Tai - chi joga

28.07.05, 14:13
Ktoś z Was ćwiczy?
Systematycznie zaczynam za miesiąc, na razie próbuję z grupą przyjaciół.

Ćwiczycie?

    • kvinna i joga 28.07.05, 14:15
      Dwa sytemy, zabrakło przecinka.

      Ponoć jeśli jedno, warto i drugie.
      Ruch, statycznie..
    • myga Re: Tai - chi joga 28.07.05, 14:16
      cwicze tai chi. Od roku 2 razy w tygodniu. Teraz w wakacje raz w niedziele rano
      w plenerze. Jest super.
      • kvinna Plener gdzie? 28.07.05, 14:25
        Sama czy z innymi?
        • myga Re: Plener gdzie? 28.07.05, 14:29
          Nie, sama nie jestem jeszcze gotowa. Ze swoja trenerka. W grupie. Gdzie? W
          Polsce zachodniej, w zacisznym miejscu, w parku na duzej lace.
          Pozdrawiam.
    • yoosh Re: Tai - chi joga 28.07.05, 14:17
      To moja pasja i częściowo profesja- tai chi.

      Polecam-warto:)))
      • kvinna Pytania techniczne 28.07.05, 14:24
        * Jak się ubrać? Już wiem, że można (wskazane) być boso
        * Czy łatwo nauczyć sie całej sekwencji ruchów?
        * :) O czym się myśli, gdy się ćwiczy? O niczym? Jak to jest właściwie?
        • yoosh Re: Pytania techniczne 28.07.05, 14:33
          kvinna napisała:

          > * Jak się ubrać? Już wiem, że można (wskazane) być boso

          wygodnie,ubior dopasowany do warunkow zewnetrzych,w miare luzny,naturalny.
          Boso-jesli ci wygodnie i cieplo,polecam specjalne obuwie do tai chi,wazne zeby
          stopa czula podloze.


          > * Czy łatwo nauczyć sie całej sekwencji ruchów?

          Jesli ktos bedzie uczyl cie na tempo-to zle uczy,chodzi o prace z pozycja.
          > * :) O czym się myśli, gdy się ćwiczy? O niczym? Jak to jest właściwie?

          hmm...,na poczatku myslisz o niedoskonalosci swojego ciala:)

          Skupiasz sie na ruchu,wtedy metlik w glowie w naturalny sposob gasnie.
          Niektorych na poczatku denerwuje ta cisza,ale tak ma byc.Tak o niczym,to na
          poczatku nie uda ci sie,ale z czasem nauczysz sie-jednosc umyslu,ducha i ciala.


          jak masz jeszcze jakies pytania,napisz @.Wieczoremlub jutro zajrze.:)))
          • yoosh Re: Pytania techniczne 28.07.05, 14:42
            Jeszcze:

            sa rozne szkoly i style.Jaki styl uprawiasz?
            • kvinna Styl dla poczatkujących ;) 28.07.05, 14:48
              Nie wiem. Na serio zaczynamy we wrześniu dopiero. Ale jesli się nie mylę, ma to
              być "szkoła tradycyjna".
              • yoosh Re: Styl dla poczatkujących ;) 28.07.05, 14:56
                hm.. to dobrze:)Wszelkie udziwnienia nie powinny tu miec miejsca.Niemniej sa
                jeszcze style tradycyjnego tai chi,ale o to zapytasz nauczyciela.Kazdy
                nauczyciel tai chi ma swojego nauczyciela,a ten swojego mistrza
                itd.Doskonalenie w tai chi nie ma konca i to jest piekne.:)
                • kvinna @ wyslę po 18. 28.07.05, 15:09
                  Tai-chi jest przepiękne. Marzyłam o nim od dawna. Zdarza się okazja praktyki,
                  grzech nie skorzystać.
                  • yoosh Re: @ wyslę po 18. 28.07.05, 20:07
                    Yoosh jestem znowu:).
                    Widze,ze dyskusja w przepieknym tai chi stylu-jak wielka rzeka - leniwa ale
                    silna .
                    Pytania i watpliwosci zrodza sie na pierwszych zajeciach-chetnie wtedy odpowiem.
                    • kvinna Miła kobieta z Ciebie, witam :) 29.07.05, 09:10
                      Mail mi się nie otwiera, zatem 1. pytanie czysto techniczne: co to są buty do
                      tai-chi, gdzie można je kupić etc.
                      • hsirk kvi, na milisc boska... 29.07.05, 09:25
                        jak juz chcesz to tajczi

                        nie zaczynaj od kupna BUTOW...
                        • kvinna krish, na miłość boską... 29.07.05, 09:35
                          Naprawdę to chciałabym na bosaka, ale lepiej mieć podkute nogi!
                          • kvinna Krish? Bo nie odpowiedziałeś raz 29.07.05, 10:11
                            Z Warszawy jesteś?
                            • hsirk Re: Krish? Bo nie odpowiedziałeś raz 29.07.05, 16:06
                              no jestem jestem

                              z wawy znaczy
                      • yoosh Re: Miła kobieta z Ciebie, witam :) 29.07.05, 11:28
                        :) taa,przygotowujesz sie do tai chi jak typowa kobieta-buty.

                        Mozesz cwiczyc boso na sali,pod warunkiem zachowania prawidlowej cieploty stop.

                        Niektorzy zakladaja skarpetki antyposlizgowe,moga byc rowniez zwykle
                        baletki/ale bez usztywnianych czubkow/Nieodpowiednie jest obuwie o grubej
                        podeszwie typu trampki czy adidasy,bo wazny jest kontakt stopy z podlozem i
                        prawidlowe rozlozenie ciezaru ciala na stope.


                        Buty do tai chi mozna czasem nabyc w sklepach z akcesoriami do sportow walki:
                        karate,kung fu itp.Sa wykonane przewaznie z czarnego plotna/wierzch/ a podeszwa
                        z plastkiu,gumy lub naturalnego surowca,nie znam nazwy-cos jak sloma z
                        bawelna ;))te ostanie sa moim zdaniem najlepsze,guma zbyt hamuje ruchy,plastik
                        na parkiecie moze spowodowac niekontrolowany szpagat:)


                        Ale tak naprawde wszystko wyczujesz po kilku lekcjach,zalezy tez od podloza
                        sali,w ktorej bedziesz cwiczyc,wiec na poczatek moze byc boso a p[otem sama
                        bedziesz wiedziala najlepiej.
    • itsmeagain Re: Tai - chi joga 28.07.05, 14:59
      ostatnio kupilam sobie plytki coby chociaz popatrzec czym to sie w ogole je ;)
      ale sama zapewne jak zwykle sie nawet nie odwaze na to zeby to cwiczyc
      • kvinna Pałeczkami :) 28.07.05, 15:09
        Mam książki, ale to nie to samo, co "na żywo".
        • ivek tai chi 28.07.05, 15:15

          sam nie ćwiczę, ale najlepsza z zon to i owszem.

          Podczas cwiczen w parku ich grupe obserwowala grupa mlodszej mlodziezy.
          Jeden z nich powiedzial cos takiego mniej wiecej:
          widzialem o nich film na discovery, oni potrafia zabic sila woli!

          :)))
          • kvinna Re: tai chi 28.07.05, 16:09
            Dlaczego nie dołączysz?

            Do ćwiczącej żony, oczywiście :)
        • itsmeagain Re: Pałeczkami :) 28.07.05, 15:15
          ano wiem ze to nie to samo dlatego zapewne obejrze sobie tylko te filmiki i na
          tym sprawa sie niestety jak zwykle skonczy
          mowi sie trudno, widac nie bylo mi to pisane...
          • itsmeagain Re: Pałeczkami :) 28.07.05, 15:54
            ciekawe, ze tai chi odzwierciedla ruchy, ktore czasami wykonuje sie zupelnie
            nieswiadomie, w chwili relaksu (oczywiscie jak nikt nie patrzy).... to by chyba
            oznaczalo, ze cialo (dusza?) zna tai chi tylko swiadomosc o tym jeszcze nie wie
            • kvinna Aha... 28.07.05, 15:57
              Chińczycy obserwowali zwierzęta, stąd np. jedna z pozycji (dość
              odpoczynkowych) w jodze nawiązuje do odpoczynku krokodyla...

              • itsmeagain Re: Aha... 28.07.05, 19:58
                joga odpada, to nie to
    • imagiro Re: Tai - chi joga 28.07.05, 15:13
      joge od 5-6 lat codziennie po 30-40 minut rano. W sobote odpoczynek.
      Efekty ? Odpowiem nie wprost: nie wyobrazam sobie zycia bez jogi ... czulbym
      sie wrakiem ...
      • kvinna Magda Umer powiedziała, 28.07.05, 15:18
        że człowiek ma w sobie tysiące (miliony?) niteczek (nerwów) i trzeba je jakoś
        okiłznąć. I praktykuje jogę. I ja też chcę. I słyszałam też, że tak jak mówisz,
        właśnie rano.

        (z braku laku, bo w sierpniu jeszcze "to-to" nie ruszy, pójdę na fitness :II
      • iwan_w Re: Tai - chi joga 28.07.05, 15:19

        Twoja joga związana jest z jakąś konkretną tradycją duchową?

        bo to tyle jóg, ilu przywódców
        • kvinna Widzisz :) 28.07.05, 15:21
          Tak mi "się chce", że na razie muszę o tym pogadać.
          Działać będę wkrótce.

          Praktykujesz/ćwiczysz coś?
          • iwan_w Re: Widzisz :) 28.07.05, 15:27

            nie:)

            ale tak sobie czytam i obserwuję innych, i dochodzę do zdania, że z tai-chi i z
            jogi zrobiono na Zachodzie zwykłą gimnastyką

            tymczasem, o ile mi wiadomo, tai-chi jest medytacją w ruchu ściśle związaną z
            taoizmem i trudno jest chyba brać się za to, nie znając filozofii. powstaje coś
            dziwnego cokolwiek, oderwanego od podłoża, co niewiele może mieć wspólnego z
            praktyką duchową.

            z jogą jest podobnie. joga jest ścieżką mającą prowadzić do wyzwolenia, mokszy -
            - rozumianego na sposób indyjski wyrwania się z bolesnych kołowrotów sansary:)

            są przeróżne scieżki jogiczne, swoją mają buddyści, swoją dżiniści, hinduiści
            itd., przy czym w łonie każdej z tych tradycji następuje dalsze różniczkowanie
            na przeróżne metody i techniki.

            w każdym razie, joga europejska silnie kojarzy mi się ze zwykłymi wygibusami
            gimnstycznymi;)
            • kvinna W takim razie jestem mało europejska :) 28.07.05, 15:32
              Bo mam duszę.

              Nie przesadzasz?

              Jakkolwiek...moja urocza koleżanka rzekła mi: idę dziś na jogę, a potem na
              piwo :) ale naprawdę nie wszytskim chodzi li i jedynie o zwiększoną
              elastyczność ciała i ruchomość stawów :) etc.

              Mówię za siebie - u mnie to nie moda; obserwowałam dostatecznie długo oba
              zjawiska, aby wreszcie powiedzieć "teraz"!
              • iwan_w Re: W takim razie jestem mało europejska :) 29.07.05, 11:38
                kvinna napisała:

                > Bo mam duszę.

                tzn.?:)

                >
                > Nie przesadzasz?
                >
                > Jakkolwiek...moja urocza koleżanka rzekła mi: idę dziś na jogę, a potem na
                > piwo :) ale naprawdę nie wszytskim chodzi li i jedynie o zwiększoną
                > elastyczność ciała i ruchomość stawów :) etc.

                hmmm. o co im w takim razie chodzi...?


                > Mówię za siebie - u mnie to nie moda; obserwowałam dostatecznie długo oba
                > zjawiska, aby wreszcie powiedzieć "teraz"!
            • blue_as_can_be Re: Widzisz :) 28.07.05, 16:23
              iwan_w napisał:

              > w każdym razie, joga europejska silnie kojarzy mi się ze zwykłymi wygibusami
              > gimnstycznymi;)

              nieslusznie. w zalozeniach chodzi o to, ze na dusze mozesz wplywac poprzez
              cwiczenie ciala. znaczy, niezaleznie, czy i jaka praktyka medytacyjna
              towarzyszy cwiczeniom, same "wygibasy" jakby automatycznie wplywaja na Twoje
              zycie duchowe, porzadkujac je i doskonalac. szczerze mowiac, cos w tym jest
              chyba - u mnie przynajmniej joga ewidentnie tak dziala, chociaz jestem daleka
              od przyswojenia w calosci jakiegokolwiek konkretnego systemu duchowo-
              filozoficznego.
              • iwan_w Re: Widzisz :) 29.07.05, 11:53
                blue_as_can_be napisała:

                > nieslusznie. w zalozeniach chodzi o to, ze na dusze mozesz wplywac poprzez
                > cwiczenie ciala. znaczy, niezaleznie, czy i jaka praktyka medytacyjna
                > towarzyszy cwiczeniom, same "wygibasy" jakby automatycznie wplywaja na Twoje
                > zycie duchowe, porzadkujac je i doskonalac.

                zgadza się - między jednym i drugim istnieje ścisła zależność. ale można też w
                takim razie powiedzieć, że praktyką duchową jest wizyta w siłowni albo w
                salonie odnowy biologicznej np.

                w tradycyjnych praktykach jogicznych chodzi o coś więcej, niż tylko o
                porządkowanie i doskonalenie życia duchowego (chociaż o to również). tam gra
                toczy się o najwyższą stawkę - o wyzwolenie, coś jakby u nas, na gruncie
                europejskim - zbawienie. chodzi o najwyższy cel duchowy człowieka, osiągnięcie
                stanu wejścia w absolut, stopienia z nim, identyfikacji, jak u niektórych
                mistyków chrześcijańskich. wszystkie ćwiczenia mają konkretne uzasadnienie
                duchowe, filozoficzne, są tak właśnie ukierunkowane, jest to praca nie tyle z
                ciałem, co z umysłem - przecież zasadniczo jogę uprawia się siedząc nieruchomo.

                chociaż, nie będę się upierał... ekspertem w dziedzinie nie jestem:)




                szczerze mowiac, cos w tym jest
                > chyba - u mnie przynajmniej joga ewidentnie tak dziala, chociaz jestem daleka
                > od przyswojenia w calosci jakiegokolwiek konkretnego systemu duchowo-
                > filozoficznego.
    • imagiro Re: Tai - chi joga 28.07.05, 15:24
      chce dodac ... moja joga to Hatha Joga, fizyczny aspekt tej dyscypliny.
      Zadnych medytacji .... tylko cwiczenia, oddychanie i dla zdrowia ...
      • j_ar Re: Tai - chi joga 29.07.05, 11:42
        czy aby na pewno 'hatha' a nie 'chata' joga?...
        • yoosh Re: Tai - chi joga 29.07.05, 11:48
          joganachatach styl chihuahua :]
    • alaaa6 Re: Tai - chi joga 28.07.05, 18:26
      ja nie cwicze,ale coraz czesciej wzbudza to moje zainteresowanie...

      podziwiam tych co cwicza...;)
    • hellio Re: Tai - chi joga 29.07.05, 10:17
      Cwiczyłam u Lady Malinakovej. Przerwałam, potem wróciłam, a potem znowu
      przerwałam i tak mnie ciągnie znowu, ale jak już prawie, to rzeczywistość
      ...zaskrzeczy i nie mogę jakoś dojść. Ale jest to piękna rzecz. Tylko jednak
      moim zdaniem ważne, żeby pracować z nauczycielem. No, i naprawdę, nie da się tu
      nic 'szybko".
      Pozdrawiam, H
      • yoosh Re: Tai - chi joga 29.07.05, 11:11
        Jak juz wyzej wspomnialam zgadzam sie calkowicie,ze tempo uczenia sie w tai chi
        schodzi na dalszy plan.Trzeba uzbroic sie w cierpliwosc,byc systematycznym i
        nawet powiedzialabym pokornym.Tu nie chodzi o
        rywalizacje,dalej,szybciej ,wiecej.To nie kurs blyskawicznego czytania ;)Chodzi
        o realizacje zasad tai chi,bez ktorych jest to tylko bezmyslne wymachiwanie
        konczynami.Trzeba zrozumiec sens i znaczenie ruchow w koordynacji z oddychaniem
        aby kontrolowac przeplyw w ciele energii zyciowej zwanej chi.
        • hellio Re: Tai - chi joga 29.07.05, 11:19
          Święte słowa. Ja to zrozumiałam po jakimś czasie dopiero, ale też nie wiem, czy
          nie była to największa zdobycz i pożytek z tai-chi dla mnie. H
    • nie_ksiezniczka Re: Tai - chi joga 30.07.05, 03:12
      To ja się podczepię ze swoimi pytaniami :) Szukam mozliwości pracy z oddechem,
      pracy z ciałem, która pozwoliłaby mi zapanować na mętlikiem emocjonalnym i
      napięciem. Zastanawiałam się nad jogą i tai-chi właśnie, ale grzebiąc w sieci
      natykałam się głównie na bardzo "uduchowione" opisy i zaproszenia. A mi nie
      chodzi o nowy system filozoficzny czy religię, a o te (jak to nazwano tu ;])
      "wygibasy" połączone ze zwiększeniem świadomości własnego ciała. Czy z takim
      podejściem to ma sens? I gdzie szukać nauczycieli, którzy by takie moje
      podejście wspierali? Coś może nawet konkretnie do polecenia w Trójmieście? Z
      góry dziękuję za pomoc.
      • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 07:37
        nie_ksiezniczka napisała:

        > To ja się podczepię ze swoimi pytaniami :) Szukam mozliwości pracy z oddechem,
        > pracy z ciałem, która pozwoliłaby mi zapanować na mętlikiem emocjonalnym i
        > napięciem.

        Idealne bedzie tu tai chi.



        Zastanawiałam się nad jogą i tai-chi właśnie, ale grzebiąc w sieci
        > natykałam się głównie na bardzo "uduchowione" opisy i zaproszenia. A mi nie
        > chodzi o nowy system filozoficzny czy religię, a o te (jak to nazwano tu ;])
        > "wygibasy" połączone ze zwiększeniem świadomości własnego ciała. Czy z takim
        > podejściem to ma sens? I gdzie szukać nauczycieli, którzy by takie moje
        > podejście wspierali? Coś może nawet konkretnie do polecenia w Trójmieście? Z
        > góry dziękuję za pomoc.





        Wiele osob trafia na zajecia tai chi z roznych powodow, ale chyba najrzadziej
        z powodu religii czy systemu filozoficznego.

        Tai chi to dziedzina,z ktora wiaze sie wiele koncepcji i interpretacji.Zadajac
        to pytanie " czym jest tai chi? " dwudziestu osobom, dostalibysmy
        prawdopodobnie tylesamo odpowiedzi. Niektorzy beda twierdzic,ze to jedna ze
        sztuk walki,dla innych bedzie to system cwiczen podtrzymujacych zdrowie,jeszcze
        inni wiaza tai chi z dyscyplina duchowa..Zadne z tych sformulowan nie zawiera
        jednak pelnego opisu tai chi,ktore moze byc kazda z wymienionych rzeczy.

        Tai chi oferuje szeroka game elementow,w tajemniczy sposob ze soba powiazanych-
        zdrowie,medytacje,samouzdrawianie,samoobrone,sprawnosc fizyczna.O wielkiej
        wartosci,jaka taichi ma dla ludzi,decyduje holistyczne,kompleksowe podejscie do
        umyslu i ciala.

        Praktyka tai chi umozliwia kontrolowanie wewnetrznej energii zyciowej chi,ktora
        w zwiazku z tym krazy w ciele barzdiej swobodnie i prawidlowo.W nastepstwie
        tych zmian narzady wewnetrzne staja sie zdrowsze a umysl i cialo zyskuja na
        sile i odpornosci.Nawet niewielki zakres paraktyk tai chi ozywia
        wewnetrznie,dostarczajac poteznego leku na stres.Cwiczacy staje sie
        odprezony,odswiezony i ozywiony nowa energia, ajednoczesnie staje sie barzdiej
        tolerancyjny,pewny siebie i... szczesliwszy :))))))))))


        • hsirk Re: Tai - chi joga 30.07.05, 08:19
          wszystko


          ale nie sztuka walki
          • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 08:59
            Na Zachodzie/w Europie dosc czesto tarktuje sie tai chi wylacznie jako system
            cwiczen uzdrawiajacych,w zwiazku z czym powstalo wiele nieporozumien na temat
            jego praktycznych zastosowan do samoobrony.


            Tai chi faktycznie wywodzi sie ze wschodnich sztuk walki a jego wielkie
            mozliwosci sa na Wschodzie ogolnie znane.
            W kazdtym ruchu tai chi tkwi logiczna mozliwosc praktycznego zastosowania w
            walce. Jest to tzw. "wewnetrzna sztuka walki" rozniaca sie zasadniczo od
            szerzej znanych na Zachodzie sztuk" zewnetrznych".
            Wewnetrzne sztuki walki nie tylko pielegnuja wewnetrzna energie chi dla poprawy
            i podtrzymania zdrowia,lecz takze wykorzystuja ja do samoobrony i ten wlasnie
            aspekt kwalifikuje tai chi jako wewnetrzna sztuke walki.
            Wykorzystanie tai chi do samoobrony wymaga wielkiego zaangazowania i
            prawidlowego cwiczenia pod kierunkiem kompetentnego instruktora.Na wysokim
            poziomie zaawansowania tai chi pozwala wykorzystac energie chi w celach
            samoobrony w taki sposob,wktorym pozorny bark wysilku laczy sie /paradoksalnie/
            z ogromna moca. Subtelnych procesow zwiazanych z ta technika dzialania nie da
            sie dokladnie opisac slowami a ich poznanie wymaga osobistego
            doswiadczenia,dlugoletniego.:)))
            • hsirk Re: Tai - chi joga 30.07.05, 09:10
              yoosh, ja tylko wygladam na idiote


              nie musisz pisac komunalow, ja wiem, o czym mowimy

              wiem, ze tai chi wywodzi sie ze sztuk walki

              wiem bla bla bla bla



              i ze przeplyw energii, ze ogromna moc



              pytanie: widzialas kogos, kto tak potrafi ?


              bo ja wielu, ktorzy tak mowili...

              ijednego no moze dwoch ktorzy wierze, ze sie moze o to ocieraja

              nie polacy, i w aikido



              a nazywanie aikido, a tym bardziej tai chi samoobrona

              to pewne naduzycie chyba

              kazdy po pol roku boksy wpieprzy Ci nie wyjmyjac drugiej reki z kieszeni


              jezeli bedziesz sie na tym opierac w obronie
              • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 09:59
                hsirk napisał:

                > yoosh, ja tylko wygladam na idiote
                > **

                Rozumiem,nie kazdego Stworca rowno obdzielil,mam nadzieje,ze nie cierpisz z
                powodu swojego wygladu i rekompensujesz sobie brak urody innymi walorami :)))






                >
                > nie musisz pisac komunalow, ja wiem, o czym mowimy
                >
                > wiem, ze tai chi wywodzi sie ze sztuk walki
                >
                > wiem bla bla bla bla
                >
                >
                >
                > i ze przeplyw energii, ze ogromna moc
                >
                > ****

                piszac do ciebie,zdaje sobie sprawe,ze czytaja nas rowniez nie tacy
                wszystkowiedzacy w tym temacie jak ty.:)
                >
                > pytanie: widzialas kogos, kto tak potrafi ?
                >
                >
                > bo ja wielu, ktorzy tak mowili...
                >
                > ijednego no moze dwoch ktorzy wierze, ze sie moze o to ocieraja
                >
                > nie polacy, i w aikido
                >



                > ***widzialam,przyznam,ze niewielu-glownie azjatow ale nie tylko.To,ze wielu
                nie dochodzi do wysokiego poziomu wynika z wielu powodow: m.in.
                niesystematycznosci,braku cierpliwosci,samodyscypliny,dazenia do szybkich
                sukcesow..Nasze sposoby przyswajania wiedzy i umiejetnosci roznai sie znacznie
                od systemow Wschodu.Z im wiekszym mistrzem tai chi mam kontakt,tym wydaje sie
                skromniejszy.Jezeli ci powiem,ze w tradycyjnych szkolach pewne pozycje;) cwiczy
                sie kilka tygodni lub miesiecy po kilka godzin dziennie,to powiedz,ilu ludzi
                jest zdolnych/chetnych do takiego w ich mniemaniu cierpietnictwa?
                >


                > a nazywanie aikido, a tym bardziej tai chi samoobrona
                >
                > to pewne naduzycie chyba
                >
                > kazdy po pol roku boksy wpieprzy Ci nie wyjmyjac drugiej reki z kieszeni
                >
                >
                > jezeli bedziesz sie na tym opierac w obronie
                ***

                problem tkwi w mysleniu-jesli myslisz tylko o tym, kto komu wpieprzy,to
                rzeczywiscie jestes daleki od idei tai chi i polecam ci boks lub silownie.

                Idzie o to,aby nie przyciagac/stwarzac sytuacji do przypieprzania,co absolutnie
                nie oznacza ucieczke przed monitor kompa,bo on nie wymierzy ci lewego
                sierpowego.

                Szanuje twoja opinie na temat tai chi i pozwolisz,ze wyraze swoja,inna.
                • hsirk Re: Tai - chi joga 30.07.05, 10:45
                  nie rozumiesz. ja mam jak najlepsze zdanie o tai chi, jak i aikido. tyle ze
                  nieporozumieniem jest nazywac je samoobrona. to troche jakby geometrie nazywac
                  malarstwem. w koncu jedno i drugie operuje liniami, i pierwsze w bardzo
                  zaawansowanej formie moze stac sie drugim.


                  ale do tego poziomu nie doprowadzi Cie zaden instruktor(jego zadanie konczy sie
                  znacznie nizej)

                  mozna tylko dojsc do tego samemu jezeli:


                  jestes wyjatkowo zdolny

                  jestes wyjatkowo pracowity

                  masz szczescie


                  i tyle
                  • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 11:43

                    >
                    > mozna tylko dojsc do tego samemu jezeli:
                    >
                    >
                    > jestes wyjatkowo zdolny
                    >
                    ***
                    zaczynajac cwiczyc tai chi przekonujesz sie,czy masz zdolnosci czy nie,ale
                    nawet ich brak nie przekresla czynienia postepow,czerpania korzysci i radosci z
                    praktykowania tai chi,a to chyba duzo? Nie kazdy ma cel aby zostac mistrzem.

                    > jestes wyjatkowo pracowity
                    >
                    ****

                    o tak,pracowitosc jest wazna,tak samo jak
                    systematycznosc,samodyscyplina,dociekliwosc,wytrwalosc,cierpliwosc,umiejetnosc
                    autokorekty i wiele innych


                    > masz szczescie
                    >
                    > ***jesli los pozwolil ci zetknac sie z tai chi,to masz szczescie:))))))



                    > i tyle
                    ****
                    a nawet wiecej niz tyle :-))))
                    • hsirk Re: Tai - chi joga 30.07.05, 12:37
                      > nawet ich brak nie przekresla czynienia postepow,czerpania korzysci i radosci z
                      >
                      > praktykowania tai chi,a to chyba duzo? Nie kazdy ma cel aby zostac mistrzem.


                      jezu, ja przeciez mowie tylko o tak zwanym samoobronnym aspekcie...



                      a w ogole to dlaczego nazywasz sie tak z anglijska yoosh

                      a nie, co by blizsze prawdzie bylo... jusch ?
                      • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 12:54

                        >
                        >
                        > jezu, ja przeciez mowie tylko o tak zwanym samoobronnym aspekcie...
                        >
                        > ***

                        Czy wiesz,ze zawartosc obronna moze byc mniej oczywista w formach z pustymi
                        dlonmi,jednak sztuka tai chi wyraznie zachowuje ten element w swojej postaci z
                        uzyciem broni-sa formy z mieczem,palaszem i kijem,ktore traktuje sie jako
                        przedluzenie ciala.Pisze to ,bo odnosze wrazenie,ze w wyrazie samoobrona
                        najwyrazniej dostrzegasz czastke BRON.


                        >
                        > a w ogole to dlaczego nazywasz sie tak z anglijska yoosh
                        >
                        > a nie, co by blizsze prawdzie bylo... jusch ?


                        ****
                        a niby jakiej to prawdzie?
                        • hsirk Re: Tai - chi joga 30.07.05, 13:01
                          sama twierzisz ze barziej niemieckojezyczna jestes
                          • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 13:15
                            hsirk napisał:

                            > sama twierzisz ze barziej niemieckojezyczna jestes

                            ***
                            ano jestem,tak los chcial :-)


                            yoosh-moze tak z przekory? :)

                            tworzylam yoosha w wielkim pospiechu-mialo byc
                            harmojinie,symetrycznie,krotkie,zwiezle,nie kojarzace sie,niebanalne ale i
                            bezpretensjonalne.
                        • hsirk Re: Tai - chi joga 30.07.05, 13:03
                          >
                          > Czy wiesz,ze zawartosc obronna moze byc mniej oczywista w formach z pustymi
                          > dlonmi,jednak sztuka tai chi wyraznie zachowuje ten element w swojej postaci z
                          > uzyciem broni-sa formy z mieczem,palaszem i kijem,ktore traktuje sie jako
                          > przedluzenie ciala.Pisze to ,bo odnosze wrazenie,ze w wyrazie samoobrona
                          > najwyrazniej dostrzegasz czastke BRON.


                          nie. to nie o to mi chodzi. a rozwadniamy temat. powiem krotko:


                          tai chi jak i aikido w wydaniu dla przecietnego smiertelnika NIE NADAJA SIE DO WALKI


                          takiej prawdziwej, w ktorej nie ma regul, jest natomiast wysokie ryzyko
                          • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 13:27
                            hsirk napisał:

                            > >
                            >
                            >
                            > nie. to nie o to mi chodzi. a rozwadniamy temat. powiem krotko:
                            >
                            >
                            > tai chi jak i aikido w wydaniu dla przecietnego smiertelnika NIE NADAJA SIE
                            DO
                            > WALKI
                            >
                            >
                            > takiej prawdziwej, w ktorej nie ma regul, jest natomiast wysokie ryzyko



                            *****

                            Ok.Nie rozwadniam.Powiem krotko: zwykly smiertelnik,cwiczacy nawet kilka lat
                            tai chi nie poradzi sobie.nie mniej widzialam mistrzow tai
                            chi,drobnych,niepozornych,wykonujacych minimum ruchow,ktorzy walczyli z
                            osilkami z bronia biala .Te miesniaki padaly jak muchy.
                            No ale koncze temat,bo mnie slowo WALKA nie pasjonuje :))))))))))))))
                            • hsirk Re: Tai - chi joga 30.07.05, 15:41
                              wbrew pozorom mnie tez nie pasjonuje


                              jestem natomiast przeciw zachwalaniu tai chi czy aikido jako sztuk walki czy
                              samoobrony. dobry to moze marketing, nauczyciele tez zarabiac chca, ale nie tedy
                              droga. sumarycznie przynosi to wiecej strat niz pozytku.


                              ps. widzialas prawdziwa walke, czy pokaz ???


                              pokaz, nawet bardzo realnie wyladajacy to balet. nie walka
                              • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 16:09
                                Na moich zajeciach podkresla sie glownie duchowy i zdrowotny aspekt tai chi.
                                * * *

                                No coz... widzialam wielokrotnie walki-pokazy.
                                Jakos nikt nie chcial sie przy mnie/o mnie bic na smierc i zycie :-(((
                                • hsirk Re: Tai - chi joga 30.07.05, 16:28
                                  > Na moich zajeciach podkresla sie glownie duchowy i zdrowotny aspekt tai chi.


                                  no przeciez super

                                  > No coz... widzialam wielokrotnie walki-pokazy.
                                  > Jakos nikt nie chcial sie przy mnie/o mnie bic na smierc i zycie :-(((


                                  tyle ze one NIC wspolnego z walka nie maja


                                  tzn tyle co teatr z rzeczywistoscia - podobnie wyglada

                                  ale to tylko przedstawienie


                                  albo np. poker na zapalki z pokerem na duze wlasne pieniadze
                                  • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 16:37
                                    tak mnie wymeczyles tym walecznym aspektem tai chi,ze wymiekam i poddaje sie-
                                    tak masz racje,pokazy nie maja nic wspolnego z prawdziwa walka i przeciez kazdy
                                    powyzej 40 IQ o tym wie.:)))
                                    Od samego widoku slowa "walka" wytracam energie.
                                    ja NIGDY o nic z nikim nie walcze.Nie widze potrzeby-wszystko,co najlepsze i
                                    tak bez trudu samo mnie odnajduje ,czego i tobie zycze :)))))))))
                                    • hsirk Re: Tai - chi joga 30.07.05, 16:38
                                      sama zaczelas o walce


                                      ale mi tez sie nie chce walczyc

                                      no to zgoda ?
                                      • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 16:39
                                        ufff... zgoda.

                                        buzi :))))
                                        • hsirk Re: Tai - chi joga 30.07.05, 16:40
                                          nononono

                                          nie prowokuj...
                • eevvaa Re: Tai - chi joga 30.07.05, 13:03

                  nie znam sie na sztukach walk wschodnich - zauważyłam jednak, że u nas są
                  przystosowane raczej do europejskich standartów. Sprowadzono je raczej do walk
                  samoobronnych ( czego nie neguję) i do współzawodnictwa sportowego co też nie
                  jest złe . Idea rozwoju duchowego poprzez nie raczej zanikła. Na pewno są osoby
                  nieliczne, które rozwijają sztuki walk wschodnich z pierwotnym wzorem
                  i to one chyba mogą osiągnąć najlepsze rezultaty. W domu mam stycznośc z tym
                  sportem ponieważ syn trenuje 8 lat, a córka 6.Dodam, ze córka ma pas o jeden
                  stopień wyższy od syna, a umiejętności duzo niższe - syn nie jest zainteresowany
                  tym. Ostatnio zaczął ćwiczyć samodzielnie jogę ( z pomocą pięknie ilustrowanej
                  książki)i mnie równiez zachęcił. Moje kłopoty z kręgosłupem powoli zaczęły
                  ustępować, więc mogę ja polecić. Trzy lata chodziłam na aerobik, ale moje
                  kłopoty nie ustępowały dopiero joga okazała się lekarstwem.

                  Pozdrawiam :)
                  ewa
                  Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
                  • eevvaa Re: Tai - chi joga 30.07.05, 13:04

                    oczywiście syn nie jest zainteresowany zdawaniem na stopnie - trenują taekwon-do.
                    ewa
                    Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
                  • yoosh Re: Tai - chi joga 30.07.05, 13:19
                    Nie wszystkie asany sa wskazane przy dolegliwosciach kregoslupa.Przydalaby sie
                    konsultacja z dobrym instruktorem lub rehabilitantem.Ale generalnie joga jest
                    ok.:)
          • yangsheng Re: Tai - chi joga 31.07.05, 21:31
            Artykuł "Niski poziom filozofii w Tai Chi":
            www.yiquan.com.pl/artykuly/plpoziomtaichi.html
        • nie_ksiezniczka Re: Tai - chi joga 30.07.05, 13:35
          Dziękuję za podpowiedzi ;) Czy ktooś z forumowiczów ma jakieś doświadczenia z
          tai chi w Trójmieście i mógłby polecić dobre miejsce na start?
          • jula09 Re: Tai - chi joga 30.07.05, 14:17
            Tai-tchi powolne roźluźniające ćwiczenia, uczą skupienia, koncentracji,
            harmonii ruchów.Lepiej ćwiczy się w niewielkiej grupie osób. Ćwiczyć moga nawet
            osoby w podeszłym wieku, z niektórymi schorzeniami kręgosłupa. Ćwiczyłam 2
            lata, poźniej przestawiłam się na aerobik. Po pewnym czasie też stał się
            monotonny, kiedy poznałam zestaw wykonywanych ćwiczeń. Najlepiej co pewien czas
            próbować czegoś nowego. Przede mną joga.
    • yangsheng Re: Tai - chi joga 31.07.05, 21:27
      Jest coś takiego, co niektórzy nazywają "Tai Chi XXI wieku". Jest o tym darmowy
      e-book do ściągnięcia z gratis.w.pl
      • itsmeagain WSKAZANY ALIAS NIE ISTNIEJE n/t 31.07.05, 21:30
      • yangsheng Re: Tai - chi joga 31.07.05, 21:33
        www.gratis.w.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja