Pytanie do facetów

31.07.05, 00:36
Jestem z moim obecnym partnerem od ponad siedmiu lat i mniej więcej od pięciu
podejrzewam go o flirt z koleżanką z pracy. Początkowo pytałam, robiłam mu
awantury, a on sie oczywiście wypierał. Później stwierdził, że boi się nawet do
niej w interesach zadzwonić, bo ja to odkryję i zrobię mu kolejna awanturę :)
Teraz ma ją wpisaną w telefonie pod imieniem jednego ze swoich kolegów (nie
pytajcie, skąd wiem), a z bilingów wynika, że wysyła do niej ciągiem po 10 sms'ów
głównie rano i między 20 a 24. Poza tym gada około 15 min. dziennie ( a ze mną z
1 min.) W sms'ach nic do tej pory nie znalazłam, co by mi dało 100% pewności, że
mnie zdradził, ale może kasuje te najbardziej pikantne.
Wiem, że najlepiej byłoby gdybym go zapytała wprost, ale nie chcę tego robić, bo:
1. wyda się, że jestem drugi detektyw Rutkowski i szperam mu w rachunkach i
telefonie,
2. znam go długo i wiem, ze się wyprze, bo jest patologicznym kłamcą.

Najgorsze jest to, ze wszystkie koleżanki uważają, ze jest on dla mnie dobry i
troszczy się o mnie. Nie mogę się nawet nikomu zwierzeć, bo jak próbowałam, to
każdy mówił: "No co ty - on!!!! Niemozliwe, przeciez on Cie kocha!!!"

Więc mam pytanie dp facetów:
Czy ten drań mnie zdradza, czy to jest normalne koleżankę budzić i usypiać
sms'ami :)

Proszę o szczere odpowiedzi - z mostu się nie rzucę :) Co najwyżej poślę gnoja do
diabła (albo niech wraca do mamy).

Kulawa nie jestem (wręcz przeciwnie), głupia też nie (wbrew pozorom), więc kogoś
sobie znajdę, albo przerzucę się na kobiety :)))
    • beton-stal Re: Pytanie do facetów 31.07.05, 01:29
      blue18 napisała:

      > Jestem z moim obecnym partnerem od ponad siedmiu lat i mniej więcej od pięciu
      > podejrzewam go o flirt z koleżanką z pracy.

      Niewątpliwie jesteś cierpliwą osobą.

      > Początkowo pytałam, robiłam mu awantury, a on sie oczywiście wypierał.

      Bo przecież ty WIESZ, że cię zdradza, prawda? Potrzebujesz tylko jego
      przyznania się, aby triumfować.

      > Później stwierdził, że boi się nawet do niej w interesach zadzwonić, bo ja to
      > odkryję i zrobię mu kolejna awanturę :)
      > Teraz ma ją wpisaną w telefonie pod imieniem jednego ze swoich kolegów (nie
      > pytajcie, skąd wiem), a z bilingów wynika, że wysyła do niej ciągiem po 10
      > sms'ów głównie rano i między 20 a 24. Poza tym gada około 15 min. dziennie
      > (a ze mną z 1 min.) W sms'ach nic do tej pory nie znalazłam, co by mi dało
      > 100% pewności, że mnie zdradził, ale może kasuje te najbardziej pikantne.

      Jeśli tak wygląda podsumowanie 5 lat twoich zabiegów detektywistycznych, to
      albo facet jest mistrzem kamuflażu, albo cała afera istnieje wyłącznie w twojej
      wyobraźni.

      > Wiem, że najlepiej byłoby gdybym go zapytała wprost, ale nie chcę tego robić,
      > bo:
      > 1. wyda się, że jestem drugi detektyw Rutkowski i szperam mu w rachunkach i
      > telefonie,

      Co automatycznie oznacza, że od 5 lat w ogóle nie masz do niego zaufania.
      Gdybym dowiedział się czegoś takiego od swojej połowicy, już nastęnego dnia nie
      bylibyśmy razem. Zresztą, już po kilku awanturach nt. domniemanej zdrady dałbym
      jej kopa w dupę (bo gdyby zdrada była faktem, to bym się przyznał - w końcu
      skoro zdradzam, to znaczy, że mi nie zależy, więc mogę szczerze się przyznać).

      > 2. znam go długo i wiem, ze się wyprze, bo jest patologicznym kłamcą.

      Ciekawa logika. A pytasz go o jakiekolwiek kwestie, które was dotyczą? I co -
      wierzysz w szczerość odpowiedzi? A jeśli nie - to po co pytasz? I wreszcie - po
      co jesteś z człowiekiem, któremu nie ufasz, którego wręcz uważasz za
      patologicznego kłamcę?

      > Najgorsze jest to, ze wszystkie koleżanki uważają, ze jest on dla mnie dobry
      > i troszczy się o mnie. Nie mogę się nawet nikomu zwierzeć, bo jak próbowałam,
      > to każdy mówił: "No co ty - on!!!! Niemozliwe, przeciez on Cie kocha!!!"

      Oczywiście, bo przecież ty wiesz lepiej, prawda?

      > Więc mam pytanie dp facetów:
      > Czy ten drań mnie zdradza, czy to jest normalne koleżankę budzić i usypiać
      > sms'ami :)

      Naprawdę nie jestem w stanie odpowiedzieć. Ale wiem jedno - gdyby moja
      partnerka od 5 lat podejrzewałaby mnie o zdradę, to z przyjemnością bym ją
      zdradził. Jak mawiają "mądrości" ludowe - jak chłop nie wie, za co bije żonę,
      to ona wie, za co dostaje. Skoro ty i tak jesteś głęboko przekonana, że on cię
      zdradza, to niech tak wreszcie zrobi. Pomyśl sobie - co za ulga, nareszcie
      prawda będzie zgodna z twoimi wyobrażeniami.

      > Proszę o szczere odpowiedzi - z mostu się nie rzucę :) Co najwyżej poślę
      > gnoja do diabła (albo niech wraca do mamy).

      Rozumiem, że nie przewidujesz odpowiedzi "Nie, nie zdradza cię"? To po co
      pytasz?

      > Kulawa nie jestem (wręcz przeciwnie), głupia też nie (wbrew pozorom), więc
      > kogoś sobie znajdę, albo przerzucę się na kobiety :)))

      Jakoś w to wątpię. Od 5 lat zamęczasz się jego zdradą (rzeczywistą bądź
      rzekomą) i brak ci odwagi postawić sprawę na ostrzu noża. A teraz piszesz, że
      znajdziesz sobie innego. Już to widz, trele-morele.
      • grazynka18 Re: Pytanie do facetów 31.07.05, 01:37
        beton-stal napisał:

        >> Niewątpliwie jesteś cierpliwą osobą.
        > jej kopa w dupę (bo gdyby zdrada była faktem, to bym się przyznał - w końcu
        > skoro zdradzam, to znaczy, że mi nie zależy, więc mogę szczerze się przyznać).

        A skad te bzdury??? Wiele facetow ciagnie na boku i ukrywa przed swoja kobieta,
        bo mu z nia wygodnie
        • nom73 Re: Pytanie do facetów 31.07.05, 11:36
          grazynka18 napisała:

          > A skad te bzdury??? Wiele facetow ciagnie na boku i ukrywa przed swoja
          kobieta,
          >
          > bo mu z nia wygodnie

          Ale 5 lat? Przecież w końcu kochanka postawi ultimatum "albo ja albo koniec".
          :-)
          No chyba, że odpowiada jej rola tej "drugiej".
          • alfika Re: Pytanie do facetów 01.08.05, 13:53
            ale ktokolwiek naprawdę miałby ochotę flirtować z jedną osobą przez 5 lat?
            albo trwać w związku z jedną kobietą, a z drugą ciągnąć romans przez 5
            LAT???????

            o rany :))))))))))
            to znaczy wiem, to jest możliwe - ale, do cholery, w imię czego?????????
            • nom73 Re: Pytanie do facetów 01.08.05, 17:19
              alfika napisała:

              > ale ktokolwiek naprawdę miałby ochotę flirtować z jedną osobą przez 5 lat?
              > albo trwać w związku z jedną kobietą, a z drugą ciągnąć romans przez 5
              > LAT???????

              Tylko twardziel, to nie jest przygoda dla mięczaków. :-)

        • beton-stal do grazynki 31.07.05, 18:30
          grazynka18 napisała:

          > A skad te bzdury???

          A skąd te nerwy? Złość piękności szkodzi.

          > Wiele facetow ciagnie na boku i ukrywa przed swoja kobieta, bo mu z nia
          > wygodnie

          A zwróciłaś uwagę, że omawiamy przypadek, w którym zdradzana już się czegoś
          domyśla, a jej domysły sięgają 5 ostatnich lat?
          Kiedy dorośniesz, zrozumiesz, że to ma znaczenie.
    • czarnyaniolek Re: Pytanie do facetów 31.07.05, 11:36
      a co nazywasz zdradą? jaka jest Twoja definicja zdrady?

      opisałaś tylko strzępek waszych relacji.. więc moja odpowiedź będzie pewnie
      tylko jakąś bajeczką.. ale opowiem ją..

      skoro ciągle posądzasz go o zdradę.. nie ufasz mu.. on to czuje.. doskonale to
      zauważa.. i powoli odchodzi od Ciebie.. odpłaca Ci tym samym.. nie ufa Ci..
      woli porozmawiać z kimś, kto go rozumie.. kto go wysłucha..

      pewnie rozmawia z tą swoją koleżanką.. spotyka się z nią, by w miłym
      towarzystwie wypić wino czy obejrzeć film... ponieważ nie ma ochoty siedzieć z
      Tobą i patrzeć, jak naburmuszona tylko czekasz, aż się przyzna..

      i wcale nie musi iść z tamtą kobietą do łóżka.. to było by zbyt banalne.. on
      nawet tego nie chce.. jemu odpowiada balansowanie na granicy znajomości i
      flirtu.. ta nutka podniecenia.. wrażenie zdobywania.. trochę zakazanego..

      on potrzebuje zainteresowania.. zwrócenia na siebie uwagi.. normalnej rozmowy..
      ciepła.. od Ciebie tego nie otrzymuje (skoro ciągle go podejrzewasz o zdradę,
      to chcąc nie chcąc jesteś wobec niego nastawiona na "anty")..

      pewnie by Cię zostawił.. spróbował szczęścia gdzie indziej.. ale się boi..
      zranić Cię.. ale pewnie obecny związek jest "wygodny".. a może to zwykłe
      przyzwyczajenie.. a może on czeka, kiedy Ci przejdzie.. i zaczniesz go
      traktować jak partnera.. a nie wroga..

      czy to jest zdrada?.. psychiczna tak.. ale wina za to leży po stronie was
      obojga.. Ty go do tego prowokujesz.. on nie ma odwagi lub chęci Ci przerwać...

      mogę Ci obiecać, że kiedy przestaniesz go kontrolować, kiedy obdarzysz go
      zaufaniem i pokarzesz to, że mu ufasz.. kiedy zaakceptujesz jego prawo do
      posiadania znajomych.. znajomych kobiet... on do Ciebie wróci... psychicznie i
      fizycznie..

      w.
    • andy_b Re: Pytanie do facetów 31.07.05, 13:14
      Nie jest normalne, napewno. Generalnie Twój związek jest w kiepskim stanie. Ale
      Ci to chyba pasuje, skoro ładnych parę lat wytrzymujesz z tym podejrzeniem, nie?
    • fnoll wciągnij go w pikantny romans 31.07.05, 19:52
      twojego mężczyznę kręcą sms'y - jest komórkofetyszystą, najwyraźniej

      zainwestuj w nową komórkę i jako anonimowa wielbicielka ślij mu pikantne
      esemesy, puść wodze wyobraźni, poznaj go od kosmatej strony! wykorzystaj jego
      słabość, a wzmocni to wasz związek

      poznasz jego fantazje - niby przypadkiem realizuj je w realu

      po pewnym czasie twój facet nie będzie w stanie odróżnić rzeczywistości od
      esemesów, dostanie kompletnego jobla, oboje upojeni morzem szalonych orgazmów
      nawet nie zauważycie, jak się szczęśliwie razem zestarzejecie

      powodzenia!

      puknij mu pikantnego esemesa jako anonimowa wielbicielka...
    • moc_ca Re: Pytanie do facetów 31.07.05, 19:52
      Nie jestem facetem ale przyznam że Twoja niemoc i zagubienie napawa mnie
      smutkiem.Niepewność jest gorsza od pewności że jest źle, a Ty w niej trwasz.
      Trudno jednoznacznie ocenić jak jest naprawdę na podstawie tych kilku faktów
      które podajesz. Postaw sprawę jasno, zapytaj, sprawdź pytając równiez koleżankę
      o status ich znajomości choć może niewiele to zmieni, zapowiedz że będziesz
      kontrolować ich znajomość bo wydaje Ci się że są w związku.Nie ukrywaj że coś
      podejrzewasz, ułatwiasz im trwanie w zakłamaniu i matactwo.
      Najbardziej obawiam się że chcesz wierzyć że to tylko przyjaźń mimo że wiele
      wskazuje na romans.
      Zrób jednak wszystko żeby się upewnić co do wierności lub nie Twojego męża,
      później wybacz mu lub nie i rozstań lub nie ale ... nie żyj w ciągłych
      podejrzeniach i niepewności w stosunku do człowieka który w założeniach miał
      byc drugą połówką Twojego jabłka. To niszczy Ciebie, jego i Wasz związek.
      Życzę odwagi i zdecydowania w działaniu. :-)
    • hsirk a robisz mu loda ? nt 31.07.05, 19:55
    • j_ar Re: Pytanie do facetów 01.08.05, 15:56
      blue18 napisała:

      > Więc mam pytanie dp facetów:
      > Czy ten drań mnie zdradza,
      tak
      > czy to jest normalne koleżankę budzić
      tak
      > i usypiać
      tak
      > sms'ami :)
      tak
      >
      > Proszę o szczere odpowiedzi
      tak
    • geslaw50 Re: Pytanie do facetów 02.08.05, 15:52
      znajdź sobie mężczyznę dla którego bedziesz dniem i nocą. Czym szybciej to
      zrobisz tym lepiej. Wierz mi. A czy on zdradza, a jakie to ma znaczenie, on cię
      nie kocha bo ty jesteś mało szczesliwa i to wystarczy aby dać sobie spokój.
    • witch-witch Re: Pytanie do facetów 02.08.05, 22:18

      Nie jestem facetem czego nie zaluje lecz widzac twoj post postanowilam ci
      powiedziec,ze takie zachowanie meza nie jest n o r m a l n e! Tak nie wyglada
      ani przyjazn, ani flirt, lecz powazny romans. Ich oboje robi cie w konia. Na
      twoim miejscu porozmawialabym z ta kolezanka. Oby tylko. Problem jednak jest w
      tym,ze ty nie bardzo chcesz zdzierac zaslone i poznac prawde,lecz ludzic sie, ze
      to tylko niewinny flirt. Jego zachowanie jest wrecz skandaliczne!
      __________
    • solaris_38 Re: Pytanie do facetów 03.08.05, 02:20
      jak wiadac kobiety tez się odzywają ;)

      kobieto jestes uziwiąznaa w cakiem niezłym związku w któym brakuje ci tylko
      wierności męża ale nie za bardzo bo .. dawno coś byś zrobiła wiecej niż lekka
      kontrola

      nie zostawił cię ani jej wiec facet nie jest w porządku ale tak naprawde mało
      znam ludzi w porzadku (baaaardzo ;) )
      a ty jesteś mocniej z nim związana niż sądzisz

      tolerowac zdradę o której tak naprawdę WIESZ to duży kaliber wewnętrznego
      zranienia na kóre się godzisz co jest równie nie w porządku jak jego
      zachowanie
      oboje chowacie głowew piasku
      on zachowuje pozory i robi jak mu wygodnie
      a ty ... także

      najlepsze sa konkretne scenariusze
      albo to zaakceptuj i stan się mu jeszcze bardziej niezbędna i pomocna bo on
      to widac ceni a w koncu kiedyś ją biedną druga zostawi pewnie prędzej niż
      ciebie JESLI bedziesz dobrym ciekawym partnerem (opcja manipulacyjna która na
      razie preferujesz)

      albo przygotuj sie na długie bolesne rozchodzenie które bedzie cię zdumiewac
      na kazdym kroku i otworzyn pusek pandory ... wiele
      bo na razie to kompletnie emocjonalnie nie ejsteś gotowa na wasze rozstanie
      choć cos tam powarkujesz o odstawieniu go (wersja rewolucyjna)

      albo pogadaj z nim uczciwie i daj mu ultimatum - a nuż się uda i tamtą zostawi
      (wersja hazardowa cokolwiek)

      masz do wyboru jeszcze wiele opcji

      i nie ma co pytac mężczyzn
      tylko swojego serca czy ten styl zycia ci pasuej czy tez gotowa jesteś do
      zmian

      ale wtedy

      wtedy to już nie ma scenariusza

      jest trudne wyzwanie



    • gatogato Re: Pytanie do facetów 04.08.05, 14:36
      blue18 napisała:

      > Więc mam pytanie dp facetów:
      > Czy ten drań mnie zdradza, czy to jest normalne koleżankę budzić i usypiać
      > sms'ami :)

      Wygląda na to, że Cie zdradza, a na pewno wciąż mysli o tamtej.

      > Proszę o szczere odpowiedzi - z mostu się nie rzucę :) Co najwyżej poślę
      gnoja
      > do
      > diabła (albo niech wraca do mamy).

      To chyba najlepsze rozwiązanie.


    • tanczacyzwilkami Re: Pytanie do facetów 04.08.05, 14:47
      no może powtórze frazesy mówiąc ,że na kłamstwie się nic nie zbuduje
      ale to szczera prawda

      ja myslę,że to wykracza poza zwykłe koleżeństwo
      • pacio Re: Pytanie do facetów 05.08.05, 10:55
        Tobie ten stan rzeczy odpowiada, słuchasz sie koleżanek, to raczej nie jestes mądra
        spakowac walizki niech wraca do mamy
    • lune Re: Pytanie do facetów 05.08.05, 11:25
      Nie jestem facetem :)

      Ale po przeczytaniu Twojego postu zadaje sobie pytanie : czy Ty sie uzaleznilas
      od tego czlowieka ???

      - od 5 lat trwa miedzy wami napiecie poniewaz podejrzewasz go o flirt / zdrade
      - ponizasz sie do prowadzenia 'dzialan sledczych' choc nie ma to zadnego sensu
      bo 'on sie wyprze'

      Co jest takiego dobrego w zwiazku z patologicznym klamca /tak napisalas/
      - ze rekompensuje ci ta udreke ??? czy lubisz byc meczennica ???
      Powyzsze pytanie dotyczy tez twojego partnera. Dlaczego trwa w zwiazku z Toba ?
      Zastanow sie nad tym.

      Nie rozmawialabym z 'kolezanka' /do ktorej wysyla sms-y/. To moim zdaniem
      najgorszy pomysl. Rodem z serialu ;) Szukasz potwierdzenia ? Oczekujesz
      szczerosci ? A gdy uslyszysz ze to - takie tam - niewinne pogaduszki - to Cie
      uspokoi ???

      Chyba powinniscie sie rozstac - moze na pewien czas ? Pozyc osobno ... bo
      wyglada mi na to ze Wasz zwiazek ciut sie wypalil. Moze rozstanie
      zadziala 'odswiezajaco' - a moze okaze sie ze juz wcale nie chcecie do siebie
      wrocic ?

      Moim zdaniem - naleza Ci sie wakacje :) odpoczynek od sprawdzania bilingow,
      nasluchiwania sygnalu wiadomosci, 'robienia awantur' itd.

      Pozyj troche wlasnym zyciem i odzyj :)))

      pozdrawiam, lune



Pełna wersja