hieroglif1
26.07.05, 18:41
..w związku z zaistniałymi sytuacjami, osoba, która zarzuca drugiej
wmanipulowanie w zaistniałą sytuacje nie pozwala sobie na wyjechanie, póki
nie rozwiąże sytuacji? Dlaczego dzieje się tak ,że pozwalamy, aby ktoś
rządził naszym zyciem? Dlaczego do tego stopnia tracimy własne poczucie
przyzwoitości, że zaczynamy manipulowac i rządzić życiem drugiej osoby? Kiedy
powiedzieć sobie" dość"? To znaczy- kiedy osoba, która znajduje sie na drugim
miejscu ma ochotę to powiedziec i mówi to wiele razy mówi to i dlaczego jej
się wtedy nie wysłucha i nie zastosuje? Jaka jest cena, chcociaz nie, to
brzmi jak tytuł poprzedniego wątku... ja tylko pytam się dlaczego, skoro
wcale nie musiało tak byc ani dochodzic do tego, co doprowadziło do powstania
tego wątku? Dlaczego raz w prawo dlaczego raz w lewo? Czy Mogę Asertywnie
Gromadzić o tym dane i kiedy wreszcie i w końcu szala przestanie przechylać
się. Jak w kołowrotku.