kleo_k
26.07.05, 18:29
Dzis bylam na sluzbowym obiedzie, przyjechal vice ze Stanow i kazdy musial
powiedziec pare slow o sobie. Tak sie sklada, ze pracuje z zona bylego
ministra finansow. Zastanawia mnie dlaczego kobiety czesto zamiast opowiadac o
wlasnych sukcesach mowia: moj maz jest tym a tym... Tak jakby chcialy przez to
powiedziec: ja jestem nieistotna, ale zobacz kim jest moj maz ?? To smieszne i
zalosne.... Dlaczego tak jest ??