faceci to tchorze i egoisci...

21.07.05, 12:19
2 miesiace temu poznalam fajnego faceta, zaczelo sie super ukladac, po raz
pierwszy w zyciu poczulam do faceta cos wiecej niz sympatie. nie myslcie ze
jestem oziebla albo cos, ale po prostu dotychczas nie trafilam na takiego, do
ktorgo serce zabiloby mi mocniej w tak krotkim czasie. myslalam ze teraz to
juz "to", ze wreszcie bede szczesliwa. juz na poczatku znajomosci Pawel mowil
mi ze planuje jakis wyjazd za granice do pracy ale nie bralam tego az tak na
powaznie bo jeszcze nie mial nic zalatwionego.
dopiero wczoraj mi powiedzial, ze juz wszystko zalatwione. mimo ze musialam
sie z tym liczyc, troche mnie tym zaskoczyl. ale najgorsze ze wyjazd jest za
2 miesiace, jedzie na pol roku do Anglii, a stamtad zaraz na 3 miesiace do
Hiszpani a w przyszle lato do Moskwy. tak ze bedziemy sie w ciagu
najblizszego roku widziec moze ze 3 weekendy...

w kazdym badz razie powiedzial mi ze on czuje ze ja czuje do niego cos wiecej
niz on moze mi dac ale wlasnie przez te jego plany jest niepewny i dlatego
nie umie sie przede mna otworzyc, bo on wie ze zaden zwiazek takiej sytuacji
nie strzyma i ze wczesniej czy pozniej sie rozstaniemy i on na dzis dzien nie
potrafi mnie pokochac i nie umie po prostu sie zakochac... powiedzial, ze nie
bede wiecznie na niego czekac, bo i znamy sie na to za krotko, i on wie ze
potrzebuje meskiego ramienia a jego nie bedzie przy mnie. A nie chce
doprowadzic do tego, ze po czasie ja z nim zerwe, ajemu swiat sie wtedy
zawali...

No a ja mam problem: rozstac sie teraz czy przeczekac, ze jakos to bedzie? a
nuz sie uda? moze nie wypala te jego wyjazdy, moze wroci wczesniej niz mysle?
moze sam stwierdzi ze jednak takie zycie na walizkach mu nie odpowiada?
albo zerwac dopiero za 2 miesiace, nacieszyc sie jeszcze chwilami z nim, choc
wiem, ze potem bedzie jeszcze trudniej sie rozstac...

wlasnie bylam na dobrej drodze by go pokochac...nie chce go stracic, nie w
ten spoosb...
ale z drugiej strony mysle, ze gdyby byl tym jedynym to by mnie nie
zostawial...
A moze spotkalismy sie po prostu za wczesnie?
moze za rok, dwa on by byl juz byl po wszystkim, bardziej dojrzaly, kariera
nie bylaby wazniejsza dla niego ode mnie?
a tak, tak dobrze zapowiadajaca sie znajomosc musi sie skonczyc, bo on jest
EGOISTA!

PO CO W OGOLE ze mna zaczynal jak wiedzial ze bedzie wyjezdzal? skoro nie ma
miejsca w jego zyciu dla mnie?
w sumie to dobrze ze jest taki szczery, mogl przeciez mi dalej robic nadzieje
i "wykorzystac mnie" a przynajmniej mowi mi teraz ze nic z tego nie bedzie i
ze on mnie nigdy nie pokocha...
ale i tak mysle ze jest po prostu tchorzem, bo nie ma odwagi mi wprost
powiedziec ze to koniec i chce zebym ja to zrobila
wtedy to on bedzie tym porzuconym a ja ta ktora niby nie chciala na niego
czekac...
    • xy2 Betty, robi sie cosmo z Twojego forum 21.07.05, 12:20
      • zimny.stefan Re: Betty, robi sie cosmo z Twojego forum 21.07.05, 12:21
        tnij, nie żałuj strun
      • eary Re: Betty, robi sie cosmo z Twojego forum 21.07.05, 12:31
        a swoja droga propo cosmo.. widzialas reklamy ostatniego numeru?? oni nawet juz
        sie nie ukrywaja z tym ze jedyne o czym pisza to seks. i to w zabawnym wydaniu:
        my wiemy najlepiej jak doprowadzic go do wrzenia..
    • eary Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 12:30
      ale to on jest egoista tak??
      dla 2 miesiecznej znajomosci ma porzucic swoje plany bo noz sie okaze ze to
      wazna znajomosc?
      i to on jest tym zlym? tchorzem? a moze po prostu zalezy mu na realizacji
      swoich planow.
      TY zachowujesz sie jak egoistka moja droga. od poczatku wiedzialas jak jest. od
      poczatku ostrzegal zamiast obwiniac jego zastanow sie po jaka cholere sie w to
      pakowalas? oczekiwalas ze dla ciebie rzuci swoje plany???
      prosze cie...
      egoistycznie zachowujesz sie ty. i tyle.
      • joana241 Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 13:15
        eary napisał(a):

        > ale to on jest egoista tak??
        > dla 2 miesiecznej znajomosci ma porzucic swoje plany bo noz sie okaze ze to
        > wazna znajomosc?
        > i to on jest tym zlym? tchorzem? a moze po prostu zalezy mu na realizacji
        > swoich planow.
        > TY zachowujesz sie jak egoistka moja droga. od poczatku wiedzialas jak jest.
        od
        >
        > poczatku ostrzegal zamiast obwiniac jego zastanow sie po jaka cholere sie w
        to
        > pakowalas? oczekiwalas ze dla ciebie rzuci swoje plany???
        > prosze cie...
        > egoistycznie zachowujesz sie ty. i tyle.

        przeciez ja nie chce zeby on dla mnie rezygnowal z wyjazdu!! o czym ty mowisz!
        wiedzialam o tym od poczatku ze planuje i pogodzilam sie z tym! bylam i dalej
        jestem gotowa na niego poczekac!! tylko ze zaskoczylo mnie to, ze on przez to
        nie chce mnie pokochac czy tez nie moze i to, ze on planuje kolejne wyjazdy!
        mimo jego planow i niepewnej przyszlosci zdazylam go pokochac, wiedzac ze bede
        cierpiec i tesknic, jak jego nie bedzie, ale godze sie na to, czy tez
        zgodzilabym sie! natomiast on woli isc na latwizne, woli sie nie angazowac zeby
        nie cierpiec podczas rozstania! i to mnie boli, a nie ten sam wyjazd!
        i nie mow ze to ja jestem egoistka, bo pogodzilam sie z 1 jego wyjazdem,
        dopiero teraz sie dowiedzialam, ze on planuje nastepne!! partnerstwo to sztuka
        kompromisu, a on tgo nie umie. stwia we wszystkim siebie na pierwszy plan,
        dopiero potem ja gdzies tam jestem a przez to ani sie do konca nie angazuje ze
        mna, bo po co, jak kariera wazniejsza?
        • kokillo Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 13:17
          miłość to nie sprawa woli
        • andy_b rany... 21.07.05, 13:19
          Poczekać... a pojechać tam z nim gotowa jesteś?

          A poza tym, uspokój się, dwa miesiące się znacie, nawet nie mieszkacie ze sobą
          itp. - to nie jest jeszcze związek. Facet zachował się uczciwie. Widząc Twoją
          histerię chyba rozumiem dlaczego akurat tak właśnie.
          • junkoh Re: rany... 22.07.05, 11:09
            dziewczyna miala plan, ktorego facet nie przyjal za swoj wiec egoista,
            rozczarowanie
        • ciszaprzedburza Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 13:32
          "Partnerstwo"?
          Jezu, dziewczyno, po dwóch miesiącach???
          Obudź się, facet jest uczciwy i mówi, że nie chce cię zwodzić, a ty mu
          zarzucasz egoizm?
          Przecież on w delikatny sposób mówi ci, że nie chce abyś na niego czekała i
          już. Jego prawo.
        • eary Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 14:27
          ale zrozum ze przez 2 mies to on cie jeszcze nie zna i nie wie czy warto dla
          ciebie rozbijac swoje plany.
          takie zwiazki na odleglosc niem aja szans. nawet jak trwaja wczesniej 4 lata
          (mowie z doswiadczenia). wiec nie ludz ani siebie ani jego.
    • szybka.polka Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 12:35
      Jeszcze gorzej. Faceci to okrutne, krwiozercze bestie.
      On napewno chce, abys w desperacji, a moze z milosci, wspoczyla mu do lozka.
      I powinnas to zrobic. Inaczej sie nie dowiesz, co do niego czujesz
      i jak wazny jest w Twoim zyciu dla Ciebie.
      • j_ar Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 12:38
        uwiazac go dzieckiem, drania i egoiste jednego, a co...
    • kokillo Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 12:49
      coś Ci sie pomyliło
    • basia7799 Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 14:59
      Prawdopodobnie on jescze nie jest wystarzcająco dojrzały żeby z kimś być na
      stałe.
      Niech sobie robi karierę.
      Przestań wiązać z nim nadzieję. To bolesne ale trzeba myśleć też o sobie.
      Przeczekaj to aż sam z Toba zerwie - nie dawaj mu satysfakcji.
      Nie daj się wykorzystać!!
      W międzyczasie zajmij się np. rozwijaniem swoich zainteresowań - pokaż mu ze
      sama masz masę pomysłów na swoje życie. Nie angażuj się więcej.
      Pozdrawiam
      • j_ar Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 15:02
        basia7799 napisała:

        > Prawdopodobnie on jescze nie jest wystarzcająco dojrzały żeby z kimś być na
        > stałe.

        o prosze.. strzal w dziesiatke

        > Niech sobie robi karierę.

        a jasne, ze tak, dzieciak jeden
        • basia7799 Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 15:07
          Ok.. j_ar to jak sam byś kogoś próbował pocieszyc?
          • eary Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 15:10
            od uzalania sie stanowczo lepszy jest strzal, dac szanse upasc na tyle nisko
            zeby bylo od czego sie odbic.
            Nie widze potrzeby pocieszania Joasi.. lepiej niech zweryfikuje podejscie do
            zwiazkow.
            • basia7799 Re: faceci to tchorze i egoisci... 21.07.05, 15:14
              Eary kto ma tu upadac i tracić czas na odbijanie się od dna?
              • eary Re: faceci to tchorze i egoisci... 22.07.05, 11:22
                no autrka. to pomaga. mowie z doświadczenia. to nie bylo ani zlosliwe ani nic.
                po prostu czasem pomaga jak jest sie od czego odbic. i to lepsze niz plakac nad
                rozlanym mlekiem.
    • elejda Re: faceci to tchorze i egoisci... 22.07.05, 11:03
      Taką sytuację co opisujesz miałam(podobną zresztą ale chodziło o wyjazd
      doNorwegii na którym ukochany mnie zdradził, a znaliźmy się około roku) dawno
      temu.Powiem Ci co zrobiłam po wyjexdzie zerwałam miesiąc przed ślubem i nie
      żałuję(choć najpierw rozpaczałam i płakałam jak bóbr).Z Twojego opisu wynika że
      masz niedojrzałego chłopaka, który sam nie wie czego chce-taki wieczny chłopiec
      działajacy na zasadzie a moze pojadę tu albo zrobię tamto... Wybór należy do
      Ciebie, bo to Twoje zycie i Ty bedziesz tez ponosić konsekwencje ewentualnego
      związku czy rozstania.Ale jesli pytasz na forum i chcesz wiedziec co ja bym
      zrobiła, to gdyby mi facet powiedział,ze:on na dzis dzien nie potrafi mnie
      pokochac i nie chce doprowadzić do tego że to ja z nim zerwe( co oznacza ,że
      ujma jest dla jego honoru ze to dziewczyna zrywa i skoro nie ma wyczucia taktu,
      bo moze zw miesiąc sie mu odmieni i tez Cie nie pokocha)- to ja olałabym
      takiego faceta i rozgladałabym się za kimś bardziej odpowiedzialnym, kto wie
      czego chce. Powodzenia w madrej decyzji!
      • basia7799 Re: faceci to tchorze i egoisci... 22.07.05, 14:55
        Zgadzam sie w 100%
        pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja