Zagadka homoseksualizmu

25.07.05, 22:07
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=26925217
    • imagiro Re: Zagadka homoseksualizmu 25.07.05, 22:24
      misiek, nie ma zadnej zagadki ... to odszczepienie plciowe ... problem jedynie
      w tym, ze sami zainteresowani nie widza w tym niczego zlego ... osobiscie,
      gdybym mial spacerowac pod reke z facetem , to bym umarl ze smiechu w pierwszej
      sekundzie ... to chorzy ludzie, bez wzgledu na to, co wielcy obroncy tego
      zjawiska na ten temat uwazaja ...
      Imagine.
      • vlad-srollovnik to tak na dobranoc 25.07.05, 22:27
        bura suka i dziwka zgodzi sie na wszystko...
      • hieroglif1 Re: Zagadka homoseksualizmu 25.07.05, 22:30
        a w drugiej, co zrobiłbyś? także umierał? z tego, co zdązyłam zaobserwować
        robiły to pewne osoby wielokrotnie i- jesli same nie wydają na siebie wyroku
        nazywając się w sposób taki czy owaki według mnie nikt nie powinien interesować
        się tym zjawiskiem- jeśli sam nie ma z nim niczego wspólnego, takie zjawisko
        jest mu obce. Wypowiadajac się w temacie wątku i podpinając pod post imagira,
        który znowu zadziwia mnie swoją w dwójnasób szczerością.
        • imagiro Re: Zagadka homoseksualizmu 25.07.05, 22:31
          jasniej troche, cyrylica tym razem ...
          • hieroglif1 Re: Zagadka homoseksualizmu 26.07.05, 11:09
            chodzi Tobie o dwójnasobną szczerość? Jest to coś, co dotyczy kazdej osoby,
            dlatego wydaje mi się, że nie musisz o to martwić ani kłopotać. To coś takiego,
            co uaktywnia się, kiedy przedstawia się pewną rzecz i naturalnie stara się po
            wygłoszeniu o niej swojej opinii obrócić opinię osoby, która wygłasza swoją
            opinię po nas w ten sposób, aby nasza opinia, to jest tej osoby, która
            wygłaszała ją po nas była w pełni niepokrywalna z tym, co chciała napisać
            osoba, przeciwko której zwraca się jej własną opinie, to się nazywa szczerość
            dwójnasobna, którą wykorzystuje się zwłaszcza, kiedy chce się kogoś zapedzić w
            tzw. kozi róg, robić to potrafią osoby, które doskonale zdaja sobie sprawę, jak
            wykorzystać słabości osoby, którą doskonale znają i doskonale zdają sobnie
            sprawę z tego, że ta osoba jest od nich słabsza, tzn. gdyby doszło do sytuacji,
            w której w pełni musiałaby podlegać ona ich woli, zostałaby skazana na uleganie
            także jej sugetiom, nie mówiac o woli. Kiedy nie dochodzi do tej sytuacji,a w
            naturalny sposób miało dojść, uaktywnia się to co uaktywnia. I wychodzą potem
            podobne wątki z podobnymi postami.
            • imagiro Re: Zagadka homoseksualizmu 26.07.05, 15:17
              moglbys szanowny uczestniku forum brac oddechy, robic pauzy, wieksze odstepy
              miedzy slowami ? ten karabin maszynowy nie przemawia do mnie ...
              • hieroglif1 Re: Zagadka homoseksualizmu 26.07.05, 15:36
                naturalnie, w dwójnasób szczery Imagiro, który teraz się odemnie plecami
                odracasz. Mogłabym zwrócic Ci róniwez uwagę na to, że ta szczerość podszyta
                dwustronnością dotyczy zwłaszcza Ciebie. Mogłabym, tylko dlaczego miałabym to
                zrobić. Grochem o ścianę, chociaż wydaje mi się, że jednak nie. Zdajesz sobie z
                tego doskonale sprawę, tylko potrafisz prawde obrócić w taki sposób, że
                napisanie przeze mnie tego wprost wydaje się dla Ciebie czymś śmiesznym. Bo
                przyznać się możesz do wszytskiego, tak jak wszystkiemu zaprzeczyć. W jednym
                masz rację, nie zdaje sobie sprawy z powagi karabinu maszynowego.
                • imagiro Re: Zagadka homoseksualizmu 26.07.05, 15:39
                  nie odwracam sie od ciebie .... uwierz mi ... nie wiem o co ci chodzi ..
                  ok, durny jestem ...
      • hellio Re: żadna zagadka 26.07.05, 09:50
        Imagiro, nikt nie nakłania cię,żebyś chodził pod ręke z facetem. A jeśli zacznie
        nakłaniać - możesz odmówić. Innymi słowy, możesz chodzić lub nie chodzić pod
        rękę z kim chcesz. Masz takie prawo. Więc zaakceptuj to, że takie samo prawo
        mają inni ludzie. I tyle... Po co się upierać, że tylko twoje chodzenie pod rękę
        jest właściwe? Po co się tym emocjonować? To nie są takie znowu retoryczne
        pytania. Ale zasada jest taka, że jeżeli coś, co cię nie dotyczy budzi Twój
        niepokój - to lepiej jest przyjrzeć się temu niepokojowi, a nie żądać od świata,
        żeby przestał wysyłać niepokojące sygnały i ogólnie "dopasował się" i złagodził
        Twoje lęki. Czy to nie brzmi logicznie? Pozdrawiam, H
        • sloggi_so Re: żadna zagadka 26.07.05, 10:59
          Absolutnie się zgadzam.
        • m.malone Re: żadna zagadka 26.07.05, 11:18
          Najlepiej trzymać ręce w kieszeniach:P
    • zalozylam_nowe Re: Zagadka homoseksualizmu 26.07.05, 11:11
      homoseksualizm musi cie szalenie pociagac, skoro prowadzisz tak wnikliwe
      badania :)))
      • imagiro Re: Zagadka homoseksualizmu 26.07.05, 15:16
        znowu pudlo kochanie ... ani szalenie, ani nie pociaga ... a jesli uwazasz, ze
        nie mam prawa nazywac tego zjawiska choroba, to cos tu nie tak z Twoja
        tolerancyjnoscia ... nie myslisz ?
        • zalozylam_nowe Re: Zagadka homoseksualizmu 26.07.05, 15:23
          imagiro napisał:

          > znowu pudlo kochanie ... ani szalenie, ani nie pociaga ... a jesli uwazasz,
          ze
          > nie mam prawa nazywac tego zjawiska choroba, to cos tu nie tak z Twoja
          > tolerancyjnoscia ... nie myslisz ?

          uzywasz nicka pooh5? bo to do niego bylo...o tym, co jest choroba decyduje
          WHO...juz podjeli dawno decyzje...
          • imagiro Re: Zagadka homoseksualizmu 26.07.05, 15:31
            sorry, misiek to nie ja ... mam gdzies to, co banda zboczencow z WHO nazywa
            choroba a co nie ... jakbys troche uwazniej sledzila czym faszeruja nasze dzieci
            "w imie chorob" wszelkiego rodzaju to zmienilabys zdanie ... dzieci, dzieki tym
            zboczencom klasyfikowane sa jako chore, a to na taki disorder, a to na inny ...
            prozak, cudowny lek od glowki bolania i kurka stojania, staje sie nagle zrodlem
            fali samobojstw ... sluchaj gf, jak ty wierzysz w odgornie narzucane definicje,
            to daje mi tylko do myslenia jak dalece jestes osoba manipulowana przez
            oficjalne media i "autorytety" ...
            • zalozylam_nowe Re: Zagadka homoseksualizmu 26.07.05, 16:12
              > sorry, misiek to nie ja ...

              wiec sie nie wcinaj :)

              twoj poglad jest mi znany od wiekow, nic mi do niego, idz nawracac mocce, a
              potem zapiszcie sie wspolnie do stowarzyszenia plaskiej ziemi :)

              a teraz zegnaj pamelo ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja