Jak pomóc sobie i dzieciom przeżyć rozwód?

15.07.05, 08:55
Po 13 latach małżeństwa doczekałam się decyzji męża o rozwodzie. Trzy lata
temu też już było bardzo źle, ale uprosiłam męża, żeby został. Teraz nie będę
już prosić, w pewnym sensie też tego chcę. Ale bardzo to przeżywam. Biorę
leki psychotropowe, ale niewiele pomagają - tyle, że przesypiam kilka godzin
w nocy. Najbardziej przeraża mnie reakcja córek. Jak im o tym powiedzieć?
Kochają ojca. Czy ktoś z Was to już przeżywał?
    • hc21370 tak 15.07.05, 09:29
      rozmawiam z dziecmi :)
      Ale tylko tyle i w taki sposob jaki jest stosowny do ich wieku :)
      • hc21370 nie odp. jak im powiedziec... 15.07.05, 10:00
        Mnie moj maz (wtedy jeszcze) postawil przed faktem:
        "dzisiaj sie wyprowadzam" - wzial majtki i szczoteczke do zebow
        a ja musialam dzieciom powiedziec.
        Przeciez one widza, ze go nie ma.

        Powiedzialam - niestety sama, a uwazam,
        ze dla dzieci byloby lepiej gdybysmy razem mogli porozmawiac
        dzieci sie czuja bezpieczniej:
        - Tata dzisiaj sie wyprowadzil,
        ale bedzie was odwiedzal,
        bedziecie do niego jezdzic
        i b. was kocham i tata was kocha
        ale mama i tata nie potrafia sie porozumiec...
        i takie tam - zgodne z faktami
        bez szczegolow - szczegoly same przychodza z czasem,
        Dzieci juz przywykly... prawie :(
        Ich ojciec powiedzal im,
        ze mama i tata sie nie moga zrozumiec...
        Nie wdawaj sie za nadto w szczegoly
        to my -
        dorosli ich potrzebujemy

        a dzieci nie potrzebuja tlumaczen.
        Potrzebuja poczucia bezpieczenstwa i milosci...

        Ale
        jak ktos mi mowil, ze moze jeszzcze sie da walczyc to chcialam zabic!
        • e07 Re: nie odp. jak im powiedziec... 15.07.05, 10:07
          Dawno to było?
          • hc21370 Re: nie odp. jak im powiedziec... 15.07.05, 10:25
            1,5 roku temu
            Teraz jest po rozwodzie.
            tez im juz powiedzialam - nawet maja inaczej na nazwisko bo ja wrocilam do
            panienskiego.

            Ty jestes ich sila i licza na Ciebie.
            To moment,
            gdy ksztaltujesz zaufanie
            byc moze na reszte zycia.
            • e07 Re: nie odp. jak im powiedziec... 15.07.05, 10:48
              Chyba Ci zazdroszczę, że masz to już za sobą. Ja jestem strępkiem nerwów.
              Uciekam z domu, żeby nie błagać go na kolanach o pozostanie, mimo, że czuję, że
              to związek bez sensu, także ze wzgledu na dzieci. Muszą się nauczyć, że każdy
              człowiek ma swoją godność. Ale z drugiej strony to ich ojciec i one nie dostana
              leków na wyciszenie. Boje się, że odbije sie to na ich psychice, poczuciu
              pewności, nauce, kontaktach z ludźmi. Koszmar.
              • hc21370 odbije sie czy zostaniesz czy rozstaniecie sie 15.07.05, 11:16
                Popatrz na roznych stronach w necie.
                Zajrzyj chyba na forum kobieta - dziewczyny sa niesamowite. :)
                Kazdy rozwod tak samo sie odbija na kazdym.
                Ale kobiety lepiej wszystko znosza
                sa silniejsze :)
                Trzymam kciuki za Ciebie.
                Zachowaj dume, bo dzieci patrza ;)
                Musisz byc silna dla nich i dla siebie na przyszlosc.

                "czego sie boisz utracisz - pozwol temu odejsc"
                czy jakos tak :)

                I nie zapominaj ze on zostanie sam - bez dzieci - to ciezka strata

                • hc21370 mialo byc: 15.07.05, 11:18
                  czego sie boisz utracic - pozwol temu odejsc

                  nie jestem przeciez wrozka ;)
    • scylla Re: Jak pomóc sobie i dzieciom przeżyć rozwód? 15.07.05, 09:33
      Zakładam że decyzja o rozwodzie jest nieodwracalna.
      To ze ludzie przestaja się kochać, to niestey ale się przytrafia.
      To nie oznacza że przy rozwodzie mają rozejsciu, mogą to zrobić spokojnie i
      bez wzajemnych dręczeń. Można usiąśc we dwoje i dagadać się między sobą,
      wypracować wspolne stanowisko pomijając krzywdy itp. i razem poinformować o tym
      dzieci.
      Ważna tu jest dojżałośc obydwojga rodzicow i konsekwencja w
      podejściu do wychowania.
      Jeżeli będziecie walczyć miedzy sobą, to najbardziej ucierpię na tym dzieci.
      Dzieci mają takie same prawa do matki jak i doojca, nie zapomnijcie o tym.
      Może jednak warto walczyć o małżeństwo, nie dla dzieci, ale dla siebie?
      Życzę powodzenia.
      • e07 Re: Jak pomóc sobie i dzieciom przeżyć rozwód? 15.07.05, 10:05
        Ja naprawdę walczyłam i chciałam nadal walczyć, ale on zrozumiał to tak, że
        może robić co chce, nie licząc sie ze mną, bo przecież zależy mi na
        małażeństwie... Tyle, że według mnie, wtedy to już nie jest małżeństwo...
    • eary Re: Jak pomóc sobie i dzieciom przeżyć rozwód? 15.07.05, 09:43
      Moi rodzice sie nie rozwiedli. Uważam to za błąd. Uważałam mając 11 lat i teraz
      mając 24 i żyjąc swoim życiem. Ale wielu moich znajomych i znajomych rodziny
      jest po rozwodach. Decyzje o rozwodzie najlepiej przekaz dzieciom razem. Nie
      obwiniajcie nikogo. one dadza rade.
    • viriana Re: Jak pomóc sobie i dzieciom przeżyć rozwód? 15.07.05, 12:34
      Najlepiej gdybyście powiedzieli dzieciom to razem, zapewniając, że w stosunkach
      miedzy Wami a dziećmi nic się nie zmieni, nadal będziecie je tak samo kochać.
      Ale w praktyce to trudne tak razem sie zmoblilizować. A w jakiej formie i co
      powiedzieć, to zalezy od wieku dzieci. W każdym razie nie udawać, ze wszystko
      jest w porządku. Najważniejsze, to powiedziec dzieciom, że to w żadnym razie
      nie jest ich wina , tylko wasza decyzja. I one z tą decyzją nie mają nic
      wspólnego.
Pełna wersja