Facet, ktorego ojciec popelnil samobojstwo.

06.08.05, 04:50

Jestem zainteresowana facetem, ktorewgo poznalam na necie i z ktorym
kilkamy od 6 tygodni i czesto romzawiamy przez telefon, Historia jest banalna
nastepna netowa znajomosc ale ja naprawde lubie tego faceta.
MAMY podobne zaintersowania, pasje, poglady na zycie i swiat poza tym jak
rozmawiamy przez telefon dzialamy na siebie w sposob bardzo seksualny.
Wlasnie dzisiaj romzmawialismy o spotkaniu i bardzo tego chcemy ale on
ptzyznal mi sie, ze boi sie naszej relacji i dlatego tak dlugo zwlekal aby
zaproponowac spotkanie. On czeto popada w stany depresyjne ( jego ojciec sie
niedawno zabil a przed tem zdradzal matke z innym facetem ) ja tez sie boje
bo sama jestem po dramatycznych przejsciach jak np patrzenie jak moj ojciec
umieral w wieku 9 lat itp "rozrywki".
Nasze romowy sa bardzo intensywne i glebokie czesto tez sie smiejemy a do
tego w powietrzu unosi sie jakas erotyczna energia. Jka postepowac z takim
gosciem jak go nie przestraszyc? i jak pokonac wlasne obawy. Tyle razy mialam
zlamane serce, ze teraz boje sie zranienia.
    • moc_ca Re: Facet, ktorego ojciec popelnil samobojstwo. 06.08.05, 09:56
      martyna14 napisała:

      >
      > Jestem zainteresowana facetem, ktorewgo poznalam na necie i z ktorym
      > kilkamy od 6 tygodni i czesto romzawiamy przez telefon, Historia jest banalna
      > nastepna netowa znajomosc ale ja naprawde lubie tego faceta.
      > MAMY podobne zaintersowania, pasje, poglady na zycie i swiat poza tym jak
      > rozmawiamy przez telefon dzialamy na siebie w sposob bardzo seksualny.
      > Wlasnie dzisiaj romzmawialismy o spotkaniu i bardzo tego chcemy ale on
      > ptzyznal mi sie, ze boi sie naszej relacji i dlatego tak dlugo zwlekal aby
      > zaproponowac spotkanie. On czeto popada w stany depresyjne ( jego ojciec sie
      > niedawno zabil a przed tem zdradzal matke z innym facetem ) ja tez sie boje
      > bo sama jestem po dramatycznych przejsciach jak np patrzenie jak moj ojciec
      > umieral w wieku 9 lat itp "rozrywki".
      > Nasze romowy sa bardzo intensywne i glebokie czesto tez sie smiejemy a do
      > tego w powietrzu unosi sie jakas erotyczna energia. Jka postepowac z takim
      > gosciem jak go nie przestraszyc? i jak pokonac wlasne obawy. Tyle razy mialam
      > zlamane serce, ze teraz boje sie zranienia.

      Znowu ktoś z okienkiem w łazience???!!!
      Sam problem jest fajny bo ta śmierć w wieku 9 lat ..., ten facet biseksualny,
      tatuś-samobój i jego obciążony genetycznie syn parujący erotyzmem... hmmmm ....
      tylko czy wszyscy zechcą się tu bawić w roztrząsanie poraz n-ty teoretycznego
      zdarzenia bez "murzynka" i "wiewióra"?
      Lepiej coś na wesoło, conie?
      • tysprowda Re: Facet, ktorego ojciec popelnil samobojstwo. 06.08.05, 11:50
        moc_ca napisała:

        Kazda Twoja wypowiedz kobito wskazuje na to ze serca za grosz nie masz
        Skad w Tobie tyle niezyczliwosci do ludzi???
        • hieroglif1 Re: Facet, ktorego ojciec popelnil samobojstwo. 06.08.05, 12:03
          bo to nienaturalna sytuacja.
        • moc_ca Re: Facet, ktorego ojciec popelnil samobojstwo. 06.08.05, 12:59
          tysprowda napisał:


          > Kazda Twoja wypowiedz kobito wskazuje na to ze serca za grosz nie masz
          > Skad w Tobie tyle niezyczliwosci do ludzi???

          Wiele mówi Twój wpis przebierańcze. Ilekroć zakladasz wątek wypisując tu
          brednie (z nadzieją ze znowu nas nabierzesz żeby potem wyzwać od "bandy
          idiotów") wczesniej ukrywszy swoją brzydką buzię pod nowym nickiem
          np.zdradzona57 lub mariola19 a ja napiszę grzecznie i z uśmiechem że masz
          okienko w łazience - ty zakładasz kolejne konto zza krzaka tylko po to żeby
          napisać że jestem zła i nie mam serca choc są inne wpisy ostrzejsze niż mój,
          że też ci się tak chce?! :-)))
          Dobry papierek lakmusowy na takie kwaśne substancje jak ty.
          Pisz pod znanym nickiem i tak wszyscy wiedzą kim jesteś.
      • martyna14 Re: Facet, ktorego ojciec popelnil samobojstwo. 06.08.05, 17:48

        No tak chyba Woody Allen moglby nakrecic z tej histori jakijs film. Mozna sie
        powsmiac pewnie lepiej brac tagedie na wesolo . Dodam jeszcze, ze to nie jest
        koniec tego zpalatania ale juz nie chce nic dodawac ani mieszac.
      • martyna14 Re: Facet, ktorego ojciec popelnil samobojstwo. 06.08.05, 17:54

        Jakiego teoretycznego? Chcaialbym zeby to byla tylko bajka a ojciec mojego
        faceta nie zabilby sie. Chcialabym aby moj ojciec zyl, a ja nie konczyla
        wlasnie nieudanego malzenstwa ale coz zycie jest nieprzewidywalne.
    • witch-witch Re: Grzybiarka! 06.08.05, 15:33
      octopussy napisała:

      > Jak myslicie jaki to zawod ?????


      Taka co zbiera grzybki w lesie...Cudowny zawód!:)))
      __________
    • witch-witch Re: Facet, ktorego ojciec popelnil samobojstwo. 06.08.05, 15:37
      Jka postepowac z takim
      gosciem jak go nie przestraszyc? i jak pokonac wlasne obawy

      ..............
      Nie myśl tyle o jego ojcu i przeżyciach, każdy człowiek ma jakieś problemy
      bardziej lub mniej dramatyczne. Na poczatku każdej znajomości bądź raczej
      nastawiona "na"ostrożnie ze swoimi ucuciami, bo z tego wynika,że masz tendencje
      do niedszczęsnych relacji z meżczyznami i to już dużo mówi o tobie.Bądź sobą i
      traktuj go spokojnie ale z zainteresowaniem wykazywanym w subtelny sposób.
      Prawdziwa miłość rodzi się powoli. Masz więc dużo czasu.....
      • martyna14 Re: Facet, ktorego ojciec popelnil samobojstwo. 06.08.05, 17:51
        Nie myśl tyle o jego ojcu i przeżyciach, każdy człowiek ma jakieś problemy
        bardziej lub mniej dramatyczne. Na poczatku każdej znajomości bądź raczej
        nastawiona "na"ostrożnie ze swoimi ucuciami, bo z tego wynika,że masz tendencje
        do niedszczęsnych relacji z meżczyznami i to już dużo mówi o tobie.Bądź sobą i
        traktuj go spokojnie ale z zainteresowaniem wykazywanym w subtelny sposób.
        Prawdziwa miłość rodzi się powoli. Masz więc dużo czasu.....

        No wlasnie mam takia karme albo los. Probuje tak sie zachowywac i nie robic
        sobie zadnych nadziei z mysla co bedzie to bedzie.Czasami jest trudno bo ten
        facet to moja pokrewna dusza ale co bedzie to bedzie
Pełna wersja