echhh znowu mi smutno :(

26.07.05, 11:17
czy komuś jeszcze jest smutno dzisiaj ? :(
    • eary Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:17
      co sie stało?
      Mi nie :) i nie powiem niestety..
      • warszawa75 Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:18
        cały czas to samo niestety :( a jaki to masz dzisiaj powód do radości?
        • eary Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:20
          bo jest fajnie.
          bo wszystko w koncu sie ulozylo.
          bo nie moge sie przestac usmiechac pod nosem.
        • m.malone Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:20
          chyba wystarczy brak powodu do smutku, nie?
          • eary Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:21
            i dodaj do tego jeszcze spokoj z bycia z kims z kim sie bardzo chcialo..
            • m.malone Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:22
              + (dodałem)

              :)))
              • m.malone Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:23
                a tam dałem Ci coś do posłuchania:)
                • eary Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:30
                  dotlenileś mnie??
                  bo nic tam nie mam..
      • warszawa75 Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:22
        chyba już nie wierze w miłość romantyczną, szczęsliwą i bezinteresowną, a facetowi powiem tak tylko i wyłącznie w obronie przed samotną starością :( pojęcie miłość nie istnieje, pozostały tylko wspomnienia i wyobrażenie z dziecinstwa, a co najbardziej boli chyba te niespełnione marzenia :(
        • eary Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:32
          nie ma rycerzy. i to dobrze ze to sobie uswiadomilas.
          przeczytaj moj dzisiejszy watek o kochaniu.
          • warszawa75 Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:36
            przeczytałam ........ wnioski wyciągnęlam - chyba :)
            • eary Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:40
              nie daj sobie zabrac cieplych uczuc i energii. zmien jej kierunek :)
    • k.j Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:18
      nie jest mi smutno co prawda, ale za wesola to tez nie jestem, zwalam to na
      dzien:)
      • warszawa75 Re: echhh znowu mi smutno :( 26.07.05, 11:19
        też sposób dobry chyba jak każdy inny
    • alfika Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 12:12
      o spełnionych czy niespełnionych marzeniach to będziesz mogła coś powiedzieć na
      łożu śmierci -
      jak dokonasz wszystkiego, co masz dokonać,
      jak spotkasz już wszystkich, których miałaś spotkać i zrobisz im to, co
      najlepsze

      a teraz to otwierają się przed Tobą nowe drzwi, jeszcze nie wiesz na co, ale z
      reguły na duuuuuuuuuużo lepsze niż to, co odeszło :)
      • niuni4 Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 13:32
        Mi smutno też, tak bardzo smuuuutno
        I to wina, że właśnie ten ktoś do kochania, co wszystko mu oddałam, ten ktoś
        mnie robi w jajo normalnie..

        Czasami jestem w takiej desperacji, że staram się uciszyć to w sobie - nie
        myśleć o tym co on kombinuje, być taką jak kiedyś - uśmiechniętą, wiecznie
        zadowoloną, pełną energii itd. itp. , udawać, że nie widzę tych zdrad.. i tak
        czekać aż on zrozumie, aż się ustatkuje, aż się wyszaleje, aż mnie doceni..
        Wróci i da mi szczęście, albo z inna odejdzie i mnie zostawi z niczym, albo
        znajdzie mnie ktoś inny

        Życie jest takie beznadziejne
        Ciągle mnie oszukuje
        Daje chwilkę szczęścia tylko po to, żeby później okrutnie ze mnie zadrwić
        odbierając je

        Tak smuuuutno, tak smuuuutno mi jest
      • rainer_calmund Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 13:33
        alfika napisała:

        > o spełnionych czy niespełnionych marzeniach to będziesz mogła coś powiedzieć
        na
        >
        > łożu śmierci -
        > jak dokonasz wszystkiego, co masz dokonać,
        > jak spotkasz już wszystkich, których miałaś spotkać i zrobisz im to, co
        > najlepsze
        >
        > a teraz to otwierają się przed Tobą nowe drzwi, jeszcze nie wiesz na co, ale
        z
        > reguły na duuuuuuuuuużo lepsze niż to, co odeszło :)
        >


        Co nalezy zrobic, by spelnily sie marzenia? Czekac?

        R.C.
        • alfika Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 13:54
          zadbać o warunki, w których może przyjść
          czyli czasem tylko czekać, czasem widzieć innych ludzi, którzy czegoś mogą
          potrzebować, a zwykle pytać się siebie, co należy zrobić
          ale nie swojego umysłu
          raczej swojego serca - i zaakceptować odpowiedź - nawet szaloną wg oceny umysłu
          • niuni4 Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 14:08
            To co powiesz na to, że moje serce każe mi czekać aż mój facet przejrzy na
            oczy, być wyrozumiałą i cierpliwą, bo przecież to jest miłość..
            A mój umysł krzyczy, żebym nie marnowała czasu z kimś, kto mnie nie docenia, bo
            stać mnie na kogoś, kto będzie nosił mnie na rękach i wielbił??
            • warszawa75 Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 14:58
              echhhhhhhhhh....... :( ależ my baby głupie jestesmy, czasami jestem pod wrażeniem własnej bezmyslności :( przepraszam moze Ty o sobie tak nie myślisz ale postepujesz jak ja - identycznie wiec jak tak można jak pytam? gdzie nasz duma, gdzie honoru troszke? jestesmy głupie i naiwne - ot co?
              oto przykład co miłośc moze zrobic z człowiekiem - upodlić :( a człowiek i ak będzie miał nadzieje ze będzie lepiej ze kiedys wróca dobre czasy, kiedy wszysko było cudem :(
              • niuni4 Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 15:13
                No to mam bratnią duszę, która czuje to samo co ja
                Może to podłe, ale chyba lżej jest cierpieć kiedy się wie, że są osoby, które
                czują to samo
                Nadzieja matką głupich?? Nie, raczej: Nadzieja matką zrozpaczonych:(
                • agnes05 Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 22:15
                  do niuni i warszawy
                  Przykro mi ze masz taka smutną
                  sytuacje,chce Ci powiedzieć ze rozumiem co czujesz,bo niestety miałam to
                  samo,przez mojego faceta też przeżywałam huśtawke emocjonalną.koszmar
                  niesamowity i nikomu go nie zycze.Ja byłam, tą kochającą w tym związku...tą
                  wybaczającą i tą chcącą być ślepą.W końcu mnie zostawił,a teraz dowiedziałam
                  sie ze ma już następną Agnieszke.....faceci są perfidni,nie?! :(((
                  Najgorsze ze my naprawde jesteśmy głupie,jak to powiedziała Warszawa.My nie
                  cchemy nic widzieć,my chcemy z nimi być,chcemy wszystko naprawiać...Ale
                  nauczyłam sie przy nim jednego:związku nie da sie naprawić w pojedynke.I ja
                  zasługuje na faceta który mnie naprawde doceni.Nie chce chwili szczęścia w
                  związku.Chce być naprawde pewna za tą drugą osobe i szczęśliwa!!!Tylko może za
                  dużo chce......???
                  • caprissa Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 23:20
                    agnes05 napisała:

                    > do niuni i warszawy
                    > Przykro mi ze masz taka smutną
                    > sytuacje,chce Ci powiedzieć ze rozumiem co czujesz,bo niestety miałam to
                    > samo,przez mojego faceta też przeżywałam huśtawke emocjonalną.koszmar
                    > niesamowity i nikomu go nie zycze.Ja byłam, tą kochającą w tym związku...tą
                    > wybaczającą i tą chcącą być ślepą.W końcu mnie zostawił,a teraz dowiedziałam
                    > sie ze ma już następną Agnieszke.....faceci są perfidni,nie?! :(((
                    > Najgorsze ze my naprawde jesteśmy głupie,jak to powiedziała Warszawa.My nie
                    > cchemy nic widzieć,my chcemy z nimi być,chcemy wszystko naprawiać...Ale
                    > nauczyłam sie przy nim jednego:związku nie da sie naprawić w pojedynke.I ja
                    > zasługuje na faceta który mnie naprawde doceni.Nie chce chwili szczęścia w
                    > związku.Chce być naprawde pewna za tą drugą osobe i szczęśliwa!!!Tylko może
                    za
                    > dużo chce......???

                    To juz male dziewczyny wiedza, ze
                    nie mozna kochac za dwoje
                    nie mozna kogos zmusic, kochaj kochaji juz
                    A co to znaczy porzucona? jesli byliscie razem a on prowadzil dwa zwiazki naraz
                    to mozna powiedziec, ze porzucona, ze on oszukal i byl niedojrzaly. Ale jak on
                    postapil wedlug wlasnych uczuc to to jest niedojrzałosc? Postaw siebie w jego
                    sytuacji, gdzie spotykasz sie z kims. Po czasie mowisz, nie lubie go. A on do
                    Ciebie, ale jestes, nie kochasz, ja kochałem, ja sie starałem itd. facet nie
                    powie- nie dojrzała, tylko powie, ze głupia albo ze odchodzi, bo ma kochanka tid
                    Facet bedzie wsiekly, urazi go to zrani. Ale on przezyje to w sobie. Bedzie
                    dusil zal w sobie. Moze upije sie. Akobietabedzie plakc, demonstrowac jak to
                    ona niebiedna, bedzie zalic sie kazdemu iwszedzie. Upije sie i moze. I bedzie
                    mowic, ale niedojrzaly. A on po prostu nie kochal. A jak jednonie kcha tylko
                    drugie i jak nawet wezeł mazenski ich polaczy to i tak jedno odejdzie. Bo nie
                    da sie zyc tam gdzienie ma tak faktycznie milosci. Milosc to motylki ale i
                    postawa. To tkanie milosci i dzialanie. A potem narzekamy, ale ten slub niszczy
                    zwiazki. Nie slub kochani a ludzie. Ludzie.

                    Kobieta ktora tak mowi dopiero jest niedojrzała. Zachowuje sie jak mala
                    dziewczynka, ktorej nie dano zabawki ktora akurat chciala.

                    MUSI CHCIEC DWOJE anie jedno - milosc to nie egoizm - ja chce! ja kocham to ma
                    byc tak!
                    NIedojrzłosc przemawia przez takie słowa i postawe.
                    • andy_b Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 23:29
                      caprissa napisała:
                      [...]
                      > MUSI CHCIEC DWOJE anie jedno - milosc to nie egoizm - ja chce! ja kocham to ma
                      > byc tak!
                      > NIedojrzłosc przemawia przez takie słowa i postawe.

                      Mądrze gadasz. Jak Ci idzie wcielanie tego w życie?
                      • caprissa Re: rozpędzasz się :) 26.07.05, 23:46
                        andy_b napisał:

                        > caprissa napisała:
                        > [...]
                        > > MUSI CHCIEC DWOJE anie jedno - milosc to nie egoizm - ja chce! ja kocham
                        > to ma
                        > > byc tak!
                        > > NIedojrzłosc przemawia przez takie słowa i postawe.
                        >
                        > Mądrze gadasz. Jak Ci idzie wcielanie tego w życie?
                        fajnie, ze pytasz. Tylko powiedz mico? Masz namysli jak ja kocham a drugie mnie
                        nie? i jak wcielam to, co mowie w zycie?
                        No tak jak kazdy - tez cierpie, placze. Ale z zycia innych wiem, ze jak on nie
                        kocha mnie to i tak odejdzie. A im pozniej odejdzie np po 5 latach zwiazku, to
                        bede bardziej ciepriec. Pytanie jak wole: cierpiec mniej czy bardziej.

                        Wcielam w zycie dialog:) Komunikatywnosc w tym idzie mi super. Ja i on to
                        dialog. A skoro tak, to wiem czy ma rozsterki, co czuje, jak sie zapatruje itd
                        I vice wersa. Kobieta nie moze siebie oklamywac np spotykaja sie i sa ze soba.
                        Trwa to jakis czas. A on w rakcie daje sygnaly, ze nie jest tak do konca znia.
                        Chodzi o uczucia. I co robi kobieta? Wmawia sobie, ze jeszcze bedzie ok.
                        Dobrze, ale nalezy baczyc co ten ktos mowi i robi. Nie mozna starac sie nie
                        widziec, ze on JEST ze mna, ale nie kocha. O tym co stanowimy dla siebie, mozna
                        sie przekonac bedac z ta osoba. No bo jak powiedzic jaka jest woda w rzece jak
                        kostki nie zamoczyłes.
                • warszawa75 Re: rozpędzasz się :) 27.07.05, 11:12
                  lub nadzieja matka postępu :) a ja dzisiaj już w lepszym nastroju i oby tak dalej a wieczorkiem pewnie znowu bedzie :( ale póki co :)
            • alfika Re: niunia... 27.07.05, 12:04
              a co chcesz zrobić?
              czekaj i już

              w końcu komuś przejdzie - może Tobie?
              nie wiem
              najprędzej Ty wiesz co robić
Inne wątki na temat:
Pełna wersja