co myślicie o takiej "rozmowie"????

28.07.05, 23:21
S (1-03-2005 22:19)
no jestem
Gosia (1-03-2005 22:19)

S (1-03-2005 22:20)

S (1-03-2005 22:20)
padam z nog
S (1-03-2005 22:20)
do tego cholernie boli mnie oko
Gosia (1-03-2005 22:21)
widzę, że mój sms kompletnie Cię nie obszedł
Gosia (1-03-2005 22:21)
z czego boli Cię oko?
S (1-03-2005 22:21)
nie wiem
S (1-03-2005 22:22)
cholernie boli
S (1-03-2005 22:23)
a co do sms-a to naprawne mam nadzieje ze ulozysz sobie zycie
Gosia (1-03-2005 22:24)
nie rozśmieszaj mnie...
S (1-03-2005 22:24)
odbieraj to jak chcesz
S (1-03-2005 22:24)
nie chce sie klocic
Gosia (1-03-2005 22:24)
po co zawracałeś mi głowę tyle czasu skoro nie myślałeś o mnie powaznie
Gosia (1-03-2005 22:24)
ja też nie...
Gosia (1-03-2005 22:25)
chcę się nareszcie dowiedzieć czemu
Gosia (1-03-2005 22:25)
skoro nie chciałeś zaręczyć się, zamieszkac razem to jest fair wg Ciebie
Gosia (1-03-2005 22:25)
ja nie potrafię zapomnieć! nie da się zapomnieć o uczuciach!
S (1-03-2005 22:25)
Gosia nie wyszlo nam
Gosia (1-03-2005 22:26)
a Ty - proszę - inna laska i ja już mogłam iśc w odstawkę
S (1-03-2005 22:26)
przeciez wiesz ze nie ukladalo nam sie
Gosia (1-03-2005 22:26)
Marcin, depresja to jest choroba a nie czyjeś widzimisię! a Ty mnie
potraktowałes tak, jakbym zrobiła coś celowo a tak nie było!
Gosia (1-03-2005 22:27)
owszem, bo ja nie wiedziałam czy myślisz o mnie w przyszłości! spotykaliśmy
się: kawa, imprezy, seks... tyle czasu... niby wielki powrót i nic!
S (1-03-2005 22:28)
poczekaj mam tel
Gosia (1-03-2005 22:28)
Ty miałes wątpliwości więc ja nie naciskałam... i pewnego dnia dowiedziałam
się, ze masz inną!
Gosia (1-03-2005 22:28)
po prostu nie zasłużyłam sobie na to!
Gosia (1-03-2005 22:29)
a skoro mnie nie kochałeś to trzeba było odejśc ode mnie wcześniej a nie
zabierać mi czas!
Gosia (1-03-2005 22:29)
jak ja mam sobie teraz życie ułożyć
Gosia (1-03-2005 22:30)
a Ty jedyne co mi mówisz: nie wyszło nam!
Gosia (1-03-2005 22:30)
jak miało wyjśc skoro byłam zapychaczem czasu aż nie poznasz innej
S (1-03-2005 22:31)
nie przesadzaj
S (1-03-2005 22:31)
jesli chcesz robic mi wyrzuty to sorry ale chyba taka znajomosc nie ma sensu
S (1-03-2005 22:32)
lub mozemy byc nadal znajomymi
Gosia (1-03-2005 22:32)
nie chcę Ci robić wyrzutów
S (1-03-2005 22:32)
ale robisz
Gosia (1-03-2005 22:32)
bo ja też nie potrzebuję faceta, który zrywa ze mną co pół roku albo wiecznie
ma wątpliwości
Gosia (1-03-2005 22:32)
nie - przyjrzyj się uważnie!
Gosia (1-03-2005 22:33)
chcę wreszcie wiedziec dlaczego zrywałeś
Gosia (1-03-2005 22:33)
bez tekstów, że nam nie wyszło, bo to wiem
Gosia (1-03-2005 22:34)
nigdy mi tego nie powiedziałeś
Gosia (1-03-2005 22:34)
dziwisz się, ze nie miałam zaufania
S (1-03-2005 22:34)
mnialem dosc Twoich zmiennych zachowan
Gosia (1-03-2005 22:34)
ja po prostu czuję się oszukana! nie udowadnia się komuś miłości po to zeby
później powiedzieć: sorry, mam inną!
Gosia (1-03-2005 22:34)
moich zmiennych
S (1-03-2005 22:35)
tak
Gosia (1-03-2005 22:35)
co to według Ciebie znaczy
S (1-03-2005 22:36)
teraz Ci nie podam przykladow
Gosia (1-03-2005 22:36)
zrywałam z Tobą? - nie... dawałam Ci odczuć, że jak czegoś nie zrobisz to
zerwę - nie...
S (1-03-2005 22:36)
ale mialas bardzo dziwne zachowania
Gosia (1-03-2005 22:36)
akurat to ja byłam chyba najbardziej stabilna w tym związku...
Gosia (1-03-2005 22:36)
ok, jakie?
S (1-03-2005 22:37)
pisalem ze nie podam Ci przykladow
S (1-03-2005 22:37)
nie pamietam
S (1-03-2005 22:37)
to bylo ponad pol roku temu
Gosia (1-03-2005 22:38)
a nie sądzisz, że dziwnym zachowaniem jest zerwac z kimś i nie mówić dlaczego
wracać jak gdyby nigdy nic jeżeli coś było dla Ciebie dziwne to wystarczyło o
tym porozmawiać
Gosia (1-03-2005 22:38)
tak, wiem, ostatni rok był dla mnie b. ciężki i jeżeli Ty to bierzesz za cały
nasz zwiazek no to super...
S (1-03-2005 22:39)
ale nie umielismy ze soba rozmawic - moze ja nie umialem
Gosia (1-03-2005 22:39)
sorry, ja się nie będe tłumaczyć do końca życia, ze miałam depresję, bo Ty
też się do tego przyczyniłeś
Gosia (1-03-2005 22:39)
ok, ja też nie umiałam - wiem o tym
S (1-03-2005 22:39)
ale ja nie rzadam od Ciebie tlumaczenia
Gosia (1-03-2005 22:40)
po prostu oczekiwałam większego zdecydowania z Twojej strony, bo to zawsze Ty
wprowadzałeś niepwenośc do naszego związku
S (1-03-2005 22:40)
Gosiu
Gosia (1-03-2005 22:40)
nie wątpię, ze łatwiej być z kimś uśmiechniętym i bezproblemowym, ale ja nie
zasłużyłam sobie na coś takiego, wiesz
Gosia (1-03-2005 22:41)
Ty uważasz, ze wszystko jest OK
Gosia (1-03-2005 22:41)
a ja nie - i dlatego proszę Cię - chciałabym żebyśmy byli ze znajomymi
Gosia (1-03-2005 22:41)
ale oszczęź mi szczegółów z pożycia ze swoją dziewczyną,ok
Gosia (1-03-2005 22:42)
bo ja jestem sama i mam tego SERDECZNIE DOSYĆ!
S (1-03-2005 22:42)
ok rozumiem - i przepraszam jesli bylem z tego powodu nie mily
Gosia (1-03-2005 22:42)
bo moje uczucie, nadzieje i plany życiowe związane z Toba wzięły w łeb
Gosia (1-03-2005 22:44)
ja dorosłam do tego zeby naprawdę z kimś być... zamieszkac razem... szkoda,
ze tego nie zauważyłes, że nie widziałeś, ze to właśnie o to chodzi!
Gosia (1-03-2005 22:45)
kochasz ją przynajmniej
S (1-03-2005 22:45)
Gosia przepaszam ale bardzo boli mnie to oko i poloze sie juz
Gosia (1-03-2005 22:46)
dlaczego nie chcesz mi odpowiedzieć
S (1-03-2005 22:46)
sama prosilas zebysmy nie rozmawiali o Ani
Gosia (1-03-2005 22:46)
ok, nieważne
Gosia (1-03-2005 22:46)
dobranoc
S (1-03-2005 22:46)
ok spij dobrze
S (1-03-2005 22:46)
dobranoc
    • imagiro Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 28.07.05, 23:23
      ja mysle, ze ty masz .... kuku
      • alaaa6 Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 28.07.05, 23:25
        a ja mysle ;)ze dosyc dluuga byla;)
      • ma_gala Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 28.07.05, 23:29
        hehe... ale dlaczego od razu mnie obrażasz?? chodzi o rozmowe, a nie o mnie!
        • ospilak Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 29.07.05, 01:28
          no dobra, ale jak o twoja rozmowe to chyba i o ciebie, nie?? cóż... ja myslę, że facet cię nie kocha. a ty sie pytasz: dlaczego zerwałeś i nie mow nie wyszlo nam.no znudzil sie tobą. stwierdzil, ze jesteś beznadziejna. miał cię dosyć. mial ci to powiedzieć?? a po co?? o co ci wlasciwie chodzi?? i jeszcze tekst: kochasz ja chociaż... daj sobie spokoj.zresztą... zwiazki to jest najbardziej poj...ana sprawa na świcie:) to chyba trzeba być ze szczęśliwej rodziny, takiej jak na amerykansich filmach, zeby ci się wszytsko udawalo i wydawalo proste:) jak dla mnie to gosc jest niepowazny, i beznadziejny, no ale cóż...
    • jula09 Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 29.07.05, 01:39
      Gosia jest dziwna, od razu widać że ma problemy psychiczne.
      Chłopak chce odejść i wcale mu sie nie dziwię.
    • alfika Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 29.07.05, 09:27
      Gosia nie pogodziła się z rozstaniem i atakuje
      "nie wyszło nam" jest powodem rozstania i z reguły oznacza "nie czuję tego",
      poza tym chce spróbować ułożyć sobie życie z inną
      choćby po to, by przez 50 lat wspólnego życia nie dołować Gosi twierdzeniem, ze
      ona ma dziwne zachowania
      dla niego były dziwne, nie rozumiał i nie będzie rozumiał, bo nie potrafi

      Gosia ma przed sobą drogę do polubienia siebie, poczucia się dobrze samej i
      poczucia się wartościową dziewczyną - i poznania kogoś, kogo będzie kochała na
      tyle, że weźmie pod uwagę jego odczucia, nawet niemiłe dla niej - im będzie
      silniejsza, tym lepiej

      a silniejsza będzie lubiąc siebie
      a lubić siebie będzie, jak będzie umiała być dla innych, sprawiając im nawet
      drobne radości - lub pomagając w czymkolwiek, chociażby
    • zyta28 Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 29.07.05, 09:44
      a ja powiem tak... Gosia, kocha go nadal bardzo mocno. On ma to gdzieś, bo po
      prostu to nie było to. Gosia nie była "tą" osobą. Nie ma sensu rozdrabniać sie
      nad tym dlaczego tak się stało, dlaczego on tak postąpił. Wiem że to bardzo
      trudne, przyjąć takie rzeczy do wiadomości. Aktualnie staram się tego również
      nauczyć. Ale trzeba być silnym. Potrzeba czasu. Duuuużo czasu. Ale na pewno się
      uda. Musi się udać, trzeba w to wierzyć. I zapewne jest na świecie osoba która
      pokocha i Gosie i mnie. I nie piszcie, że Gosia jest psychiczna - bo to nie
      prawda. Gosia po prostu kocha tego faceta - ot całe wyjaśnienie jej zachowania.
      • xy2 Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 29.07.05, 09:51
        a moim zdaniem Gosia ma lęk przed samotnością. To nie jest miłość do do S, to
        są wieczne wyrzuty, że nie chce zamieszkac, ze nie chce ślubu. Samo
        stwierdzenie, ze zabral jej czas jest jednoznaczne.
        Poza tym, wiedząc, że facet spotyka sie z kimś, z kim jest mu dobrze, zadawanie
        pytań dlaczego odszedł jest niepoważne.
        • alfika Re: kocha?????????? 29.07.05, 12:19
          on nie jest gotów, ona chciała z nim zamieszkać
          on tego nie czuje, ona go kolanem do muru

          nooooo
          nie chciałabyś być tak kochana...
          • xy2 Re: kocha?????????? 29.07.05, 12:27
            ale czemu do mnie?
            • alfika Aj, tam. Nie do Ciebie, 29.07.05, 13:16
              tylko do M., tylko, szczerze i skruszenie się przyznam, nie chciało mi się
              nawracać po przeczytaniu Twojej odpowiedzi...
              • xy2 Re: Aj, tam. Nie do Ciebie, 29.07.05, 13:22
                a tak w ogóle, to nikt nie chciałby być tak kochany. Tak jak pisałaś w swoim
                wątku, jeżeli jest miłość to jest czas..nikt nie ma o to pretensji.
                A jak pojawiają sie rozstania, osoby trzecie, nie mozna mówic o miłości tylko o
                pomyłce, z której jak najszybciej powinno sie wycofać. Poza tym wyrachowanie,
                typu lęk przed samotnościa i pretensje o ubieranie w lata (czytaj wzbudzanie
                wyrzutów sumienia czytaj zlituj sie i bądź ze mną) jest największą podłościa,
                kłamstwem i wyrachowaniem
        • caprissa Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 01.08.05, 23:21
          xy2 napisała:

          > a moim zdaniem Gosia ma lęk przed samotnością. To nie jest miłość do do S, to
          > są wieczne wyrzuty, że nie chce zamieszkac, ze nie chce ślubu. Samo
          > stwierdzenie, ze zabral jej czas jest jednoznaczne.

          Dobrze tu powyzej wszyscy piszecie, ale tu jest sedno:) To lek i obawa ze juz
          ma sie tyle lat anie tyle co dawniej. Tak to bardzije lek niz milosc. Traktuje
          sie tego czlowieka jak ostania deske ratunku. On ma byc i koniec! No nie jest
          to zdrowe podejscie.
        • annalee Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 02.08.05, 00:28
          xy2 napisała:
          > Poza tym, wiedząc, że facet spotyka sie z kimś, z kim jest mu dobrze, zadawanie
          > pytań dlaczego odszedł jest niepoważne.

          zadawanie pytan jest niezbedne.i mysle ze wiekszosc ludzi bardziej zadawala
          odpowiedz"juz cie nie kocham" niz brak odpowiedzi. bo to niby jest oczywiste ,ze
          facet jej nie kocha ale co innego niz rozmowa moze pomoc w takiej beznadziejnej
          sytuacji?
    • panorama12 Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 29.07.05, 10:20
      Musisz mu pozwolić odejść... Zacząć myśleć o sobie, a nie rozpamiętywać to co
      było i prawdopodnie już nie wróci... Naucz się z tym żyć, ze jego już nie ma
      przy Tobie... Cierpliwie czekaj, a słońce kiedyś zaświeci jaśniej również dla
      Ciebie...
      Trzymaj się!!!
    • andy_b Odpuść sobie, dziewczyno... 29.07.05, 10:51
      (a następnym razem uważnie wybieraj)
    • j_ar Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 29.07.05, 12:21
      oni tak slicznie sie kochaja... powinni miec dzieci
    • tribeca Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 29.07.05, 15:12
      boszzzzzzzzzzzz... co za upierdliwa kobieta!
    • solaris_38 Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 30.07.05, 01:51
      myślę że facet nie chce sie nad tym zastanwiac i nie ma co mu zwycięsko
      udowadniac że jest skurczxybykiem

      On nie powie czemu nie chciał być z tobą bo nie wie
      faceci się nad tym nie zastanawiają
      po prostu pewnego dnia sobie mysla że to nie to i koniec

      nie robią analizy
      a jesli robią to zupełnie bez sensu i nie można się na nij oprzeć

      PO CO CHESZ wiedziec czemu ?

      nie poełnisz błędów tych samych więcej ? więc zakąłdasz że błąd był w
      tobie ???

      chcesz się podręczyć dowiadując sie "prawdy" ?

      wolisz TAKIE rozmowy od ciszy i obojętności ?

      Inna sprawa że masz poczucie winy za depresję
      sdzisz że to przynajmniej czesciowo z jej przyczyny on cię ... odrzucił
      myśle że nie masz racji

      jak facet kocha kobiete to jest naturalne że pomaga jej w depresji (masz
      bardzo niskie poczucie wartości, kobitko kochana popracuj nad tym WARTO) to
      raz a dwa to tki w tym cały czas założenie że to TY jesteś winna lub choćby
      że przyczyna rozstania tkwi w tobie

      cierpisz okropnie miotasz się
      a przecież rzadko kobiety spotykają to o czym marzą czyli miłość
      wiekszość zakłąda związki nawet nie przyblizone do marzen aby miec rodzinę i
      pzopstają ij harlrkiny lub dzieci

      i nie ma w tym nic tragicznego

      miłośc jest marzeniem

      ale i bez niej zyucie ma sens

      jesli facet nei chce z tobą być to nie musi byćWINA jego ani twoja
      to naprawdę rzadkość abyoboje czuli to samo pozytywne uczucie a do tego
      jeszcze namietnosć

      się nie stresuj

      zostaw gościa w spokoju bo z tej mąki chcleba nie będzie i nie sensu się
      zastanaswiać nad winą

      Nie popełniłas błędu
      Nie jestes winna
      Nie twoja depresja ani zaniedbanie ani wyimaginowane błędy

      po prostu TO się rzadko zdarza


      myślłas że się zdarzyło ale to częste złudzenie

      Po prostu szukaj daalej

      z radością
      to bardzo wazne

      nie jesteś ofiarą i nie szukaj jak ofiara

      Jesteś niepowtarzalnie pięknym ptakiem szukającym swojego partnera
      spójrz na ptaki
      spiewają z wieczną nadzieją i ... za to je kochamy

      :)

      powodzenia

      • ma.gala1 Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 01.08.05, 22:56
        solaris_38 napisała:

        >> pzopstają ij harlrkiny lub dzieci
        >
        > i nie ma w tym nic tragicznego
        >
        > miłośc jest marzeniem
        >
        > ale i bez niej zyucie ma sens
        >

        a ja myślę, ze jest to bardzo tragiczne! i życie bez miłości nie ma sensu...
        • nnniet Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 01.08.05, 23:02
          eee tam. po prostu boli go oko i tyle:P
          • zielonarzeka Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 02.08.05, 21:12
            No świetne po prostu.
        • solaris_38 Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 02.08.05, 00:07

          masz na mysli miłośc damsko-męską ?
          a zatem zycie miliardów ludzi samotnych z powodu urody charakteru wyboru
          naukowców kalek zakonników szaleńców samotnych twórców wdług ciebie nie ma sensu

          a według mnie ich zycie MA sens

          samo w sobie zycie jest jednym wielkim sensem

          akle tylko dla szczęśliwych

          uwazaj zatem abys nie została nieszcesliwa z powodu własnego wyboru


          sznuję każdy wybór
          także nieszczesliwych z powodu braku czegokolwiek (bo sa nieszczesliwi z braku
          miłości, urody, pieniędzy, zdrowia, władzy, talentu, dzieci...)

          zatem cóż .... niech będzie jak chcesz
      • caprissa Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 01.08.05, 23:23
        Słuchaj a kobiety mowia czemu zrywaja? No bo jaki jest powod ze chemy byc
        razme? ucuzice. A jaki ze juz nie chemy ? brak uczucia. Ale ludzie nie mowia
        tego tylko wymyslaja i podaja powody: abo za dobry jestes, abo za wysko a bo za
        szalony itd A potem taka osoba ma kompleksy i czuje sie nie warta. Tak nie
        mozna. Nie kocham to mowie to anie jakies bzdury ze za dobry itd
        • caprissa Re: to do solaris38 01.08.05, 23:25
    • kleopatryx Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 02.08.05, 19:19
      Gosiu, musisz za wszelką cenę odwrócić swoją uwagę od S.
      Wyobraź sobie, że to z punktu widzenia obserwatora wygląda jak napaść na niego.
      A skoro miałaś depresję to oznacza, że to nie ten facet, z tym właściwym nie da
      się mieć depresji i tyle :)
      Poczytaj sobie coś, zrób maseczki upiększające twarz i włosy.
      A kiedy przestaniesz go napastować poczuje ukłucie w sercu, że tak szybko ci
      przeszło.
      Najlepsze w tej sytuacji jest zdanie zasłyszane gdzieś kiedyś: Ten facet to
      ktoś obcy, kogo należy jak najszybciej zutylizować (wymazać, wykreslić, pozbyć
      się z umysłu).
      • katja Re: co myślicie o takiej "rozmowie"???? 02.08.05, 21:55
        Sluchaj...znam pewna Gosie ktora wlasnie zostawil facet, czy to moze ona? I w
        takich samych warunkach. Napisz cos o sobie, moze to ty? To moge ci cos
        powiedziec o tej sprawie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja