac...

                      ale nie dotyczy to moich trzech przyjaciolek....
          • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:07
            Już dawno straciłem nadzieję, że zrozumiem kobiety;)))
            W żadnym przypadku nie chodzi mi o miłe słówka, ale o przyjmowanie krytycznych uwag. I to, że ktoś jest miły to nie wystarczy, muszę go naprawdę lubić:)))
            • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:12
              prawdziwa cnota krytyk sie nie boi

              ciekawe jak reagujesz gdy szef cie opieprza za zawalenie czegos w pracy :))))
              • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:14
                :)))
                Szef to olewus i podoba mu się wszystko co robię;)))
                • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:16
                  i dlatego go lubisz bo on cie lubi?
                  • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:18
                    Lubię go bo jest wyjątkowo w porządku:) Wszyscy go lubią, nawet klienci, których opieprza zamiast mnie;)))
                    • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:22
                      abstrahujac od realnosci w ktorej wiecej zmyslow daje efekt poznawczy i wybiera
                      "sluchacza" dla naszych problemow
                      to jak swoja teorie widzisz w internecie-
                      gdzie odpowiadaja ci anonimowe (poza nielicznymi wyjatkami) osoby
                      i nie wiesz czy je lubisz czy nie gdyz czytasz je po raz pierwszy
                      a twoj problem do rozwiazania palący nieslychanie?
                      nieraz przeciez ktos się wypowie -trafiając w 100% w dobre rozwiazanie.
                      czy tez omijasz w odbiorze taka rade dlatego iz autor nie z twojego ogrodka?
                      • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:29
                        Nie zwracam się w necie o poradę do nikogo, nie o taką, w której przedstawiam swoją konkretną sytuację i porada byłaby zaadresowana do mnie. Mam problem, bo nie analizuję rad kogoś, kto mnie poucza, bo sam wiem lepiej;)
                        • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:35
                          czyli ten watek jest zupelnie teoretyczny
                          albowiem nie masz zadnego pojecia o problemie i jego rozwoju z praktyki osobistej.

                          mozesz tylko polac troche wody
                          na cudze poletka
                          ale to bedzie teoria
                          daleka od praktyki.
                          w zwiazku z tym okazuje sie ze twoich porad nikt nie bedzie czytal
                          bo i po co.


                          • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:42
                            Co Ty masz z tym głaskaniem? Pewnie wyczułaś, że jestem mocno zarośnięty;)))
                            Przecież napisałem, że nie tylko. W moim przypadku chodzi właśnie o real.
                            • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:46
                              chwileczke
                              to prosze zmienic temat
                              wyrzucajac z niego odniesienie do internetu,
                              a nie zaczynac od tego.

                              gdzie to glaskanie znowu? bo sie zgubilam.
                              pewno przez gaszcz
                              zarostu.
                              • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:52
                                O rany.. chyba się specjalnie drzaźnisz, duży już jestem i nie lubię jak mi ktoś mówi co mam robić:)
                                Mam wziąć za łapki i pokierować?;)))
                                • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:55
                                  prosze nie zmieniac tematu
                                  bo dam linijka po lapkach
                                  o iternetowym odnosniko mowimy
                                  no!
                                  • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:56
                                    Ooo.. znowu nauczycielka;)
                                    Klasa uciekła na wakacje?:)))
                                    • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 12:07
                                      jakie znowu ?:)))jeszcze nie bylam.

          • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:09
            bo tu nie chodzi o rzeczywiste problemy.

            bardziej o zainteresowanie osob ktore sie chce miec za bliskie
            przez dostosowywanie sie do ich rad
            sprawia sie im przyjemnosc
            co procentuje zaciesnieniem znajomosci.
            wybiera sie osoby mile ktore mowia miłe rady lub mile radza.
            nie jest sie narazonym na krytyke
            ani zmuszonym do walki o zachowanie swojej szeroko rozumianej pozycji.


            • po_godzinach Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:11
              E tam. Z ludźmi, których sie nie lubi, człowiek nie chce miec nic współnego, bo
              i po co?

              • bellima Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:15
                czasem nie ma mozliwosci "pozbycia" sie nielubianej osoby z otoczenia.:)))
                i trzeba sie dostosowac.

                ale nie mowimy o tych ktorych sie naprawde nie lubi,
                ale o tych ktorych sie lubi i slucha -oraz calej reszcie ktorą sie "zlewa" co do
                zasady
                • po_godzinach Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:18
                  Czasem tak. Ale człowiek i tak stara sie ich "nie słuchać" i jak najszybciej
                  opuścic ich towarzystwo.

                  A lubi sie ludzi za coś - więc i krytyke od nich łatwo przyjąc, i pochwałę.

                  Większość, masz rację, jest obojętna).
        • po_godzinach Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 10:58
          Ciekawe, czy jak zasięgasz rady doradcy finansowego, to czym się sugerujesz?))

          • pink.freud Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:10
            Mam do niego ograniczone zaufanie i radzę się jeszcze u innych:)
            • po_godzinach Re: Problem z dobrymi radami przez internet.. 14.07.05, 11:13
              Słusznie. Chodzi wszak o dużą gotówkę).
Pełna wersja